Problem dnia

Jestem z nim, bo nie chcę być sama. A tak naprawdę nic nas nie łączy... Anonim

07 Września 2016

kryzys w związku

Jestem w związku od roku. Najpierw był to związek na odległość, ale rzuciłam wszystko i wyjechałam do niego. Ale czy było warto? Chyba nie… Słyszałam o różnych definicjach miłości, ale w każdej jest słowo „szczęście”. Nie jestem z nim szczęśliwa, związek zazwyczaj na początku jest pełen emocji, ale u nas nigdy tego nie było. Może jestem wychowana jak jedynaczka i chcę żeby facet o mnie zabiegał, starał się. Byłam wcześniej już w poważnym związku i inaczej to wszystko wyglądało. Mój poprzedni facet traktował mnie z szacunkiem, nigdy nasze kłótnie tak nie wyglądały.

Długo byłam sama i chyba potrzebowałam już mieć kogoś znowu. Byłam zmęczona już, chciałam mieć kogoś na stałe, ponieważ wszystkie moje koleżanki już kogoś mają, planują wspólną przyszłość. Chyba im zazdrościłam. Sama jestem sobie winna, z własnej woli wkręciłam się w taką relację.

Nasz związek był na odległości przez dłuższy czas, wtedy aż tak się nie kłóciliśmy. Było kilka sytuacji przez które prawie się rozeszliśmy. Kiedyś zrobiłam mu mały sprawdzian - napisałam do niego z innego konta i oczywiście odpisał. Może nawet był gotów się umówić.

 

Strony

Komentarze (10)
ocena
4/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-07 10:54:26

Oboje jesteście siebie warci, Ty dostajesz na głowe siedząc w domu i tęsknisz za nim kiedy on jest w pracy przez co masz czasem pretensje że on ma dla Ciebie mało czasu. To nie jest tylko jego wina ale Twoja też. MAsz dwa wyjścia albo się pakuj i wynoś z tego związku albo znajdź tam sobie jakąś pracę jak oboje będziecie mieli zajęcie to może coś się zmieni a jak nie to chyba jednak lepiej sobie go darować

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-07 10:43:22

anja nierubik

Oboje macie dosc tej relacji,lepiej zakonczcie ten zwiazek dopoki np. pojawilo sie nieplanowane dziecko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Karola
(Ocena: 5)
2016-09-07 10:10:09

Zostaw go jak najszybciej bo ja nie widze dla Was przyszlosci.Skoro teraz Cie tak traktuje to co bedzie pozniej? Szczerze wspolczuje sytuacji ale musisz mu sie postawic. Napewno znajdziesz kogos kto bedzie tego warty.Powodzenia :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2016-09-07 10:08:40

dziewczyno dam ci dobrą radę, uciekaj póki możesz. Ja mam podobnie, ale jestem już po ślubie, ty możesz jeszcze zmienić swoje życie, poznać kogoś wartościowego. Uwierz mi, że on się nie zmieni, a będzie jeszcze gorzej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-07 10:21:38

No tak, bo jak ty jesteś po ślubie to już nic nie możesz zmienić, tylko musisz w tym trwać po kres swych dni? Nie zachowuj się jak masochistka, jakbyś chciała to mogłabyś się rozwieźć z mężem. Moja matka też tak wiecznie gadał i do dzisiaj to robi i siedzi z ojcem, mimo, że się na wzajem nienawidzą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
A
(Ocena: )
2016-09-07 10:53:29

To, że Twój mąż się nie zmienił, nie znaczy, że żaden facet się nie zmienia. Mój mężczyzna jest tego najlepszym przykładem, że się da. Ale trzeba być twardą kobietą, a nie ofiarą losu. Jak sobie pozwoliła tak ma.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-07 09:50:52

a może postaw się w jego sytuacji. Jeśli on pracuje, to normalne że chce odpocząć i się odprężyć. Pewnie jesteś zła, że nie poświęca ci wiele czasu i sama szukasz pretekstów do kłótni. Nie powinien cię wyzywać to pewne, ale wypisujesz tu jaki jest niedobry, a o sobie nie wspominasz. Może powinnaś też spojrzeć w lustro na siebie i ocenić czy wina jest tylko jego, czy również i twoja. I jeszcze na koniec dodam, że jeśli facetowi nie ufasz, to związek się nie uda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonimka
(Ocena: 5)
2016-09-07 09:49:26

Mój obecny związek najpierw też był na odległość. W końcu zostawiłam wszystko w Polsce i wyjechałam do Anglii. Język znam, ale nie na tyle aby znaleźć pracę, ponieważ pracodawcy chcą, aby człowiek znał komunikatywny angielski, więc chłopak mnie utrzymuje. Popracowałam trochę jako opiekunka, ale to nie dla mnie. Na początku była tragedia. Plułam sobie w brodę, że jak mogłam być taka głupia rzucając wszystko co znam, co mam i od tak sobie wyjechać. Przez internet bardzo fajnie nam się rozmawiało, a jak przyjechałam to to wszystko znikło, cały ten urok. Kłóciliśmy się często i pakowałam się parę razy. Wszystko się zmieniło, kiedy zaszłam w ciążę i się przeprowadziliśmy. Zupełnie inny człowiek, jakby go ktoś podmienił. Teraz jest kochany, dba o mnie, zaręczyliśmy się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-07 07:29:35

ania

jeśli facet nie szanuje kobiety to dno daj sobie spokój ;) nie ten to inny puki jesteś młoda później jest gorzej o faceta ... zostają tylko ci z bagażem doświadczeń

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
xyz
(Ocena: 5)
2016-09-06 12:46:47

uciekaj dziewczyno, bo życie sobie zmarnujesz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1