6 trudnych pytań o przyjaźń

21 Listopada 2011

Przez całe życie szukamy miłości, bardzo często zapominając o tym, jak ważna jest przyjaźń.

przyjaciółki

W dzieciństwie zwykle otaczamy się wianuszkiem znajomych, z których w późniejszych czasach większość się wykrusza. Z czasem zaczyna nam zależeć na znajomości z kilkoma osobami, by w końcu zrozumieć, że człowiekowi tak naprawdę potrzebny jest jeden, wierny i oddany przyjaciel. Niestety, często nawet bardzo trwałe relacje słabną, bo sami je niszczymy. A przyjaźń trzeba pielęgnować. Gdzie jednak kończą się granice przyjaźni? Co osłabia koleżeński relacje? Co jest dopuszczalne, a co nie? Odpowiadamy na trudne pytania o przyjaźń.

Co to znaczy „pielęgnować przyjaźń”?

Pewnie nie raz spotkałaś się z tym określeniem. Wielu specjalistów zachęca, aby dbać o najlepszych przyjaciół, pielęgnować cenne znajomości. W praktyce jednak oznacza to wyjście z przyjaciółką na kawę czy zakupy. A czy o to naprawdę chodzi? Zdaniem Anny Grabki, autorki poradnika „Zbuduj trwałą i szczęśliwą przyjaźń”, w przyjaźni najważniejsze jest… słuchanie. To – jak twierdzi Anna Grabka – najlepsza forma rozmowy. – Słuchając, pozwalamy naszemu rozmówcy poczuć naszą akceptację i chęć zrozumienia go. Słuchanie umożliwia mówiącemu samodzielne odszukanie rozwiązania. Aktywne słuchanie jest także formą pomocy. To objaw naszego bycia obok, zainteresowania – twierdzi Anna Grabka.

Jak się złościć, by nie ranić?

We wszystkich związkach międzyludzkich – zauważa Anna Grabka – zdarzają się sytuacje konfliktowe. Im silniejsza relacja, tym większe emocje. Tłumienie gniewu nie ma sensu. Jak należy się zatem zachować, gdy dojdzie do sprzeczki? Przede wszystkim pamiętajmy, że wymiana zdań powinna być polemiką, a nie poniżaniem drugiej osoby. – Zdrowy spór zakłada, że obie strony mają prawo się wypowiedzieć – zauważa Anna Grabka. Zdrowy spór uwalnia od negatywnych emocji, pozwala skonfrontować swoje stanowiska i znaleźć wspólne rozwiązanie oraz dojście do kompromisu. Oto trzy główne zasady bezpiecznego wyrażania negatywnych emocji – nie oceniaj postępowania przyjaciela, ale mów o swoich uczuciach; na bieżąco uwalniaj się od gniewu; daj również swojemu rozmówcy prawo do wypowiedzenia się. O tym, jak się konstruktywnie sprzeczać, piszemy w osobnym artykule.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (23)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-11 21:48:37

Sa tacy ludzie co poeinni to przeczytac bo nie wiedza na czym polega przyjazn

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-09 16:14:22

a ja tam myślałam że mam prawdziwą przyjaciołkę i co i jajo. ;) znalazła sobie inne 'przyjaciołki' nie polecam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-25 15:36:59

Mam przyjaciela jednego tego samego od 15lat :) nie klocimy sie praktycznie... a nawet jesli to po chwili sie godzimy xD to jest przyjazn prawdziwa :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-22 14:10:30

kolega jest bardzo dla mnie miły. Dzisiaj na lekcji siedziałam za nim i powiedziałam mu: "Czy mi się nie wydaje, czy Daria nie siedziała ze mną?" Ona zaś usiadła z Patrycją. On zaś powiedział, że mam dobrego przyjaciela. Chodziło mu o niego. Czy taka przyjaźń może przejść w związek?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-21 21:22:48

Mam przyjaciółkę, z którą się przyjaźnie od ok. jakiś 6-7 lat. Jestem teraz w gim. ja poszłam do innej klasy ona do innej. Ona znalazła nowe przyjaciółki, ja znalazłam nowe przyjaciółki, czuję że nasz przyjaźń się "osłabia". Źle mi z tym bo zależy mi na naszej przyjaźni... Nie za bardzo mamy czas, żeby spotykać się po szkole, ale widujemy się codziennie w niej. Czuję jednak, że to nie to samo... Brakuje mi tych długich rozmów o niczym i malowania paznokci, przy każdej wizycie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-21 22:59:36

powiedz jej to, kiedy się w końcu spotkacie - że brakuje Ci tych wspólnych chwil, które dzieliłyście tylko we dwie. jej też na pewno tego brak :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-21 23:10:43

miałam podobną sytuację.. historia naszej przyjaźni zaczęła się już w pierwszej klasie podstawówki. w drugiej klasie gimnazjum rozwalili nam klasę i przypisali nas do dwóch różnych, a żadna z nas nie chciała się przepisać, bo ona chciała chodzić do klasy sportowej żeby dużo ćwiczyć :) bo uwielbia sport, a ja nie chciałam tak jak ona chodzić do klasy z samymi dziewczynami :D kontakt nam się osłabił i muszę przyznać, że dość długo to trwało. szczególnie ciężko było w liceum, bo mimo że obie chodziłyśmy do tej samej szkoły, to zawsze miałyśmy dla siebie mało czasu i mało się widywałyśmy. najważniejsza jest obopólna chęć dalszej przyjaźni. przede wszystkim ani ja ani Iza nie mamy takiego ciśnienia, że jak się widujemy raz w miesiącu to znaczy że już nie jesteśmy przyjaciółkami. najważniejsze jest to, że mam ją koło siebie wtedy kiedy mi trzeba i kiedy mam na to największą ochotę lub potrzebę. mamy inne kolezanki, mamy chłopaków ale zawsze teraz wydębimy trochę czasu dla siebie- pomimo studiów, partnerów, pracy i innych znajomych :) teraz nasza przyjaźń przeżywa drugą młodość, bo potrzebujemy odskoczni od stresów a przy sobie rozluźniamy się i nie myślimy o problemach :) ważna jest też wzajemna akceptacja. jesteśmy z Izą różne- ona potrafi mi w środku nocy napisać "jesteś najwspanialszą przyjaciółką na świecie i kocham cie za to" a ja swoją "miłość" okazuję przedrzeźniając ją ;) i wcale nie przeszkadza jej jak mi powie jak to mnie uwielbia a ja odpowiem "mhm". bo wie jaka jestem i wie że nie lubię okazywać uczuć :) życzę wam powodzenia, lojalna przyjaciółka/ przyjaciel to cudowna rzecz :) znamy się już 13 lat i cały czas się przyjaźnimy:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-21 18:26:47

Moja koleżanka obraziła się na mnie, właściwie to nie było jakieś mega przewinienie, ale jednak ją zawiodłam. Znałyśmy się już 16 lat, a poszło o totalną głupotę.;/ Teraz ona nie chce mnie znać, ignoruje mnie, mimo że próbowałam ja wielokrotnie przepraszać. Niby jesteśmy dorosłe, a zachowujemy się jak dzieci. Ech...;/ Źle się z tym czuję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-21 17:45:29

ja z moim eks byłam 2 lata a trzeci rok to tylko seks, oficjalnie byliśmy już po rozstaniu. on teraz twierdzi, że tym ostatnim rokiem znoszczyłam mu życie, bo dawałam nadzieję, a potem zostawilam dla innego oficjalnego partnera... a przecież on też tego chciał, wszystko było omówione, ze to tylko tak o... czy on ma racje, ze zarzuca mi,że zniszczyłam mu życie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-21 18:43:26

jeśli od początku było mówione że tylko seks, żadnej miłości to wiedział w co się pakuje i moim zdaniem sam jest sobie winien. w każdym momencie mógł się wycofać z tego układu. a jak przez cały czas myślał że do niego wrócisz, mimo że zasady były ustalone to po prostu głupi jest i tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-21 15:54:09

Coś na czasie dla mnie, przyjaźń od podstawówki, która nagle zakończyła się... Przyjaciółka wpadła w towarzystwo które pije, pali, ćpa... I stwierdziła, że już ją nie bawie. No cóż ;( Pół roku o nią walczyłam, aż straciło to sens....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-21 17:20:26

dziweczyno porozmawiaj z przyjaciółką która wpadła w dragi i alkohol!!!! gdy ją stracisz będziesz iała do końca życia wyrzuty sumienia!!! coś musiało stać się w jej życiu że przestała się Tobą interesować!! Walcz o nią porozmawiaj z nią szczerze jak bardzo się zmieniła !!!postaraj się rozmaaiwać z nią o czym kolwiek umów się na wspólne zakupy itp!!!ja odrzuciłam przyjażń i bardzo tego żałuję!!! a ona robi głupoty bonie zdaje sobie sprawy że komuś ma niej zależy!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-21 22:43:19

Pół roku tak latałam, rozmawiałam, nawet zwróciłam sie do jej rodziny... Nic się nie stało, po prostu takie towarzystwo jej się spodobało... Ostatnia nasza rozmowa skonczyła się tym, że kazała mi ładnie mówiąc spadać... Więc nie zawsze da się walczyć o przyjaźń, chociaż fakt, jest mi bardzo ciężko...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-21 15:49:22

to dziwne....ja miałam przyjaciółkę, taką od serca, z którą się przyjaźniłam ponad 10 lat, widywaliśmy się codziennie, a teraz widujemy się raz na 3 miesiące i nawet nie mamy o czym rozmawiać. Nie sądziłam, że chłopak może tak zmienić naszą przyjaźń, no cóż.........życie;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-21 21:17:46

No cóż ja mam podobneie... Mam/miała przyjaciółkę od serca przyjaźniłam się z nią od roku... Ja mam chłopaka, oan ma chłopaka. Widujemy się codziennie, ale prawie w ogóle ze sobą nie rozmawiamy... Mam do niej żal, że mnie olewa.. ech... Tak wiem też mam chłopaka, ale zawsze stawiałam przyjaźń na pierwszym miejscu i przykro mi z tego powodu, że ktoś kto był mi kiedyś naprawdę bliski, kto znała moje tajemnice, teraz nie ma ze mną o czym gadać, nie chce nic ze mną robić, ignoruje mnie... Pierwszy raz w życiu pomyliłam się tak co do człowieka. I podejrzewam, że nie ostatni :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-21 14:22:37

mam problem z moja przyjaciółką...wszystko co robi złego jej wybaczam, taka toksyczna relacja, nie umiem zbudować żadnego związku bo tak naprawdę to coś do niej chyba czuję...tak wiem że to chore, nienawidzę siebie za to i tak, wiem, że nikogo to nie obchodzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-21 15:39:56

mam podobnie... jak tu jeszcze wejdziesz i bedziesz chciala pogadac to pisz gg 28029088

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-25 19:24:24

ja mam to samo...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz