Czarnym charakterom jest lepiej

18 Października 2012

Sprawdzamy, czy wyrachowanym i zimnym kobietom faktycznie lepiej układa się w życiu.

zimna

Na co dzień staramy się być miłe, sympatyczne i pomocne. Dlatego boli nas, gdy ktoś zamiast odwdzięczyć się tym samym, jest opryskliwy i nieprzyjemny. Czy ty też niejednokrotnie odnosiłaś wrażenie, że coraz częściej nie opłaca się uśmiechać i wyciągać dłoni do drugiego człowieka? Oczywiście nie namawiamy cię do tego, abyś przestała być sobą, zaczęła się dąsać i próbowała wszystkich sobie podporządkować. Jednak z badań i analiz specjalistów płynie dość przykry wniosek, że to właśnie czarne charaktery są faworyzowane – zarówno w miłości czy pracy, jak i w codziennych, przyziemnych sytuacjach.

Nie lubimy się chwalić

„Nieposłuszne, zbuntowane kobiety są wynalazkiem naszych czasów” – taką zaskakującą tezę stawia niemiecka terapeutka i psycholog Ute Ehrhardt w książce „Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam, gdzie chcą”. Specjalistka twierdzi, że bycie niesubordynowaną ma bardzo dużo zalet. Przede wszystkim tylko tym kobietom, które stosują zręczniejsze strategie, udaje się wspiąć na szczyt. „Praca na cudze konto to zła strategia; równie zła jak skromność. Mimo to wiele kobiet ukrywa swoje osiągnięcia. Nie lubią się chwalić. Jeżeli jednak nikt ich nie docenia, stają się zgryźliwe, depresyjne, wypalone, popadają w alkoholizm” – wymienia Ute Ehrhardt. Większość kobiet pracuje ponad siły, stawiając sobie nierealne wymagania. I zwykle niewiele z tego mają, wycofują się i boją się wyzwań. Tymczasem zdaniem ekspertki to właśnie kobiety zimne i zdeterminowane osiągają sukces.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (25)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-18 22:20:25

czy ja wiem czy dobrze byc taka kobieta,ja jestem i co? ludzie mnie szanuja,ale to nie zastapi mi milosci.bycie bezwzglednym i zdeterminowanym nie zawsze sie oplaca

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-18 21:43:43

czarny charakter nie musi być opryskliwy, nieprzyjemny lub niegrzeczny. jest on tak nazwany ze względu na swoje czyny, czyli np. w walce dobra ze złem wybiera zło, ale nie oznacza to, że jest nieprzyjemny, nadal może zachować pewne zasady...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-18 20:16:39

Hmm a ja wlasnie zauwazylam w pracy u siebie przypadek dziewczyny ktora jest wiecznie usmiechnieta i mila dla ludzi i oni tez traktuja ja bardzo dobrze. Pomagaja jej, po prostu ja lubia. Natomiast jest tez jedna kobieta wyrachowana, nazwalabym ja wlasnie taka zimna s*ka i nikt jej nie lubi. Ja osobiscie wolalabym sie zadawac z osoba mila i przyjazna, bo tacy ludzie powoduja,ze az chce sie przychodzic do pracy. Najlepiej jest znalezc zloty srodek. Byc mila i przyjazna, usmiechac sie, ale jesli pojawi sie problem, jesli zauwazymy,ze ktos pod nami kopie dolki albo zagrywa nie fair to pokazac rogi. :) Byc przyjazna ale znac swoja wartosc i nie dac sie wykorzystywac

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-18 19:36:55

zabawne przyznam się szczerze, ze niestety ale jestem zołzą, wredną i nie zawsze miłą dla ludzi. tylko, ze to wcale nie jest dobre może i w pracy się udaje ale ludzie mili, dobrzy mają o wiele lepiej, to do nich lgną inni ludzie w tym dobrym sense, to z nimi się przyjaźnią i to im jest łatwiej zdobyć porządnego faceta. Nie na jedną noc, ale na stałe. Faceci boją się odważnych dziewczyn, Uciekają przed nimi, a nawet jak im się podobają, to zwykle wychodzą z założenia, ze po co do takiej startować, skoro i tak mnie zjedzie. i żałuję tylko, że jeżeli tak bardzo mężczyźni kochają zołzy, to czemu w tym gronie nie ma tego na którym mi tak zależy!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-18 20:06:32

Zołza nie jest wredna tylko jest silna i pełna godności a to jest różnica.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-18 17:49:56

głupoty. mężczyźni lubią miłe dziewczęta, zimne byc moze stanowią dla nich obiekt pożądania, ale nie chcą z nimi być, bo się ich boją. Co wiecej, z psychiki faceta wynika, że to on chce byc tą silniejszą stroną w związku, dlatego nie wiąże się również z niezależną kobietą, szanuje ją, jednak od niej ucieka, bo nie chce czuć się niepotrzebny. Wnioski wyciągnięte z autopsji na podstawie wieloletnich oberwacji i doświadczenia. Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-18 20:08:14

W książce jest również napisane, ze trzeba w niektórych przypadkach okazać słabość i dać pole do popisu mężczyżnie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-18 17:10:04

ja jestem bardzo wrażliwa i dobra dla innych. Czas skoczyc z mostu...czego ja szukam na tym świecie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-18 21:35:49

ja tak samo. nie obgaduje, nie wymadrzam sie, jestem zawsze dobra dla innych. nie robie na zlosc nikomu. cicha i spokojna, a nie taka wredna jedza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-18 16:57:28

ha ha na to wychodzi ze wszystkie jestesmy ostrymi cwaniarami :))))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-18 12:48:43

Czarnym charakterem to trzeba się urodzić, ale nie zawsze to wychodzi na dobre, inteligentni są zazwyczaj czarnymi charakterami, bo sobie zdają sprawę z własnej przewagi i jak ją wykorzystać na swoją korzyść. Jednak bycie jednocześnie skromnym zupełnie nie przeszkadza, bo świadczy o mądrości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-18 13:19:12

a no to ja;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-18 12:34:47

W kontaktach zawodowych jestem twarda i nawet wredna. Prawda, wychodzi mi to na dobre. W zyciu prywatnym nie jestem juz takim twardzielem, niemniej jednak trzymam ludzi troszke na dystans.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-18 12:20:59

sama prawda. niedawno zmienilam prace i na poczatku staralam sie byc mila i uprzejma nawet dla tych, ktorych szczerze nie znosilam. no i stalam sie koziolkiem ofiarnym i obiektem zartow. zaczelam sie zachowywac jak su3ka i raptem wszyscy lacznie z szefem zaczeli zaczeli mnie traktowac powaznie i z szacunkiem. mimo wszystko dla mnie to dziwne, ze niektorych ludzi trzeba potraktowac z gory zeby zaczeli sie z toba liczyc

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz