Jak dogadać się z mamą pod jednym dachem? (Wskazówki NIE TYLKO DLA NASTOLATEK)

13 Sierpnia 2013

Warto porozumieć się z mamą, jeżeli wciąż mieszkacie razem. Jak zrobić to najlepiej?

I love mum

Z mamą wiąże nas szczególna relacja. Każda kobieta – również twoja matka – chce, aby jej córka była szczęśliwa i nie popełniła tych samych błędów co ona. Niestety, często wiąże się to z ingerowaniem w twoje sprawy, ograniczaniem wolności i źle pojętym matkowaniem. Twoja mama mogła nie zauważyć, że jesteś już dorosłą kobietą. Może się to negatywnie odbić na waszych relacjach, zwłaszcza jeśli jesteś już pełnoletnia i macie nieduże mieszkanie. Ty chcesz żyć po swojemu, ale mama na to nie pozwala. Co zrobić, aby się dogadać i zachować autonomię?

Zrozum punkt widzenia matki

To pierwsze, co musisz zrobić, jeśli zależy ci na dobrych kontaktach z mamą pod jednym dachem. Claudia Breitsprecher w książce `Matki i córki. Wzajemne relacje` zwraca uwagę, że każda matka chce, by jej córka miała jak najlepsze życie – a już na pewno lepsze od tego, jakie sama prowadziła. To może rodzić konflikty. Dlatego jest bardzo ważne, abyś uświadomiła sobie, co kieruje twoją mamą, gdy robi ci uwagi, mówi, co jest dla ciebie dobre, a co złe, wytyka ci błędy itp. Claudia Breitsprecher przyznaje, że to, co matka daje jako wyraz miłości, dla córki często staje się brzemieniem. Pamiętaj jednak, że matka chce ci przede wszystkim zapewnić bezpieczeństwo, a jeśli cię krytykuje, to dlatego, że pragnie, byś osiągnęła życiowy sukces.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (27)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

xyz
(Ocena: 5)
2015-12-11 19:22:03

re: Jak dogadać się z mamą pod jednym dachem? (Wskazówki NIE TYLKO DLA NASTOLATEK)

U mnie to się nie sprawdza. Chyba jedyne wyjście to wyprowadzka. Nie chciałam zostawiać mamy samej ale muszę pomyśleć też o dobru moim i męża oraz dziecka. Mama strzeliła focha po czym wyszła na fajka i popłakała się gdy tylko o tym wspomniałam, o przeprowadzce. Ale nasze relacje są coraz cięższe. Wtrąca się do wszystkiego, we wszystkim chce mieć rację i ostatnie zdanie. Dosłownie we wszystkim, np. kiedy powinnam podać mężowi obiad, kiedy dziecko położyć spać, na jako mam pomalować swoje włosy, tłumaczyć gdzie wychodzę za każdym razem, kiedy mam wyjść na spacer, nawet zaczęła mnie rozliczać z tego co kupiłam (po co kupiłam buty, a mój mąż niepotrzebnie kupił orzeszki i pieniądze wydał, dlaczego kupiliśmy dziecku zabawkę). Podkreślę że moja mama zatrzymuje swoje pieniądze dla siebie, my opłacamy wszystkie rachunki i robimy większe zakupy. Ciągle jestem przez nią krytykowana co odbija się na moim humorze, a chcę miło spędzać czas z dzieckiem. Jednak przytyki o źle powieszanym praniu (moich rzeczy), niesmakującym jedzeniu (gdyż nie lubi konkretnej przyprawy która innym smakuje) itp. męczy mnie. Macie dla mnie radę? Rozmowa o tym z mamą nie działa, tłumaczenie że nie jestem dzieckiem, a swoje chce wychowywać po swojemu, grochem o ścianę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-18 22:51:21

re: Jak dogadać się z mamą pod jednym dachem? (Wskazówki NIE TYLKO DLA NASTOLATEK)

ja miieszkam z rodzicami w jednym domu wraz z mezem powtarzam z moja mamą w rodzinnym domu to jest dramat jezeli któraś z was zamieszka z rodzicami to krzyż na plecy 0 zycia towarzyskiego,0 prywatności i mamusa ma zawsze racje teraz mam 28 lat 4 lata po slubie ja szukam mieszkania na wynajem bo nabawiłam sie nerwicy kocham rodziców ale czas dorosnąć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
załamana
(Ocena: 5)
2013-08-14 23:35:34

re: Jak dogadać się z mamą pod jednym dachem? (Wskazówki NIE TYLKO DLA NASTOLATEK)

haha, to co jest napisane w tym artykule to kompletne bzdury...z tego wynika że jesli nie chce sie byc w konfilkcie z mamą to trzeba sie jej słuchać...a co z córką? ona nie może mieć własnego zdania? najlepiej żeby matka traktowała własną córkę jak służącą wynieś,przynieś,pozamiataj to wtedy będzie zgoda w rodzinie...bzdury bzdury i jeszcze raz bzdury..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-14 17:07:17

re: Jak dogadać się z mamą pod jednym dachem? (Wskazówki NIE TYLKO DLA NASTOLATEK)

a mnie wkurza,ze cokolwiek zrobie w domu to zamiast podziekowan ciagle slysze,ze to za malo,a dlaczego niedokladnie,a ty nie umiesz tamtego i owego.az czlowiekowi rece opadaja.i wez sie z nia dogadaj.jak tylko zdemotywowac potrafi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nikola
(Ocena: 5)
2013-08-20 14:25:20

Mam tak samo ;/ koszmar...każdy ma prawo do własnego zdania,córka też,a ten artykuł to stek bzdur...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
hahaha
(Ocena: 5)
2013-08-14 14:28:08

re: Jak dogadać się z mamą pod jednym dachem? (Wskazówki NIE TYLKO DLA NASTOLATEK)

o nieee. moi tak do mnie mowia, ze przyjezdzam do domu jak do hotelu:D studiuje, i w domu jestem raz w miesiacu, no czasem czesciej, i chce w nim odpoczac a nie wejde do domu a oni mi juz rozkazy wydaja!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
A
(Ocena: 5)
2013-08-18 13:50:16

biedactwo .. może sięich pozbądź.. będziesz miała chatę wolną

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-14 11:31:34

re: Jak dogadać się z mamą pod jednym dachem? (Wskazówki NIE TYLKO DLA NASTOLATEK)

ja z moja nie moge wytrzymac. czepia sie o wszystko, nic jej nie pasuje, jak zaznie pic to nie moze skonczyc, wtedy nie wolno zwracac jej uwagi bo jest wielka awantura. jak dobrze pojdzie to jeszcze 2-3 miesiace i sie wyprowadze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-13 18:34:24

re: Jak dogadać się z mamą pod jednym dachem? (Wskazówki NIE TYLKO DLA NASTOLATEK)

ja mam przekochana i wyrozumiałą mame.. ale jak sie mieszka cale zycie pod jednym dachem tonie trudno o sprzeczki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ww
(Ocena: 5)
2013-08-13 17:19:10

re: Jak dogadać się z mamą pod jednym dachem? (Wskazówki NIE TYLKO DLA NASTOLATEK)

Ja Moją mamę kocham bardzo , lecz bywają kłótnie dosłownie o wszystko , że za często wychodzę , że wcale nie wychodzę , że mało sprzątam lub o to , że sie przemęczam co kolwiek bym nie zrobiła jej to nie odpowiada , mamy czasami poważe rozmowy z których wynika to , że wiem , że sie martwi i mnie kocha , że rozumi swoje błędy ja w tedy mówię jej co ja czuję możemy porozmawiać na wszystkie tematy i staramy się no ale niestety kłótnie są i tak kilka razy dziennie i cały czas sie wtrąca do mojego życia już sama nie wiem jak mamy to zmienić , być może jest tak dlatego , że obie mamy bardzo trudne i takie same charaktery :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-13 14:41:24

re: Jak dogadać się z mamą pod jednym dachem? (Wskazówki NIE TYLKO DLA NASTOLATEK)

a moja jest alkoholiczką i zakupoholiczką czyli o 9 rano wychodzi do miasta i kupuje wszystko co się da za pieniądze mojego ojca przychodzi o 17 i zaczyna chlać aż padnie kochana mamusia:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-13 16:49:38

Mój kolega ma podobnie.Jego mama pracuje do 15 bo jest nauczycielką. Potem od razu leci do Galerii .I siedzi tam do 20.Potem przez 2 godziny wraca do domu. W efekcie mówi synowi dobrano.POtem rano wychodzi o 8.I tyle ją ma w domu;(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-13 12:07:59

re: Jak dogadać się z mamą pod jednym dachem? (Wskazówki NIE TYLKO DLA NASTOLATEK)

Mnie i moja mame naszczescie dzieli wiele km. Zapraszam ja raz w roku do siebie. Biore wtedy wolne na tydzien,ale i tak pracuje. Niestety w mojej pracy nie da sie czasami wziasc wolnego. Idziemy na zakupy , muzeum, fajniejsze miejsca w miescie , restauracje ,pokazuje jej gdzie pracuje. Ale jak pojawo sie jakis facet chociazby kolega,partner w firmie to juz mnie o niego wypytuje. Takie chuba sa wszystkie mamy. Szczerze tego nie lubie. A zaczelo sie to juz chyba w gimnazjum koedy mnie sfatala z kolegami z klasy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
monia
(Ocena: 5)
2013-08-13 12:24:22

sfatała..? Błagam, jak nie jesteście pewne jakichś słów to sprawdźcie! Przecież to trwa kilka sekund a będziecie przynajmniej się wydawały elokwentne a nie głupawe!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-13 16:47:03

Przepraszam każdy chyba może popełnić błąd nie? Czasami tak bywa. Nie dacie mnie chyba za to do więzienia nie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-13 17:05:51

taki błąd? Byłaś pewna czy dobrze napisałaś? Jeśli tak, to może po prostu musisz troche popracowac nad ortografią. Nie piszę tego, żeby ci dopiec, tylko po to, żebyś w przyszłości sprawdzała słowa. Bo to wygląda naprawde okropnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz