Jak sobie radzić ze stresem podczas sesji?

08 Czerwca 2009

Podobno są najgorszym doradcą. Potrafią sparaliżować i sprawić, że nie wiemy, co ze sobą zrobić. Stres i nerwy towarzyszą nam przez całe życie – posłuchaj, jak skutecznie je zwalczać.

Jak sobie radzić ze stresem podczas sesji?

Stresu praktycznie nie da się uniknąć. Oczywiście, każda z nas radzi sobie z nim w inny sposób i jest na niego mniej lub bardziej podatna. Niestety, nawet gdy jesteśmy odporne jak skały na stresujące i przykre sytuacje, są takie chwile, kiedy trudno jest nam zachować spokój.

Wiele z nas odczuwa stres zwłaszcza teraz, w związku z końcem roku szkolnego, sesją na studiach czy maturami. Wpadanie w popłoch i uleganie nerwom jest jednak bardzo niedobre i choć stresu nie da się całkowicie wyeliminować, to jego obecność w naszym życiu można zminimalizować – tak, żeby nie przeszkadzał nam w ważnych momentach. Jak zatem sobie z nim radzić?

Dobrą metodą na stres jest… sen. Kiedy zbliża ci się ważny egzamin, a z nerwów boli cię żołądek, powinnaś spróbować usnąć. Oczywiście, w nerwowych sytuacjach trudno jest choćby zmrużyć oko, ale warto postarać się zasnąć, choćby za wszelką cenę. Po pierwsze, człowiek się wtedy odpręża i nie myśli o tym, co go czeka. Po drugie, jego organizm następnego dnia jest wypoczęty i ma siłę, aby radzić sobie ze stresem. Jeśli masz problem z uśnięciem, warto dla własnego zdrowia sięgnąć np. po szklankę mleka, która ułatwia zasypianie. Nie polecamy nadużywać pigułek nasennych – ich efekt może być zupełnie odwrotny. Dlatego, gdy czujesz nadchodzący stres, po prostu się prześpij – to naprawdę dobry sposób na ukojenie nerwów.

Postaraj się nie wpadać w panikę. To typowy przedegzaminacyjny symptom, kiedy na pięć minut przed wejściem do sali wydaje ci się, że nic nie wiesz, a wszyscy wokół ciebie są świetnie przygotowani. Pomyśl, że większość ma takie same odczucia. Nie ma większego sensu pośpieszne zapisywanie wzorów, dat i definicji na ręce. Nie zapamiętasz już nic, a to, co już wiesz, może ci się dodatkowo pomieszać. Postaraj się odprężyć, posłuchać muzyki czy nawet wymienić z kimś bliskim kilka SMS-ów. Wszystko jest lepsze niż powtarzanie: „Nic nie umiem!”

Jeśli stresująca sytuacja wiąże się z jakąś konkretną datą w przyszłości (np. za dwa miesiące i dwa dni masz megaważną rozmowę o pracę), już teraz możesz zacząć wyładowywać emocje. Dobrym sposobem jest aktywność fizyczna. Sport, ruch, świeże powietrze są sprawdzone i skuteczne, dlatego postaraj się wygospodarować choćby dwa wieczory w tygodniu na jazdę na rowerze, aerobik czy dłuższy spacer. Nie od dziś wiadomo, że sport to zdrowie i to on wpływa na nasze samopoczucie, wygląd, kondycję – nie tylko fizyczną, ale również psychiczną. Sport to również większa pewność siebie, a dzięki niej łatwiej sobie poradzisz ze stresującą sytuacją.

W twoim życiu wydarzyła się tragedia i nie dajesz sobie rady z nerwami? Być może będzie ci potrzebna pomoc farmakologiczna. Na rynku jest wiele produktów ziołowych, które pozwalają się odprężyć i uspokoić. Te najlepsze zawierają walerianę, która pomaga odzyskać równowagę. Wciąż bardzo skuteczne są Nervosol czy Persen Forte. Oczywiście, przed zakupem leków (dostępne są bez recepty), zasięgnij porady farmaceuty – to on powinien po rozmowie z tobą zaproponować odpowiedni dla twojej kondycji psychicznej i wieku (!) preparat. Zawsze możesz udać się do lekarza, który w sytuacjach kryzysowych przepisze ci silniejszy lek na nerwy, ale takich preparatów lepiej nie nadużywać.

Wciąż bardzo dobre są domowe sposoby na odprężenie. Bo to właśnie relaks pozwala lekko się odstresować. Czy masz jakąś ulubioną, spokojną piosenkę, która potrafi tobą zawładnąć? Może to właśnie przed stresującą sytuacją (albo w trakcie jej trwania) warto słuchać tej melodii non stop przez cały wieczór? Równie dobra jest niezawodna książka, która (choćby pobieżnie) pozwala przenieść myśli dalej od stresującego wydarzenia. Innym sposobem na stres jest relaksująca kąpiel czy… świece i olejki eteryczne. Mają działanie odprężające, a poza tym pozwalają… usnąć.

W stresującej sytuacji trudno jest zachować równowagę i trzeźwość umysłu. człowiek potrafi robić bardzo niedobre rzeczy pod wpływem nerwów, które nie pomagają mu gładko przebrnąć przez dane wydarzenie. Warto jednak postarać się oddychać głęboko i być pewnym siebie. Najczęściej po fakcie okazuje się, że nerwy były zupełnie nieadekwatne do sytuacji i niewskazane, bo przecież nie stało się nic wielkiego. Jasne, że ból brzucha czy głowy mogą sparaliżować i osłabić nawet najbardziej twardą osobę. Warto wtedy uspokoić się tym bardziej, że stres prowadzi do wielu przewlekłych chorób – m. in. nerwicy, wrzodów czy zespołu jelita nadwrażliwego. Niestety, trudno z tych dolegliwości jest się potem leczyć, a konsekwencje mogą być bardzo ciężkie dla zdrowia.

Dlatego następnym razem, gdy znajdziesz się w kryzysowej sytuacji, postaraj się nie wpadać w pasję i nie stresować się. Zwłaszcza teraz, gdy idą egzaminy i poprawki, zachowaj trzeźwość umysłu i przekonaj samą siebie, że jesteś świetnie przygotowaną, przebojową dziewczyną, której nic nie jest straszne. Powtarzanie tego jak mantrę naprawdę daje świetnie efekty.

Ewa Podsiadły

Zobacz także:

Wąskie jeansy są niezdrowe!

Problem brzmi abstrakcyjnie, jednak patrząc na panującą modę i wsłuchując się w komentarze lekarzy, nabiera realnych kształtów.

Zaburzenia odżywiania grosze niż anoreksja

Media od kilku lat ostrzegają przed anoreksją, naświetlają problem bulimii, uczulają na zachowania mogące prowadzić do otyłości. Niestety, rzadko kiedy mówi się o innych, mniej popularnych zaburzeniach jedzenia, których objawy być może nie są tak spektakularne, a odsetek śmiertelności tak wysoki, jednak skutki - równie niebezpieczne.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (106)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-11 18:07:50

re: Jak sobie radzić ze stresem podczas sesji?

Miewałam duże huśtawki nastrojów. Czasem nawet w ciagu jednego dnia potrafiłam poczuć się świetnie, a potem tragicznie. Nie wiedziałam kompletnie czym to jest spowodowane. Szukając sposobów na rozwiązanie tego problemu trafiłam na stronę moc-energii .pl gdzie zamówiłam oczyszczanie energetyczne. Już kilka dni po rytuale zaczęło być lepiej. Teraz czuję się dobrze przez większość czasu, zauważyłam że trudniej niż kiedyś jest mnie zdenerwować. Tak więc czasem nasze problemy tkwią w psychice, negatywnej energii która płynie przez nasze ciało i nie daje nam cieszyć się życiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-02 13:31:41

ja poprostu kupuje w aptece leki an uspokojenie i je biorę bo inaczej sie nie potrafię uspokoić a jak się nie uspokoję to serce mnie tak boli ... albo jakby kuje że już pare razy wylądowalam na izbe przyjęć tyle że każdy mi gada że nic mi nie jest że przez nerwy. Tabletki=spokój i zamulenie-życie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-06-22 23:36:00

ale ta strona jest beznadziejna nie czytajcie tego chłamu!!!!! administrator chyba jest pijany! a wy małolaty do nauki!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-06-22 23:36:00

ale ta strona jest beznadziejna nie czytajcie tego chłamu!!!!! administrator chyba jest pijany! a wy małolaty do nauki!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-06-21 18:28:00

pol litra i do przodu..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-06-16 13:32:00

jutro egzamin z pediatrii. Co to bedzie???? ajjjj

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-06-11 20:49:00

[quote="edzia118"][quote][b]Dirayka[/b] [quote][b]Gosc[/b] [quote][b]Aimee[/b] [quote][b]Gosc[/b] Gość 2009-06-08 07:33 a ja w tym smestrze luzik:D tylko 3 egzamy za to poprzedni byl masakra dosc ze 8 egzamow to na dodatek najtrudniejszy na calym roku... do tej pory 2/3 roku ma nie zaliczony ten przedmiot... a ja z opanowaniem podeszlam do tego i jest zaliczony LooooL nie przesadzaj, ja mam po 20 zaliczen/egzaminow na sesji i jakos zaliczam 4 rok teraz...[/quote] 20? Ciekawostka... Cos mi sie wydaje, ze podkoloryzowałas to troche :/ Ja mam 5 a w tym 3 roczne... najbardziej sie boje filozofii i etnologii. Masakra... Jak to przezyje ( zwlaszcza filozofie, bo nienawidze tego przedmiotu) to juz mi nic nie bedzie na swiecie straszne. Najgorsze jest to, ze w tym semestrze wszystkie egzaminy mam ustne... chyba sie wykoncze z nerwów. [/quote] coś mi się wydaje, że nie może być więcej niż 8 egzaminów na semestr:D a na 4 roku to na pewno nie:P ale cieszę się, że jesteś takim robotem i dajesz radę z 20 egzaminami:D <zapewne ustnymi:P>[/quote] Nic nie przesadzam, studiuję mechanikę, na 1wszym najłatwiejszym semestrze miałam 17 przedmiotów (egzaminy albo zaliczenia z oceną - u nas nie ma zaliczeń na tzw 'zal'), najgorzej było chyba na 5tym semestrze, keidy było 24 przedmioty. No i nie mamy żadnych zerówek, wszystko zalicza się w tydzień przedsesyjny, a egzaminy w sesji - zazwyczaj od 3-5 ich jest. Choć zdarza się i tak, że mam dwa egzaminy o tej samej godzinie, bo wykładowca stwierdził, że są na tyle trudne, że nie da się zdać dwóch naraz, więc i tak z jednego trzeba zrezygnować :/ Jak ktoś nie wierzy w ilość, mogę zeskanować moją kartę zaliczeń.... [/quote] To prawda. U mnie też może być maksymalnie 4 egzaminy, ale z reszty przedmiotów są tzw "zaliczenia z wykładów". W praktyce oznacza to, że jest 8-10 egzaminów, tylko niektóre inaczej się nazywają.[/quote] mam tak samo i tez studiuje kierunek techniczny-budownictwo- nie polecam, chyba ze nie lubisz imprez i lubisz zarwane noce nad projektami;(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-06-11 17:56:00

ja przed egzaminem robie sobie wieczór piękności:depilacja, maseczka, peeling, manicure, pedicure od razu czuje sie luźniej gdy jestem zadbana ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-06-11 11:39:00

olać to hehe nauka to nie wszystko

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-06-10 23:00:00

ja przed matura zamiast sie uczyc-spotykalam sie ze znajomymi,sluchalam ulubionnych utworow,ogladalam komedie...prezd rozdaniem arkuszy glewboko oddychalam,widzialam w myslach glowe mojego chlopaka i jego wierne kochane oczka;) i w miare mozliwosci patrzylam w okno...jak dostaalm arkusz to...stres odsszedl i pisalam i dalam z siebie wsyztsko!! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz