Jak nadgorliwe matki zepsuły współczesnych mężczyzn?

03 Kwietnia 2016

Współczesne kobiety nie najlepiej oceniają młodych mężczyzn. Zarzucają im zdziecinnienie i indolencję. Seksuolodzy alarmują: to nierzadko wina nadopiekuńczych matek i nieobecnych ojców.

jak wychować syna

Od paru lat media wieszczą kryzys męskości. Coraz więcej kobiet narzeka, że współcześni faceci nie spełniają ich oczekiwań. Co im zarzucamy? Przede wszystkim brak ambicji, lenistwo, opieszałość w działaniu, bierność, niedojrzałość. Wybitny amerykański psycholog prof. Philip Zimbardo w rozmowie z „Newsweekiem” opowiedział o przeprowadzonym przez niego i grupę uczonych badaniu internetowym, w którym wzięło udział ok. 20 tys. osób – głównie młodych mężczyzn. Jedną z najczęściej powtarzanych przez nich wypowiedzi było: „Jestem zagubiony w życiu, gdzieś dryfuję”.

Polecamy: Usunęła ciążę i zdradza, co czuła przed i po aborcji. Żałuje?

Ciekawe wnioski daje również duże międzynarodowe badanie „Facetologia” kanału History oraz koncernu A+E Networks, które przeprowadzono na 18 światowych rynkach. Badanie wykazało, że według ponad połowy Polaków współczesny świat nie jest już zdominowany przez mężczyzn. Dostrzegamy, że za pozycję społeczną nie odpowiada, jak niegdyś, jedynie płeć. Mężczyźni nie widzą problemu w tym, żeby partnerka zarabiała więcej od nich. Mało tego – przybywa mężczyzn, którzy w ogóle nie mają ochoty robić kariery i zadowalają się życiem u boku przedsiębiorczej, świetnie zorganizowanej kobiety. Prof. Zimbardo uważa, że określanie nas mianem „słabej płci” to nieporozumienie.

Lista zażaleń do współczesnych mężczyzn jest znacznie dłuższa. Kobiety skarżą się, że mężczyźni się rozleniwili: nie garną się do prac domowych, mają roszczeniowe podejście do życia, praktycznie w niczym nas nie wyręczają. Rzecz jasna, nie wszyscy, a jednak internautek żalących się na nieudolność i bierność partnerów jest mnóstwo. Gdzie leży przyczyna?

Epidemia Piotrusiów Panów

Źródła problemu są różne, ale na jedną przyczynę warto zwrócić szczególną uwagę. Chodzi o matki współczesnych mężczyzn. Opowiada o tym prof. Zbigniew Lew-Starowicz w rozmowie z Krystyną Romanowską („Lew-Starowicz o mężczyźnie”, wyd. Czerwone i Czarne 2012). Jego zdaniem to właśnie nadgorliwe matki zepsuły mężczyzn, co dotkliwie odczuwają współczesne kobiety. Wychowani w warunkach cieplarnianych, nierzadko pozbawieni męskich wzorców chłopcy coraz częściej nie są w stanie sprostać oczekiwaniom kobiet. Stąd, jak zauważa prof. Lew-Starowicz, epidemia Piotrusiów Panów.

Strony

Komentarze (15)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-17 18:40:45

re: Jak nadgorliwe matki zepsuły współczesnych mężczyzn?

Mój brat w pigułce i ojciec. Najlepsze jest że matka narzeka że babcie rozpieściła ojca a bacie narzeka, że matka rozpuściła wnuka!!! Ludzie widzą wady innych ale nie swoje, taka prawda. Mój brat ma prawie 27 lat, korzysta z karty kredytowej matki, kupiła mu mieszkanie ale nie kupił pralki tylko wozi pranie do nas i na Wielkanoc nie przywiózł babci na obiad bo spał do 14.00. Nawet nie zadzwonił przeprosić. Czekaliśmy z gośćmi 2 godziny. Mój ojciec ma pieniądze na nurkowanie w Egipcie, ale jak trzeba zrobić wigilię to babcia daje mu pieniądze na świąteczne jedzenie bo biedak nie pracuje od dwóch lat Choć ma dom nie wymeldował się od niej i ona do dziś wypełnia jego PITy , chodzi za niego do banku... Obie się zastanawiają i czepiają czemu nie mam chłopaka na stałe... Ha, dlaczego?! Bo nie chcę skończyć tak jak wy! Lepiej jest być samą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Janek2
(Ocena: 5)
2016-04-12 14:07:05

re: Jak nadgorliwe matki zepsuły współczesnych mężczyzn?

Jeśli tak samo jest w USA to znaczy że jest wszystko w porządku - czyli sprzedaliśmy się wszyscy... a najbardziej ci oburzeni...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Janek
(Ocena: 5)
2016-04-06 20:05:28

re: Jak nadgorliwe matki zepsuły współczesnych mężczyzn?

Zawsze powtarzam, że nie ma co uogolniac, ale... Zgodzę się z artykułem. Jednakże wśród dzisiejszych młodych dziewczyn też nie dzieje się ciekawie.. Przerażające są niektóre zachowania większości moich rówiesniczek (22 lata) i młodszych. Porażka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-06 20:03:10

re: Jak nadgorliwe matki zepsuły współczesnych mężczyzn?

świetny artykuł! mam taki przypadek w rodzinie. mama, babcia i niekiedy ciotka skakają nad 17-letnim synusiem do dzisiaj. A zaczyna to się zawsze niewinnie. Jest za mały, nie poradzi sobie, daj mu spokój ja zrobię - może i jest za mały, ale tylko do 7 r.ż. Tymczasem prawie pełnoletni chłopak nie posprząta sam swojego pokoju, nie naje się sam, bo ktoś musi przygotować i wiele wiele innych takiego typu sytuacji. Dodam, że ma on 2 braci, a ojciec nigdzie nie wyjechał za pracą. I tak właśnie matka obskakuje ich wszystkich. I dlatego to jest wina tylko nadopiekuńczych MATEK!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-03 20:59:50

re: Jak nadgorliwe matki zepsuły współczesnych mężczyzn?

Ostatnio doszlam do takich samych wniosków.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
)
(Ocena: 5)
2016-04-03 20:21:49

re: Jak nadgorliwe matki zepsuły współczesnych mężczyzn?

Niestety to prawda… Moi rówieśnicy dziwią się czemu szukam faceta starszego ode mnie, a no właśnie dlatego, że panowie w moim wieku to cały czas dzieci, które wołają mamusię kiedy skaleczą palec, albo kiedy jest 14, a obiadek stoi niegotowy… no i oczywiście brak własnego zdania, bo mama wie najlepiej, bo jest dobre dla synusia… Niestety matki powinny znać granice, a jeśli strasznie chcą mieć dziecko cały czas przy sobie, to może jest jeszcze czas na kolejne, a nie na traktowanie dorosłego mężczyzny jak dzieciaka i utwierdzania go, że powinno być zawsze tak jak on chce… a gdy dołączą do tego jeszcze babcie?! BÓJCIE SIĘ BOGA dziewczyny! Tragedia! Znam takiego jednego… jak mamusia nakrzyczy, albo nie da pieniędzy, to pojedzie od babci wziąć i się poskarżyć… paranoja. Cały świat tylko dla niego… Nic już takiego nie nauczy! Próbowałam 3 lata, zrezygnowałam, prasowanie majtek i robienie za taksówkę o 3 w nocy to nie moja bajka, o codziennym gotowaniu bez słowa dziękuję, bądź było smaczne, nie wspomnę, bo nawet na zmycie naczyń z jego strony nie mogłam liczyć. Przecież w domu wszystko to robi mama, to czemu nagle miałby to robić ON! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania
(Ocena: 5)
2016-04-03 19:04:29

re: Jak nadgorliwe matki zepsuły współczesnych mężczyzn?

miejskibarbarzynca.pl/blog/zmarnowane-pokolenie/ Ten facet pisze dokładnie o tym samym :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-03 15:56:10

re: Jak nadgorliwe matki zepsuły współczesnych mężczyzn?

Artykuł trafia w sedno. Na szczeście znam jeszcze trochę ogarniętych facetów, którzy dają mi nadzieję :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-03 14:35:45

re: Jak nadgorliwe matki zepsuły współczesnych mężczyzn?

Zgadzam sie . faceci to pipy... A kobiety przez to musza przejmowac ich role

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-03 11:20:41

re: Jak nadgorliwe matki zepsuły współczesnych mężczyzn?

Obecnie sposób wychowywania dziewczynek znacznie różni się od sposobu w jaki traktuje się chłopców. Ja (zresztą podobnie jak większość moich rówieśniczek a mam 25 lat) byłam wychowywana na zasadzie musisz być ambitna, zorganizowana. Musisz się uczyć żeby zdobyć wykształcenie a do tego oczywiście wszystkie obowiązki domowe. Od małego uczenie wielozadaniowości i organizacji czasu. Dlaczego? Argument mojej mamy - żebyś nigdy nie musiała być zależna od faceta, żebyś zawsze mogła się sama utrzymać i jeśli działoby się źle mogła po prostu odejść. Skąd taki podejście? Akurat u mnie w domu oboje rodzice pracowali, zarabiali podobnie, model rodziny partnerstwo a nie patriarchalizm. Ale każdy zna na pewno milion przypadków rodzin gdzie matka zrezygnowała z wykształcenia, pracy na rzecz wychowywania dzieci. Całkowite uzależnienie od męża, często kompletny brak szacunku z jego strony i brak możliwości zmiany na lepsze. Myślę, że po prostu każdy rodzic chciał dla swoich córek lepszego życia stąd wychowanie na "niezależną kobietę sukcesu". Co więc z chłopcami? Ich natomiast zaczęto wychowywać na życiowe ciapy -> bądź czuły, panuj nad agresją (bo niby dziewczynki wcale nie są agresywne, tak?), zostaw to bo mama to lepiej zrobi (w przypadku sprzątania czy gotowania). I dochodzimy do dorosłego życia i przykład na zasadzie studentów. Skończyłam studia techniczne, znaczna przewaga facetów. Moje obserwacje? Ilość facetów utrzymywanych przez rodziców - wszyscy, ilość facetów dorabiających - 0, dwóch posiadało stypendium naukowe. Ilość dziewczyn pracujących - wszystkie (praca dorywcza, udzielanie korepetycji etc.) Na koniec studiów usłyszałam od kolegi że we wszystkim jesteśmy lepsze więc oni nie próbują nawet rywalizować i do tego się nas boją. Dramat. I teraz pytanie jak to zmienić?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-03 13:47:01

To jest duży problem, bo kobiety eyemancypowały się, studiują, pracują, są często lepsze od mężczyzn, a oni czują się zagrożeni. Bo nie mają już nic. Kiedyś wyróżniali się siła i męskością, teraz to juz nikogo nie obchodzi, bo kobiety też są silne. Oni widzą, to, ze sa juz niepotrzebni i zamiast walczyc o swoją pozycje, wycofują sie i robi się plaga facetów-ciapów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Madlen
(Ocena: 5)
2016-04-03 14:22:38

jestem Twoją rówieśniczką, ja też mam 25 lat. "byłam wychowywana na zasadzie musisz być ambitna, zorganizowana. Musisz się uczyć żeby zdobyć wykształcenie a do tego oczywiście wszystkie obowiązki domowe. Od małego uczenie wielozadaniowości i organizacji czasu. Dlaczego? Argument mojej mamy - żebyś nigdy nie musiała być zależna od faceta, żebyś zawsze mogła się sama utrzymać i jeśli działoby się źle mogła po prostu odejść." - byłam dokładnie tak samo wychowywana i moja mama też zawsze mi to powtarzała. Wychodzi na to, że jesteśmy pokoleniem niezależnych kobiet sukcesu. Jestem za to wdzięczna moim rodzicom :-) Nie wiem jak teraz wychowuje się dzieci, ale chyba coraz bardziej zaciera się rola kobiety - kury domowej i mężczyzny - pana i władcy zarabiającego na rodzinę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz