Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

20 Grudnia 2008

Coraz więcej osób (i to coraz młodszych), nie mogąc sobie poradzić ze stresem i problemami, tnie się, kłuje, gryzie, bije.

Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

Powody samookaleczeń są bardzo różne i nie można zdefiniować konkretnej przyczyny zadawania sobie bólu oraz czynienia krzywdy. Większość przypadków kończy się na jednym bądź kilku zachowaniach okaleczających. U niektórych ludzi okaleczanie się staje się codziennością, bez której nie wyobrażają sobie dnia.

Amerykańscy lekarze przerazili się, gdy zauważyli, że coraz więcej osób bez rozpoznanych zaburzeń psychicznych dokonuje samookaleczeń. Jak wynika z badań, od 15 do 22 procent osób w okresie dorastania rozmyślnie zraniło się lub zadało sobie ból co najmniej raz w życiu. Odsetek z takimi doświadczeniami wzrasta z roku na rok.

O ile nurt ten można częściowo wpisać w problemy okresu dorastania, to całkiem inaczej wygląda to w przypadku dorosłych. Z niektórych badań wynika, że aż jeden procent dokonuje samookaleczeń. Problem ranienia własnego ciała i zadawania sobie bólu nie dotyczy tylko pewnych grup wiekowych.

Lekarze mają problemy ze zdefiniowaniem przyczyn, dlatego każdy przypadek trzeba traktować indywidualnie. Muszą działać po omacku, nie ma żadnych programów leczenia i zapobiegania. Specjalistyczne książki i periodyki medyczne tylko wspominają o samookaleczeniach. Dopiero rozpoczęto badania nad ich mechanizmem.

Jako powód samookaleczeń, specjaliści i terapeuci wymieniają długi, przewlekły i trudny do zniesienia ból emocjonalny. Cięcie się, bicie, przypalanie - mają go zagłuszyć.

„Samouszkodzenie staje się metodą radzenia sobie z wieloma problemami w życiu. Wydaje się, że dla osób, które przeżyły traumę, jest to uniwersalne narzędzie i używają go, aby sobie poradzić z niezwykle intensywnymi emocjami" - tłumaczy w rozmowie z „Los Angeles Times" Ruta Mazelis, konsultantka Sidran Institute z Baltimore, organizacji, która zajmuje się traumatycznymi stresami.

Ludzie, u których pojawiają się negatywne emocje (wstyd, poczucie winy, wściekłość, zazdrość), próbują z nimi walczyć, jedną z form walki jest zadawanie sobie bólu. To kara a zarazem pokuta, która uwalnia emocje.

Ból, jaki towarzyszy okaleczeniu ciała, jednym przynosi emocjonalną ulgę, a drudzy zaczynają dzięki niemu czuć, że żyją.

Problem autoagresji pojawia się, gdy z jednorazowego cięcia przechodzi ona w regułę. Wtedy najlepiej po pomoc zgłosić się do lekarza, psychologa. Zachowania są trudne do wyleczenia i wymagają terapii. W ekstremalnych przypadkach samookaleczenia są wstępem do samobójstwa, poprzedzają sam akt odebrania sobie życia.

Myśli samobójcze zauważono u ludzi, którzy okaleczają się, wbijając w siebie najróżniejsze przedmioty. Z badań wynika, że to wśród nich jest największy odsetek osób, które chcą odebrać sobie życie. Jednak nie wszystkie samookaleczenia są wynikami myśli samobójczych czy choroby psychicznej. Większość osób, które się tną, robi to w chwili stresu, nie umiejąc sobie z nim poradzić. Rolą lekarzy jest pomoc w zwalczeniu problemów, tak aby pacjent umiał sobie radzić ze stresem w naturalny sposób, a nie zadając sobie ból.

U części samookaleczających się osób, sam akt jest osobliwą formą zwrócenia na siebie uwagi albo wołania o pomoc. Lekarze, tłumacząc wzrost liczy samookaleczeń, wskazują na większą podatność młodzieży na zaburzenia psychiczne. Nastolatki nie radzą sobie z presją i własnymi problemami.

Także w Polsce lekarze i terapeuci obserwują wzrost liczby osób samookaleczających się - szczególnie wśród młodzieży i wbrew obiegowej opinii, nie ma to nic wspólnego z kulturą emo.

Osoby, które mają z tym problem, powinny się zgłosić do lekarza, najlepiej psychologa bądź specjalistycznej poradni, aby rozpocząć leczenie i sesje terapeutyczne.

Strony

Komentarze (682)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-05 15:33:47

re: Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

Ja robię to od kilku miesięcy. Dlaczego? Bo mam w domu 3 nałogowych alkoholików- tata i 2 starszych braci. U mnie w domu są ciągłe awantury o pieniądze ( których nie mamy ) i o właśnie picie. Pierwszy raz zrobiłam to w sylwestra. Byłam w domu z mamą, tatą i braćmi , którzy byli jak zawsze pijani. Bracia wtedy zaczęli się bić, bałam się, że zrobią coś mamie. Wtedy właśnie pierwszy raz sięgnęłam po żyletkę, poczułam ogromną ulgę jak to zrobiłam, poczułam się lepiej, zapomniałam o tym co się dzieje, ból fizyczny był większy od bólu psychicznego. teraz mam rękę w ranach i tak szczerze mówiąc nie wiem co mam robić, ponieważ moja ,,ukochana" nauczycielka od w-f zaczyna coś podejrzewać, boję się ,że to się wyda i będę miała przez to problemy. Ale z drugiej strony chcę żeby to ktoś z nauczycieli zobaczył, żeby mi pomógł.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2016-03-02 20:31:58

re: Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

Ja chodzę do psychologa ale nie potrafię jej zaufać dlatego ze boję się ze moi rodzice dowiedzą się o tym ze sie tne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-26 16:52:43

re: Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

Ciągle zastanawia mnie fakt, dlaczego to robię. Tyle razy próbuję sobie odpowiadać na to jedno, jedyne pytanie, które cały czas mnie nurtuje, ale nadal nie mogę sobie na nie normalnie odpowiedzieć. Zaczęłam to robić krok po kroku, na początku amatorsko, a potem już trochę z większą wprawą. Pamiętam dokładnie ten dzień jakby był on wczoraj. Pokłóciłam się z pewną osobą i nie wytrzymałam. Sięgnęłam po naprawdę bardzo ostre nożyczki i przejechałam nimi po skórze po udzie blisko majtek, aby nikt nie dowiedział się co zrobiłam. Bałam się naprawdę. Pierwszy ruch był pełny strachu - ja to czułam, ale potem jak zahipnotyzowana robiłam to dalej, bo pomagało. Teraz robię to ostrzem od temperówki. Już sama nie wiem ile wydałam pieniędzy na nie, może to głupie, ale zawsze wybierałam te najlepsze, aby były najostrzejsze. Nie odważyłam się jeszcze sięgnąć po żyletkę, ale boje się, że nie długo coś takiego się stanie, że nie wytrzymam i ją kupię. Teraz całe moje życie polega na strachu. Musze co chwile się pilnować, żeby nikt nie zauważył co robię i jak się zachowuje, jak się zmieniłam. Ale tak szczerze to najbardziej boje się tego, ze już nigdy nie przestane to robić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-26 11:48:12

re: Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

Moje życie nie ma sensu myśle że było by lepiej gdybym zniknęła z tego światu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-26 11:38:34

re: Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

Kiedy sie tne czuje ulgę uciekam od wszystkich problemów

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-14 22:16:52

ale ciecie sie moze daje ulge ale nie rozwiazuje problemow

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-26 11:34:06

re: Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

Ja mam 14 prubuję sie ciąć i nie żałuje to naprawdę mi pomaga

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-11 18:12:47

re: Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

Kiedy byłam w stresie wszystko mi się sypało. Nie miałam apetytu, nie potrafiłam się wyspać. Koleżanka poleciła mi oczyszczanie energetyczne na stronie moc-energii.pl . I rzeczywiście po odprawieniu rytuału problemy ze stresem ustały. Jestem pogodna i bardziej optymistyczna i co najważniejsze nabrałam więcej dystansu do wielu spraw, przez co już się nie denerwuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-08 00:53:29

re: Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

Też się tne od około 2 lat. kiedyś ciełam się lekko tylko miałam rany, nie do krwii. Ale w tym roku zaczełsm mocniej i mam kilka dość widocznych blizn. Nie wiem czemu to robię, na początku robiłam to bo miałam problemy,smutek,lęki, i miałam przez pewien czas depresję. Teraz to jest przyjemność, nałóg. Lubię patrzeć kiedy krew spływa z moich rąk lub nóg...Osobiście nie polecam cięcia się, bo to jest uzależniające, i nawet możecie zacząć myśleć o czymś co sprawia jeszcze bardziej ból. Ciężko jest też ukryć blizny, zwłaszcza w wakacje. Cięcie się nie boli bardzo, ale też w zależności jak mocno się tniesz. Ludzie którzy się tną nie są chorzy psychicznie, tylko mają problemy,depresję,załamanie. Mam nadzieje że pomogłam początkującym

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2015-06-11 17:20:18

re: Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

Tne się bo lubię jak krew mi leci z rany. Wiem że to dziwne ale lubie to uczucie tniecia się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-11 06:47:47

re: Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

Czy to dziwne że sama chęć cięcia się nawracać chociaż nie mam aż tak dużych problemów?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz