Problem dnia

Polacy świetnie znają angielski? Nie rozśmieszajcie mnie... Luiza

09 Sierpnia 2017

znajomość języka angielskiego

Od kilku dni jest u mnie koleżanka ze Szwecji, którą poznałam w zeszłym roku na festiwalu naukowym u mnie na uczelni. Świetna dziewczyna, więc szybko się zakumplowałyśmy. Piszemy do siebie często, teraz ona odwiedza mnie, a w przyszłe wakacje ona pokaże mi Sztokholm. Polska jej się bardzo podoba, ale na każdym kroku wstydzę się za swoich rodaków. Nasza znajomość języków obcych strasznie kuleje i naprawdę jesteśmy pod tym względem ogonem Europy.

Ja nigdy nie chodziłam do żadnej szkoły językowej, ani na kursy. Angielski znam z nauki w podstawówce, gimnazjum, liceum, a na studiach uporządkowałam wiedzę. Staram się szukać okazji, żeby z kimś pogadać w tym języku i wychodzi mi to nieźle. Z tą dziewczyną dogaduję się bez problemu. A inni rodacy? Zazwyczaj ani me, ani be

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (25)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Aulii
(Ocena: 2)
2017-08-11 19:49:31

Jestem studentką germanistyki i mimo to pozwolę sobie zadać pytanie: gdzie ktoś uczy się polskiego i gdzie możesz komunikować się w tym języku. To, że język angielski od lat przoduje nie znaczy, że wszyscy muszą go opanować, na litość boską, istnieje wiele bardziej interesujących języków. Być może czas dla innych, aby rozpocząć od nauki języka polskiego!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-10 17:56:14

Na codzień pracuję w jzyku angielskim i jest mi bardzo smutno, gdy w pracy spotykam Polaków, dukających niegramatycznie, używających polskiej składni i zdań przetłumaczonych żywcem z języka polskiego na angielski. Uważam, że polskie szkoły ponoszą w tej kwestii niesamowitą porażkę, bo Polacy spędzają na nauce angielskiego 13 lat, od podstawówki do końca szkoły średniej a nawet w większości uczelni prowadzone są zajęcia. Powinniśmy brać przykład ze Szwedów, gdzie każdy mówi po angielsku perfekcyjnie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ruda
(Ocena: 5)
2017-08-10 12:44:30

Niestety ale w szkołach uczą podstaw języka, słówek, czasów które potem nijak się nie przydają bo nie uczą jak się porozumiewać w rozmowach. Przynajmniej za moich czasów w szkole tak było. Co z tego że znam słówka, rozumiem co ktoś do mnie mówi, skoro nie potrafię sklecić jednego porządnego zdania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasjer-sprzedawca
(Ocena: 5)
2017-08-09 23:50:05

Jestem kasjerką i obsługuję klientow w trzech językach. Pozdrawiam:D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-10 03:53:28

Ja tak samo - PIONA.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
xyz
(Ocena: 1)
2017-08-12 23:58:22

to chyba nie jest powód do dumy...po mimo wysokiego wykształcenia jestes na kasie.....smutny obraz Polski

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-14 09:00:45

No tak, lepiej jakby siedziała w korpo, nawet zarabiając mniej, bo to przecież "prestiż", nie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-09 18:39:02

A dlaczego inni nie znają polskiego ? ;) Nie rozumiem w Polsce niektórzy zagraniczni oburzeni że nie dogadasz się po angielsku ale jak jedziesz do nich to ja powinnam być oburzona że nie mówią po polsku. Znajomość języka angielskiego to nie obowiązek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-09 17:55:06

No to zależy od ludzi ale też od nauczycieli-jak uczyli.Np.dużo nauczycieli uczy Iron-żelazo ajron a mówi się ajon.Trudno też dobrze nauczyć się języka przebywając w grupie Polaków-ale np.Amerykanie nie znają zazwyczaj żadnego obcego języka-tylko ojczysty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-09 15:58:08

Mój chłopak jest obcokrajowcem, nigdy nie miał problemu z dogadaniem się w języku angielskim, czy to młodzi ludzie, starsi zawsze każdy reagował i próbował pomóc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-09 15:50:20

Jestem z rocznika 86 i myślę, że nie znam angielskiego. Uczyłam się języka mając 7 lat. Chodziłam na zajęcia dodatkowe mając 11. Od gimnazjum miałam zajęcia jak wszyscy, później LO, cztery semestry na studiach i co? G.wno. Znam gościa który nauczył się chinskiego a z angielskim ma problem. Mam teorię, że do języków albo trzeba mieć talent albo otaczać się nim na codzień, żeby swobodnie się porozumiewać. Zdarza mi się, że ktoś mnie zapyta o drogę albo w pracy mam kontakt z angielskim, kiedy ktoś zadzwoni - ale jest to poziom prosty, komunikacyjny i wymagający z mojej strony wysiłku. Taki może angielski faktycznie zna każdy ale nazywanie tego znajomością jezyka jest trochę przesadą. BTW. ten list juz byl.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-09 14:57:23

Ale za co Ci niby wstyd? Nikt u siebie w kraju nie ma przecież obowiązku się zmuszać i mówić w innym języku, ewentualnie może to zrobić. Myślisz, że Francuzi, Włosi, Hiszpanie tak chętnie rozmawiają u siebie z innymi po angielsku? No niekoniecznie, bo odbierają to jako brak poszanowania dla ich języka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-09 16:08:30

Oficjalnie - zgadzam się. Nieoficjalnie natomiast wiadomo, że te narody są leniwe i koncentrują się np. na dobrej zabawie niż na nauce języków obcych w wolnych chwilach. :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-09 14:36:05

A czy, jest jakiś nakaz, żeby znac obce jezyki do stopnia idealnego porozumienia, się. Jak, ktoś ma chec, ze mna pogadać, to niech, tez trochę, się wysili.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz