Dlaczego plotkujemy?

11 Lutego 2009

Plotkujemy wszyscy i zdaniem psychologów - to bardzo dobrze! Jakie są zalety bycia plotkarą?

Dlaczego plotkujemy?

Kochamy plotkować. Mówienie i słuchanie o innych sprawia nam przyjemność, przynosi swego rodzaju satysfakcję. Rodowód plotki sięga czasów starożytnej Grecji i wiąże się z mitem o Syzyfie, który jako ulubieniec bogów często bywał na Olimpie. Po powrocie na ziemię zdradzał pikantne szczegóły i sekrety olimpijskiej egzystencji, a za nim powtarzali je jego poddani. Nikomu chyba nie trzeba przypominać, jak skończył ów mitologiczny bohater… Czy jednak plotka niesie same negatywne konsekwencje?

Trójkąty zazdrosne

Tak jak do tanga potrzeba dwojga, tak do plotki trzeba trojga - dwoje obgadujących plus obgadywany. Dwójka ludzi chcących kreować rzeczywistość kontra niczego nieświadoma ofiara, która za chwilę może zostać surowo oceniona. Czemu to robimy? Według badań, motorem napędowym plotek jest w głównej mierze zazdrość. Gdy doprawimy ją odrobiną nudy, braku lepszego tematu do dyskusji i ewentualnie chęcią zemsty, mamy gotowe jadowite danie. Oplotkowanie to forma kary dla osoby, która dopuściła się czynu społecznie nieakceptowanego, kontrowersyjnego lub która w jakikolwiek sposób na nas oddziałuje - zachwyca lub irytuje.

Plotka jest rodzaju żeńskiego

Wbrew pozorom, plotkowanie nie jest domeną kobiet. Plotkujemy wszyscy, niezależnie od płci. Jedyne, co nas różni, to sposób szerzenia pogłosek. Nicole Hess, jeden z bardziej znanych antropologów, twierdzi, że kobiety plotkują bardziej finezyjnie, traktując to jako sposób eliminacji rywalek. Panowie zaś preferują plotkarstwo nieuświadomione - sami nie wiedzą, że właśnie to robią. Mówią o sobie lub o sobie na tle innych, a kobiety lubią się porównywać - stąd cała różnica.

Uzdrawiająca moc

Pozytywnych stron plotkowania, z psychologicznego punktu widzenia, jest naprawdę sporo. osoby często zaskakujące swoich znajomych rewelacjami z życia innych, zazwyczaj nie narzekają na samotność. Są wszędzie mile widziane i traktuje się je jako cennych informatorów. Czujesz, że zostałaś w tyle? Dzwonisz do Kasi, Basi czy Hani i już wszystko wiadomo. Plotkowanie to także bardzo przydatna umiejętność (skłonność) w grupie, gdy mamy do czynienia z ludźmi, którzy przed momentem się poznali. Jak pomóc im przełamać pierwsze lody, oswoić się ze swoją obecnością? Najlepiej wyciągnąć jakąś pikantną nowinkę z życia gwiazd - przecież wszyscy je znają i na pewno chętnie dorzucą swoje trzy grosze. Nagle okazuje się, że mamy ze sobą tyle wspólnego!

W sytuacjach, gdy poznajemy kogoś i chcemy jak najszybciej nawiązać porozumienie, nie ma lepszej drogi niż poprzez ploteczki. Zdanie: „Coś ci powiem, ale obiecaj, że dochowasz tajemnicy” działa niczym magiczne zaklęcie. Rozmówca nie tylko poczuje się obdarzony zaufaniem i zainteresowaniem, ale natychmiast uzna, że wasza relacja postąpiła o milowy krok dalej. W ten sposób dajemy sobie nawzajem do zrozumienia, że nie jesteśmy doskonali, a to budzi sympatię dużo większą niż zgrywanie ideału.

Nie gorzej jest w miejscu pracy. Osoba, która pierwsza wie, jaka atmosfera panuje w gabinecie szefa oraz czy szykuje się burza, może liczyć na sympatię reszty zespołu. Dzięki niej, pracownicy wiedzą, co w trawie piszczy…

Plotkowanie to także niezastąpiona gimnastyka dla szarych komórek, która poprawia umiejętność zapamiętywania i kojarzenia. Po przyjacielskiej pogawędce z koleżanką, na przykład o świetnej sukience, którą ostatnio widziałaś, albo planach ślubnych waszej znajomej, na pewno szybciej i z większą łatwością wykonasz zadania, które wydawały ci się do tej pory nudne oraz nieciekawe. Dlatego psychologowie polecają częste fundowanie sobie podczas pracy krótkich przerw - wykorzystaj je na nieszkodliwe ploteczki!

Rozmowa o innych oraz o swojej pozycji w relacjach z innymi to domowy sposób na terapię. W roli terapeuty może wystąpić twoja przyjaciółka, która wysłucha tego, co masz do powiedzenia na irytującą sekretarkę, zawistną znajomą albo złośliwą teściową. W ten sposób uwolnisz się od gniewu oraz stresów, oczyścisz psychicznie i… wzmocnisz odporność! Człowiek zrelaksowany jest bardziej odporny na wirusy oraz zarazki, co nie jest żadnym zabobonem, ale naukowo udowodnioną teorią.

Zasady zdrowego plotkowania

1. Nie wierz w nie w 100%

Na pewno pamiętasz ulubioną zabawę przedszkolaków - „głuchy telefon”? A czy pamiętasz także, jak kilka osób mogło zmienić słowa „domowe przedszkole” w „spotkajmy się przy szkole”? Plotkowanie to nic innego jak bardziej wyrafinowana postać tej dziecięcej gry. Zanim więc uwierzysz w sensacje dotyczące znajomej osoby i (nie daj Boże) puścisz je w eter, sprawdź ich prawdziwość.

2. Nie dodawaj nic od siebie

Gdy twoi znajomi zorientują się, że lubujesz się w powtarzaniu sensacji niemających nic wspólnego z rzeczywistością, przestaniesz być wiarygodna i ludzie będą cię traktować nie jako źródło informacji, ale pocieszną maskotkę, która lubi od czasu do czasu rzucić kłamstewko.

3. Znaj granicę między niewinnymi plotkami a złośliwym obgadywaniem

Sama przyznaj, że rozmowa o nowych butach sąsiadki a roztrząsanie patologicznej sytuacji w rodzinnym domu jej adoptowanej córki to dwie różne rzeczy. To pierwsze to, oczywiście, plotka, która nikomu nie szkodzi. Drugie to tworzenie insynuacji, które być może negatywnie wypłyną na adaptację dziecka w nowej rodzinie czy na postrzeganie go jako pełnoprawnego członka osiedlowego podwórka. Zanim coś powiesz, dwa razy się zastanów, czy na pewno nikomu nie szkodzisz.

4. Staraj się nie plotkować przy dzieciach

Pozwól im dorastać w przeświadczeniu, że ich mama to wzór cnót. Wychowaj je, wyraźnie pokazując, co dobre, a co złe. Pamiętaj także, że dzieci lubią podpatrywać zachowania dorosłych (szczególnie rodziców) i powielać je, np. podczas zabawy w dom. Z czasem zabawa przestaje być zabawą i „gra” przeradza się w złośliwe komentarze za plecami koleżanki…

Plotka to czy projekcja?

Na szczęście, żywot plotki jest krótki. To, co dziś ekscytuje sensacyjną świeżością, jutro zniknie z afiszu za sprawą kolejnej afery godnej omówienia. A my, dalej, chcąc, nie chcąc, szerzymy pogłoski. Takie zachowanie, zdaniem psychologów, sprzyja samoakceptacji. Słuchając plotek, poznajemy zdanie innych na temat pewnych zachowań, porównujemy je z własnymi przekonaniami i zazwyczaj czujemy się w pełni usprawiedliwieni. Widząc, że inni plotkują tak jak my, unikamy poczucia winy wynikającego z rzekomej powierzchowności naszego zachowania. Cały czas jednak miejmy w myślach stare porzekadło: „Gdy na kogoś wskazujesz, tylko jeden palec celuje w niego, a pozostałe w ciebie”.

A wy, jakie macie doświadczenia związane z plotkowaniem? Jaką najdalszą od rzeczywistości plotkę usłyszałyście o sobie? Komentujcie i piszcie na adres: redakcja(at)papilot.pl. Najciekawsze listy zostaną opublikowane!

Agata Stefanowicz

Strony

Komentarze (123)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-16 19:58:02

Co za BREDNIE jak SZKODZENIE innym ludziom może być dobre i normalne!!!, takich powinno się karać przez nich jest tyle zawiści i kłamstwa, które ma za zadanie skłócić ludzi i często prowadzi do tragedii, ten kto to pisał, powinien grzywne zapłacić za namawianie do pomawiania innych -na to są PARAGRAFY!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-29 02:04:50

Pozytywne skutki plotek? Hmm... Trochę to śmieszne, bo jak się rozmawia na jakiś dany temat bez udziału osób trzecich w tym temacie oczywiście to takie rzeczy jak kojarzenie czy zapamiętywanie też mozna rozwinąć. Wydaje mi się, że prowadzenie rozmowy z kimś na ciekawe tematy np. zainteresowania jest o wiele bardziej ciekawsze niż mówienie o kimś. Osobiście nie plotkuję, bo nie sprawia mi to żadnej satysfakcji ani przyjemności, po prostu nie kręci mnie to. A i krotkie dwa słowa do wszystkich zazdrosnych poje***ców, którzy obrabiają ludziom d***. Jesteście warci mniej niż moje gów** w ściekach. To tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-05 23:58:54

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-06-21 18:08:00

lol ta laska wyglada jak zawodowa obciagara

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-05-17 17:33:00

A mnie denerwuje jak ktoś przy mnie mówi:ta pani to lubi,,plotki'niestety nie znam znaczenia tego słowa.Czy to jest mówienie informacji nieprawdziwych?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-04-25 18:14:00

[quote="Gosc"] Siemka, ja podstawówce miałam w klasie 13 dziewczyn (w porównaniu z gim a juz w ogóle liceum to dużo). Masakra! Klasa ciągle była podzielona, bo dziewczyny na okrągło się obgadywały, A NAJWIĘKSZYMI PLOTKARAMI BYŁY TE, KTÓRE MIAŁY NAJMNIEJ DO ZAOFEROWANIA (GORZEJ SIĘ UCZYŁY, UBIERAŁY itp) . Panowała chora sytuacja! W gimnazjum po odejściu z klasy po pierwszym roku jednej koleżanki prawie się uspokoiło. Od tego czasu przysięgłam sobie, że zawsze będę się starać nie obgadywać ludzi, bo to poprostu jest chamskie i nie świadczy o wysokiej pozycji jak to niektórzy uważają, a wrzęcz przeciwnie - o małości, zakopleksieniu i niskiej samoocenia osoby obgadujacej, którą prubuje poprawić upokarzając innech przed znajomymi. Moim zdaniem nic to jednak nie pomaga, a wręcz przeciwnie, jeszcze pogarsza sytuację.[/quote] U mnie było w szkole podobnie tylko, że ja byłam tym kozłem ofiarnym, a obgadywała klasowa gwiazda ;/. Teraz w gimnazjum rozdzieliła się nasza klasa i jest ok, a nawet bardziej niż ok :D.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-04-13 14:11:00

ludzie ktorzy plotkuja sa zalosni

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-04-03 19:39:00

[quote="Gosc"][quote][b]baskaaas[/b] dzieki takim zdrowym plotkom w mojej szkole chlopak popelnil samobojstwo.......[/quote] Czemu? A co mówili?[/quote] Nie uważasz że to mniej istotne? Czyiś syn, chłopak czy przyjaciel zginął. A ty się pytasz co na niego mówili?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-04-03 13:24:00

Siemka, ja podstawówce miałam w klasie 13 dziewczyn (w porównaniu z gim a juz w ogóle liceum to dużo). Masakra! Klasa ciągle była podzielona, bo dziewczyny na okrągło się obgadywały, A NAJWIĘKSZYMI PLOTKARAMI BYŁY TE, KTÓRE MIAŁY NAJMNIEJ DO ZAOFEROWANIA (GORZEJ SIĘ UCZYŁY, UBIERAŁY itp) . Panowała chora sytuacja! W gimnazjum po odejściu z klasy po pierwszym roku jednej koleżanki prawie się uspokoiło. Od tego czasu przysięgłam sobie, że zawsze będę się starać nie obgadywać ludzi, bo to poprostu jest chamskie i nie świadczy o wysokiej pozycji jak to niektórzy uważają, a wrzęcz przeciwnie - o małości, zakopleksieniu i niskiej samoocenia osoby obgadujacej, którą prubuje poprawić upokarzając innech przed znajomymi. Moim zdaniem nic to jednak nie pomaga, a wręcz przeciwnie, jeszcze pogarsza sytuację.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-29 01:00:00

A ja nie plotkuję;] Tylko wyśmiewam żałosnych ludzi xD Ale to prosto w twarz więc się nie liczy:P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz