Dlaczego nie dotrzymujemy noworocznych obietnic?

03 Stycznia 2011

Czy noworoczne obietnice mają sens? A jeśli tak, jak wreszcie zacząć ich dotrzymywać?

Dlaczego nie dotrzymujemy noworocznych obietnic?

Schudnę, podszlifuję angielski, rzucę palenie, nie będę umawiać się z draniami, zacznę oszczędzać, nie będę się spóźniać... – która z nas nie obiecywała sobie tego na początku roku? Składanie noworocznych obietnic to tradycja, z której zwykle niewiele wynika. Coś sobie obiecujemy, bo tak wypada, bo wszyscy to robią, bo kiedy, jeśli nie teraz. Przyznaj się jednak, ile razy udało ci się dotrzymać obietnicy? Nie zdziwimy się, jeśli ani razu. Po pierwsze należy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy składanie noworocznych obietnic ma w ogóle jakikolwiek sens. Owszem ma. Ale tylko pod warunkiem, że naprawdę chcesz osiągnąć cel. Jeśli nie jesteś miłośniczką noworocznych postanowień, mamy dobrą wiadomość: udowodniono, że ich składanie szkodzi kobiecej psychice.

Dlaczego nie dotrzymujemy noworocznych obietnic?

- przede wszystkim dlatego, że nie mamy do nich przekonania. Przykładowo – wszystkie koleżanki zamierzają schudnąć, nawet te szczuplejsze od ciebie. Ty nie bardzo masz na to ochotę, ale żeby nie czuć się gorsza, również postanawiać zrzucić kilka kilogramów. Nic zatem dziwnego, że albo w ogóle nie zaczynasz się odchudzać, albo zniechęcasz się po kilku nieudanych próbach.

- obiecujemy sobie niemożliwych do spełnienia rzeczy. Obietnica „odłożę 20 tys. zł w rok” jest interesująca, ale dla osoby niepracującej może się okazać niemożliwa do zrealizowania. Tak samo jak „schudnę 50 kg”, „nigdy więcej nie będę pić”, „nauczę się fińskiego”. Pomyśl o tym, co NAPRAWDĘ cię interesuje i uszczęśliwi. Może się okazać, że to np. systematyczna pomoc bratu. Kto powiedział, że nie możesz sobie złożyć właśnie takiej obietnicy? Nigdy nie obiecuj sobie tego, co nie jest możliwe do spełnienia. Jak już kiedyś pisaliśmy, postanowienie rób z głową.

- zapominamy o nich. Cóż, rok ma 12 miesięcy. To niemało. Nic zatem dziwnego, że o swojej noworocznej obietnicy możesz po prostu... zapomnieć, zwłaszcza jeśli znowu obiecałaś sobie to samo, co przed rokiem, przed dwoma laty czy pięcioma. Jeśli zależy ci na dotrzymaniu noworocznej obietnicy, najlepiej ją sobie zapisz – w kalendarzyku albo na dużej kartce, którą powiesisz nad łóżkiem.

- wcale nie chcemy ich dotrzymać. To nie brzmi absurdalnie. Pomyśl np. o obietnicy rzucenia papierosów. Przyrzekasz, że w nowym roku uwolnisz się od nałogu, ale robisz to dla męża, rodziców, oszczędności, bo tak wypada, bo palenie jest niemodne. Być może sama wcale nie masz ochoty rzucać palenia. Nic zatem dziwnego, że nie udaje ci się dotrzymać postanowienia. Jeśli coś sobie obiecasz, niech będzie to rzecz, na której zależy przede wszystkim tobie.

- zniechęcają nas niepowodzenia. Dieta przerwana wielką ucztą czy zaniedbana w połowie kursu nauka języka obcego mogą zniechęcić nawet najbardziej wytrwałe osoby. Niestety, na naszą niekorzyść działa również fakt, że na dotrzymanie postanowienia mamy przecież cały rok. A czas szybko leci. Dlatego nie myśl o jednej czy nawet kilku porażkach i pracuj nad sobą. Do diety znowu możesz wrócić, tak samo jak do każdej innej przerwanej rzeczy. Grunt to wytrwałość i konsekwencja.

Strony

Komentarze (20)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-05 09:36:41

ja nie mam noworocznych postanowień, jak narazie wzzystko w moim zyciu mi pasuue jest ok

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-04 20:14:20

Zgodzę sie z komentarzem poniżej!!!!!!! Nie mamy silnej woli!:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-03 22:51:16

schudnę♦

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-03 20:19:35

Ja nigdy nie robię takiej listy. Jeżeli chcę coś zmienić w życiu, to,to robię i tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-03 20:01:37

BO MACIE SŁABĄ WOLE, OTO DLACZEGO! BIERZCIE SIE W GARSC -.-

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-03 19:00:41

Serdecznie zapraszam do mojego Pasażu :) :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-03 14:57:55

Ja pierwszy raz w tym roku zrobiłam i jak na razie staram się dotrzymywać. A dużo tego, bo aż 13. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-03 13:28:55

ja nie dotrzymuje, bo nie robie zadnych, a nawet jesli, to pewnie 2-go stycznia juz o nich po prostu nie pamietam....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-03 12:15:30

W tym roku postanowilam rzucic palenie ... Jak narazie dobrze mi idzie ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-03 12:21:11

no, 3 dni to super wynik

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-03 13:04:52

no raczej... każdy dzień bez papierosa jest zwycięstwem. Widocznie albo nigdy nie paliłaś, czego zazdroszczę, albo nigdy nie rzucałaś. Mi się udało, ale pierwsze pare dni / tygodni to było właśnie na zasadzie, o już trzeci dzień, wypas. Powodzenia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-03 12:02:29

bo sie nie chce i juz .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz