Problem dnia

Zerwałam z nim, bo przestał jeść mięso. Nie mogę być z takim mięczakiem! Agata

07 Maja 2016

x

Możecie się ze mnie śmiać - pozwalam. Ja taka radosna nie jestem, bo rozleciał się związek, w który bardzo wierzyłam. Nie mieliśmy może bardzo długiego stażu, ale wszystko dobrze się zapowiadało. Prawie rok razem to już jakiś wynik. Niedawno wszystko się popsuło, bo uważałam, że podjął złą decyzję. Niby dotyczącą tylko jego, ale odbijającą się też na mnie.

Z dnia na dzień przeszedł na wegetarianizm. Nie konsultował tego ze mną, tylko stwierdził fakt. Od dziś koniec z mięsem, a nawet smażeniem na smalcu. Zawsze był bardzo delikatny, ale myślałam, że drzemie w nim chociaż trochę prawdziwego mężczyzny. W tym momencie w to zwątpiłam, bo wiadomo, kto się najbardziej przejmuje zwierzaczkami.

Albo geje, albo jakieś przewrażliwione niedorajdy. W moich oczach stał się mięczakiem.

 

 

Strony

Komentarze (76)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-09 23:19:33

re: Zerwałam z nim, bo przestał jeść mięso. Nie mogę być z takim mięczakiem! Agata

przez wegetarian, ktorzy zmuszają innych do wlasnej ideologii, cierpią na tym tacy, ktorzy nie jedza mięsa ale nie zaglądają innym w talerz, jak ja :( Nie kazdy wege jest taki. Tacy to tylko na pookaz bo to teraz modne. Ja jestem wegetarianką od 12 lat, bo nie lubię i tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-09 08:37:25

re: Zerwałam z nim, bo przestał jeść mięso. Nie mogę być z takim mięczakiem! Agata

Dobrze że go rzuciłaś bo nie byłaj jego warta! Egoistka, nie ma nic gejowskiego we współczuciu dla zwierząt i wegetarianizmie, ale z drugiej strony wkurzające jest jak wegetarianie zmuszają "niewegetarian" do przejścia na wegetarianizm lub śmieją się z ludzi jedzących mięso. To raczej powinna być indywidualna sprawa każdego z nas.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-09 16:16:19

To prawda, ale myślę, że wegetarianie powinni przekonywać w najmilszy sposób nie- wegetarian do zmienienia diety, ponieważ od tego zależy życie ludzi, zwierząt i planety.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-08 16:31:05

re: Zerwałam z nim, bo przestał jeść mięso. Nie mogę być z takim mięczakiem! Agata

wegetarianizm jest dobry, tylko jego postawa jest absolutnie śmieszna. co innego twarde argumenty i dojrzała decyzja a co innego mazgajenie się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ruda
(Ocena: 5)
2016-05-08 11:05:45

re: Zerwałam z nim, bo przestał jeść mięso. Nie mogę być z takim mięczakiem! Agata

"Prawdziwy samiec nie przejmuje się takimi bzdurami jak niehumanitarna hodowla"- myśle, ze to zdanie mówi wszystko o inteligencji tej dziewczyny. Można być wege lub nie no ale jednak minimum empatii.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
k
(Ocena: 5)
2016-05-07 21:31:11

re: Zerwałam z nim, bo przestał jeść mięso. Nie mogę być z takim mięczakiem! Agata

facet się albo dobrze krył przed autorką listu, albo nagle pod wpływem jakiejś osoby lub przeżycia zmienił zdanie i nawyki żywieniowe. Oczywiście autorce listu ma prawo się to nie podobać, można wyrazić swoje zdanie na taki temat, ale czy to jest powód do rozstania? A gdyby facet nagle dowiedział się, że ma cukrzycę i musi kategorycznie zmienić dietę - to też przestaje być "męski"? Co to w ogóle jest męskość? Czy można to zdefiniować faktem jedzenia bądź nie poszczególnych pokarmów? A kobiecość? Dajmy na to - ja nie noszę na codzień obcasów i szpilek. Zostawiam je na naprawdę wielkie okazje, które takich butów wymagają. Czy to sprawia, że nie można mnie nazwać "kobiecą"? Gdyby mój ukochany (z którym nie mogę być) nagle zmienił nawyki żywieniowe, zapytałabym o powód i zaakceptowałabym to. Dieta jest sprawą indywidualną, a związek to para dwóch różnych, odrębnych osób. Dla mnie nie jest żadnym problemem, że mężczyzna nie je mięsa lub np. nie ma prawa jazdy. Tylko że ja widocznie jestem jakimś prehistorycznym mamutem i nie znam się na dzisiejszych czasach...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-07 21:42:18

Ale on właśnie nie akceptował tego, że ona jadła mięso. Tak nagle z dnia na dzien wymuszał na niej zeby przestała.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-07 21:23:24

re: Zerwałam z nim, bo przestał jeść mięso. Nie mogę być z takim mięczakiem! Agata

Znam tylko jednego faceta, który nie je mięsa. Byłam zaskoczona tym bardzo, bo wyszła moja ignorancja. Myślałam, że sportowiec z takim ciałem musi jeść kotleciki :) Okazuje się, że nie. Powiem szczerze , że akurat mój znajomy to typowy twardziel. Silny, zdecydowany, pewny siebie, większość moich koleżanek się w nim podkochuje. Delikatne podejście do zwierząt to tylko wisienka na torcie. Fjnie jak facet jest twardzielem, ale ma też odrobinkę delikatności w sobie na jakiejś płaszczyźnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-07 19:54:48

re: Zerwałam z nim, bo przestał jeść mięso. Nie mogę być z takim mięczakiem! Agata

Znam wiele osób, ktore są wegetarianami i weganami i nie ma to nic wspólnego z byciem niemęskim czy mięczakiem. Wygląda to jakbyś szukała sobie powodu do zerwania, a teraz szukała poklasku dla swojej decyzji, jakiś manifest "silnej, niezależnej kobiety". Nie fair z jego strony jest narzucać Ci swój sposób żywienia ale nie miał obowiażku Cię informować, że od dziś zostaje wege. Dorośnijcie oboje, dorośli judzie rozmawiają, a nie szukają poklasku na portalach dla gimnazlajistek

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-07 18:33:09

re: Zerwałam z nim, bo przestał jeść mięso. Nie mogę być z takim mięczakiem! Agata

"Zwierzaczkami" przejmują się ludzie z człowieczeństwem, dlatego w Polsce jest już milion wegetarian.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-07 20:18:08

O tak, zwłaszcza niemowlęta np mają taką możliwość.......

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
(Ocena: 5)
2016-05-08 12:32:37

Serio? porównujesz znęcanie się nad zwierzętami do aborcji?? A to, że podczas aborcji płód nie czuje żadnego bólu wiesz? Mam nadzieję, że jeśli Twojemu zdrowiu będzie zagrażała ciąża, a dziecko będzie chore, to i tak je urodzisz… łatwo mówić, jak się nie jest w takiej sytuacji… radzę się zapoznać głębiej z tematem aborcji niż tylko z medialnym szumem i obrazkami jak to "pozbawiane życia jest dziecko"...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-08 13:06:50

Agrument o bólu jest tak głupi.... Po pierwsze nie ma żadnego dowodu, ze płód nie czuje bólu, są tylko przypuszczenia... Pozatym im póżniej jest wykonywana aborcja tym wieksze prawdopodobienstwo że płód jednak coś czuje. Po drugie, rozumiem ze jezeli poddamy zwierzeta znieczuleniu to wtedy ich zabijanie bedzie ok?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
(Ocena: 5)
2016-05-08 13:33:46

Przypuszczenia? Przypuszczam to ja, że jeszcze nie ukończyłaś szkoły, skoro taką wiedzą dysponujesz… Zwierzęta niestety cały czas bezkarnie się zabija i to nawet nie z powodu chorób… mowa o uśpieniu… Radzę zdobyć wiedzę na temat aborcji i kiedy się ją wykonuję, żeby móc wchodzić w polemikę na ten temat, a nie przytaczać argumenty wyssane z palca. Pozdrawiam…

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-08 14:17:40

Owszem, przypuszczenia, masz jakieś dowody? To prosze, przytocz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-08 14:39:25

Proszę bardzo. Ból, jak każde inne uczucie, jest odbierane przez mózg poprzez system nerwowy. Ergo dopóki jedno i drugie nie są wykształcone nie może być mowy o odczuwaniu bólu czy czegokolwiek innego. Po prostu nie ma jak.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-08 14:41:45

Wlaśnie mam wrażenie, że o wiele łatwiej jest wyrzucić psa, niż oddać dziecko do adopcji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-08 14:43:15

Anonimie 11:16:29 zacznijmy od tego, że płód to nie życie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-08 18:20:37

Oczywiście, że to jest życie. Definicja życia jasno mówi ze zaczyna sie ono w momencie poczęcia. Anonimie z 14,39 to co napisałas to zaden dowod. Prosze podaj zródło wg którego wiadomo kiedy dokladnie plod zaczyna odczuwać bol. Bo raczej nie powiesz ze dopiero po narodzinach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasia
(Ocena: 5)
2016-05-08 19:37:55

To właśnie jest naukowy dowód, ale widocznie ominęłaś lekcje przyrody w podstawówce, gdzie uczono, że aby odczuwać ból potrzebny jest układ nerwowy przez który idzie impuls do mózgu i możliwe jest odczuwanie. Nie ma układu nerwowego, nie ma mózgu, nie ma bólu. W sumie idąc tym tropem, można powiedzieć, że też nie powinnaś odczuwać bólu anonimie z 18:20 :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-08 20:15:54

Mózg wykszałca sie u płodu w 5 tygodniu. Pozatym zadna z was ani z zadnych naukowcow nie potrafi okreslic kiedy DOKLADNIE zaczyna sie czlowiek i kiedy zaczyna oddczuwac bol. Za to zwierze nigdy nie jest czlowiekiem wiec wg waszych definicji mozna go bezkarnie zabijac ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasia
(Ocena: 1)
2016-05-08 20:28:34

Jesteś tak ograniczona, że nie będę z tobą dyskutować, bo nie dojdziemy do żadnego konsensusu, skoro masz mentalność 5 latki i argumenty 3 latki, która wymyśla, rzeczy jakich nikt tu nie pisał. :) Pozdrawiam, idź być trollem gdzie indziej…

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-09 09:39:35

To własnie ty jestes ograniczona i nawet nie potrafisz dac dowodu na to co piszesz (to ze chodzilas na lekcje przyrody/biologii to zaden dowod :P). Nie potrafisz powiedzieć kiedy płod dokladnie zaczyna odczuwać ból a wiec nie masz racji ;). Pozatym napisałam rowniez ze wg mnie argument o bólu jest bezsensowny rowniez dlatego, ze to by oznaczalo ze istoty nieczujace bolu mozna zabijac .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-09 10:01:45

a moim zdanie mozan zabijac i zwierzeta (humanitarnie) i usunac ciaze na poczatku.To kwestia pogladow, kazdy ma prawo postepowac zgodnie z nimi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-09 13:20:41

Niestety zdaza sie i usuwanie w 6 miesiacu.....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-09 16:59:40

A wg moich poglądów zycie zwierzecia jest warte tylko tyle na ile moze sie ono przydac czlowiekowi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
(Ocena: 1)
2016-05-09 20:50:38

Błagam Cię idź być jaskiniowcem na pole, a nie wypisujesz tutaj swoje głupoty i pokazujesz jak bardzo jesteś ograniczona… Ktoś kto nie wie, że zwierzęta są jego przyjaciółmi, nie może być dobrym człowiekiem… Szacunku do zwierząt uczy się od dzieciństwa, widocznie Ciebie nie miał kto nauczyć...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-09 22:29:38

przyjaciolmi? okej, pies moze byc moim przyjacielem bo ze mna mieszka i jestem z nim zwiazana ale nie wszystkie zwierzeta swiata. Owszem, zwierzat nie nalezy traktowac w sposob aby cierpialy, to oczywste ze one czuja tak jak my. Ale jesli to zwierzeta hodowlane, sa zabite w humanitarny sposob abysmy mieli z nich korzysc to nie widze w tym nic złego. Nie mozna narzucac tez wszystkim swojego zdania...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-09 23:05:29

Wiesz, ja sie wychowalam wsrod ludzi i to oni sa moimi przyjaciolmi ;) moze ciebie hodowali w oborze albo dżungli. I zaprzeczasz swoim slowom ze kazdy ma prawo do swoich pogladow i zycia zgodnie z nimi ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-07 12:36:46

re: Zerwałam z nim, bo przestał jeść mięso. Nie mogę być z takim mięczakiem! Agata

Sama nie jem mięsa ale zachowanie tego chłopaka było zenujące.... Nikt nie ma prawa dyktować dorosłej osobie co ma jeść a czego nie. Jak ktoś je mięso, jego sprawa. Ja mojemu chłopakowi smażę schabowe i nie widzę w tym żadnego problemu. Co, ja nie jem mięsa to on też nie może? Przecież to absurd.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-07 11:44:11

re: Zerwałam z nim, bo przestał jeść mięso. Nie mogę być z takim mięczakiem! Agata

Ja uważam, że dobrze zrobiłaś. Nie zniosłabym w domu faceta, który mi dyktuje, co mi wolno a czego mi nie wolno jeść i moralizuje, bo on tego nie je to ja też mam tego nie robić. To typowy wegeterrorysta, który wszystko wie najlepiej i masz go słuchać, bo jesteś nic nie wartą "nienawróconą". Nie mam nic do niczyjej diety, dopóki ktoś nie próbuje mi narzucić swoich "racji". Każdy powinien pilnować swojego talerza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz