Gdybyś mogła cofnąć czas...

21 Września 2014

Czy jest coś, czego byśmy nie zrobiły, gdyby można cofnąć czas? Oczywiście – od błahostek po sytuacje, które wpłynęły na całe nasze życie.

lustro

Życie przeszłością jeszcze nikomu nie wyszło na dobre. Wystarczy wspomnieć o zazdrości wstecznej, o której szerzej piszemy tutaj. Rozpamiętywanie poprzednich związków obecnego partnera i porównywanie się do jego byłych dziewczyn może zaszkodzić nawet najtrwalszej relacji. Niestety, wiele z nas popełnia ten błąd. Ale to i tak nie wszystko. Są kobiety, które wciąż wspominają swoją przeszłość i nie mogą się pogodzić, że minęła bezpowrotnie. Niekiedy robiąc rozrachunek z minionymi latami, zdajemy sobie sprawę, że wiele spraw poszło nie tak. I zaczynamy żałować swoich decyzji. Okazuje się, że praktycznie każda z nas miałaby co zmienić albo naprawić, gdyby mogła cofnąć czas.

Pośpieszyły się

Polki zapytane, czego żałują najbardziej, najczęściej odnoszą się do sytuacji związanych z ich życiem uczuciowym. „Za młodo wyszłam za mąż. Teraz mam 43 lata i żałuję, bo moje życie mogło wyglądać całkiem inaczej. Głupia, szczenięca miłość to była i tyle” – wyznaje jedna z internautek. Podobnych wpisów na forach dyskusyjnych jest więcej. „Żałuję, ze wyszłam za mąż tak wcześnie. Znamy się niecałe dwa lata, od miesiąca jestem jego żoną. Kiedy ustaliliśmy datę ślubu, byłam zachwycona, wydawał mi się idealnym kandydatem na męża, kochałam go. A teraz? Zaczynam się zastanawiać, czy dobrze zrobiłam. Czasem myślę, że z byłymi byłoby mi lepiej…” – czytamy kolejny wpis na forum.

Strony

Komentarze (44)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Ada
(Ocena: 5)
2014-09-23 19:49:41

re: Gdybyś mogła cofnąć czas...

Gdybym mogła cofnąć czas zapewne wcześniej chciałabym odkryć projekt "Moda na Mazowsze" - teraz już robi się zimno, a jest tyle ciekawych miejsc, smaków do odkrycia w tym "tajemniczym" wbrew pozorom regionie! modanamazowsze.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ewaa
(Ocena: 5)
2014-09-23 00:45:54

re: Gdybyś mogła cofnąć czas...

Żałuję,że nie spotkałam się z pewnym anglikiem,którego poznałam w pracy... Do dziś o nim myślę chociaż wiem,że nic z tego by nie wyszło to jednak żałuję,że go wtedy wystawiłam:/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mimi
(Ocena: 4)
2014-09-22 23:19:36

re: Gdybyś mogła cofnąć czas...

czy jest to normalne bedac w dlugoletnim zwizku fantazjowac o innych mezczyznach? (tylko fantazjowac,nie odwazylabym sie zdradzic swojego partnera)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-23 00:14:10

Chyba samo fantazjowanie nie jest groźne. Nie każdy to robi, ale wydaje mi się, że zdecydowana większość. Z tym, że trzeba rozróżnić fantazje, które nic nie znaczą, od bardziej lub mniej świadomych potrzeb i pragnień. Jeśli wyobrażasz sobie czasem w łóżku jakiegoś przystojniaka, raz jednego, raz innego, ale poza tym nie myślisz o nich i nie zamieniłabyś swojego faceta na nich, to chyba nic się nie dzieje. Jeśli jednak myślisz często o kimś konkretnym, fantazjujesz nie tylko o seksie z kimś, ale też o związku, to już jest moim zdaniem jakiś rodzaj zdrady. Tak naprawdę, jeśli szczerze czujesz, że to są tylko takie małe fantazje erotyczne, których nie spełniłabyś gdybyś miała okazję (bo byś nie chciała, a nie, że ze strachu przed przyłapaniem), to jest ok. Jeśli z kolei powstrzymuje Cię tylko to, że Twój partner mógłby się dowiedzieć, to raczej go po prostu nie kochasz i jesteś z nim z jakiejś tam wygody i poczucia bezpieczeństwa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-22 17:04:12

re: Gdybyś mogła cofnąć czas...

A ja żałuje że nie spróbowałam być z chłopakiem który był moją wielką licealną miłością :( jestem teraz w innym związku, ale nie ma w niej tej pasji i namiętności jaka byłą w relacji z tym drugim chłopakiem. Przykre

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-23 00:16:34

Ja też to znam. Tylko raz w życiu czułam taki płomień, płomień, ale go nie wykorzystałam :) Późniejsze moje związki były już inne. Aktualny jest piękniejszy, dojrzalszy, szczerszy i z prawdziwą miłością, ale bez tego płomienia, który jest częstym towarzyszem nastoletnich zauroczeń :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-22 11:28:08

re: Gdybyś mogła cofnąć czas...

Ja żałuję, że nie przyłożyłam się do matury z biologii i nie dostałam na studia, które chciałam, Wybrałam inny kierunek, z początku wydawał mi się ciekawy, z perspektywą pracy w przyszłości, ale teraz... Nuda. Nauki jest dużo, a ja coraz częściej stwierdzam, że nie to chcę robić w życiu.. Poza tym ludzie... Niby fajni, można się dogadać, ale tylko na uczelni. Poza nią każdy ma swoje życie, nie ma wspólnych wyjść i imprez..W październiku będę na 3 roku, już za poźno, by rezygnować, zrobię licencjat i pomyślę, co dalej. Żałuję też, że nie wybrałam innego miasta do studiowania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-22 11:43:20

Widzisz, a ja się za to przyłożyłam do nauki z biologii, zarywałam noce, oglądałam filmy, chodziłam na kursy. Mało tego, miałam matury próbne w szkole co miesiąc a sama rozwiązałam sobie w domu wszystkie dotychczasowe arkusze. I co? 45 %. Z żadnego arkusza nie poszło mi tak słabo..... Nie wiem czemu. W każdym razie też nie poszłam tam gdzie chciałam i do tego zmarnowałam tyle czasu na naukę, która nic nie dała.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-22 20:23:17

hahah mam tak samo jak Anonim 11.43.20. też najwięcej czasu poświęciłam na maturę z biologii, próbne zdawałam bardzo dobrze, a potem na maturze 40%. nie warto się uczyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-22 21:53:34

Ja tak mam na egzaminach na studiach. Uczę się dniami i nocami, chodzę na zajęcia, wykłady, czytam i nie zaliczam.. A tacy co są sporadycznie na zajęciach i uczą się dzień przed albo wcale zdają w pierwszym terminie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
rock ballads
(Ocena: 5)
2014-09-27 11:25:32

jaaak? :D to ja bylam w liceum głąbem,nic sie nie uczyłam,a rozszerzona mature z biologi na 65 %. Matura to chyba kpina, jak tak

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania123
(Ocena: 5)
2014-09-21 23:27:25

re: Gdybyś mogła cofnąć czas...

Dziewczyny! Czy to ok byc w zwiazku i zastanawiac sie "co by bylo gdybym byla sama", "co by bylo gdybym miala innego chlopaka" itd ? Wy tez tak macie, czy moze gdy sie naprawde kocha nie zadaje sie sobie takich pytan?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-22 00:53:23

sama nie wiem,a mam ten sam problem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-22 02:16:08

Wydaje mi się, że każdy tak czasem ma. Samo zastanawianie się nie jest groźne. Gorzej jest, jak sobie myślisz, że z innymi byłoby Ci lepiej. Ja często porównuję obecnego partnera do innych mężczyzn i w mojej opinii, żaden nie dorasta mu do pięt :) Zastanawiam się, co by było gdybym związała się z kimś, kim byłam zauroczona lata temu i zawsze dochodzę do wniosku, że byłabym mniej szczęśliwa (patrząc na to, jacy ci faceci są dzisiaj). Jeśli tylko niewinnie gdybasz, to nie znaczy, że nie kochasz swojego faceta, ale jeśli pod tym gdybaniem kryje się fantazjowanie o kimś innym, to już byłabym zaniepokojona.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-23 10:12:42

Nie, ja nie mam tak... mimo, że jestem ze swoim mężczyzną od prawie 5 lat :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-21 23:24:53

re: Gdybyś mogła cofnąć czas...

Ja nie mam niczego, czego jakos specjalnie zaluje.. ale ostatnio czesto zastanawiam sie jakby wygladalo moje zycie obecnie gdybym w przeszlosci podjela inne decyzje w niektorych sprawach.. Teraz ogolnie jest ok, dlatego tak jak juz powiedzialam - nie zaluje niczego..Ale czy byloby lepiej gdybym wybrala inaczej? tego nie dowiem sie nigdy..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
etain
(Ocena: 5)
2014-09-21 23:02:36

re: Gdybyś mogła cofnąć czas...

nie posłuchałabym ojca i wybrałabym inną szkołę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-21 22:56:42

re: Gdybyś mogła cofnąć czas...

Żałuję większości podjętych decyzji. Nie pchałabym się w związek z facetem do którego nic nie czułam i który mnie emocjonalnie dołował. Zdawałabym inne przedmioty na maturze, poszłabym do innego miasta na studia... Pocałowałabym moją pierwszą miłość gdy miałam ku temu okazją, nie patrząc,że to pierwsza randka... Mogłabym wymieniać do rana, ale niestety czasu się nie cofnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-21 22:16:26

re: Gdybyś mogła cofnąć czas...

Żałuję, że w młodości nie pocałowałam mojej pierwszej, wielkiej miłości. Nie wiem dlaczego, od lat jestem w bardzo szczęśliwym związku małżeńskim, a z tamtym chłopakiem nie mam nawet kontaktu, ale jakoś po prostu żałuję, że tamta znajomość nie zakończyła się pocałunkiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-22 00:00:41

Masz coś z deklem ;p.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-22 01:25:45

Pewnie tak, ale mąż to jedyny facet, którego kiedykolwiek całowałam. Nie jestem z mężem z braku wyboru, akurat żadne z nas nie narzekało na brak powodzenia, ale czasem wydaje mi się to dziwne, że nie miałam przed nim nikogo. Gdyby moja pierwsza miłość zakończyła się pocałunkiem, pewnie dzisiaj nie miałabym takich rozważań.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola11
(Ocena: 5)
2014-09-22 01:58:39

A ja mam podobnie do Ciebie. W wieku 14 lat zakochalam sie po uszy w pewnym Hiszpanie (mam tam rodzine). Byl moja pierwsza "miloscia". Pisywalismy do siebie e-maile w ciagu roku i widywalismy sie na wakacjach przez nastepne 8 lat. Na poczatku znajomosci bylismy oboje cholernie niesmiali, nawet nie mialam za soba pierwszego pocalunku... Pozniej oboje mielismy partnerow.. Nigdy sie nawet nie pocalowalismy. Kocham mojego chlopaka ale zaluje, ze bylam tak niesmiala i nigdy nawet nie pocalowalam X. Przez cale gimnazjum i liceum tak do niego wzdychalam.. napewno byloby pieknie. Obecnie nie mamy juz kontaktu, zerwalam go dla mojego dobra, czulam ze stare uczucia moga powrocic gdy znowu sie zobaczymy,gdy bedziemy tak czesto rozmawiac... mysle czasami o tym co u niego, czy dalej jest z ta dziewczyna i ogolnie mnostwo gdybania. Nie zrozum mnie zle, nie zamienilabym mojego partnera ale wyobraznia jakos sama mi czasem podrzuca rozne scenariusze do glowy.. Zaluje ze do niczego nie doszlo gdy jeszcze bylam wolna, mysle ze bylyby to piekne wspomnienia. Pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-22 02:13:58

Ja uważam, że nie ma nic złego w niegroźnym sentymencie do pierwszych miłości. Przecież nie chodzi o to, że wolałybyśmy tamtych chłopców, od naszych partnerów, nie. Chodzi tylko o to, że mogłyśmy przeżyć więcej uroczych, romantycznych i niewinnych chwil w młodości. Czasu się nie cofnie, ale sentyment i "co by było gdyby" zostaje :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-22 11:30:34

Ja żałuję, że zwodziłam pewnego chłopaka, robiłam mu nadzieję.. A potem mu powiedziałam, żebyśmy zostali przyjaciółmi. Tak naprawdę go kochałam, ale bałam się związku. Nie wiem, może to jest nienormalne :P On odszedł do innej, a dziś nawet cześć na ulicy sobie nie mówimy, Ogólnie rozstaliśmy się w niezbyt miłych okolicznościach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz