Obsesyjny lęk przed Bogiem
strona 1 z 32012-01-02
- Tagi:
- lifestyle,
- psychologia,
- masturbacja,
- wiara w boga,
- religia,
- psychologia religii,
- nerwica eklezjogenna,
- bóg,
- religia niedojrzała,
- religia dojrzała,
- terapia,
- lęk przed bogiem,
- obsesyjny lęk przed bogiem,
Modlą się kilkadziesiąt razy dziennie, a mimowolne powtarzanie pacierza zajmuje im średnio od dwóch do czterech godzin każdego dnia. Do tego dochodzi codzienna spowiedź w kościele, ponieważ w ich mniemaniu wyznanie grzechów księdzu oczyszcza z winy tylko na kilka chwil. Chorzy na nerwicę eklezjogenną – bo o nich tutaj mowa – obsesyjnie boją się Boga, a strach przed Nim zamienia ich w niewolników własnych praktyk religijnych.
Skąd wzięło się pojęcie nerwicy eklezjogennej? Termin ten po raz pierwszy sformułował berliński ginekolog Eberhard Schaetzinag, który zauważył m.in., że wiele osób, wychowanych w duchu chrześcijaństwa, miewa problemy ze swoją seksualnością (objawiające się np. dewiacjami lub impotencją). Odpowiedzialnością za to badacz obarczył przede wszystkim instytucje kościelne oraz księży, którzy za wszelkie „przewinienia”, takie jak stosowanie antykoncepcji czy przyznawanie się do homoseksualizmu, straszyli wiernych przerażającymi wizjami piekła.
Dopiero z czasem pojęcie nerwicy eklezjogennej zostało znacznie rozszerzone. Dzisiaj tłumaczy się je nie tylko w kontekście księży gromiących z ambony, ale również rodziców, którzy przekazali swoim dzieciom skrzywiony obraz karzącego i surowego Boga.
Inne artykuły w tej kategorii:
- Poprzedni: Czy dotrzymasz postanowień?
- Nastepny: Nie pracuję i dobrze mi z tym



















Kto to jest Bog? Bog to my wszyscy caly kosmos to jest Bog. Ja to porownuje to do ciala ludzkiego=Bog kazda komorka =czlowiek. Zespol komorek= Cialo=Bog. I najlepsze jest to jak czlowiek niewiezacy mowi ze nie ma Boga, to tak jakby jakas komorka mowila ze nie ma ciala, a przeciez jest czescia tego ciala.
odpowiedz
moja babcia to ma juz 10 lat naprawdę ciężko sie z tym żyje jej i całej rodzienie też
odpowiedz
WPISZCIE SOBIE w you tube OREDZIE PANA JEZUSA !!!!!!!!!!!!!! wierzacy i nie warto obejrzec sprobowac..... U Boga nie ma nic na siłe. Nie patrzcie jedni na drugich patrzcie na siebie. Nikt nie karze na sile sie modlic wam musicie sami chciec,,,, dalej jak sie kocha to serce samo odpowiednio podazy.
odpowiedz
Boga nie ma. Ludzie sie modlą bo nie znają odpowiedzi co będzie jak umrą . Dusza jest ,ale boha nie ma .. tyle : (
odpowiedz
Sprawdziłas to?
ja uważam, że ta cała nerwica to jakieś nieporozumienie i jest nieprawdą . . .
odpowiedz
Miałam kiedyś taką koleżankę i po przeczytaniu artykułu myślę, że ona cierpiała na podobne zaburzenia. W niedziele obowiązkowo do kościoła.Msza to dla niej za mało, zostawała na nabożeństwach po mszy.Raz jak byłam z nią na mszy to zachowywała się dziwnie podczas modlitw wznosiła ręce i głowę do góry i zamykała oczy. Pomyślałam sobie wtedy, że zachowuje się jak by należała do sekty..., trochę mnie jej zachowanie przeraziło... W tygodniu też chodziła do kościoła. Namawiała innych, żeby nie tylko w niedziele, ale i w tygodniu chodzili do kościoła i to nie do parafialnego swojego, ale do tego do którego ona chodziła. Nie słuchała żadnych tłumaczeń, ze w tygodniu nie mogę, bo studia, praktyki itd. Wtedy to wyzywała mnie od niewierzących i że jak ja tak mogę bo Bóg taki dobry a ja taka niewdzięczna i nie chce pójść do kościoła. A jak składała komuś życzenia na urodziny, czy z okazji świąt to kończyła: i pamiętaj Jezus cie kocha i to bardzo, albo dużo Bożego błogosławieństwa. Malowanie się czy założenie obcisłej, ale nie wyzywającej bluzki z dekoltem to grzech. Zaczęłam się jej bać, pomyślałam, że jest chora psychicznie i zerwałam z nią kontakt. Ona także wpłynęła na to, że odeszłam od Kościoła te jej zachowanie i ta hipokryzja- potępiała mnie, że jestem z rozbitej rodziny a sama to się przechwalała jakich to ona facetów poderwała i to nawet żonatych i dzieciatych. Byłam kiedyś wierząca, ale nie aż tak jak ona, ale min. gdy zobaczyłam jak ona się zachowuje to przestałam wierzyć.
odpowiedz
A to ty w nią wierzyłas ? Ja chodzę codziennie do Kościoła kocham Boga i wiem że On Kocha mnie i wszystkich ludzi. Jestem z rodziny niewierzących i nie potępiam ich nikogo nie potępiam każdy jest dzieckiem Bożym. Miałaś słabą wiarę oparta pewnie na tradycji. Sama byłam osoba która piła dużo imprezowała i zdarzało się bawić w trawe czy fetę. Ale gdy byłam na mszy o uzdrowienie Bóg poruszył moje serce niemal fizycznie. Poczułam Jego wielka Miłość. To zmieniło może życie. Poznałam ludzi którzy ze wspólnoty ktorzy są niesamowicie szczerzy wobec siebie nie udają nikogo nie mają masek. I tak jestem we wspólnocie Odnowy. Byłaś świadkiem wielu nawróceń uwolnień uzdrowień bo Bóg jest działa i pomaga tym którzy chcą. To nie sekta to wspólnota uznana formalnie przez Kościół. Zdarzają sie na tym tle również wykroczenia ludzie w Kościele również jak wiadomo nie zawsze są uczciwi i dobrzy ale warto być z tymi dobrymi co są blisko Boga bo w ich oczach widać Miłość . To jest piękne mnie to ujęło we wspólnocie. Normalni ludzi chodzimy do baru na imprezy. Bóg jest i daje wolność pokój i siłę daje wielką Miłość :)
ja tam zawsze wierzyłam w boga ale ostatnio kiedy poznałam słodki smak masturbacji to się cofnęłam w rozwoju religijnym :D miałam kiedyś taki okres że owszem wszystko było pięknie grzecznie i po bożemu no normalnie cud miód i maliny ale kiedy się dowiedziałam że ci pojebani faceci w czerni zakazują mojego kochanego fap fapu to teraz tylko czekam na zbawienie bo do kosioła juz nie uczęszczam - bozia patrzy :O i coś czuje że nigdy nie byłam do końca grzeczną dziewczynką- AAAAAAAAAA chyba skończy się to wszystko w jakimś domu publicznym w rumuni. jakoś nie mam siłe żeby się męczyć zawracaniem ze złej drogi a chyba nawet bym chciała :C no cóż spotkamy się w piekle coś tak czuję
odpowiedz
mwhahahahahahahaa
Mnie też nie raz , babcia czy mama mówiły jak byłam malutka , żebym uważała, bo bozia patrzy z nieba. Teraz wierze w boga, lecz mam inne poglądy na ten temat ,nigdy nie uwieże w to że ktoś czy coś siedzi tam za chmurką i na nas patrzy. to jest siła która jest wszędzie. Zapytać się jakiegoś wierzącego , czym jest bóg ? gdzie jest bóg? będzie się musiał nad tym pomyśleć.
odpowiedz
Bóg nie jest czymś Bóg jest osobą i to osoba która kocha. Bóg jest w każdym człowieku Bóg jest wszędzie ale najbliżej można Jego być przyjmując Komunię bo uczestniczymy w tajemnicy Jego przemiany w ciało przyjmujemy to Ciało. Bóg jest nieogarnięty. To jest Ten który był który jest i który będzie. I można doświadczyć Jego bliskości ba nawet można z nim rozmawiać. Szukaj Boga On Cię Kocha i chce być blisko Ciebie On jest bardzo bliski tylko żeby tego doświadczyć trzeba wyrazić zgodę na to i szukać Go. Ja poznałam Boga i doświadczyłam ze jest i że mnie Kocha pierwszy raz w Archikatedrze Częstochowskiej na spotkaniu ewangelizacyjno modlitewnym wspólnoty Mamre gdzie posługuje ksiądz egzorcysta Cyran. Polecam poszukującym warto się wysilić i szukac.
W tym przypadku to psychikę dziecku zniszczyli rodzice. Jak można wmawiać takie rzeczy dzieciom?! Tak samo nie rozumiem, dlaczego straszy się paniami/panami, którzy zabierają dzieci, itp. Małe dzieci naprawdę się boją.
odpowiedz
może nie do końca w temacie ale znam kilka osób które służą badz słuzyły w słuzbie liturgicznej większośc z nich to niezłe zioła jedna wstapiła do jakiejś dziwnej sekty niby wieza a Boga ale sa dziwni jakieś dziwcactwa odprawiją druga co impreza to inny facet ba na jednej imprezie potrafi z 3 obskoczyc nie wspomne o tym ze pala pija itp i w ogole czasem ma ochote przejsć na wiare ewengelicja badz greko-katlicka
odpowiedz
Dziewczyny mam chyba hipochondrie...na codzien mam stycznosc ze szpitalem mam objawy wielu chorob jak cos slysze to odrazu to mam do lekarza nie latam bo wiem ze to moje wymysly jestem z malego miasta a slyszalyscie moze o psychologu lub psychiatrze na kase chorych?nie wiem co robic wszyscy zamiast mi pomoc to smieja sie ze mnie i mowia ,ze jestem "cudak"zamiast mi pomoc;(
odpowiedz
jest na kasę chorych, lecz czeka się baaaaaaardzo długo ;)
weźcie przestańcie z tym Bogiem... czy on w ogóle istnieje?? trzeba żyć i cieszyć sie z życia, a te stare babki co tak łażą do kościoła robią to na pokaz... dla mnie to chore robienie czegoś na pokaz.. jak chce sie z Bogiem pogadać to nie koniecznie trzeba iść do kościoła... jeśli w ogóle istnieje...
odpowiedz
Bóg jest szczęście. On Żyje On jest i On Cię Kocha. Mówisz że jak chce sie pogadac z Bogiem to nie trzeba chodzić do Kościoła i masz wątpliwości czy On jest. Bez sensu. Bóg jest wszędzie to fakt ale kościół to Jego dom tak występuje w postaci fizycznej Ciało i Krew. Bóg zmienia życie uzdrawia On jest Miłością. Szukaj Go a znajdziesz On daje pełnie szczęścia bo On w pełni Kocha z naszymi wadami w nim pocieszenie i nadzieja. My sami siebie nie kochamy jak On nas. Jest Wielki i Wspaniały bo oddał życie za nas. Warto Go szukać bo doświadczenie jego bliskości zmienia życie i poprzednie życie z najfajniejszymi nawet wspomnieniami wydaje się puste bardzo puste.
Z tego, co jest napisane w tym artykule te wszystkie nerwice w.w. wynikają z tego, ze ludzie nie poglebiaja swojej wiedzy religijnej. Gdyby osoba z domniemaną nerwica poczytala KKK (Katechizm Kosciola Katolickiego), encykliki Jana Pawla II, Pismo Sw., zaczela czytac moze blog jakiegos madrego ksiedza (polecam blog onetowski ks. Tomasza), znalazla Kosciol, w ktorym spowiada jakis WYROZUMIALY ksiadz, to z pewnoscia odsetek kobiet chorych na ta nerwice nie wynosilby 9% a 1. Tutaj jest napisane, ze to wszystko przez wizje Boga jako kogos, kto każe za wszystkie nawet najmniejsze przewinienia. I dlaczego? Dlatego, ze nie probujemy szukac innego obrazu Boga, lepszego, prawdziwszego. Dla "poczatkujacych" lub "zaawansowanych chwiejacych sie" idealne sa ksiazki Szymona Holowni. Polecam. pozdrawiam. Ania.
odpowiedz
haha zascianek:D
odpowiedz
Ja żyłam bez Boga niemal całe swoje życie. Miałam własne zasady moralne dekalog miałam swój masturbacja i seks rezd ślubem były dla mnie normalną rzeczą. Dopiero niedawno dowiedziałam się że Bóg mnie kocha że On jest moim Tatą bardzo bliskim, który jest przy mnie na dobre i na złe który się mną opiekuje i który przede wszystkim sam jest Miłością. Miałam skrzywiony obraz Boga bo własnie te złe rzeczy grzechy zasłoniły mi Go. Teraz żyję w wolności to prawdziwa wewnętrzna wolność i świadomość że Bóg tak wielki niezmierzony i wspaniały mnie kocha :) I dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych ja Mu zaufałam i pomaga mi w ogromnych trudnościach ale i w rzeczach codziennych. Z nim jestem naprawdę szczęśliwa ale tak wewnętrznie coś niesamowitego nie spodziewałam się nigdy tego , wspaniały Tata :P
Pokaż wszystkie odpowiedzi(3) odpowiedz
jesteś katoliczką?
brzmi jakby wstąpiła do sekty.
Jestem katoliczka nie jestem w sekcie . Obraz miłosci na tym świecie jest zryty. Nie znałam Boga i miałam wizję kościoła jako dziwnej organizacji wyniesiony zreszta z domu. Sama w domu chodzę do kościoła. Nigdy w swoim życiu nie spowdziewałam się że Bóg jest realny i że można być blisko Niego i czuć Jego obecność. On naprawdę mnie zmienił dzięki Niemu pokochałam siebie, ludzi i Jego Samego. On daje mi siłę żeby pomagać sobie i innym żeby kochać i nagle straciło znaczenie to co inni myślą bo widzę jak ludzie są cholernie samotni i nieszczęśliwi a ja jestem szczęśliwa tak duchowo. Coś niesamowitego. Bóg daje pokój duszy i szczęści. Chciałabym żeby każdy mógł tego doświadczać każdego dnia. Bóg jest Miłością jest jej pełnią a człowiek tylko jak kocha jest szczęśliwy jak kocha Boga siebie i drugiego człowieka.
ja przestałam chodzić do kościoła, bo nie podobało mi się właśnie to straszenie. msza zawsze ma taki podniosły nastrój, wiejący grozą. wszyscy poważnie się modlą, a ksiądz cały czas straszy piekłem i zło i grzechy. a przecież Jan Paweł II zdobywał serca ludzi mówiąc o miłości i szacunku, a nie potępieniu. w kościele katolickim brakuje tej radości, jak np. amerykańce tańczą i śpiewają w tych swoich kościołach. jest wiele radośniejszych religii, a mnie akurat musieli w tej straszącej wychowywać. >
Pokaż wszystkie odpowiedzi(3) odpowiedz
To szukaj Kościół Katolicki ma wiele do zaoferowania tylko trzeba szukać zrobić to dla Boga ! Polecam msze z modlitwą o uzdrowienie wspólnoty Oazy , Odnowy w Duchu Świętym śpiewamy gra,y tańczymy dla Pana Boga bo On jest radością i miłością i daje szczęście !! Możemy kilka godzin szukać ubrań w sklepie ale żeby poszukać kościoła i mszy która nam odpowiada to już nam się nie chce. Bóg jest jasnością w ciemnościach tego świata ludzie cierpią są samotni mają depresje bo nie znają Boga bliskiego Tatusia który podnosi z upadków pomaga. Bóg Ciebie Kocha ! Ciebie osobiście i chce Ci to okazać tylko podejmij krok i Go szukaj On na siłe się nie wprosi do Ciebie poproś Go o prowadzenie i szukaj a znajdziesz :) Ja po 23 lata życia znalazłam :D
Kościół katolicki nie ma nic do zaoferowania, oprócz fanatycznej modlitwy wciskanej od dzieciaka, której nawet przekazu nie rozumiemy oraz wciskania osoby Boga, jako najważniejszej w naszym życiu... i jak się nie dziwić statystykom w artykule? Jak od małolata robi się ludziom z mózgu puree? Nauczcie się myśleć ludzie...
To szukaj Kościół Katolicki ma wiele do zaoferowania tylko trzeba szukać zrobić to dla Boga ! Polecam msze z modlitwą o uzdrowienie wspólnoty Oazy , Odnowy w Duchu Świętym śpiewamy gra,y tańczymy dla Pana Boga bo On jest radością i miłością i daje szczęście !! Możemy kilka godzin szukać ubrań w sklepie ale żeby poszukać kościoła i mszy która nam odpowiada to już nam się nie chce. Bóg jest jasnością w ciemnościach tego świata ludzie cierpią są samotni mają depresje bo nie znają Boga bliskiego Tatusia który podnosi z upadków pomaga. Bóg Ciebie Kocha ! Ciebie osobiście i chce Ci to okazać tylko podejmij krok i Go szukaj On na siłe się nie wprosi do Ciebie poproś Go o prowadzenie i szukaj a znajdziesz :) Ja po 23 lata życia znalazłam :D Z jakiiej strony zamawiacie dopalacze???
to już od średniowiecza się wzięło...ludzie wtedy tylko żyli dla Boga.. asceci / cofamy się w rozwoju :|
odpowiedz
słyszałam o tej nerwicy, to musi być okropne
odpowiedz