Masz ochotę odezwać się do EKS? Przeczytaj, zanim zadzownisz lub napiszesz sms-a...
strona 1 z 42012-02-18
- Tagi:
- związki i seks,
- miłość,
- Wydzwanianie do ekspartnera,
- zadzwonić do swojego byłego,
- zanim zadzwonisz do byłego,
Wydzwanianie do ekspartnera to jedna z zakazanych czynności, a jednak tak często to robimy. Niby przez pomyłkę, na chwilę, z „bardzo ważnego” powodu, o którym zapominamy, gdy tylko on odzywa się po drugiej stronie. Niestety, uleganie kaprysowi skontaktowania się z byłym facetem nie wróży niczego dobrego, zwłaszcza jeśli od tygodni czy miesięcy ze sobą nie rozmawialiście. Nagle nachodzi cię myśl, że może jednak warto spróbować, zamienić kilka słów albo po prostu usłyszeć jego głos. Ostrożnie! To najkrótsza droga do rozdrapania zabliźnionych ran. Podpowiadamy, co zrobić, zanim chwycisz za telefon.
Zidentyfikuj impuls i go wyeliminuj
Coś sprawiło, że postanowiłaś zadzwonić do swojego byłego partnera. Być może zatęskniłaś za bliskością mężczyzny, randkami, długimi rozmowami przez telefon? Powód mógł również bardziej przyziemny: założyłaś jego T-Shirt, włączyłaś płytę z waszymi ulubionymi piosenkami albo zaczęłaś przeglądać pocztę, natrafiając na korespondencję od niego… Nieważne, co to było. Charly Emery, amerykańska specjalistka ds. związków podkreśla, że musisz zrobić wszystko, aby zidentyfikować impuls i za wszelką cenę się go pozbyć. Zrób porządek w szafie, skrzynce mailowej, pudle z pamiątkami. Daj szansę mężczyźnie, który od dawna wodzi za tobą wzrokiem, jeśli czujesz się samotna. Dla swojego dobra unikaj jakichkolwiek czynników, które kojarzą ci się z eks. – I usuń byłego partnera ze swoich kont społecznościowych. To ci pomoże – zapewnia Charly Emery. W osobnym tekście przeczytasz, jak wreszcie zapomnieć o byłym.
Inne artykuły w tej kategorii:
- Poprzedni: Czego nigdy nie powinnaś mówić swojej mamie? 6 ZDAŃ (i wyznań) ZAKAZANYCH
- Nastepny: Polacy masowo przeżywają kryzys. Szpitale psychiatryczne pękają w szwach...
Dodaj komentarz do Masz ochotę odezwać się do EKS? Przeczytaj, zanim zadzownisz lub napiszesz sms-a...:
Komentarze do Masz ochotę odezwać się do EKS? Przeczytaj, zanim zadzownisz lub napiszesz sms-a... (103):
- Strony:
- 1
- 2
- następne »



















Masz rację!;-)) Pozdrawiam:-)
odpowiedz
Moim zdaniem jak coś się skończyło nie warto do tego wracać. Wiadome, że jest pokusa, tęsknota, ale ciągnąć to w nieskończoność odbieracie tylko sobie i swojemu byłemu partnerowi szansę na coś nowego. W końcu nikt nie rozstaję się bez powodu. I uwierzcie często nie wraca się dlatego, że się kocha... tylko z przyzwyczajenia, co jest bardzo często mylone z miłością. Po prostu bardzo dobrze znacie tą osobę, więc naturalne, że w jakiś sposób tęsknicie. Ale naprawdę nie warto, wiadome, że czasem pary się schodzą... tylko no właśnie - ile można się tak schodzić i rozchodzić? Dajcie sobie trochę czasu, zrozumcie siebie i otwórzcie się na nowe, bo prawda jest taka, że nie ma ludzi niezastąpionych. :-)
odpowiedz
Ja też rozstałam się z chłopakiem po 3 latach związku. Te wszystkie wspomnienia wracają, czasem mam ochotę zadzwonić, spotkać się z nim i posklejać to na nowo. Ale ciągle się waham. Nie wiem czy jestem w stanie zapomnieć i wybaczyć mu to, co zrobił. Bardzo mnie zranił lecz nadal go kocham. Nie mam pojęcia co boli bardziej. To, że mnie zranił czy to, że już nie jesteśmy razem.
odpowiedz
A ja we wrześniu u.r. rozstałam sie z chłopakiem po prawie 4 latach bycia razem. Decydujace zdanie mimo wszystko to on miał i to on powiedział Koniec. Rozstaliśmy się pokojowo, a od początku roku dzień w dzień mamy kontakt ze sobą, nawet raz się spotkaliśmy... Wszystko wróciło... Kocham go ale czy jest sens wracać? To on pierwszy się odezwał to on chciał przyjechać, ale czuję że on teraz się tak stara a później znowu będzie jak dawniej, czyli brak czasu dla mnie...
odpowiedz
Jeśli go kochasz to spróbuj jeszcze raz, może się uda. Nic na tym nie tracisz przecież ;)
Miałam podobną sytuację. Rozstaliśmy się, ale mieliśmy kontakt. Po roku wróciliśmy do siebie, zamieszkaliśmy razem, wszystko było wspaniale. Po pół roku ni z tego ni z owego, wrócił z pracy i oznajmił mi "to nie ma sensu", spakował się i wrócił do swojej mamy. A stało się to 4 dni przed Bożym Narodzeniem, dodam że moi rodzice mieszkają 1 300 km ode mnie.... W ciągu dnia musiałam wyprowadzić się z mieszkania w którym razem urzędowaliśmy i pozamykać wszystkie sprawy. Wyjechałam. On w ogóle się do mnie nie odzywa od równych 2 m-cy... A zapewniał, że kocha i planował naszą przyszłość... Więc moim zdaniem to prawda, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Ja mam teraz serce w strzępkach, ciężko jest się pozbierać... Boli dwa razy bardziej...
Dziewczyny...co mam zrobić. Rok temu poznałam świetnego chłopaka przez neta. Cały czas ze sobą piszemy. On mówi mi, że mnie kocha, ja jego też . Tylko, że nie jesteśmy razem, bo jest z innego miasta i twierdzi, że to nie przetrwa i że najlepiej żeby zostało jak jest... Widzimy się rzadko, ale codziennie ze sobą piszemy. On często rani mnie niektórymi słowami i czynami np. spotykając się z jakimś dziewczynami. Nawet nie chciał ze mną spędzić sylwestra, bo wolał na domówce u koleżanki. Boje się, że on mnie zdradza...Nie wiem co mam robić... walczyć o to czy sobie po prostu odpuścić...
Pokaż wszystkie odpowiedzi(3) odpowiedz
ja poznalam chlopaka przez internet mieszka 80km ode mnie , tylko ze my ze soba jestesmy i na prawde odleglosc to nie problem. Widujemy się rzadko ,czasem zdarza się ,że raz na miesiąc ale odległosc nie jest problemem. Powinien sprobowac bo jeśli się kocha to można radzić sobie z odległością. Myślę,że albo on się aż tak bardzo boi albo cię nie kocha i sam nie wie czego chce. poobserwuj go albo zdobądź się na szczerą rozmowę z nim i powiedz jak to wygląda z twojej strony. I jeśli będzie się dalej upierał,że to nie ma sensu to sobie odpuść lepiej, bo prawdziwa miłość znosi odległość
Rozmawiałam z nim o tym już dużo razy, ale zawsze ta sama śpiewka ''nie mogę, bo odległość''. Naprawdę nie wiem, co mam już robić ...
dla mnie to nie jest problem tylko dla niego...
Dla mnie do zalosne.. dlaczego usuwamy osoby, ktore az tyle o nas wiedza, bardzo duzo dla nas znaczyly z marnych kont spolecznosciowych, gdzie w znajomych widnieja osoby ktore widzielismy kilka razy w zyciu.. jaki to ma sens? Tak jak numer telefonu.. dziewczyny, naprawde nasz eks, niewazne z jakich przyczyn nie jestescie razem, ale zawsze wam pomoze... wiec warto ten numer gdzies miec.. a za zyczenia na urodziny, imieniny, siweta czy nowy rok sie napewno nie obrazi... a raczej pomysli, ze jestes naprawde w porzadku i taka wlasnie Cie znal. i po prostu dajcie mu swiety spokoj, bo ani Ty ani On nie ulozycie sobie zycia, porownujac wszystkich do tej niegdys 2 polowki.
odpowiedz
Zgadzam się w 100%. Jeśli nie zdradził, nie skrzywdził, ale rozstaliście się na "zdrowych" warunkach, nie widzę powodu, aby zrywać kontakt. W końcu on jest, jakby nie patrzeć, Twoim przyjacielem. I bedzie juz nim do konca zycia.
To jest dobre, że w tym artykule eks jest opisany jako przestępca.....
Też tak miałam w tamtym roku, latem. Spotkaliśmy się na chwilę, spacer nad zalewem, multum miłych uczuć powróciło. Niestety lub stety nie odzywamy się obecnie do siebie, ale czasem mnie korci znów go zobaczyć..
odpowiedz
wiecie czytajac wasze wypowiedzi i tak nie jest mi łatwo ...bylam z nim8miesiecy dla niektorych to moze i malo ale dla mnie to8 miesiecy prawdziwego szczescia ;( eh feralnego dnia oznajmil mi ze potrzebuje troche czasu,,zrozumialam .. myslalm ze chce przemyslec sobie, poukladac wszystko ;( pozniej wyznal ze pokochal inna .. oczywiscie wielki bol i zal...jak juz wczesniej wspomnialam byl dla mnie prawdziwa miloscia w sumie nadal nia jest.. i jaki popelniłam w tym wszystkim blad?zadzwonilam do niego moze pod wplywem impulsu ,moze z tesknoty albo uczucia ktorym go darzylam .wybierajac nr nie nie wiedzialam co mu powiem tak bardzo chcialam uslyszec jego glos .. chcialam usyszec chociazby jedno jego slowo :( patrzac dzisiaj z perspektywy czasu na to co zrobilam załuje zranil mnie bardzo to byla nasza ostatnia rozmowa i gdybym dzisiaj miala zrobic to jeszcze raz nie odwazylabym sie poniewaz cierpialam jeszcze bardziej... ale to moja historia to moj wybor i moje zycie ...mozecie krytykowac mnie malo interesuje mnie wasze zdanie o mnieale jezeli chlopakowi zalezy naprwde to on zrobi ten pierwszy krok...
odpowiedz
ale gdybys nie zawdzwonila, to moze wypominalabys sobie to.. badzmy dumni z tego co robimy, nie wazne jakie niesie skutki.
Nie żałuj niczego, postąpiłaś w zgodzie z sobą , też myślę,że gdybyś nie zadzwoniła to byś wypominała sobie. A teraz po prostu spróbuj o nim nie myśleć, znaleźć plusy tego,że nie ma go przy tobie. Na pewno jakieś się znajdą ;) a poza tym teraz może znajdziesz kogoś kto ciebie doceni i nie zrobi ci takiej krzywdy. Wiem co czujesz bo sama byłam z chłopakiem 7 miesięcy i zachował się podobnie jak twój były, raptem mi powiedział,że kochał się z inną . czytając twoją historię miałam wrażenie,że to moja własna, tylko,że ja nie zadzwoniłam do niego, a on potem próbował wracać , w sumie po tych kilku latach co raz się odzywa ale ja go olewam bo nie warty jest uwagi, nie odpisuję
Ja wczoraj zerwalam z chlopakiem po miesiacu bycia razem w najglupszy sposob jaki moze istniec - gadu gadu. Bylo fajnie na poczatku, potem pozwalal sobie na coraz wiecej: zboczone teksty, glupie sprosne zarty. Pierwszy kilkakrotnie powiedzial ze mnie kocha, gdy po jakims czasie to powiedzialam, nic nie powiedzial w ogole. W walentynki ryczec mi sie chcialo, bo napisal ze nie ma kasy, no to ja zdobylam jakies drobniaki (jestem w bardzo trudnej sytuacji finansowej) kupilam zarcie, fajki. On po pierwsze caly czas narzekal ze mu zimno, potem sie okazalo ze kase ma, spotkalam go w pubie z kolezanka(przestraszyl sie ze bede zla, choc kolega do nich doszedl potem) i podszedl z kasa do mnie bym piwo kupila (17 lat), potem plyte. Gdy poprosilam o picie, bo mi sie pic chcialo a kase cala wydalam na nasze zarcie, powiedzial ze ma malo kasy (mial z 3 dychy). Mi nawet kwiatka nie dal. Pytal sie potem czy nie jestem zla. Nie wygarnelam mu tego, ale chyba jest to oczywiste ze jestem. No i przeczytalam ciekawy dialog z kolezanka: Ona: jak tam z x? On: powoli. Ona: czyli jej nie rozdziewiczysz? On: rozdziewicze, rozdziewicze :d Nie powinnam grzebac, ale mialam dziwne przeczucia. No i nie wytrzymalam wczoraj i napisalam, ze to nie ma sensu jesli traktuje mnie jak zabawke. O dziwo nie byl chamski tak jak sie spodziewalam. Mam wielka ochote zadzwonic i powiedziec bysmy pogadali, ze emocje mnie poniosly. Ale boje sie, ze nie odbierze lub bedzie mial mnie gdzies. Pomozcie, doradzcie cos blagam!
odpowiedz
chce cie wyruchac i zostawic, dziewice zawsze sa porzucane po pierwszym razie (wiekszosc)
Jaki sku...rwie..l! Masakra chcial Cie tylko wykorzystac, i sie toba zabawic, nie wazne jak on Ci sie podoba jest po prostu wrednym dupkiem wiec lepiej o nim zapomnij. I szanuj sie, nie warto do niego wydzwaniac, dobrze ze z nim zerwalas.
Zamiast usuwać go ze znajomych polecam anulowanie subskrypcji na facebook. Nie wyjdzie się na laskę, która po zerwaniu wywala ze znajomych a i tak nie będzie się widzieć jego postów, zdjęć z nową laska itd. Ja tak zrobiłam i nie widzę mojej kopii obok byłego :)
odpowiedz
A moja przyjaciółka ma chłopaka, do którego dzwoni w każdej wolnej chwili. To rujnuje jej życie, bo przez niego ma kompletnie ograniczone kontakty z resztą, nawet ze swoją rodziną. Szlag mnie trafia jak prowadzą rozmowy kompletnie bezsensowne i opowiadają sobie wszystko, co ostatnio robili. "Chwilkę sobie siedziałam, potem zjadłam kanapkę, a ty?" I tak wygląda każda rozmowa. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że ona nie zdaje sobie sprawy, że to nienormalne. Nie wiem, co powinnam zrobić. Czy totalnie ją olać, czy wciąż próbować ją uświadomić.
odpowiedz
niektórym nie przemówisz;p ja miałam 'przyjaciółkę', którą chłopak tez bardzo ograniczał. miała zerwać kontakty ze wszystimi kolegami, jak któryś jej na mieście powiedział cześć, to już były gadki, ze go zdradza:/ i co było chyba najbardziej denerwujące, jak wychodziła ze mną czy z kimś innym to musieli ciągle pisać na kom, to irytujące jak Ty do niej mówisz, a ona tylko pstryka na telefonie;/ wiele razy też tak było, że ja idę z nią się przejść, a on do niej dzwoni i przez cały nasz spacer, ja idę obok niej, a ona z nim rozmawia o dupie maryni. nienormalne. kiedys tak zrobiłam, ze po prostu odwróciłam się i sobie poszłam, zostawiłam ją samą na mieście, bo nie miałąm zamiaru się jej prosić setny raz, zeby w koncu odłożyła tą słuchawkę. na chwilę otrzeźwiała, a później dalej było to samo, także chyba ją olej ( dodam, ze ja z nią już dawno nie mam kontaktu, przeprowadziła się do chłopaka, do innego miasta)
BŁAGAM DZIEWCZYNY POMÓŻCIE MI!!! Ja z moim chłopakiem jestem 10 miesięcy... Poznaliśmy się przez przypadek i to akurat wtedy, kiedy on był po rozstaniu z dziewczyna, która go zdradziła... Był w niej bardzo zakochany (spotykałam ich razem dość często, to małe miasto). Opowiadał mi o niej, jak to było wspaniale itd. Nie brałam tego do siebie, wtedy nic dla mnie nie znaczył, a lubiłam pomagać ludziom, tj. słuchać ich problemów i dać im się wyżalić... Aż po jakimś czasie wszystko się zmieniło:) Teraz ja z nim jestem i jestem baaaardzo szczęśliwa, on też. Ale jest coś, co mi nie pozwala cieszyć się nim w pełni: właśnie ona. Codziennie mam obraz przed oczami jak uprawiają seks, jak bardzo ją kochał, jak się dla niej poświęcał... A to wszystko potęguje fakt, że codziennie się z nią widuję... A i chyba jeszcze lepiej będzie jeśli dodam, że ona rozpaczliwie próbuje do niego wrócić i regularnie przy*ieprza się do mnie albo do niego, chcąc nas skłócić... Minęło już sporo czasu, ale ja dzisiaj powiedziałam mu że to nie ma sensu, że nie daję sobie rady, że nie jestem w stanie ot tak wyrzucić z głowy tego wszystkiego, co mi mówił i co widywałam przez rok, kiedy byli razem. On wciąż powtarza, że to dla niego zamknięty temat i przeszłość, że to był błąd, ale jednak moja głowa chyba nadaje się do leczenia...
odpowiedz
Może to niezbyt oryginalne, ale spróbuj z nim jeszcze raz na spokojnie porozmawiać i powiedzieć mu o tym wszystkim. Powinniście sobie przecież ufać. A co do tej dziewczyny, to by mnie s*ka popamiętała. Jeśli będzie naprawdę przesadzać, to powiedz o tym swojemu chłopakowi. Albo sama z nią pogadaj i powiedz, żeby spadała, albo niech Twój chłopak z nią pogada, albo zróbcie to razem. Niech jej wytłumaczy, że kocha tylko Ciebie. Choć, jeśli naprawdę się kochacie, nie dacie się sprowokować. :) Powodzenia!
Uwierz mi, że gadałam i ja z nią, i on, i oboje i nic. Obiecywała, że już nie będzie, bo przecież ma swoje problemy... I po 2 miesiącach znowu dała o sobie znać! Nawet on stwierdził, że nie spotkał w życiu nikogo bardziej nienormalnego i żałosnego. Dziewczyny, trochę godności! Ale dziękuję za radę, na razie mam tydzień żeby poukładać sobie wszystko w tej głowie:)
No ja niestety swojego czasu byłam dziecinna i głupia. Faktycznie, jak chłopak przestał się narzucać, to ja do niego wydzwaniałam, nawet jak niby zerwaliśmy na stałe. Po miesiącu nie mogłam się powstrzymać. Kilka razy potraktował mnie jak śmiecia, aż w końcu zrozumiałam, że nie warto. Póki co, radzę sobie.
odpowiedz
Od jakiegoś czasu, pisze ze swoim byłm. Ja mieszkam w eWrocławiu, on w Łodzi... dzieki naszym rozmowom prawie pojechalam sie z nim spotkać, to źle?
odpowiedz
Jeśli jesteś obecnie w związku z kimś innym, to źle.
Czy Wasz facet kiedykolwiek sugerował Wam, że powinnyście przytyć bądź SCHUDNĄĆ? Czy to normalne? Mój facet nie chciał się spotykać, bo stwierdził,że powinnam przytyc..W prawdzie to ja jemu też czasami wypominałam,że powinnien wziąć się za ćwiczenia. Czy Wasi FACECI też sugerują Wam takie sprawy?
Pokaż wszystkie odpowiedzi(3) odpowiedz
raczej nie. moj raz powiedzial "ojej kochanie, jaki masz spory brzuszek!" i faktycznie, przez kilka miesiecy z nim przytylam 5 kg, ale zmobilizowalam sie i schudlam (a jemu wcale nie o to chodzilo, po prostu to zauwazyl - a ja wcale nie zauwazylam ze sie troche zapuscilam). jesli to nie jest tak ze chorobliwie sie glodzisz, tylko po prostu masz taka figure, to wyjasnij mu to... tak nie powinno byc. kocha sie druga osobe niewazne jak wyglada, wazne jest to co w srodku. a, i jak to nie chce sie z toba spotykac? zostawil cie, czy po prostu rzadziej sie widujecie? wyjasnij mu co czujesz i myslisz i tyle:))
Nie dziewczyny, to nie jest normalne!!!
Nie chce się spotykać przez moją wagę, to śmieszne bo, powiedział,że jestem troszczkę za szczupła ale i tak mega piękna. Sama nie wiem....może to przez to,że dużo ćwicze i zarzucam mu ,że on tego nie robi?>?
nigdy bym się nie skontaktowała z byłymi...to już przeszłość :d pozdrawiam Miłej soboty :)
odpowiedz
nie chce byc nie mila ale tylko wariatka sobie pozwoli na to aby jej facet mial zdjecie swojej bylej i status wolny :) musisz go opir... a jak nie to pokaz ze nie jest jedyny i w gmieniu oka wroci a z drugiej str skoro tak jest to raczej o niej nie zapomni i bedziesz sie tylko wkurzec dowiadujac sie o ich potajemnych spotkaniach i smsach... olej go...
odpowiedz
Mam problem proszę o pomoc.! :( Mam 24 lata jestem z facetem (mój rówieśnik) już 9 miesięcy, on wciąż trzyma zdjęcia, smsy i rzeczy swojej byłej z którą już od roku nie jest, przez co czuję, że wciąż ją kocha a ja jestem "na pociechę" gdy mu zwróciłam uwagę by pokasował te rzeczy bo mi przykro, tylko odwraca kota ogonem i nic z tym nie robi.. Nawet w telefonie komórkowym ( ma 2 ) ma jej zdjęcie ustawione na tapecie a na FaceBooku ma status "wolny" i swoją eks w znajomych. Czuję jakby nie przyznawał się do nowego związku i wciąż liczył, że ona do niego wróci?? Nie wiem co robić nie słucha mnie gdy mu mówię, że tym zachowaniem mnie rani. Może powinnam być bardziej brutalna i opier*olić porządnie? nie wiem co robić, zależy mi na nim :/
Pokaż wszystkie odpowiedzi(6) odpowiedz
Wez rzuc tego kretyna! Nie jest Ciebie wart!
zrób mu mega awanture i powiedz że nie dasz więcej robić z siebie idiotki. jak nie zmieni statusu i tapety na drugi dzień to zerwij na jakiś czas zeby sie opamiętał. Bo to żeby na tapecie mieć jej zdjęcie to kompletne przegięcie :/
Nie rzucaj go ,po co zachowywać się tak pochopnie. Przede wszystkim z nim porozmawiaj!Rozmowa to podstawa! Powiedz, dlaczego ma jej zdjęcia, powiedz też co czujesz i że Ci to nie odpowiada.A na fejsie niech ukryje status związku.I daj znać jak poszło!:)
Anonimie z 19:39:06 Twoja odpowiedź najbardziej mi pasuje :) zdecydowanie najlepiej porozmawiać i wszystko sobie wyjaśnić niż podejmować pochopne decyzje i zachowywać się jak rozhisteryzowana emocjonalnie nastolatka ( choć to o wiele łatwiejsze zachowanie niż obnażanie się z uczuć i mówienie spokojnie co boli :D ). Dziękuje również wszystkim którzy mi odpowiedzieli:) potrzebowałam wygadać się o problemie a tak anonimowo jest o wiele łatwiej bo nie ma obaw, że ktoś może mnie oceniać.
Nie ma za co, mam nadzieję,że wszystko się ułoży!Ja też sama teraz zastanawiam się nad tym, żeby pogadać z moim byłym i do niego wrócić...o ile on będzie chciał.
Odpowiedź jest banalna, miałam dokładnie to samo co Twój facet! Trzymałam smsy mojego byłego, tylko przynajmniej nie ustawiałam go sobie na tapecie, widać że Twój facet ma kompletnie gdzieś to co sobie pomyślisz i wie że może Cię tak traktować. Jakie porozmawiać? O czym tu rozmawiać? Facet ma 24 lata a nie 5, to już nie jest kwestia tego czy Cię kocha czy nie ale najzwyczajniej nie ma do Ciebie żadnego szacunku.
Ja z kolei mam taki problem, że poznałam świetnego chłopaka, od razu poczułam, że to ktoś z kim "nadaję na tych samych falach". Jest tylko jeden problem - jego była. Nie rozmawiałam z nim na ten temat, ale wiem, że byli ze sobą długo i że ona była jego pierwszą prawdziwą miłością ( rozeszli się dość niedawno ) i boje się trochę bo zależy mi na nim... ale wiem, że nie mam z nią szans z prostej przyczyny - to z Nią spędził kawał życia, to ją kochał. Wiem, że to uczucie było dość destrukcyjne, że schodzili się i rozchodzili, że ona go raniła... no ale nawet jeżeli on uważa mnie za świetną dziewczynę, to na pewno ma ją w głowie, przecież nie da się o kimś tak od razu zapomnieć, a ja boję się, że ona ze zwykłej "wredoty", nie wiem... nudów, może tęsknoty zacznie go mamić i on do niej wróci ( co zapewne i tak skończy się rozstaniem za niedługi czas ), ale czuję, że ja już wtedy nie dam mu szansy, bo nie chcę brać udziału w czymś takim, nie mam zamiaru być "tą drugą".
Pokaż wszystkie odpowiedzi(4) odpowiedz
Musisz narazie zachować trochę dystansu i pamiętaj o jednym - nie pytaj go o nią. Faceci tego nie znoszą, a na dodatek wpychasz mu do głowy myśli o jego byłej. Nie porównuj się też do niej. Staraj się być dla niego ważna, bądź dla niego wsparciem, staraj się z nim dogadywać i być pozytywna, tak żeby Cię pokochał i chciał spędzać z Tobą czas. Jeśli zerwał niedawno to wiadomo, że rany są świeże, więc nie uprzykrzaj mu tego. Bądź dla niego, i tyle. A jeśli Cię oleje (dlatego radzę narazie zachować dystans i stopniowo go zmniejszać) to poprostu zerwij znajomość...
zabawne, mam wrazenie jakby ktos opisywal moj byly zwiazek i mojego eks... Wszystko zgadza sie co do joty. Mam pytanie i byloby mi niesamowicie milo gdybys odpisala, skad jestes?
Poznań, a Ty?
całkowicie artukół o grześku z nowej huty...
właśnie... gdyby ten artykuł pojawił się wcześniej.. ;p Ja dziś z nudów na wykładach odezwałam się do byłego..
odpowiedz
I ?Odpowiedział Ci?
Gdyby ten artykuł był kilka dni wcześniej... Ja się złamałam
odpowiedz
Jaki debilizm. Mój były partner to teraz mój dobry kumpel. Jak jego mama miała problemy nikt nie potrafił go w tym momencie tak zrozumieć jak ja. Bo wiedziałam o jakie problemy chodzi. Tak samo on na razie jako jeden z niewielu potrafi zrozumieć kiedy naprawdę mam zły kontakt z ojcem. Ponieważ ile razy zaczynam marudzić na ojca to jest eee przesadzasz, a przynajmniej były partner wie jak jest naprawdę z rodzicami. Ja traktuję swojego eks teraz jak jednego z moich przyszywanych braci.
Pokaż wszystkie odpowiedzi(3) odpowiedz
idiotyczny układ, ciekawe czy jego dziewczyna albo twój chłopak będzie z tego zadowolony, chciałabyś żeby twój chłopak miał byłą dziewczynę która świetnie zna jego rodziców, lepiej niż ty wszystko rozumie i potrafi mu doradzić kiedy ma kłopot?? a może jeszcze wtrąci się w wasz związek bo przecież świetnie go zna, chore na maksa
chore to jest to co ty piszesz. Ja też jestem z moim byłym w relacjach koleżeńskich i sie z tego powodu ciesze i nie ma zadnych zgrzytów z moim obecnym jeśli ma sie do kogoś zaufanie. Moj obecny także utrzymuje koleżenskie relacje ze swoją byłą. A ja mu ufam i uważam że wszystko jest w porządku. Chore jest zerwanie kontaktu z eks tylko dla zasady.
Nie wiesz jakie są relacje a z góry oceniasz. Można przyjaźnić się z x, jeśli wiesz, że nic was nie łączy. Mnie mój eks powiedział bym uważała na moją nową miłość no i miał cholerną rację. To wcale nie oznacza. że chce się do niego wrócić. Wiem jakie są różnice między nami, których nie da się pogodzić. A dlaczego nie można się kumplować?
Tak, na pewno dorosła kobieta pogra na komputerze. kto to pisze?!
Pokaż wszystkie odpowiedzi(6) odpowiedz
ja gram, a mam 22 lata
ja mam 25 i gram :D
Ja mam 78 i gram.
a dorosłej kobiecie wolno się tylko malować, książki czytać, oglądać tv i papilota?? Ludzie...... Ja mam 20lat to może taka dorosła jeszcze nie jestem, ale grać na komputerze przestać nie zamierzam jak narazie.... stereotypy.......
ja mam 20 i nadal gram w sims :P
moja mama ma 43 i gra w rga'a online od kliku lat ;) Ja też lubię pograć, a mam 23 lata także luzik ;) Ba, jestem z tego dumna! I jakie wrażenie to robi na mężczyznach :P
No ja się kiedyś biłam z myślami czy usunąć. Nie zrobiłam tego ani trochę nie żałuję on też niech sobie teraz popatrzy, że po długim czasie i ja sobie mogłam życie ułożyć o wiele lepiej bez niego :)
odpowiedz
tak usunełam swojego byłego zaraz po rozstaniu z nk i fb, nie chciałam widzieć jak dodaje kilka dni po naszym rozstaniu zdjęcia z nową dziewczyną! Zerwałam z nim całkowicie kontakt i dałam rade, wytrzymałam... Nie chce go widzieć, nienawidze go za to co zrobił. Na szczeście było to 2lata temu.. a ja nadal cierpie inaczej niz kiedys ale cierpie. Może i desperatki to robią ale ja chciałam jak najszyciej zapomniec, chciałam żeby całkowicie zniknął z mojego życia, chciałam po prostu zapomnieć ze istniał.
odpowiedz
przechodziłam przez to samo... jest mi ciężko 2 tyg.temu złapałam mojego z inną "znajomą" na zdradzie i od tej pory się nie odzywam. skasowałam jego nr, choć dzwoni czasami na domowy i się rozłącza