Jak wyrwać się z pesymizmu? (Podnoszące na duchu triki!)

25 Listopada 2015

Pesymiści nie mają łatwego życia. Ale dobra wiadomość jest taka, że czarnowidztwo można przekuć w pokrzepiający optymizm.

pesymizm

By sprawdzić, czy jesteś pesymistką, wystarczy przeprowadzić znany na cały świat test z postrzeganiem szklanki. Jeśli jest w niej trochę wody, szklanka jest do połowy pełna czy pusta? Optymista odpowie, że pełna. Pesymista, że pusta.

Pesymizm jest postawą wyrażającą się w skłonności do dostrzegania tylko ujemnych stron życia i uprawiania czarnowidztwa na zasadzie: i tak się nie uda. Pesymista negatywnie ocenia rzeczywistość, a przyszłość widzi w ciemnych barwach. Żyje w napięciu, trudno mu się zrelaksować, byle drobnostka potrafi wytrącić go z równowagi. Nie wierzy w siebie; nierzadko uważa, że nie warto zabierać się do działania, bo przecież i tak nic z tego nie będzie.

Trudno się żyje w ten sposób. Pesymista zatruwa życie i sobie, i innym. Potwierdzili to naukowcy, którzy dowiedli, że optymiści są zdrowsi, szczęśliwsi, osiągają więcej sukcesów od pesymistów, a nawet żyją w szczęśliwszych małżeństwach i lepiej zarabiają. Postawa pesymistyczna sprzyja demencji. Zdaniem uczonych pesymizm to specyficzny mechanizm obronny: gdy twoje oczekiwania są nieduże, nie przeżyjesz rozczarowania, gdyby coś poszło nie tak. Jest jednak dobra wiadomość: zdaniem badaczy nikt nie jest skazany na uprawianie czarnowidztwa do końca życia. Dr Suzanne Segerstrom z Uniwersytetu Kentucky jest przekonana, że optymizmu można się nauczyć!

Nie próbuj na siłę być szczęśliwa

Dr Segerstrom wraz z grupą badaczy przeprowadziła ciekawy eksperyment: poprosiła grupę ochotników, aby spróbowała poprawić sobie humor poprzez słuchanie wpływającej kojąco na umysł muzyki klasycznej. Druga grupa badanych miała po prostu wysłuchać symfonii, ale naukowcy nie powiedzieli im, że robią to dla poprawy nastroju. Okazało się, że ci, którym narzucono, że muzyka ma im pomóc, wcale nie poczuli się lepiej. Natomiast grupa badanych, która po prostu relaksowała się, słuchając pięknego koncertu, odnotowała polepszenie samopoczucia.

Wnioski? Nie da się nikogo uszczęśliwić na siłę. To fakt. Można natomiast spróbować zaangażować się w to, co robisz – i zdaniem dr Suzanne Segerstrom to znacznie lepsza taktyka. Bo gdy angażujesz się w coś na sto procent, przestajesz rozmyślać i zadręczać się pytaniem, czy się uda. Gdy pesymista myśli zbyt dużo, dochodzi do wniosku, że ma kiepski dzień, kiepskie życie i w ogóle jest kiepską osobą. Chodzi o to, by zająć czymś pesymistyczne myśli. Dr Segerstrom radzi, by wypełnić dzień ciekawymi zajęciami. Zapisz się na jogę czy zumbę, słuchaj muzyki, czytaj, rozmawiaj z przyjaciółmi.

Strony

Komentarze (5)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

ewiemxxxxx
(Ocena: 5)
2015-11-26 00:57:28

re: Jak wyrwać się z pesymizmu? (Podnoszące na duchu triki!)

Ewłasnie wpadlam na pomysl prezentu dla mojej pesymistycznej kolezanki:D napisze w nitese jej zalety, zalacze optymistyczne historie i napisze zakazane slowa:D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-25 10:02:23

re: Jak wyrwać się z pesymizmu? (Podnoszące na duchu triki!)

fajny artykuł, mam z tym problem, mój pesymizm odziedziczyłam z domu, w gruncie rzeczy jestem pozytywna i pełna nadziei ale mój wyuczony pesymista jest silniejszy od wrodzonego optymisty i tak ze sobą walczą. Chciała bym pewnego dnia przestać myśleć negatywnie, obawiać się ludzi i zakładać najgorsze. Wierze że mi się uda :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-25 13:06:55

Och jak ja cię rozumiem. Z natury jestem optymistką. Natomiast moja rodzicielka widzi widzi zawsze najgorsze scenariusze. Potrafiła np. przed moją obroną mgr puszczać teksty typu że to jeszcze nie wiadomo czy ja na pewno skończę te studia... albo że skoro ślubu jeszcze nie wzięłam (3,5 roku jestem z chłopakiem i mam 24 lata) to już ze mnie stara panna. Po prostu zażenowanie 100%

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-25 15:26:31

o rany ja tak przed aplikacja slyszalam ze nie zdam bo jestem glupia.. z reszta czego sie nie chwyce rodziciele od razu zaczynaja swoja gadke.. a tłumaczenia ze mi to nie pomaga nic nie daja, zawsze cos ze mn jest nie tak :) nie slucham im go..wno o mnie wiedza. jeszcze im pokaze :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-25 20:14:05

No moja potrafi tak prawić na KAŻDY temat. Na szczęście, na wielu innych płaszczyznach jest w porządku, ale każdą wypowiedź trzeba przepuszczać przez sito "znowu pierdzieli, bo może". A najgorzej jak coś się sprawdzi, no wtedy to już mało z siebie nie wyjdzie jak to ona mówiła, jak wiedziała. No, cóż jak się przewiduje czarny scenariusz dla wszystkiego, to raz na 1000 się trafia...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1