ZAREJESTRUJ »ZALOGUJ SIĘ »

Nie pracuję i dobrze mi z tym

strona 1 z 4

2012-01-06

Funemployment, czyli bezrobocie z wyboru, by jeszcze trochę nacieszyć się wolnością. Poznajcie Martę i Karolinę, które ani myślą o biurowym etacie. Funemployment

Gdy pytam Martę, studentkę grafiki z Radomia, jak wygląda jej typowy dzień, odpowiada bez chwili zawahania: pobudka około godz. 10 (chyba że ma wcześniej zajęcia), śniadanie w towarzystwie ulubionych programów w telewizji, kilka telefonów do przyjaciół, przewertowanie magazynów… Następnie wypad do miasta. Najpierw, aby załatwić ważne sprawy, potem, żeby zrobić zakupy, popołudniu wpaść gdzieś na obiad, a wieczorem spotkać się ze znajomymi. W klubie, knajpce, parku. Powrót do domu? Nieprędki. Zazwyczaj o północy. Marta jest na studiach magisterskich uzupełniających, więc – jak sama to określiła – „nie ma aż takiej dyscypliny”. Mieszka z rodzicami, ma 24 lata. Czy w jej życiu jest miejsce na pracę?

Nie mam wygórowanych potrzeb

– Raczej nie ma – odpowiada z rozbrajającą szczerością moja rozmówczyni. Choć co piąty mieszkaniec Radomia jest bezrobotny (a w Polsce co roku przybywa bezrobotnych magistrów), dla Marty nie jest to motywacją do szukania zatrudnienia. – Nie widzę powodu, aby się śpieszyć. Mam dopiero 24 lata, a praca jakaś w końcu się znajdzie. Lubię swoje życie, a pracować będę przez kilkadziesiąt lat, więc na razie wolę spotykać się z przyjaciółmi czy imprezować, bo to znacznie przyjemniejsze – podkreśla Marta. Pieniądze ma ze stypendium, od czasu do czasu dorabia sobie na promocjach. Argumenty rodziców, że o pracę trzeba walczyć jak najwcześniej jej nie przekonują. – Na razie inwestuję we wspomnienia i robię to, co sprawia mi największą przyjemność. Nie muszę chodzić do pracy, zresztą nie mam wygórowanych potrzeb. Od rodziców pieniędzy nie biorę – podsumowuje moja rozmówczyni.

  1. Strony:
  2. 1
  3. 2
  4. 3
  5. 4
« Powrót na stronę główną

Inne artykuły w tej kategorii:

Dodaj komentarz do Nie pracuję i dobrze mi z tym:

AnonimAnonim

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

Wpisz wynik

Komentarze do Nie pracuję i dobrze mi z tym (74):

  1. Anonim2012-01-10 11:13:13 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Najlepsze teksty to takie gdzie ktoś pisze, że jak pieniędzy zabraknie to pójdzie do pracy ahahahahaha. Ludzie po studiach i z paroletnim doświadczeniem nie mogą znaleźć pracy a co dopiero takie rozpieszczone lenie! nikt wam nie da pracy bo nie macie doświadczenia i pracodawca będzie się bał, że będziecie się cały dzień opier****ć zamiast pracować. Zaczną się L4 i tyle:/

  2. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  3. Anonim2012-01-10 11:10:16 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    A później płacz, że mąż zdradza a żona nie może nic z tym zrobić bo jak? skoro nie ma nawet kasy, żeby wrócić autobusem do rodziców...Co do "bohaterki", która będzie zarządzać restauracją rodziców ahahahahaha posikałam się ze śmiechu...jak jakiś nierób i darmozjad po pedagogice ma zamiar zarządzać restauracją? biedni twoi rodzice są bo stracą firmę! A praca nie jest kwestią ambicji !! wy po prostu jesteście leniwe!!! nie usprawiedliwiajcie to niczym bo się nie da!!!! życie wam pokaze co jest ważne!

  4. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  5. Anonim2012-01-09 0:15:22 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Od 18 roku życia pracuję (obecnie mam 26 lat) i pomimo, że dobrze zarabiam i mam dobrą pracę, którą lubię chciałabym móc nie pracować. Jeśli masz pieniądze masz zajęcia i jesteś szczęśliwa :) Teraz jestem w 7 miesiącu ciąży i czuję spokój nie pracując. Dobrze byłoby być utrzymywaną przez kogoś :) ale nie jestem pewna czy takie rozwiązanie sprawdza się na dłuższą metę.

  6. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  7. Anonim2012-01-08 20:13:19 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    cześć leniuchy!!!! od siedmiu lat wstaję do pracy o 5.00; od roku pracuję po 300 godzin na m-c, mam czas na znajomych, fryzjera, kosmetyczkę. dobrze zarabiam, mam męża i jestem szczęśliwa..... coś za coś. Myślę, że każdy robi to co uwaza za słuszne, ale co za satysfakcja wydawać SWOJE PIENIĄDZE..... WIECIE CO? PRZESTANCIE W KONCU NARZEKAC I SIE ZORGANIZUJCIE... JA SPIE PO 6 H I MMAM CZAS NA WSZYSTKO NAWET NA GOTOWANIE , KURS TANCA I BASEN..... ZDRADZĘ WAM SEKRET BRAK NIKOTYNY, ALKOHOLU- TYLKO OSIEM KAW DZIENNIE I SEKS. POZDRAWIAM LENIUCHY

  8. Anonim2012-01-14 0:09:11 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Tak trzymaj! Precz z nierobami :)

  9. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  10. Anonim2012-01-08 11:45:15 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Ja jestem od lat w komfortowej sytuacji, bo mąz na tyle zarabia ze to co zarobilabym bylo by i tak niczym w porownaniu do jego dochodow. wyksztalcilam sie za to, nadal ksztalce na innym kierunku bo pomimo ze lubie swoje zycie, chce byc niezalezna. pracuje jako korepetytor, ale z bardziej hobbystycznie, bo nie jest to regularny i staly dochod. jesli uda mi sie pomyslnie zakonczyc studia, bede chciala isc na etat. bo maz latami nic nie mial do tego ze jestem w domu, ale od czasu do czasu dogaduje. i pomimo ze nigdy sie nie nudze w domu, chce miec poczucie ze jestem w stanie sama sie utrzymac a zycie bez pracy na dlusza mete nie jest dobre niestety, wiem sama po sobie...

  11. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  12. Anonim2012-01-08 3:56:02 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Ojej tez bym tak chciala =( hehe not funny >

  13. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  14. Anonim2012-01-07 23:26:59 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Cześć, ludzie. Chcę wam opowiedzieć pewną historię. Prawdopodobnie mi nie uwierzycie. Mam już dość przekonywania do tego ludzi. To było jakieś trzy tygodnie temu. Siedziałem na Google, szukając jakichś zabawnych stron. Znalazłem jakiś imageboard (Rodzaj forum internetowego, nastawionego na wymianę obrazków. Przykładem jest 4Chan - przyp. tłumacza). Wszyscy na tej stronie gadali w ekstremalnie zagadkowy sposób. Mówili rzeczy w stylu "Widziałem ich dzisiejszej nocy. Trzymając ręce jesteśmy wyżej, na wysokości 99924028 KRÓL ZSTĄPIŁ" Tej jednej frazy używali często. "Król zstąpił"... Na początku myślałem, że jest to spam, zważając na ilość linijek takiego tekstu, ale... użycie tego zwrotu było zbyt częste, a jednocześnie nieregularne, żeby był to spam. Poza tym te liczby nie wyglądały na przypadkowe. Stwierdziłem: "pieprzę to". Zobaczę, o co chodzi na tej stronie. Napisałem w dziale, który przypominał /b/ na 4Chanie - Nie było żadnego konkretnego tematu, którego dotyczyły zamieszczane tam obrazki i posty (/b/ to jedno z forów 4Chana, na którym można znaleźć dyskusję dosłownie na temat wszystkiego. Jednocześnie forum to jest uznawane za największe śmietnisko w internecie - przyp. tłumacza). Przywitałem się, powiedziałem, że jestem nowy, i że chciałbym zacząć temat dotyczący śmiesznych rzeczy. To był moment, w którym się zaczęło. Pamiętam, że pierwsza odpowiedź brzmiała: "Dobrze Cię widzieć. Dołączyłeś do POMOCY! POMOCY!". Od tego czasu zaczęło się robić jeszcze dziwniej. Powiedziano mi, żebym unikał "łapówkarzy". Stwierdziłem, że to był dowcip, zrozumiały tylko dla ludzi z forum. Później zaczęli gadać jak szaleńcy. Zaczęli pisać z pozoru wyglądające na losowe liczby oraz litery, czasami pochodzące z innych języków (Kilka wyglądało na rosyjskie, inne na pochodzące z języków bliskiego wschodu czy z języka Chińskiego). Nie miałem pojęcia, co się dzieje. Później ponownie zobaczyłem frazę "Król zstąpił", którą poprzedzały liczby. Następnie wysiadł mi prąd. Zupełnie niespodziewanie. Przeraziło mnie to. Sprawdziłem bezpieczniki. Wyglądało na to, że po prostu się wyłączyły. Włączyłem je na nowo. Kiedy wróciłem do swojego komputera, dostrzegłem zdjęcie, przedstawiające małego, białego chłopca. Miał nie więcej, niż dziesięć lat. Usiadłem, przerażony, lecz zaciekawiony jednocześnie. Chłopiec się uśmiechał i wyglądało na to, że mówi, lecz ja niczego nie mogłem usłyszeć. Ustawiłem głośniki głośniej. Ledwo słyszałem, co mówi. Brzmiało jak wyciszony szept. Ustawiłem głośniki najgłośniej, tak tylko się dało. Ciągle jednak słyszałem cichy szept. Jego usta poruszały się powoli. Zbliżyłem głowę do głośników, próbując zrozumieć, o czym mówi. Wtedy krzyknął bardzo głośno. Brzmiało to, jak przerażający głos jakiegoś demona. Obrazek się zmienił. Chłopiec płakał. Silnie krwawił z oczu. Znowu został odcięty dopływ prądu. Ponownie, winę ponosiły bezpieczniki. Kiedy przywróciłem dopływ prądu, wszystko było na powrót normalne. Mój komputer włączył się normalnie, nie zdarzyło się nic strasznego. Wtedy zacząłem dostawać maile. Bardzo zagadkowe, wypełnione liczbami, które nie układały się w nic sensownego. Zupełnie jak na tamtym forum. Dostałem też maila napisanego po angielsku. Mówił: "PO PROSTU PRZEKAŻ TO DALEJ! PRZEKAŻ DALEJ, DO CHOLERY!". Nie rozumiałem, o co chodziło. Wstałem, żeby pójść się napić. Wtedy sparaliżował mnie strach. Z mojego sufitu zwisał człowiek. Jego ciało kołysało się delikatnie. Na ścianie, napisany krwią widniał napis "KRÓL ZSTĄPIŁ". Mrugnąłem, i nagle wszystko, w jednej chwili zniknęło. Ciągnęło się to tygodniami. Wróciłem na tą stronę. Byłem pewien, że zwariuję. Byłem gotów zgłosić się do domu wariatów. Wtedy przeczytałem post, napisany w spójnym angielskim. Brzmiał "Przekaż dalej Króla. Przekaż dalej Króla." Temat stał się niedostępny, przez błąd 404, zanim zdążyłem nawet przeczytać go w całości. Zacząłem tworzyć nowy temat. Wtedy zorientowałem się, że słowa, które wpisuję, nie są tymi, o których myślę. Moje palce wpisywały słowa, jak gdyby posiadały swoją własną wolę. Na ekranie pojawiły się dwie frazy: "HGHSUTHS" oraz "4918484 KRÓL ZSTĄPIŁ". Wtedy, w jakiś sposób zdałem sobie sprawę, że w ten sposób przekazuję tą "klątwę" dalej. Przestałem mieć halucynacje. Czułem się dobrze. Nauczyłem się, jak bronić się przed tym. A teraz... Przepraszam. HAKKSIITMS 44919174 KRÓL ZSTĄPIŁ

  15. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  16. Anonim2012-01-07 20:08:48 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    szczęśliwa bezrobotna? dla mnie to oksymoron jakiś, ja nie pracowałam 2 miesiące i myślałam, że na głowę dostanę, brak kasy i świadomość, że jestem na czyimś utrzymaniu-nie do zniesienia przy najmniej dla mnie, szybko znalazłam nową pracę, choć chodzę zmęczona to nie wyobrażam sobie, że można inaczej

  17. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  18. Anonim2012-01-07 16:16:47 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Również nie pracuję, gdyż oboje z mężem tak postanowiliśmy. Partner ma dobrą pracę, pieniędzy nie brakuje. Oboje jesteśmy szczęśliwi, a ja mam czas zrobić śniadanie, obiad, posprzątać, pozmywać, wyjść na zakupy, spotkać się ze znajomymi. I nie czuję się wcale jakaś gorsza, nie czuję się też kurą domową, bo facet nie zamyka mnie w domu, nawet mi pomaga w obowiązkach domowych po powrocie z pracy. Kiedy pojawią się dzieci, nie mam zamiaru zatrudniać żadnych nianiek, za które zapłaciłabym więcej niż jestem w stanie zarobić. Dzieci potrzebują matki, a ja zawsze będę miała dla nich czas. :) Jedni wolą spełniać się zawodowo, innym do szczęścia potrzebne jest coś innego. Ja wybrałam dbanie o rodzinę i zajmowanie się domem.

  19. Anonim2012-01-09 18:00:28 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    nie życzę Ci źle - wręcz przeciwnie - ale co będzie, jeśli coś się stanie i Twój mąż np. będzie miał wypadek albo odejdzie od Ciebie..? co wtedy zrobisz? życie z zasiłku albo renty to nie jest życie - na nic Wam / Tobie wtedy nie wystarczy. przemyśl to i ok, nie pracuj, ale szkol się cały czas w jakimś kierunku żeby w razie czego móc podjąć jakąś pracę. w dzisiejszych czasach nawet do sprzątania trzeba mieć doświadczenie.

  20. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  21. Anonim2012-01-07 13:36:36 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    zapraszam do Łańcuta!! tu same ciekawe oferty pracy, jest w czym wybierać, każdy coś dla siebie znajdzie, czy ten po maturze czy też mgr :) Brakuje nam spawaczy, ślusarzy i operatorów pompogruszek! pozdrawiam i zapraszam :)

  22. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  23. Anonim2012-01-06 23:17:13 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Jeśli ja znalazłabym pracę adekwatną do mojej choroby, to chętnie bym pracowała. Nawet za ''tysiaka'' ale niestety.. większość pracy, nawet dla osób wykształconych to tzw. ''taśmówka'' albo praca na kasie.. to nie czasy kiedy inżynier to był ktoś! Albo kiedy ludzie uczęszczający na studia mogli cieszyć się tym, że znajdą godną pracę i zapewnią takie własnie życie swojej rodzinie.. I nie dziwię się, że wiele osób wybiera się po liceum do pracy albo na studia zaoczne- jeśli mają do tego warunki.. Ja akurat mam męża, który ma dobrą pracę, ale nie zarabia niebotycznej sumy pieniędzy. Po prostu mamy to akurat i kredyt.. Ale cieszymy się i tyle:) Gdybym poszła do pracy fizycznej, mogłabym z niej nie wyjść już... Tak więc politycy powinni się dobrze zastanowić nad tym co robią i czego chcą dla swojego kraju.. Niepełnosprawni mniej lub bardziej nie mają szans na dobra prace w Polsce.. A jeśli mają utrzymać się sami to marne ich szanse..

  24. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  25. Anonim2012-01-06 20:07:47 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Według mnie każdy powinien robić to co uważa za słuszne. Jedne wolą nie pracować i jeśli mogą sobie na to pozwolić - super. Inni chcą spełniać się zawodowo też super. Wyzwiska i wywyższanie się wielce "zapracowanych" Pań to nic innego jak zwykła zawiść, że inni mogą sobie pozwolić na luz. Ja pracuję, bo chcę, mam kolezankę, którą utrzymuje maz i jest ok. Nie wyzywam ją od gorszych.

  26. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  27. Anonim2012-01-06 19:11:32 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Ja czuję się lepiej od dziewczyn, które nie muszą nic robić tzn. pracować. Ja miałam wybór studiować i być na utrzymaniu rodziców albo zrezygnować z beznadziejnego kierunku, znaleźć pracę w innym mieście i uczęszczać na zajęcia z rysunku i malarstwa. Oczywiście wybrałam to drugie, bo zależy mi na studiach artystycznych i w życiu bardzo cenię sobie niezależność. Nie jest mi łatwo, oczywiście ciężko wstaje mi się rano do pracy (7rano), a wracam często po 22. Jestem zmęczona strasznie, ale to nie zmienia faktu, że czuję się lepszym człowiekiem. Nie jestem rozpuszczoną jedynaczką, której wszystko kupują rodzice!

  28. Anonim2012-01-06 19:19:03 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Naprawdę sądzisz, że większość osób wybrałaby to pierwsze? Po cholerę robić coś, czego się nie lubi? Twoje wywyższanie się jest bezpodstawne :)

  29. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  30. Anonim2012-01-06 18:57:18 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Wstyd... Ja pracuję od 15 roku życia, teraz studiuję 2 kierunki i również pracuję. Opłacam szkołę, samochód i własne potrzeby. Czuję się lepsza od koleżanek, które w dni wolne od zajęć chodzą w piżamach po domu i śpią do 12, a żeby wyjsc na piwo dzwonią do mamy zeby im kasę wyslala... Żal.pl

  31. Anonim2012-01-06 19:16:57 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Jesteś pewna, że pracujesz od piętnastu lat? Mi się wydaje, że obecnie masz tyle. "Żal.pl"? Co to ma niby być?

  32. Anonim2012-01-06 21:17:08 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    I co z tego, że czujesz się lepsza? Myślisz, że je to obchodzi, że Ci zazdroszczą? Nie sądzę. Każdy ma prawo żyć po swojemu, jeżeli nie robi tym krzywdy innym. Ja np. nie chciałabym żyć tak jak Ty, nie jestem tak ambitna, tak pracowita i wcale nie czuję się z tego powodu gorsza. W życiu ważne jest to by być szczęśliwym, może i mam podejście "rozpieszczonej gówniary" i życie kiedyś kopnie mnie w tyłek - ok, wiem, że tak może być... ale na pewno jestem szczęśliwsza jeżeli mogę sobie pospać do tej 12nastej, pójść na zajęcia, niż pracować + studiować na 2 kierunkach. Jaki w tym sens? Lepsza praca, większe zarobki...? I co Ci z tych pieniędzy skoro i tak nie za bardzo będziesz mogła z nich skorzystać skoro non stop jesteś zajęta ;] Ja jestem wolnym człowiekiem i potrzebuje dużo wolnego czasu, a nie życie według dokładnie ustalonego grafika od rana do wieczora.

  33. Anonim2012-01-07 0:23:28 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Ale ja nie do końca miałam wybór. Chyba że taki, że albo jestem na skromnym utrzymaniu rodziców i nie mam nic, albo od początku zasuwam na swoje. Gdy moje koleżanki z liceum prosiły mamę przez 3 dni o kasę na pizze/kino, dla mnie było to niepojęte. Mimo wielu obowiązków mam czas na relaks i spotkanie z chłopakiem. A przede wszystkim mogę wydać swobodnie kasę na co chcę, mimo 21 lat jeżdżę niezłym samochodem i mam wszystko, co potrzebne, a może nawet więcej. Rozbrajają mnie znajomi ze studiów którzy płaczą, że wydali kasę od mamusi na imprezowanie, a teraz nie mają za co zjeść zupy na stołówce. Na hasło "do roboty kochani" robią wielkie oczy i idą do swoich maleńkich stancyjek... pospać. Tak, czuję się wartościowszym człowiekiem.

  34. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  35. Anonim2012-01-06 18:04:03 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Kurczę, nie ma o co się spierać jak jest lepiej - każdy robi tak, jak lubi. Jedne lubią być niezależna i nigdy nie chcę brać kasy od nikogo, a inne (w tym ja właśnie) uwielbiają jak facet je rozpieszcza, zarabia na nie, a one rozpieszczają faceta zadbanym domem. Powiem Wam ciekawostkę. Mój obecny mąż, który mnie utrzymuje i za nic w świecie nie chce, abym poszła do pracy (bo i nie ma takiej potrzeby, zarabia wystarczająco dobrze), no właśnie mąż spotykał się zanim poznał mnie z pewną dziewczyną. Bardzo ładna (moim zdaniem dużo ładniejsza ode mnie), bardzo ambitna - wysokie stanowisko, wysokie zarobki, a mój obecny mąż Ją zostawił. Ta błagała, łaziła za Nim, a On nie chciał. Spytałam Go dlaczego??? Przecież ładna, niezależna, kasy nigdy od iego nie chciała, więc o co chodzi. A On mi na to, że takiej kobiety Mu nie potrzeba, On chce rozpieszczać Partnerkę, starać się dla Niej, zarabiać, obsypywać prezentami, sprawiać, aby miała czas tylko na przyjemności. A ja właśnie taka jestem - uwielbiam jak się o mnie dba, sama mówię co bym chciała, aby mi dal. No i mój D oświadczył mi się po 3 miesiącach znajomości, mówiąc, że takiej właśnie szukał ;) No i chyba fajnie, prawda? Jak jest się "dogadanym" w związku, to jest najważniejsze. Pozdrawiam, Dominika.

  36. Anonim2012-01-07 0:25:17 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Ooo zazdroszczę....ale co Ty robisz cały dzień w domu?

  37. Anonim2012-01-07 11:27:00 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Zajmuję się domem - sprzątanie, pranie, zakupy, prasowanie, gotowanie. Zajmuję się także sobą - kosmetyczka, fryzjer, zakupy w galeriach handlowych, czytanie książek, spotkania z przyjaciółkami. Wbew pozorom jest co robić. :)

  38. Anonim2012-01-07 18:54:31 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Żyć nie umierać, choć w sumie nudno i żadnej samorealizacji. Oby każda kobieta miała chociaż jeden dzień w roku taki jak Ty. Ale z drugiej strony jak mąż odejdzie to będzie płacz. Bo nie zostaje nic. Czego Ci nie życzę oczywiście.

  39. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  40. Anonim2012-01-06 17:06:13 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    A ja mimo wszystko zazdroszczę tym dziewczynom, chciałabym mieć taki komfort aby móc nie pracować. A jednocześnie mieć jakieś zródła utrzymania, bo jakie to przyjemne móc wstawać o 10 - tej godzinie, czytać książki i magazyny i nigdzie się nie spieszyć.Następna przyjemność: wieczorne wyjścia, zakupy. Piszę to tylko dlatego, że jestem tak potwornie zmęczona,moim dotychczasowym życiem, że czasami to płakać się chce.Pobudka o 5.45, pośpiech w ubieraniu, makijażu i robieniu śniadania dla 2 dzieci do szkoły, do pracy docieram ledwo przed godz.7.00 i tam w nudnym,podstępnym towarzystwie biurowym do 15.00. Później znowu pośpiech do domu i szara codzienność: zakupy tyle że spożywcze, gotowanie, sprzątanie, pranie, odrabianie lekcji z dziećmi. Uwierzcie drogie panie, że to może człowieka równie tak samo frustrować jak siedzenie w domu, ten nieustanny stres, pośpiech, brak czasu dla siebie.Jestem ciągle niewyspana, zmęczona,czasami to o godz.20.00 film mi się urywa. Dlatego jeszcze raz powiem, że mimo wszytko zazdroszczę tym dziewczynom, dobrze robią niech korzystają z życia skoro mają na to pieniądze to w czym sprawa ? Po prostu ich szczęście !

  41. Anonim2012-01-06 17:15:52 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Dokładnie, ile bym dała za takie życie. Ty jeszcze siedzisz w pracy do 15.oo, to wielki komfort. Ja niby powinnam od 9.00 do 17.00, ale praktycznie codziennie siedzę do 19.00. Teraz to już w ogóle taki okres mamy w pracy, że i do 20.00. Powiem szczerze - mam przez to myśli samobójcze, dosłownie! Dzieci nie mam, bo wiem, że nie miałabym dla Nich czasu. Też zazrdoszczę tym Paniom, co mają możliwość nie podejmowania pracy, cieszcie się tym!

  42. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  43. Anonim2012-01-06 16:25:31 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Ja bym tak nie mogła...Od 2 lat jestem na bezrobociu (mam 23lata),mieszkam z facetem,który pracuje od 8 do 16 i mnie trafia szlag... Na początku było fajnie,mogłam się wyspać,pooglądać tv,poczytać ale po pół roku już nie mogłam. Teraz dosłownie wariuje sama w domu,bo ile można spać,oglądać ciągle tv czy siedzieć nosem w komputerze? Sprzątać nie mam co,bo robię to codziennie więc jest czysto,obiad ugotuję i co dalej? Wysłałam kilkadziesiąt cv,chodzę pytam i nic... Kończy się na tym,że z tego wszystkiego zaczęłam czepiać się o głupoty mojego faceta jak tylko przekroczy próg mieszkania... A to,że za długo z pracy do domu jedzie,a to,że nie odpisał od razu na sms-a itp głupoty. Mam dość już siedzenia sama w 4 ścianach,ale co mam jeszcze zrobić,cięo z pracą.

  44. Anonim2012-01-06 16:27:30 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Miało być "ciężko z pracą":)

  45. Anonim2012-01-07 14:45:10 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Doskonale Cię rozumiem. Sama jestem zdania, że trzeba pracować choćby po to, by się spełniać i wyjść z domu, nie krzyczeć na rodzinę, mieć miejsce do odstresowania się - choćby i takie, w którym nie płacą nie wiadomo ile. Bo naprawdę czasem nie to się liczy. A ponadto - może to trochę pozbawione zaufania - co będzie, kiedy chłopak zostawi (nie to, że zdradzi, a po prostu odejdzie, coś się stanie, co wtedy?), musisz jakoś o siebie zadbać, prawda? Dlatego życzę znalezienia pracy szybko, nawet na pół etatu, byleby wyjść z domu i się rozerwać. Poznać ludzi :) Powodzenia

  46. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  47. Anonim2012-01-06 15:30:23 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    To pozdro - wielkie pozdro :/ Ja mam 21 lat i stałą pracę, a zaczęłam dorabiać gdy miałam 17. Robię na 3 zmiany i chociaż czasem się nie chce nie wyobrażam sobie nie pracować. Jak można być na czyimś utrzymaniu? Nie wyobrażam sobie iść do taty (gdy jestem na utrzymaniu rodziców) i poprosić by przykładowo dał mi na paczkę prezerwatyw, bo chce się zabawić. Bądź prosić prosić partnera, a kup mi to, kup mi tamto :/ Dziewczyny! Każda kobieta musi być niezależna! To wstawanie po 10 i wieczna 'impreza' się kiedyś znudzi i co potem? Poprosisz chłopaka żeby zrezygnował z pracy, bo Ci się nudzi w domu? Ja i mój chłopak mieszkamy i pracuje razem - opłaty dzielimy na pół, a swoje potrzeby i zachcianki spełniamy sobie sami... Ok - można komuś sprawić prezent, ale nie mam zamiaru prosić go u kupienie podpasek czy lakieru do włosów! To jest straszne! Ten cały reportaż mnie przeraża... Mój 'szwagier' też się tak wpakował... Ożenił się z laską, która nie miała pracy od 4 lat, mieszka u niej i ich razem utrzymuje. Na domiar złego ona jest teraz w ciąży, a on musi robić po 12h dziennie, żeby jakoś wyrobić! Teraz ma wątpliwości... Bo tak kochane - kiedyś każdy będzie miał wąpliwości - SIELANKA NIE TRWA WIECZNIE!

  48. Anonim2012-01-06 16:23:02 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    skoro twój szwagier, to znaczy że piszesz o swojej siostrze, mam rację?

  49. Anonim2012-01-06 17:03:38 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    dobre rady zachowaj dla siebie, każdy ma swój rozum mądralo :]

  50. Anonim2012-01-06 17:23:48 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Jestem autorką pierwszego komentarza. Może Cię to zdziwi, ale moje życie mnie nie nudzi :) Każdy lubi coś innego. Zawsze byłam dosyć leniwa. Ale gdyby mój mąż z jakiegoś powodu przestał tyle zarabiać, po prostu poszłabym do pracy. Nie wątpię, że ciężko byłoby mi się przestawić. Jednak nie zapowiada się na koniec sielanki. Co do tego, jak można prosić o pieniądze... Mój mąż rozumie, że zajmowanie się domem to też na swój sposób praca. Nie wypłaca mi pensji, ale mamy wspólne pieniądze. Poza tym, sam nie chce, żebym pracowała. Ja też nie. Skoro mogę sobie pozwolić, po co mam pracować, kiedy nikt tego nie chce? Jak to powiedział: "Lubię, kiedy w czystym domu czeka na mnie wesoła kobieta i smaczny obiad" :) Rzeczywiście, sfrustrowana nie jestem, bo nie mam czym.

  51. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  52. Anonim2012-01-06 15:23:53 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Trochę ryzykowne podejście- po studiach będzie zaczynać od zera, a tak mogłaby juz teraz powoli zdobywać doświadczenie.. Potem będzie ciężko, chyba, że ma znajomości.

  53. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  54. Anonim2012-01-06 15:11:14 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Ja mam 29 lat pracuję już od 9 lat jednocześnie też studiowałam. Udało mi się przez prawie 3 lat być na kierowniczym stanowisku. Niestety okupiłam to wszystko problemami zdrowotnymi, depresją i z chęcią zrobiłabym sobie roczną przerwę żeby dojść do siebie odpocząć. Niestety wynajmuję mieszkanie jestem sama i musze pracować żeby żyć. Mogłabym znaleźć sobie bogatego faceta, który by mnie utrzymywał i nie musiałabym pracować ale ja tak nie potrafię. Cenię sobie niezależność. Ale po tych 9 latach stwierdzam, że za te pieniąze nie było warto kupa nerwów, stresów, a i tak nikt Cię nie docenia. Myślę o wyjeździe za granicę choćbym miała sprzątać ale żyć godnie. Zazdroszczę dziewczynom, które mają ten konfort, że nie pracują a moga sobie pozwolić na fajne życie. Aga

  55. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  56. Anonim2012-01-06 14:38:50 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Ja nie pracuję, tylko podróżuję. Skończyłam studia (historię) w zeszłym roku. Wtedy sprzedałam lodówkę i pojechałam na podróż wzdłuż rzeki Amazonki. Tak mi się spodobało, że postanowiłam sprzedać telewizor i pojechać koleją transsyberyjską po Azji. Niestety pieniądze się kończą i tym bardziej rzeczy, które jeszcze mogę sprzedać, także zaczęłam pracować. Ale jak tylko uda mi się znów zaoszczędzić pieniądze, rzucam pracę i jadę w jakąś podróż!!!

  57. Anonim2012-01-06 18:23:49 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    ciekawe za ile tą lodówkę sprzedałaś że cię na bilet lotniczy do Ameryki Południwej było stać. Żal

  58. Anonim2012-01-06 18:23:55 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    ciekawe za ile tą lodówkę sprzedałaś że cię na bilet lotniczy do Ameryki Południwej było stać. Żal.

  59. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  60. Anonim2012-01-06 14:03:36 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Mam 22 lata, od 2lat pracuje na cały etat i dziennie studiuję. Mimo, że jestem już tym zmęczona, to zdecydowanie wole być zajęta od dnia do nocy, niż mieć 2 dni wolnego i czuć, że w tym czasie mogłabym robić coś bardziej pożytecznego niż spać do 11, i chodzić zamulona po domu....Lubię mieć własne pieniądze, nie biorę od rodziców ani złotówki Stać mnie na utrzymanie mieszkania, na swoje przyjemności i jestem z tego dumna. Może niektórym wystarczy być nierobem bez ambicji, tylko pogratulować. Ja jestem dumna z siebie, że w tak młodym wieku umiałam się usamodzielnić, i odciążyć nie za bogatych rodziców w pomaganiu mi. Moje cv nie będzie pustą kartką......

  61. Anonim2012-01-06 14:20:27 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    a gdzie pracujesz? i co studiujesz? pytam bez złośliwości, bo nie każdy może sobie na to pozwolić

  62. Anonim2012-01-06 14:31:48 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    No to zapewne studiujesz jakieś zarządzanie lub coś w tym stylu jeżeli możesz sobie jeszcze na tyle rzeczy pozwolić. Ja studiuję prawo i nie ma mowy o pracy nawet w weekendy.... więc naprawdę nie rozumiem twojego oburzenia,.

  63. Anonim2012-01-06 15:25:44 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Ok, teraz licytujmy się, który kierunek jest ciężki i wymagający, a który dla głąbów i leni :D Takie podejście świadczy, że jednak na prawo trafiają także tacy półinteligenci, jak Ty :)

  64. Anonim2012-01-06 15:40:41 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Takie podejście świadczy, że nie znasz się na niczym dziecinko :) Oczywiście, że są kierunki trudne i trudniejsze, nie ma co się oszukiwać. Szaleństwem byłoby stawiać na jednym poziomie medycynę i prawo np. z turystyką czy zarządzaniem, ale nie świadczy to, że te studia są dla leni i głąbów.

  65. Anonim2012-01-06 17:33:23 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    A ja jestem leniem na zarządzaniu i co zrobić, nie każdy jest ambitny i pracowity ;] Przecież nie będę na siłę próbowała nagle stać stać się super ambitna i zaangażowana skoro taka nie jestem, na pewno przez takie zmuszanie się nie byłabym szczęśliwa, a mimo wszystko uważam, że życie powinno być przyjemnością a nie karą, choć wiem, że nie zawsze jest to łatwe w rzeczywistości.

  66. Anonim2012-01-06 22:22:08 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Autorko trzeciego komentarza - mój kumpel studiuje dziennie prawo na UJ, co nie przeszkadza mu zapierdalać w McDonaldzie, więc nie chrzań, że nie ma mowy o pracy w weekendy. Wydaje Ci się, że jesteś lepsza od kogoś, kto studiuje zarządzanie? Grubo się mylisz moja droga.

  67. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  68. Anonim2012-01-06 13:30:21 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Gdyby moi rodzice mięli restauracje to też bym pewnie jeździła konno, podróżowała po świecie i nic nie robiła ;) Pochodzę z niezbyt majętnej rodziny. Ja do swojej pierwszej pracy poszłam w wieku 18 lat. I to dlatego, ze na dalszą naukę musiałam sobie zarobić. Byłam przez rok na bezrobociu, to strasznie domotywujący i smutny okres w moim życiu. Chociaż miałam dużo czasu na wszystko to nie miałam kasy, żeby wyjśc nawet do głupiego kina czy na imprezę.

  69. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  70. Anonim2012-01-06 13:28:51 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    w dupie Ci się poprzewracalo od nic nie robienia. ciekawe co byś robiła jak byś męża nie maila... byłabyś prostytutką??? a co jeśli bedzie się chciał z Tobą rozwieść bo go zdenerwuje to ze nic nie robisz tylko wydajesz jego pieniądzę lub straci prace??? zastanów się nad swoim życiem, ja jak mam dwa dni wolnego to nie wiem co z sobą robić. i nie potrzebuje pieniędzy od męża bo tak, tak też go mam. Jakie Jego pieniądze? NASZE pieniądze - jesteśmy małżeństwem, tu nie ma moje, twoje, jest nasze. Rozwodu nie muszę się obawiać, bo mój mąż świata poza mnią nie widzi i właśnie wielką radość sprawia Mu, to, że może mi zapewnić takie życie. Wyobraź sobie, że kiedyś trafiała się fajna oferta dla mnie (po znajomości oczywiście, bo teraz nic się nie da inaczej) i pytałam męża co On na to, to powiedział, że to mój wybór, ale że nie ma takiej potrzeby żebym ja szła do pracy, że przecież On dobrze zarabia ( mamy sieć sklepów spożywczych). Wiesz, dla mnie to jest wspaniałe, że mogę w pełni korzystać z życia, nie jest tak, że robię to, co muszę, ale to, co chcę. Nie wyobrażam sobie zrywać się rano do pracy i siedzić tam przez 8 czy więcej godzin, takie życie mnie nie interesuje. Ale jak ktoś tak lubi, co co mi do tego. Ja żyję jak chcę i niech każdy też żyje według swoich potrzeb. I wcale nie jest tak, że siedząc w domu absolutnie nic nie robisz, przecież pranie, sprzątanie i czasami ugotowanie samo się nie robi, prawda?

  71. Anonim2012-01-06 20:54:43 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    no bo na twoje przyjemności ciężko i to pewnie za najniższą krajową pracują kasjerki w "twojej" sieci to sobie możesz korzystać wiesz co pracuję w finansach to widzę jakie zarobki mają pracownicy takich sieci i lepiej zamilcz i się nie wypowiadaj bo żyjesz wygodnie i bezstresowo z wyzysku i krzywdy innych ...

  72. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  73. Anonim2012-01-06 13:08:52 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    Ja studiuję grafikę równiez, mam swoją pasję, pracuję, ale jestem wolnym strzelcem, jak się coś trafi go super, głownie skupiam się na rysowaniu dla siebie, na razie "utrzymuje " mnie maz, ale myslę że z czasem się rozwinę i będę miała więcej zleceń. W kazdym badz razie w takim układzie jestem bardzo szczesliwa:)

  74. Anonim2012-01-06 15:34:57 Anonim zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto.

    Wpisz wynik

    W każdym razie - nie w każdym bądź razie. To jest wtedy bez sensu.

  75. Anonim Anonim
    Wpisz wynik
  1. Strony:
  2. 1
  3. 2
Zarejestruj się na Papilot.pl

Szopcik
Wymieniaj, sprzedawaj i kupuj

Wasza szafa
Pokaż swój styl, wygraj nagrody

Wasz Wizaż
Pokaż swój makijaż, wygraj kosmetyki!

Wasza kuchnia
Zdradź swój przepis, wygraj nagrody