Problem dnia

Zgodziłam się zostać świadkową, ale... ja w ogóle nie chcę iść na to wesele! Jak się wykręcić? Anonim

20 Sierpnia 2015

x

Kilka miesięcy temu zostałam poproszona przez moją przyjaciółkę o zostanie świadkową na jej ślubie. Mimo, że nie spodziewałam się tego, zgodziłam się. Miałam początkowo obawy, ale byłam zajęta swoimi sprawami i nawet nie przywiązywałam wagi do przygotowań. teraz niestety żałuję, że się zgodziłam. Mimo, że przyjaźnimy się z Pauliną od kilku lat, nie chcę nawet iść na przyjęcie.

Pochodzimy obie z małej miejscowości, ale już od kilku lat tam nie mieszkamy. Ja studiuję w dużym mieście i przyjeżdżam do rodzinnego domu tylko po słoiki, a ona z narzeczonym od kilku lat pracują za granicą. Przez ostatnie 3 lata przez brak czasu utrzymywałyśmy serdeczny, ale luźny kontakt, spotykałyśmy się raz na kilka miesięcy aby poplotkować. 

W dodatku jesteśmy zupełnie różne. W gimnazjum i liceum byłam typowym „wypłochem”, mam trudności z nawiązywaniem i utrzymywaniem kontaktu z ludźmi

 

Strony

Komentarze (36)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-22 22:40:43

Hahahahaha To chyba Panna z Jelnicy :D?

1

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-22 22:52:30

umre ze śmiechu!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2015-08-20 22:09:44

re: Zgodziłam się zostać świadkową, ale... ja w ogóle nie chcę iść na to wesele! Jak się wykręcić? Anonim

Moim zdaniem powinnaś nie rezygnować i spotkać się z tym chłopakiem wcześniej. Wiem jak sie czujesz ponieważ ja sama myślę o sobie podobnie, jednak uwierz mi - właśnie takie sytuacje i przełamywanie własnych barier jest kluczem do sukcesu jakim jest zmienienie zdania na swój temat i UŁATWIENIE sobie życia. Owszem, takie rzeczy jak właśnie praca nad sobą i samooceną jest bardzo pracochłonna i wymaga dużo czasu, ale jak mówi stare powiedzenie "Nie od razu Rzym zbudowano". Także głowa do góry, podejmij wyzwanie i a co najważniejsze zmień nastawienie do całej sytuacji, a na pewno poradzisz sobie bardzo dobrze.Nie powinnaś zakładać samych najgorszych scenariuszy, bo w ogóle sobie tym nie pomagasz tylko pogarszasz sytuacje. Zdobędziesz doświadczenie, które Ci się przyda w późniejszych latach. Jak się denerwujesz zawsze jakaś meliska czy coś przed spotkaniem i będzie ok. Także podejmij wyzwanie, staw mu czoła i bądź z siebie dumna, że nie odpuściłaś. Mam nadzieje, że nie zrezygnujesz, więc życzę miłej zabawy! ;) PS. Odwagi! Żyje się tylko raz! ;D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
(Ocena: 5)
2015-08-20 19:18:06

re: Zgodziłam się zostać świadkową, ale... ja w ogóle nie chcę iść na to wesele! Jak się wykręcić? Anonim

jak mozesz mówić, że nie chcesz iść na wesele swojej bliskiej znajomej, która uważa Cie za tak bliską osobę, że aż poprosiła Cie abyś była jej świadkową?? To powinien być dla Ciebie zaszczyt.. powinnaś być dumna i szczęśliwa i nie patrzeć na siebie, że Ty bedziesz jako sierota, nie musisz tańczyć na weselu, wystarczy ze bedziesz ku jej boku i bedziesz ja wspierac, troche pewnosci siebie i bedzie wszystko dobrze!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-22 22:30:26

Nie miała kogo zaprosic, bo nie ma kolezanek-wiem, bo znam ja osobiscie, wszystkie fakty sie zgadzają...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
j
(Ocena: 5)
2015-08-20 19:17:30

j

odmów po prostu i po krzyku. wymyśl jakąś bajeczkę i po sprawie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-20 17:13:33

re: Zgodziłam się zostać świadkową, ale... ja w ogóle nie chcę iść na to wesele! Jak się wykręcić? Anonim

jej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-20 16:03:47

re: Zgodziłam się zostać świadkową, ale... ja w ogóle nie chcę iść na to wesele! Jak się wykręcić? Anonim

Jesteś dorosła, a dorosły bierze odpowiedzialność za swoje decyzje i czyny. Żale na papilocie, to jakaś kpina. Świadek to nie Twój przyszły mąż nie musi Ci się podobać. Zostawić na lodzie kogokolwiek w takiej sytuacji (przyjaciółkę, siostrę czy koleżankę) to po prostu wstyd i świadczy o człowieku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-20 14:08:17

re: Zgodziłam się zostać świadkową, ale... ja w ogóle nie chcę iść na to wesele! Jak się wykręcić? Anonim

Jednocześnie Cię rozumiem i nie rozumie. Za równy miesiąc jej ślub mojej przyjaciółki- ale takiej prawdziwej, jest mi jak siostra. Jestem jej świadkową. Jestem zaangażowana we wszystkie przygotowania, od wyboru zaproszeń po przymiarki sukienki. Specjalnie biorę kilka dni przed ślubem urlop żeby ją odciążyć... Tylko wesele mnie przeraża. Tak jak ty jestem bardzo nieśmiała i wiem, że nie będę umiała się przełamać, żeby zagadać do ludzi. A na dodatek 2 miesiące temu zerwaliśmy z chłopakiem i idę sama... Jednak w życiu bym jej nie zrobiła tego, że bym nie poszła. Moim zdaniem bycie świadkową to powód do dumy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-20 13:41:28

re: Zgodziłam się zostać świadkową, ale... ja w ogóle nie chcę iść na to wesele! Jak się wykręcić? Anonim

wlasnie sama stwarzasz sobie sytuacje i robisz z siebie wyplosza.....zamiast wyjsc do ludzi pogadacie, napijesz sie drinka i jakos pojdzie a to, ze nie uwazasz sie za pieknosc tez mozesz zmienic, zadbac o siebie, wystarczy szczegol zeby wygladac inaczej, nie panikuj, idz na wesele!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-20 13:13:23

re: Zgodziłam się zostać świadkową, ale... ja w ogóle nie chcę iść na to wesele! Jak się wykręcić? Anonim

Już się zgodziłaś, nie ma teraz odwrotu. Nikt na pewno nie będzie od ciebie wymagał perfekcji i bycia duszą towarzystwa. Tak piszesz, jakby cała uwaga miała się skupiać na tobie, uwierz, że tak nie będzie ;) nie zakładaj z góry, że wszystko pójdzie okropnie, bo robisz to tylko po to, żeby się przekonać, że powinnaś zrezygnować. A jaka jest szansa, że naprawdę wszystko to, czego się obawiasz, się spełni? Myślę, że bliska 0. Trudno, już się zgodziłaś, jesteś przecież dorosła. Trzeba sobie stawiać wyzwania w życiu, kiedyś może ty będziesz panną młodą i co wtedy? W centrum uwagi przez cały dzień i noc... Nie ma co sobie wmawiać, że się do czegoś nie nadaje, trzeba próbować. Tak naprawdę to tuż po tym jak skończy się ślub, cały ciężar obowiązków i uwaga innych z ciebie zejdzie, już będziesz po prostu zwykłym gościem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-20 13:05:20

re: Zgodziłam się zostać świadkową, ale... ja w ogóle nie chcę iść na to wesele! Jak się wykręcić? Anonim

gf

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz