Kategorie
  1. Papilot.pl
  2. >
  3. Lifestyle
  4. >
  5. Psychologia
  6. >
  7. Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

2008-12-20

Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

2008-12-20

Coraz więcej osób (i to coraz młodszych), nie mogąc sobie poradzić ze stresem i problemami, tnie się, kłuje, gryzie, bije.

Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

Powody samookaleczeń są bardzo różne i nie można zdefiniować konkretnej przyczyny zadawania sobie bólu oraz czynienia krzywdy. Większość przypadków kończy się na jednym bądź kilku zachowaniach okaleczających. U niektórych ludzi okaleczanie się staje się codziennością, bez której nie wyobrażają sobie dnia.

Amerykańscy lekarze przerazili się, gdy zauważyli, że coraz więcej osób bez rozpoznanych zaburzeń psychicznych dokonuje samookaleczeń. Jak wynika z badań, od 15 do 22 procent osób w okresie dorastania rozmyślnie zraniło się lub zadało sobie ból co najmniej raz w życiu. Odsetek z takimi doświadczeniami wzrasta z roku na rok.

O ile nurt ten można częściowo wpisać w problemy okresu dorastania, to całkiem inaczej wygląda to w przypadku dorosłych. Z niektórych badań wynika, że aż jeden procent dokonuje samookaleczeń. Problem ranienia własnego ciała i zadawania sobie bólu nie dotyczy tylko pewnych grup wiekowych.

Lekarze mają problemy ze zdefiniowaniem przyczyn, dlatego każdy przypadek trzeba traktować indywidualnie. Muszą działać po omacku, nie ma żadnych programów leczenia i zapobiegania. Specjalistyczne książki i periodyki medyczne tylko wspominają o samookaleczeniach. Dopiero rozpoczęto badania nad ich mechanizmem.

Jako powód samookaleczeń, specjaliści i terapeuci wymieniają długi, przewlekły i trudny do zniesienia ból emocjonalny. Cięcie się, bicie, przypalanie - mają go zagłuszyć.

„Samouszkodzenie staje się metodą radzenia sobie z wieloma problemami w życiu. Wydaje się, że dla osób, które przeżyły traumę, jest to uniwersalne narzędzie i używają go, aby sobie poradzić z niezwykle intensywnymi emocjami" - tłumaczy w rozmowie z „Los Angeles Times" Ruta Mazelis, konsultantka Sidran Institute z Baltimore, organizacji, która zajmuje się traumatycznymi stresami.

Ludzie, u których pojawiają się negatywne emocje (wstyd, poczucie winy, wściekłość, zazdrość), próbują z nimi walczyć, jedną z form walki jest zadawanie sobie bólu. To kara a zarazem pokuta, która uwalnia emocje.

Ból, jaki towarzyszy okaleczeniu ciała, jednym przynosi emocjonalną ulgę, a drudzy zaczynają dzięki niemu czuć, że żyją.

Problem autoagresji pojawia się, gdy z jednorazowego cięcia przechodzi ona w regułę. Wtedy najlepiej po pomoc zgłosić się do lekarza, psychologa. Zachowania są trudne do wyleczenia i wymagają terapii. W ekstremalnych przypadkach samookaleczenia są wstępem do samobójstwa, poprzedzają sam akt odebrania sobie życia.

Myśli samobójcze zauważono u ludzi, którzy okaleczają się, wbijając w siebie najróżniejsze przedmioty. Z badań wynika, że to wśród nich jest największy odsetek osób, które chcą odebrać sobie życie. Jednak nie wszystkie samookaleczenia są wynikami myśli samobójczych czy choroby psychicznej. Większość osób, które się tną, robi to w chwili stresu, nie umiejąc sobie z nim poradzić. Rolą lekarzy jest pomoc w zwalczeniu problemów, tak aby pacjent umiał sobie radzić ze stresem w naturalny sposób, a nie zadając sobie ból.

U części samookaleczających się osób, sam akt jest osobliwą formą zwrócenia na siebie uwagi albo wołania o pomoc. Lekarze, tłumacząc wzrost liczy samookaleczeń, wskazują na większą podatność młodzieży na zaburzenia psychiczne. Nastolatki nie radzą sobie z presją i własnymi problemami.

Także w Polsce lekarze i terapeuci obserwują wzrost liczby osób samookaleczających się - szczególnie wśród młodzieży i wbrew obiegowej opinii, nie ma to nic wspólnego z kulturą emo.

Osoby, które mają z tym problem, powinny się zgłosić do lekarza, najlepiej psychologa bądź specjalistycznej poradni, aby rozpocząć leczenie i sesje terapeutyczne.

Komentarze (667). Ocena artykułu 5 na 5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu (1-5)

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  1. QWERTY (Ocena: 5) 2014-05-05 10:09:30 zgłoś do usunięcia re: Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Trzeba mieć coś z głową i to poważnie żeby się ciąć itp. rzeczy.....

  2. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  3. wlodek (Ocena: 5) 2014-04-26 18:59:25 zgłoś do usunięcia re: Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja tak robie chociaz mam50 lat pozdrawiam

  4. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  5. Wujek (Ocena: 5) 2013-12-04 22:13:27 zgłoś do usunięcia re: Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Pomyślcie sobie jak chcecie się ciąć lub coś innego zrobić,że krzywdząc siebie krzywdzicie też innych...tych na których wam zależy...naprawde jeżeli macie problem to idźcie to specjalisty ...naprawde szkoda zdrowia i życia na takie idiotyczne rzeczy jak ciecie się i różne inne nienormalne rzeczy...wiem,że każdy ma inna psychikę ale każdy (jeżeli oczywiście chce)może się powstrzymać

  6. Cat. (Ocena: 5) 2013-12-08 15:50:22 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Jeśli się o tym nie dowiedzą, to ich nie zrani. Tnę się w miejscach, w których nie widać. Noszę mnóstwo bransoletek, aby to ukryć. Między palcami u dłoni - ból niesamowity i nie widać tak blizn. Nie zawsze da się to przerwać, a nawet jeśli to nie wszyscy chcą.

  7. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  8. Anonim (Ocena: 5) 2013-10-17 22:38:17 zgłoś do usunięcia re: Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    czemu zycie musi mi dawac tak w kosc chcialam sie zabic ale poco o nic niezmieni

  9. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  10. Anonim (Ocena: 5) 2013-10-17 22:31:03 zgłoś do usunięcia re: Autoagresja, samookaleczenia - dlaczego to robimy?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mam problem od jakiegos czasu tne sie moj wlasny brat mnie uderzyl w twarz i powiedzal ze zrobi to jeszcze raz!! w dodatku chlopak ze mna zerwal !!mam tego dosyc

  11. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  12. Anonim (Ocena: 5) 2013-01-28 11:05:12 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Jak mozna zadawac sobie bol???, ja sie boje bolu, cierpie bo wiem, ze on istnieje i to odbiera mi radosc zycia. Czlowiek, wydaje mi sie tak, ktory sie okalecza latwo moze zdawac bol innym, ludziom, zwierzetom, to straszne!!!

  13. Bobek (Ocena: 5) 2013-03-09 18:50:19 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Myśle, że to niewłaściwe postrzeganie problemu. Osoby ze skłonnościami do samookaleczeń robią to by rozładować napięcie emocjonalne z którym sobie nie radzą. Zamieniają zatem ból psychiczny, który jest nie do zniesienia na wiele łagodnieszy ból fizyczny. Zadają oni go samym sobie bo maja świadomość, że jest to ich problem i wyrzywają sie na sobie, a nie na innych. Zazwyczaj są to osoby wrażliwe, które nie chcą robić innym krzywdy.

  14. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  15. Anonim (Ocena: 5) 2012-08-07 22:53:44 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mam 16 lat ... Moi rodzice od zawsze byli dla mnie surowi , bili itp . Wszystko robiłam, by sprawić im radość , lecz nie zauważali tego. 4 lata temu zaczęłam walić się w głowę i skakać na kolana, plecy ... od nie wiem jak dawna gryzłam się i drapałam jak byłam wkurzona. Tnę się od dwóch miesięcy , zaczęło się od dnia w którym mój chłopak chciał popełnić samobójstwo ... tak bardzo mną telepało i znalazłam ulgę , że przestałam się trząść , ulgę we własnej krwi . Sądziłam że zrobię to tylko raz i było to bardzo lekko, lecz kolejnego dnia rodzice tak bardzo mocno mnie bili, więc , by się uspokoić znów to zrobiłam . Jest to teraz najlepszy sposób na uspokojenie, patrzeć jak płynie moja własna krew .... Teraz to nie tylko ręce okaleczam , nogi i brzuch też . Moi rodzice są nie do zniesienia ... tak bardzo mnie biją wyzywają i poniżają ... Kocham życie , lecz nie z nimi ... nie mogę już wytrzymać

  16. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  17. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-24 20:45:33 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mam 15 lat, cztery próby samobujcze za sobą. Dlaczego to robiłam. Wsumie to niewiem. Poprostu wszystko zaczęło mi się walić. Niby 15 lat to nic takiego. Ale jeżeli ktoś by się wychowywał cały czas sam. Bez mamy bez taty też by to robił. Ciągle się tne. ;( chce przestać ale nie potrafię.! Nikt nie umie mi pomuc. Kilka razy rozmawiałam z psychologiem. Ale wyszłam od niego i dalej to robiłam.

  18. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  19. Anonim (Ocena: 5) 2012-05-15 16:13:32 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja mam 16 lat... jakis czas temu dokonalam aborcji.. jest mi z tym ciezko i czasem trudno opanowac mi emocje.. gdy juz calkiem brakuje mi sil siegam po cos ostrego najczesciej sa to nozyczki lub zyleta.. nacinajac swoje cialo czuje jak bym uwalniala sie od tego co jest we mnie od tego co mnie meczy i moge przez chwile o tym zapomniec.. chce t ograniczyc a z czasem wgl juz tego nie robic... znalazlam sobie osobe ,ktora wysluchuje mnie gdy mam te ciezkie dni.. nie uwierzycie ale jest to ksiadz. Ksiadz ,ktory uczy mnie religi.. znalazlam w nim przyjaciela ktorego szukalam od zawsze... on zblizyl mnie do Boga... moze gdyby kazda osoba ktora sie okalecza zaczela szukac pomocy u Boga zrozumiala by co zrobic by przestac i jak zaczac radzic sobie z emocjami... nie ma cos sie zalamywac z blachych powodow.. ja mam na koncie zabojstwo malego dziecka i probe samobojcza a mam dopiero 16 lat... zaczynam zycie od poczatku.. zycie w ktorym glowna role bedzie gral Bog.. pozdrawiam wszystkich i glowki do gory kochani :*******

  20. Anonim (Ocena: 5) 2012-09-07 0:35:47 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    dobrze Cie rozumiem... Ja też zabiłam moje maleństwo, choć tego nie chciałam... Zaczęłam się ciąć w ostatniej klasie liceum, miałam dużo stresu. "Koleżanki" zauważyły moje rany, ale jakoś nikt się tym nie przejął, nawet mój ówczesny chłopak. Nikt nawet nie zapytał czy wszystko ze mną okey... Ale jakoś to przetrwałam, skończyłam liceum, zmieniłam faceta i dzięki niemu przestałam się ciąć. Niestety stres znów wrócił...Brak pracy, kłótnie z chłopakiem... Czasem mam znów ochotę zacząć się ciąć. Jedyne co mnie przed tym broni, to to, że mój facet powiedział, że jak zobaczy chociaż malutką szramkę na moim ciele, to mnie zostawi. Ale ostatnio ta motywacja jest coraz słabsza, mam co raz więcej wątpliwości co do tego związku... Chyba już nigdzie nie znajdę pomocy...

  21. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  22. Anonim (Ocena: 5) 2012-05-10 3:40:37 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    autoagresywni.pl

  23. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  24. Anonim (Ocena: 5) 2012-04-17 18:57:01 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mam 16 lat. Nie potrafie powiedzieć czemu to robie, zaczeło sie od przegryzania warg i wbijania igiełek na nadgarstku. Później igiełka zamieniła sie w żyletke. Lubie patrzeć na własną krew, to przynosi ulge, pomaga odnaleźć sie w rzeczywistości której wcale nie chcę akceptować, pomaga z nienawiścią do samej siebie> świadomość że sie niszcze, wprowadza mnie to w stan pewnej euforii. Nie tylko cięcie sie, ale także spożywanie lekarstw w nadmiernej ilosci i inne tego typu rzeczy, z resztą każdy kto sie tu znalazl w pewnym stopniu wie o czym mówie.

  25. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  26. Anonim (Ocena: 5) 2012-04-13 22:59:16 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ja mam 34 lata i robię to już od jakiś 3 lat.Nigdy bym nie pomyślała,że będe robiła coś takiego....Nigdy nie sadziłam,ze to mnie tak wciąćnie.To jak narkotyk.Raz żyletka za bardzo się zagłebiła i popodcinałam sobie żyły.Wtedy był ktoś przy mnie kto wezwał pogotowie i mi pomoglo....zdaję sobie sprawę,ze następnym razem mogę nie mieć tyle szczęścia.....po prawie pół roku przerwy zrobiłam to samo....Najgorsze jest lato...kiedy jest upał a Ty nie możesz ukryć tych blizn. Rozumieją to tylko osoby takie jak ja,które to robią,że większość z nas nie robi tego dla szpanu....Boję sie kolejnych dni,miesięcy....

  27. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  28. Anonim (Ocena: 5) 2012-01-30 20:24:45 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mam prawie 17. Nie wiem ile się okaleczam, nie pamiętam. 3, 4 lata? Kiedyś cięłam się codziennie. Nie żyletką ale igła, taka od zastrzyków. Według mnie to lepsze niż żyletką bo bardziej krew leci a nie trzeba się mocno ciąć ;) tak, próbowałam z tym skończyć, bez skutku. Ci, co o tym wiedzą, mówią mi żebym udała się do psychologa. Nawet ksiądz na spowiedzi mi to zaproponował ;/ ale ja nie pójdę do żadnego psychologa! Nigdy!! Nie mam po co. Żeby porozmawiać? Nie lubię rozmawiać z ludźmi. A tym bardziej o "problemach" których nie mam.. Po prostu to robię bo musze...

  29. Anonim (Ocena: 5) 2012-02-21 12:15:27 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    robisz to, bo musisz a wiesz dlaczego? bo się uzależniłaś, bo z tym jest tak, jeżeli już raz się potniesz to może nie na 2 dzień nie za tydzień dwa ale np za parę miesięcy wrócisz do tego myślami i jeżeli potem znów to zrobisz, to po tobie, coraz częściej będziesz się ciąć i już nigdy się tego nie pozbędziesz, dlatego nie warto wgl zaczynać ;x

  30. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  31. Anonim (Ocena: 5) 2011-12-26 23:47:09 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Pierwszy raz pocięłam się, gdy chłopak był strasznie na mnie zły. Uważałam, że nie ma racji, próbowałam z nim rozmawiać. On jednak uparcie stał przy swoim.. Nie potrafiłam już sobie z tym radzić.. Na razie nie ma już sytuacji, w których mogłabym ponownie okaleczyć swoje ciało. I mam nadzieję, że nie będzie, ponieważ nie chciałabym, by ktoś to zauważył.

  32. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  33. Anonim (Ocena: 5) 2011-12-23 0:59:15 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    jak sie pocielam i w szkole to zauwazyli , to chcieli zebym szla do psychologa to sie nie zgodzilam, kolezanki mowia ze jestem nie normala moze i maja racje ale , ja nie przestane tego robic to jest uzaleznienie,

  34. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  35. Anonim (Ocena: 5) 2011-12-23 0:54:31 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    tne sie od roku zawsze to robie jak mam dola albo jak cos mi nie wyjdzie, jak to robie czule ulge lepiej sie czuje...

  36. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  37. Anonim (Ocena: 5) 2011-12-17 0:13:08 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    to ty może wilkołak?

  38. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  39. Anonim (Ocena: 5) 2011-12-11 15:14:32 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    tnę się od wakacji, wtedy każdego ranka sięgałam po żyletkę. Dla mnie to było takie coś jak kawa dla dorosłych, gdy zaczęła sie szkoła musiałam przestać, bo wtedy było jeszcze ciepło i chodziłam na któtki rękawek, ale kiedy nie wytrzymałam zaopatrzyłam się w rzemyki i różne bransoletki i znowu do tego powróciła. Planuję pójście do psychologa. Pomagają mi przyjaciele i kuzyn. Nie wiem czy wyjdę z tego. To takie koło. Prosto się z niego nie da wyjść. Kiedy widzę krew czuję ze żyje. To mnie uspokaja.

  40. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  41. Anonim (Ocena: 5) 2011-11-22 13:55:13 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mam 19 lat, za soba 4 próby samobojcze długie pobyty w szpitalu... pewnie jeszcze nie jedna bedzie proba nie jeden pobyt....A samookaleczanie to dla mnie lek na rzeczywistosc ktorej nie akceptuje kiedy wszystko sie wali siegam po przyjaciółke-żyletke.Kilka razy przejade po skórze czuje lekki ból, widze krew i swiat nabiera barw.Chwilowa euforia...Ale po jakims czasie przychodza wyrzuty sumienia.. czuje sie zle.. i znow po nia siegam.. takie zamkniete koło z ktorego wyjsc jest cholernie trudno Trzeba miec dla kogo ja nie mam....Planuje kolejna probe samobojcza ostateczna i wierze ze wkoncu misie uda...

  42. Anonim (Ocena: 5) 2011-12-23 1:03:25 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    wiem doskonale co czujesz, zyletka jest moja najlepsza przyjaciolka ona zawsze mnie rozumie i umie mi po prawic humor

  43. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  44. Anonim (Ocena: 5) 2011-11-08 16:07:34 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    :-(:/

  45. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  46. Anonim (Ocena: 5) 2011-07-06 11:25:56 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja wiem co czuja tacy ludzie od wielu lat sie tne okaleczam i nie dla szpanu zazwycaj w takich miejscach gdzie sa nie widoczne blizny wysoko na udach brzuchu... to mi przynosi ulge jak jestem smutna lub zla zaczynam wydrapywac sobie skore lub ciac i zlosc przechodzi... to dziala jak melisa.... uspokaja ja inaczej nie moge racjonalnie myslec jesli nie mam czym sie pociac a jestem zla wpadam w furie nie moge opanowac placzu... bicie sie po twarzy tez bylo nie wiem czy to choroba ale jakos na codzien normalnie funkcjonuje nikt nie widzi moich blizn i jest ok... bol poprostu lubie jestem juz za stara czasem staram sie tego nie robic to nie powazne wmawiam sobie ale to silniejsze ode mnie a robie to od podstawowki... wiem tez ze brat mojej mamy tez sie okaleczal bo lubil patrzec na krew i rowniez do dzisiaj to robi moze to dziedziczne

  47. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  48. Anonim (Ocena: 5) 2011-06-22 17:38:12 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja sobie jaja odciąłem i teraz tego żałuje ... jednak chętnie bym sobie coś jeszcze odciął ...

  49. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  50. Anonim (Ocena: 5) 2011-06-20 11:07:21 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ja też się okaleczałam.przestałam ale coraz bardziej tęsknie za żyletką

  51. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  52. Anonim (Ocena: 5) 2011-06-20 11:06:01 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja też się cięłam przez prawie 2 lata.Teraz wiem że było to głupie.

  53. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  54. Anonim (Ocena: 5) 2011-06-13 19:42:17 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    sama przed chwilą się cięłam... bloi, ale nie bardziej niż zraniona dusza. tne sie od roku, to jest jak narkotyk dla mnie. już byłam u psychologa-nic nie pomogło. tylko mnie wyśmiali, że jak w tym wieku można mieć takie problemy. jestem tylko ciekawa, że mieli takie jak ja... nie tne się dla szpanu, tak jak inne laski z mojej szkoły. chciałabym przestać to robić, ale nie mogę. wszyscy prosili mnie, żebym przestała, ale tak naprawdę nie wiedzą, w jakiej jestem sytuacji. nie wiem, czy kiedykolwiek przestanę się ciąć... może w innym życiu ;(

  55. Anonim (Ocena: 5) 2011-09-13 21:36:13 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    problemy sa w kazdym wieku i nie kazdy umie sobie z nimi radzic,dla wielu twoie problemy mogly byc prozaiczne nic nie warte ale kazdy czlowiek niezaleznie od wieku i niewiem jak blachych problemow ma do nich prawo...niestety w polsce psychologia dopiero raczkuje....ludzie nie potrafia dac komus otuchy dobrej rady bo sami nie radza sobie w zyciu....twoi bliscy i znajomi musza cie zrozumiec albo chociaz probowac cie zrozumiec....przykro mi ze nikt nie jest w stanie ci pomoc...sama przezylam wiele przykrych rzeczy w zyciu ale nie zadawalam sobie bolu fizycznego,tylko psychiczny,boli tak samo....sprobuj rozmawiac o tym co ci na duszy lezy,nawet z osobami obcymi czasami lepiej jest wyzalic sie komus kogo nie znasz niz bliskim...pozdrawiam Goska

  56. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  • Komentarze strona 1 z 27

Popularne tagi