O tym mówią teraz wszyscy: Hygge – duńska recepta na szczęście

06 Stycznia 2017

To słowo nie ma polskiego odpowiednika, ale kryje się za nim tajemnica niezwykłego podejścia do życia, które sprawia, że Duńczycy uchodzą za najszczęśliwszy naród świata. Może warto brać z nich przykład?

szczęście

Określenie „hygge” robi w ostatnim czasie zawrotną karierę, nic dziwnego, że prestiżowy słownik Collinsa uznał je za jedno ze „słów 2016 roku”, obok „Brexitu” czy „trumpizmu”. Zdaniem twórców znanej publikacji kryje się za nim praktyka tworzenia przyjemnego i przytulnego otoczenia, które wpływa na dobre samopoczucie.

Twórcy „hygge”, czyli Duńczycy, nie narzekają na samopoczucie, co udowadniają rozmaite badania i rankingi, m.in. publikowany przez ONZ World Happiness Report, który powstaje na podstawie danych z przeprowadzonego w 160 krajach sondażu Gallupa, uwzględniającego takie czynniki jak dobrobyt osobisty, edukacja, zatrudnienie czy dostęp do mediów. Dania po raz kolejny zajęła w nim pierwsze miejsce.

„W niespełna sześciomilionowym, dość homogenicznym kraju, panuje dobrobyt, państwo troszczy się o obywateli, a rozbieżności pomiędzy zarobkami nie są znaczące. Do tego dochodzi 37-godzinny tydzień pracy i 6 tygodni wakacji, co sprzyja wypracowaniu właściwego balansu pomiędzy pracą a życiem prywatnym (tzw. work-life balance)” – czytamy w „Polityce”. Dania ma świetnie rozwinięty system opieki społecznej, a służba zdrowia znajduje się na najwyższym światowym poziomie.

Taka rzeczywistość sprzyja hygge, czyli poczuciu szczęścia, ciepła i bliskości, które możemy odnaleźć w najzwyklejszych sytuacjach. „To sztuka stwarzania przyjemnej atmosfery, którą Duńczycy od lat praktykują na co dzień” – wyjaśnia w jednym z wywiadów Meik Wiking, dyrektor Instytutu Badań nad Szczęściem i autor głośnej książki „Hygge. Klucz do szczęścia”, pełnej ciekawych statystyk pokazujących, jak w praktyce wygląda duńskie podejście do życia.

Na przykład przeciętny mieszkaniec tego kraju spala rocznie średnio 6 kg wosku, bo palące się w mieszkaniu, a nawet biurze świece są bardzo ważnym atrybutem hygge. Duńczycy lubią też słodycze (każdy z nich zjada rocznie 8,2 kg łakoci, czyli ponad dwa razy więcej niż wynosi europejska średnia), a także kontakty z bliskimi osobami – 78 proc. przynajmniej raz w tygodniu spotyka się w gronie przyjaciół czy rodziny. Statystyczny mieszkaniec Danii jest członkiem czterech organizacji społecznych, np. klubów zrzeszających miłośników majsterkowania, gotowania, szydełkowania czy po prostu wspólnego spędzania czasu w określony sposób.

Strony

Komentarze (6)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-13 18:35:56

Od kiedy Dania jest homogenicznym krajem..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
dk
(Ocena: 5)
2017-01-06 16:15:37

Ze niby ile trwa zima? Pol roku? Nie, zima w Danii maks 2 tyg w roznych odstepach czasu po kilka dni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 15:58:26

Myślę, że nietrudno o bycie szczęśliwym w kraju o takim dobrobycie jak Dania, tam dba się o obywateli i człowiek nie musi bać się, że pewnego dnia zostanie na lodzie. Wydaje się, że hygge poprostu jest w Duńczykach, można próbować się tego nauczyć, tyle że żyjąc w Polsce jest z tym trudniej. Mam przyjemność studiować ten piękny język i Duńczycy z jakimi się stykam to bardzo pozytywni ludzie, z dystansem do życia. Oni poprostu tacy są :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 15:04:36

O, akurat mam wyjazd służbowy do Danii za miesiąc. Zobaczymy, zobaczymy ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-06 02:01:47

dostałam ta książkę na święta. nie polecam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-07 18:31:33

tĘ książkĘ.. to może słownik?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1