Gdyby można było cofnąć czas... Co zmieniłabyś w swoim życiu?

04 Października 2016

Pora na szczery rachunek sumienia.

cofnąć czas

Życie przeszłością jeszcze nikomu nie wyszło na dobre. Rozpamiętywanie poprzednich związków obecnego partnera i porównywanie się do jego byłych dziewczyn może zaszkodzić nawet najtrwalszej relacji. Niestety, wiele z nas popełnia ten błąd. Ale to i tak nie wszystko. Są kobiety, które wciąż wspominają swoją przeszłość i nie mogą się pogodzić, że minęła bezpowrotnie. Niekiedy robiąc rozrachunek z minionymi latami, zdajemy sobie sprawę, że wiele spraw poszło nie tak. I zaczynamy żałować swoich decyzji. Okazuje się, że praktycznie każda z nas miałaby co zmienić albo naprawić, gdyby mogła cofnąć czas.

Pośpieszyły się

Polki zapytane, czego żałują najbardziej, najczęściej odnoszą się do sytuacji związanych z ich życiem uczuciowym. „Za młodo wyszłam za mąż. Teraz mam 43 lata i żałuję, bo moje życie mogło wyglądać całkiem inaczej. Głupia, szczenięca miłość to była i tyle” – wyznaje jedna z internautek. Podobnych wpisów na forach dyskusyjnych jest więcej. „Żałuję, ze wyszłam za mąż tak wcześnie. Znamy się niecałe dwa lata, od miesiąca jestem jego żoną. Kiedy ustaliliśmy datę ślubu, byłam zachwycona, wydawał mi się idealnym kandydatem na męża, kochałam go. A teraz? Zaczynam się zastanawiać, czy dobrze zrobiłam. Czasem myślę, że z byłymi byłoby mi lepiej…” – czytamy kolejny wpis na forum.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (19)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-09 18:26:00

Bardzo zaluje slubu z facetem którego nie kocham i lacza nas tylko kredyty, zaluje ze odrzucilam cudownego chlopaka i zlamalam mu serce.. Boze zaluje ze jestem taka beznadziejna ze nie umiem sie zabic.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Marzena
(Ocena: 5)
2016-10-05 23:33:37

Ja przede wszystkim żałuję, że poddałam się chorobliwej nieśmiałości przez co nie zawalczyłam o siebie i swoje marzenia. Mam prawie 27 lat, dopiero co skończyłam licencjat. Do tej pory nie pracowałam. Nie mam znajomych, tym bardziej chłopaka... Nigdy nie byłam na dyskotece, a marzę o tym. Nadal brak mi odwagi ale zaczęłam się temu przeciwstawiać i nie wiem czy coś uda mi się osiągnąć jeśli lęki mi nie odpuszczą, ale życie w końcu jest tylko jedno i gorzej już chyba być nie może ...?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-10-09 12:57:39

Ba,Gdyby,gdyby cofnąć czas,,,,............ .dzis mialbys zone, gromadke ,,szkrabow,, i zasypial w objeciach......

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-05 07:23:41

Żałuję tego,że wyszłam za mąż za mojego obecnego męża i ,że nie postaralam się bardziej o pracę w zawodzie ..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-04 22:50:17

Żałuję, że jestem takim totalnym, bezwartościowym zerem, które nie nadaje się do żadnej roboty i wszystko zawsze musi spie*olić. Żałuję, że się urodziłam i teraz muszę się męczyć bo nawet na samobójstwo nie mam odwagi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
pasikonik
(Ocena: 5)
2016-10-04 21:14:51

dwóch rzeczy - prawko gdy robili wszysyc w szkole i schudlabym normalnie ćwicząc na wfie zamiast sukcesywnie tyć. później kilka lat walki o wagę, z wiekiem co raz gorzej szło. dopiero w tym roku schudłam na tabletkach iq green, ale straconych lat nikt nie wróci. a szkoda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ONAX
(Ocena: 5)
2016-10-04 17:08:07

żałuje...tego, że znowu dałam się wciągnąć w relacje z facetem, który nie był tego wart. Od tamtego roku czyli rozstania z moją miłością żadna nowa relacja mi nie wychodzi i to nie przez to że coś czuje do byłego-tak nie jest. Czy ja jestem dziwna dziewczyny czy faceci w tych czasach?! jednemu nie zależy, bawi się, innemu chodzi o jedno, inny zaś postępuje tak, że wszystkie złe rzeczy są na mnie, robię "afery". Jestem osobą uczuciową i nie jestem brzydka ale albo ze mną jest coś nie tak albo się za bardzo staram, kupuje prezenty i chcę się widywać...chciałam się spotkać z facetem na którym mi zależy (pokłóciliśmy się), mimo że lało i jadę do niego 1 h i będąc w busie i informując go, że przyjadę i pogadamy, nie było radości tylko złość i jeszcze takie ironiczne "pozdro". Czy tak się zachowują teraz faceci !? nie, nie mam 16 lat. Nie wiem już co ja mam robić, czemu tak jest jeśli się staram i chce faceci olewają, zależy im tylko na jednym, nie myślą o 2 osobie tylko jest ON i ON...mam już dość tego wszystkiego, ten rok mnie przerasta, myślę czy nie udać się do psychologa bo czuję się strasznie zle, mam powodzenie ale jeśli zaczynam do kogoś coś czuć wszystko się sypie...wybaczcie za błędy i brak składu ale pisze to w emocjach i nie wiem co robić...gdzie znalezc kogoś wartego miłości, czasu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-04 17:59:51

Dobry psycholog, to może nie jest taki zły pomysł, ale baaardzo trudno o takiego psychologa. Może lepiej poczytaj jakieś poradniki np. "Mężczyźni są z marsa, a kobiety z wenus". Faceci lubią zdobywać, a nie być zdobywani. Ty zachowujesz się trochę jak desperatka i to ich odstręcza. Zdradzę Ci pewien sekret: faceci lubią być trochę wykorzystywani. Czują się wtedy tacy potrzebni i ogólnie męscy. No i nie rób zadym o nic, jak nie chce się spotkać, to nie, nie naciskaj, bo tylko go zniechęcisz. Daj mu swobodę, a szybko zatęskni, natomiast jeśli będziesz mu się narzucać ucieknie i już nie wróci, bo będzie się czuł jakbyś go chciała przywiązać do łańcucha.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ONAX
(Ocena: 5)
2016-10-04 19:20:04

Dziękuję za odpowiedz. Chyba masz racje, dałaś mi do myślenia, niech usuwa mój nr skoro tak chce i robi co uważa. Jeśli będzie mu zależało na tej znajomości i na mnie to napisze, przyjedzie...wątpię w to ale trudno, takie życie. Smutne jest tylko to, że nie potrafię być taką zimną su*ą jaką powinnam czasem być i jaką faceci lubią ale zauważyłam też, że kiedy przejadą się parę razy na takich "paniach" to nagle doceniają co stracili ale wtedy już jest troszkę za pozno na "naprawianie". Trzeba się jakoś trzymać, mam nadzieję że ktoś tam jeszcze na mnie czeka i doceni. Pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-04 23:13:52

Raczej nie docenią - bo nie potrzebują tego :) Ja też byłam z kolesiem, który to myślał że jak się rozejdziemy to ja go strasznie docenię. Poznałam fajnego faceta i jestem z nim kilka lat w zdrowym, normalnym związku. A z tamtym tylko kłótnie i przypie.rdalanie o byle co z jego strony, bo na siłę chciał mnie zmieniać... jeszcze rzucił mi tekstem, że jest wspaniały bo mnie nie bije a ma ochote przypier... i inni już nie będą tacy wspaniałomyśli jak on. Sorry ale... jak słyszę teksty o tym, że ktoś jest niedoceniany... najczęściej mówią tak osoby, które same stanowią problem w związku np. narcystyczne matki czy partenerzy. Idź do psychologa, skoro każdy związek ci nie wychodzi i zacznij od siebie ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-04 15:24:47

Żałuję, że odkąd skończyłam liceum ciągle pracowałam na zmianę ze studiami. Gdy inni się bawili i podróżowali, ja ciągle pracowałam, a teraz tkwię w pracy, w której z każdego wolnego muszę się tłumaczyć. Żałuję, że wiele sytuacji doprowadziło do niechęci pomiędzy mną, a kilkoma członkami rodziny i nie mamy dobrych ani poprawnych kontaktów. Żałuję, że nie korzystałam maksymalnie jak mogłam z czasu spędzonego z byłym chłopakiem, który miał wypadek i nie żyje. Minęło wiele lat, ale gdybym mogła cofnąć czas nie bałabym się co powiedzą inni, po prostu bym to robiła i nie ukrywała się ze szczęściem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Pindolina
(Ocena: 5)
2016-10-04 15:12:50

Niczego nie żałuję, nie jestem kimś szczególnym, nie mam mega super świetnej pracy, nie mam wykształcenia, nie mam faceta ani nawet jakich kolwiek widoków na to, ale mimo to, nie żałuję niczego bo wiem, że wszystko, każda podjęta decyzja, nawet błędna, uczy nas czegoś, jest po coś, grunt to wyciągać wnioski, cieszyć się z każdej chwili, brać z życia, smakować je i wbrew pozorom nie potrzeba do tego dużo kasy, tytułów przed nazwiskiem czy bogatego męża. Nie bierzcie życia zbyt poważnie bo i tak nie wyjdziemy z tego żywi;p Wmawiamy sobie wszyscy dookoła że MUSIMY odnosić 'sukcesy', że MUSIMY mieć ambicje, MUSIMY zarabiać tyle a tyle..nie prawda, nic nie musimy. Nie musimy na pokaz innym kończyć studiów, nie musimy wstydzić się swojej pracy , sposobu na życie. Nie wstawiajcie swojego życia w ramki wymyślone przez społeczeństwo, za cholere nie spasuje bo każdy jest inny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-05 11:56:51

Brawo za te słowa. Niestety mało kto, to rozumie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-04 13:50:54

zaluje ze posiwcilam facetowi 12 lat zycia ktory mnie zdradzal.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-04 12:51:22

Żałuję, że dałam aż 3 szanse mojemu eks. Powinnam go zostawić po pierwszym jego wybryku, czyli wtedy gdy całował sie z moją koleżanką. Durna myślałam, że się zmienił, coś zrozumiał i wybaczałam, bo go nadal kochałam. I bałam sie zostać sama... Wiem, że teraz nigdy więcej już tego nie zrobię, bo zwyczajnie nie mam na to siły ani chęci. Poza tym żałuję, że głównie przez 3 lata studiów siedziałam w domu i tylko się uczyłam, nie wychodziłam za bardzo na imprezy, nie udzielałam się w życiu studenckim. Teraz jestem na 5 roku studiów i staram się robić cokolwiek poza uczelnią. Żałuję też, że nie poszłam na studia do innego miasta, a wybrałam te blisko domu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz