7 oznak, że tkwisz w TOKSYCZNEJ przyjaźni (Czas to skończyć!)

01 Lutego 2015

Jeśli czytając ten tekst, pomyślisz o własnej przyjaciółce, powinnaś się zastanowić, czy ta znajomość ma jeszcze sens.

friends

Przyjaciółka z prawdziwego zdarzenia to ogromny skarb. Bliskiej relacji emocjonalnej z kobietą nie zastąpi nawet najcudowniejszy związek z mężczyzną. Każda z nas potrzebuje kogoś, komu możemy powiedzieć o wszystkim i zawsze spotkamy się, jeśli nie z pełnym zrozumieniem, to przynajmniej akceptacją. Kogoś, kto jest obok na dobre i na złe, z kim potrafimy się śmiać, ale także popłakać, kiedy trzeba. Kogoś, kto nie ocenia i wytyka, ale cierpliwie słucha i radzi.

Niestety, to nie takie proste. Nawet jeśli możesz pochwalić się wyrozumiałą i oddaną przyjaciółką, nikt nie powiedział, że Wasze relacje zawsze będą wyglądały tak dobrze. Czasami, zanim jeszcze się zorientujemy, ta znajomość przestaje być porozumieniem serc i umysłów, a staje się toksycznym uzależnieniem. Czas na rachunek sumienia!

Sprawdź, czy wciąż możesz nazywać ją przyjaciółką i czy nadal warto poświęcać jej swój cenny czas. Jeśli kolejne punkty charakterystyki toksycznej przyjaźni kojarzą Ci się właśnie z nią, chyba nic już z tego nie będzie...

Strony

Komentarze (22)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-04 13:25:14

To otworzyło mi oczy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-02 09:23:44

re: 7 oznak, że tkwisz w TOKSYCZNEJ przyjaźni (Czas to skończyć!)

Jeden z niewielu mądrych artykułów na papilocie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-01 22:20:51

re: 7 oznak, że tkwisz w TOKSYCZNEJ przyjaźni (Czas to skończyć!)

Ja straciłam najlepszą przyjaciółkę, bo wmówiła sobie, że jest ode mnie gorsza. Mam z nią kontakt, nazywamy się dalej przyjaciółkami, ale nie wiem jaki to ma sens, skoro ona się wstydzi przy mnie pokazać na mieście.... Jakby jeszcze faktycznie była brzydsza to może bym to umiała zrozumieć, ale jest naprawdę śliczną dziewczyną. Jest też dobra i mądra. Jak ją poznałam to była bardzo skryta w sobie, strasznie niepewna siebie (przez złe wychowanie). Starałam się ją otworzyć, doradzałam, stawałam po jej stronie, chciałam pokazać że wszystko z nią ok. No i się udało na parę lat, myślałam że tak zostanie. Ale potem poszłyśmy na inne studia, kontakt się poluźnił i ona powoli "zaszyła" się spowrotem w swoim świecie wymówek i kompleksów. Piszemy ze sobą dużo, niestety głównie jest to temat tego, jaka ona jest brzydka lub głupia a jaka ja idealna. Nie mogę już słuchać tych bzdur... Tłumaczenie nic nie daje, ignorowanie tematu też nie, wkurzanie się na nią o to też nic nie daje... Nie wiem co mam zrobić. Wiem że nam obu zależy na sobie, ale już któryś rok z kolei ciągnie się tak, że parę razy gdzieś pójdziemy i wtedy jest super, a przez resztę czasu jest unikanie spotkań, odwoływanie na chwile przed nimi bo ona uzna że źle wygląda... Męczy mnie to i nie wiem czy jest sens ciągnąć taką "przyjaźń" polegającą na tym, że ja ją stresuje a ona mnie wystawia. Ale żal mi jej... chciałabym żeby było jak dawniej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-01 23:44:31

Jeśli naprawdę Ci na niej zależy to proszę, postaraj się jej pomóc. Rozumiem, że jesteś zmęczona. Ale może udałoby się ją namówić na wizytę u psychologa? Ona na pewno ma wyrzuty sumienia, że Cię tak traktuje, ale to zapewne nie jest dla niej łatwe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-02 09:22:29

Musiałabym z nią chyba zamieszkać, żeby mieć na nią ciągły wpływ... jak się spotykamy to po 10 minutach znowu jest wesołą dziewczyną, ale to ile flaków trzeba wypruć żeby do tego spotkania doszło... nieraz ją zmuszam wręcz do tego, żeby nie odwoływała spotkania na chwile przed. I jak już się spotkamy to ona przeprasza, mówi że nie wie czemu tak panikuje, że jak już się ze mną spotka to jest super i że na pewno następnym razem już się tak nie będzie zachowywać. No i tak od 3 lat mówi... psychologów szukałyśmy, razem z nią chodziłam. ale naprawdę byli beznadziejni. "mhm. mhm. mhm. mhm. 150zł". może gdzieś poza granicami miasta, ale już się obie zniechęciłyśmy do nich

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-02 18:01:06

Wiem, sama się zniechęciła do psychologa przez to jak mnie potraktowała. Ale podobno ciężko znaleźć dobrego psychologa i trzeba szukać. No a niestety strasznie dużo to kosztuje. Jednak życzę Wam żeby jakoś wszystko się ułożyło!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-01 17:52:26

re: 7 oznak, że tkwisz w TOKSYCZNEJ przyjaźni (Czas to skończyć!)

Wypisz, wymaluj - moja sytuacja. Przyjaźniłam się z osoba, która można nazwać moim przeciwieństwem - rozrywkowa, otwarta na ludzi. Obie dużo czerpałyśmy z tej przyjaźni - ja powoli się otwierałam, stałam się bardziej towarzyska, ona - miała we mnie powierniczkę swoich największych sekretów i kogoś do kogo mogła mieć 100 % zaufanie. Dzięki niej poznałam wielu nowych ludzi, ale zawsze ona pozostawała dla mnie na 1 miejscu. Myślałam, ze działa to w dwie strony. Przeżyłam z nią chwile piękne, ale i bardzo tragiczne, zawsze jednak miała moje wsparcie, nawet gdy robiła totalne głupoty, nie odeszłam od niej, tylko chciałam pomóc jej się "podnieść". Problem pojawił się kiedy to ja w końcu potrzebowałam dobrej rady, wsparcia i przytulenia. Okazało się, że "sama nawarzyłam tego piwa i sama muszę je teraz wypić." Pogodziłam się z tym, że na pomoc z jej strony nie ma co liczyć. Zerwałam kontakt. Początkowo chciała to naprawić, ja później też, ale nie miało to już żadnego sensu, bo raz stracone zaufanie, nie wróci. Prawie od roku nie mam z nią kontaktu, choć wiadomo, nie mieszkamy daleko od siebie i czasem dociera do mnie co u niej. Jest z nią coraz gorzej, dziewczyna się stacza, ale to już nie mój problem, że nie potrafiła doceniać ludzi, którzy chcieli dla niej dobrze. Dziś zostały mi już tylko 2 bliskie osoby. I tyle mi wystarczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-01 14:48:12

re: 7 oznak, że tkwisz w TOKSYCZNEJ przyjaźni (Czas to skończyć!)

Poradźcie mi coś! Przyjaźniłam się kiedyś z pewną osobą, byłyśmy nierozłączne, było cudownie, razem mogłyśmy konie kraść. Ale w pewnym momencie dopadła mnie depresja i wbrew sobie zaczęłam zrywać kontakty z ludźmi. Ona nawet nie spytała się co się dzieje, tylko "pozwoliła" rozpaść się tej znajomości. Teraz ma faceta, zajmuje się tylko nim, od czasu do czasu zamienimy słowo. Zastanawiam się czy ona czasami tęskni za naszą znajomością, chyba nawet nie wie, że miałam depresję. Ja natomiast mega za nią tęsknię. I nie umiem odciąć się od tej znajomości...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-01 22:31:25

Może po prostu do niej napisz? Może jest jakiś powód dla którego odpuściła a o którym nie wiesz. Albo nie ma powodu, ale bardzo tego żałuje. Tylko pytając możesz się dowiedzieć co jej siedzi w głowie. A jeśli się okaże, że nie ma żadnego powodu, to przynajmniej będzie ci łatwiej odpuścić te przyjaźń ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-01 23:46:32

Pisałyśmy ze sobą, ale ona czasami nie odp. Zresztą ostatnio umówiłyśmy się, że gdzieś razem wyjdziemy. Oczywiście odwołała spotkanie. Zresztą jestem osobą dość zamkniętą w sobie i ciężko mi tak walnąć prosto z mostu... Wykańcza mnie to wszystko...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
bla bla bla
(Ocena: 5)
2015-02-01 12:48:24

re: 7 oznak, że tkwisz w TOKSYCZNEJ przyjaźni (Czas to skończyć!)

też miałam kiedyś taką przyjaciółkę. Jak czegoś chciała to dzwoniła i pisała. A jak poznała chłopaka to mnie olała i potrafiła nie odpisywać tydzień. Głównym tematem naszych rozmów był jej związek i to , co zrobiła danego dnia chłopakiem.Pamiętam, że wtedy byłam nieszczęśliwie zakochana w jednym koledze. Ona była w szczęśliwym związku i mi dogryzała. Pewnego dnia się mnie pyta: -A Tobie nie jest przykro? Ja zdziwiona odpowiadam: - A czemu? Ona na to: - Jak to ? To nie wiesz? No bo mój X tak mnie kocha, świata poza mną nie widzi, a ten Twój Y to nawet na Ciebie spojrzeć nie chce. Pamiętam jak mi było przykro. Skończyłam tę przyjaźń, bo mnie obgadała za plecami i wygadywała jakieś głupoty. I dobrze :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-01 12:23:45

re: 7 oznak, że tkwisz w TOKSYCZNEJ przyjaźni (Czas to skończyć!)

u mnie też jest taka sytuacja. I nie wiem co zrobić, czy to próbować naprawić. Nie wiem czy jest warto. Ja bym bardzo chciała, ale nie wiem, jak jest z ta drugą stroną...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-01 11:27:56

re: 7 oznak, że tkwisz w TOKSYCZNEJ przyjaźni (Czas to skończyć!)

Ja kilka dni temu zakończyłam przyjaźń. U mnie nie wszystkie punkty się zgadzały, ale była to przyjaźń jednostronna. Moja była przyjaciółka to maksymalna egocentryczka, która od rana do wieczora opowiadała o swoich problemach, dla niej żaden inny temat nie istniał. Nie wiedziała nawet co się dzieje wokół niej, na świecie. Kiedy ja jej coś opowiadalam, widziałam jej niecierpliwą minę "niech skoczy jak najszybciej", czasami mi przerywała w połowie zdania i nawijała o sobie. Nie miałam liczyć na pytania czy u mnie wszystko w porządkuu, co tam w moim związku (cud, zę wiedziała chociaż że mam nowego chłopaka). No i do tego ciągle musialam ją niańczyć, bo przez o koncentrowanie się na sobie zapominała o wszystkim. Pisała do mnie ciągle smsy, po 200 wiadomości na fb z opisami swojego nieszczęścia. Kiedyś była inna.. probówalam jej pomoc, ale to na nic. Ona wie swoje i NIKT jej nie przetłumaczy. Miałam już dość tego, sama w koncu wupadłam w dół i po co mi przyjaciolka, ktora nawet nie potrafi mnie wysluchać? Masakra, najgorsze jest to ze przejrzałam na oczy dopiero po pewnym czasie, mój chłopak powiedział żebym się od nej odseparowała, bo ma negatywny wpływ na mnie. Mam nadzieję, że ona kiedyś przejrzy na oczy, bo wszyscy się od niej odwrócili. A jeżeli nie, to współczuję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-01 11:06:19

re: 7 oznak, że tkwisz w TOKSYCZNEJ przyjaźni (Czas to skończyć!)

Ja mniej więcej jestem obecnie w takiej relacji z przyjaciółką. Kiedyś nierozłączne, mówiłyśmy sobie wszystko. 2 lata temu wyjechałam na studia do innego miasta. Kontakt między nami był cały czas świetny, choć spotykałyśmy się raz na miesiąc ze względu na dzielącą nas odległość. Rok temu przyjaciółka dostała się na studia do tego samego miasta co ja, zamieszkałyśmy razem i wszystko się jakby posypało. Ona wpadła w jakąś depresje, ciągle kłóci się z chłopakiem, nie radzi sobie na uczelni a to wszystko wyładowuje na mnie, atmosfera w domu jest czasem nie do zniesienia. Próbowałam z nią porozmawiać, jak mogę jej pomóc. Nic nie działało, rozmowy, pocieszanie, wycieczki za miasto, nic. Zrobiła się strasznie zazdrosna o swojego faceta i o niczym więcej nie mówi, nic więcej jej nie interesuje. Teraz ona planuje rzucić studia, mówi, że nie tak to sobie wyobrażała. Już naprawdę ręce mi opadają

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-02-01 07:21:40

re: 7 oznak, że tkwisz w TOKSYCZNEJ przyjaźni (Czas to skończyć!)

Nie ma nic i wykorzystaniu drugiej strony, a to też dość często spotykana sytuacja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz