Problem dnia

Zostałam adoptowana, ale zawsze byłam GORSZA od biologicznej córki mamy... Natalia

21 Maja 2014

Każda z nas marzy o tym żeby mieć w swojej mamie przyjaciółkę, a jeśli nie, to żeby chociaż żyć z nią w zgodzie. Całe życie zastanawiam się, dlaczego mnie nie było to dane...

Jestem adoptowana, jednak z domu dziecka nic nie pamiętam, bo moi adopcyjni Rodzice zabrali mnie stamtąd, gdy miałam 2 latka. Rok później urodziła się moja młodsza siostra Asia i wtedy się zaczęło. Mama była zapatrzona tylko w nią, ja mogłam dla niej nie istnieć, młoda była jej wymarzonym dzieckiem, gdyż kilka lat wcześniej zmarło pierwsze dziecko Rodziców. Mała żyła tylko kilka dni. Wydaje mi się, że mama próbowała wypełnić pustkę po dziecku adoptując mnie.

Moja mama jest osobą o trudnym charakterze. Jest bardzo surowa, wszystko musi iść po jej myśli, uwielbia podporządkowywać sobie ludzi, których ma wokół. 

 

Strony

Komentarze (32)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Alexandra
(Ocena: 5)
2016-01-28 11:28:16

re: Zostałam adoptowana, ale zawsze byłam GORSZA od biologicznej córki mamy... Natalia

Witam Do programu Tv poszukujemy osób, które zostały adoptowane! Masz problemy z nową rodziną? Nigdy nie zostałaś tam zaakceptowana? Napisz ! Czekamy na kontakt!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-21 22:31:22

re: Zostałam adoptowana, ale zawsze byłam GORSZA od biologicznej córki mamy... Natalia

Natalio, twój list jest bardzo wzruszający, ale i przykry. Ja jako gorsze dziecko swojej matki uważam, że powinnaś całkowicie odciąć się od tej toksycznej i depresyjnej istoty. Widać, że gryzie Cię to dlaczego ona w ten sposób postępuje, ale przestań się nią przejmować. Masz w tym momencie narzeczonego i zapewne cudowną córeczkę. Całą swoją miłość przelej na tą piękną istotkę i bądź dla niej taką mamą jaką ty zawsze chciałaś mieć. Nie pogrążaj się dalej w toksycznym związku z twoją mamą, bo później odbije się to na Twoim dziecku. NIe teraz i nie za rok, ale kiedyś na pewno. Dlatego radzę Ci Kochaj swoją córcię jak nic na świecie i niech ona przysłoni Ci tamten świat i tamto życie, abyś więcej nie musiała go oglądać. Pozdrawiam Cię serdecznie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-21 22:26:43

re: Zostałam adoptowana, ale zawsze byłam GORSZA od biologicznej córki mamy... Natalia

To straszne co piszesz. Nie rozumiem jak można adoptować dziecko po to by zgotować mu piekło. Wolałabym nie mieć swojego biologicznego dziecka niż tak krzywdzić to adopcyjne. Dobrze , że masz swoją rodzinę. Kochaj swoją córkę tak jak Ty nie byłaś kochana, a zaprocentuje Ci to na całe życie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-21 21:50:29

re: Zostałam adoptowana, ale zawsze byłam GORSZA od biologicznej córki mamy... Natalia

U mnie jest podobnie... tylko ja jestem rodzoną córką mamy. Mama pije, obraża mnie, mówi przykre rzeczy a potem trzeźwieje i zapomina... nie mieszkamy razem, czasami dzwoni, przychodzi... próbuje odnawiać więź, potem znów mnie obraża... nienawidzę jej i nie chce z nią kontaktu. Toksyczni ludzie muszą sobie najpierw poradzić sami ze sobą - to nie twoja wina, że ktoś cię źle traktuje - nie czuj się winna, niech wariatka ogarnie swoje życie a Ty żyj zdrowym zyciem z nową rodziną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-21 20:03:17

re: Zostałam adoptowana, ale zawsze byłam GORSZA od biologicznej córki mamy... Natalia

Współczuję Ci z całego serca, ale nie zastanawiałaś się o zerwaniu kontaktu? Jeśli ona nie chce to Twoje chęci nie wystarczą, a będziesz codziennie myślała o niej, martwiła się i zadręczała. Musisz zapomnieć o tym co było i żyć nową rodziną. Życzę Ci dużo szczęścia i miłości :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Natalia
(Ocena: 5)
2014-05-21 21:14:18

Nawet jeśli chciałabym zerwać kontakt, to obawiam się, że jeśli odezwałaby się po jakimś czasie, to bym jej wybaczyła i wszystko zaczęłoby się od początku :( nie umiem się od niej uwolnić. Pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
K
(Ocena: 5)
2014-05-21 19:50:55

re: Zostałam adoptowana, ale zawsze byłam GORSZA od biologicznej córki mamy... Natalia

Sama mam adoptowanego syna i wiem jakie to bywa ciężkie. Mieszkam na wsi, więc wszyscy się znają i kiedy go przywiozłam do do domu to już zaczęły się te wszystkie pytania typu ,,skąd to dziecko?', a nawet kiedy urodziłam. Ludzie bywają podli...Jednakże mój syn ma już 7 lat i wie ,ze jest adoptowany i chcę kiedy będzie dorosły dać mu możliwość i wszelką pomoc w odnalezieniu jego matki. Nie wiem jak ja bym się czuła nie znając swojej matki.Niby ja i mój mąż zastąpiliśmy mu rodzinę,ale każdy jest w jakimś stopniu ciekawy tej prawdziwej rodzicielki. Oczywiście go kocham najmocniej na świcie, spadł na mnie jak grom z jasnego nieba,bo znalazłam go pod szpitalem gdy odwiedzałam chorą teściową. Droga Natalio, spróbuj odnaleźć swoją biologiczną matkę. Wiem, że boisz się rozczarowania i ze może ta kobieta ma już swoją rodzinę,ale może również podejść do tego z dystansem. Możesz ją odnaleźć i zobaczyć, nie przyznawać się,że cię urodziła. Ważne jest to abyś ty się czuła dobrze z tym. Możesz to zrobić chociażby dla zaspokojenia własnej ciekawości ,by w wieku powiedzmy 60 lat nie mieć do siebie pretensji. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Natalia
(Ocena: 5)
2014-05-21 20:01:00

Moja mama raczej nie miała problemu z powodu tego, że mnie adoptowała, wszyscy mówili jaka to nie jest dobra i miłosierna, że przygarnęła biedną sierotkę, a jej było to bardzo na rękę, ponieważ lubi być postrzegana jako filantrop, jednak są to tylko pozory z jej strony. Ostatnimi czasy zaczynam rozmyślać nad odnalezieniem biologicznej matki, może się na to zdecyduje, jednak, jak piszesz, boję się rozczarowania. Zobaczymy co czas przyniesie. Pozdrawiam Ciebie i Twojego synka :) Ps. Gdyby wszyscy adopcyjny rodzice byli tacy jak Wy, to na świecie na pewno byłoby o wiele lepiej takim dzieciom.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
K
(Ocena: 5)
2014-05-21 20:37:51

Dziękuję za miłe słowa. Bądź silna i pamiętaj,że twoje uczucia są w tym wszystkim najważniejsze;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
stgfv
(Ocena: 5)
2014-05-21 18:49:53

re: Zostałam adoptowana, ale zawsze byłam GORSZA od biologicznej córki mamy... Natalia

A nie próbowałass moze odszukać swojej biologicznej matki?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Natalia
(Ocena: 5)
2014-05-21 19:02:01

Nie, boję się, że nie będzie chciała kontaktu ze mną, ponieważ urodziła mnie bardzo młodo, zapewne chciała mieć własne życie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-21 18:27:26

re: Zostałam adoptowana, ale zawsze byłam GORSZA od biologicznej córki mamy... Natalia

A u mnie w rodzinie jest dziewczyna, która ma już 30 lat i nadal nie wie, ze została adoptowana. Najgorsze jest to, że o tym fakcie wie absolutnie każdy z rodziny poza nią. Nie jest lubiana z w rodzinie ponieważ ma paskudny charakter i sporo już w życiu nawywijała. Nie mniej szkoda mi jej trochę, żyje w nieświadomości podczas gdy wszyscy obok niej znają jej historię. Czasami sama nie wiem czy adoptowane dzieci powinny wiedzieć o tym, że mają innych biologicznych rodziców czy też nie, cholernie trudna kwestia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-21 18:04:15

re: Zostałam adoptowana, ale zawsze byłam GORSZA od biologicznej córki mamy... Natalia

Czasu nie cofniesz, a skoro napisałaś, że Twoja mama to kobieta z charakterem to nawet pisanie listów do niej nie pomoże. Pewnie się nie odezwie również. Pewnie, że boli ale musisz pokazać, że jesteś silna swojemu dziecku np. Dla niego bądź najlepszą matką na świecie, taką jaką chciałabyś, żeby mama była dla Ciebie. Pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Natalia
(Ocena: 5)
2014-05-21 18:34:32

Może masz racje, ale jak to się mówi, nadzieja umiera ostatnia... Również pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-21 16:03:28

re: Zostałam adoptowana, ale zawsze byłam GORSZA od biologicznej córki mamy... Natalia

...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz