Problem dnia

Może jestem desperatką, ale zazdroszczę koleżankom w związkach... Karolina

09 Września 2016

nie mam chłopaka

Nie jestem wybredna kobietą, tak sądzę... Po prostu chcę mieć kogoś, kto nada mojemu życiu sens. Kogoś, z kim będę się czuła dobrze.

Od jakiegoś czasu moje życie stało się monotonne - tylko praca, dom nawet, nie mam ochoty gdziekolwiek wychodzić. Zresztą, nikogo interesującego nie poznam na typowej imprezie. Jestem młodą osobą, niedawno skończyłam studia i wraz z nimi uszło ze mnie życie. Wcześniej dużo imprezowałam, a a teraz rzadko wychodzę, ponieważ nie mam ochoty. Koleżanki są w stałych związkach, zaczynają coś planować ze swoją drugą połówką... Nie mają tyle wolnego czasu. A ja im strasznie zazdroszczę tego wszystkiego.

Byłam kiedyś w poważnym związku, ale nie wyszło. Czasem mam wrażenie, że to co miało być, już się zdarzyło i się nie powtórzy. Może zepsułam sprawę i coś równie pięknego już mnie nie spotka… Może prawdziwe uczucie istnieje tylko raz…

Strony

Komentarze (7)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-13 08:15:34

Ja takze chcialam poznac ta polowke, szukalam i szukalam, roznych mezczyzna poznawalam, az w koncu znalazlam go na sympatii cos mnie tknelo i zaczepilam go,. Ale uwaga!! Ja mialam szczescie bo okazal sie dobrym czlowiekiem, jestesmy teraz malzenstwem. Ale wiadomo na portalach takich tez trzeba uwazac bo ludzie sa rozni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-10 17:42:05

co komu przeznaczona to na drodze.... nie szukaj na sile

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-10 17:10:18

Jakbym czytała o sobie. Nawet imię to samo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-09 14:58:16

Największym błędem kobiet jest myślenie, że jakiś facet się pojawi i nada ich życiu sens... Takie oczekiwania prowadzą do nierealistycznych wymagań wobec facetów. Nagle mają być nie tylko kochankami i przyjaciółmi, ale też zapychaczami czasu na każde zawołanie, błaznami domowymi i ogólnie rozrywką dla kobiety, która bez nich się nudzi. Strasznie mnie drażnią takie baby, życie jest sensem samym w sobie, jego wartość nadajemy sami. Tak, z ukochaną osobą jest pełniejsze i szczęśliwsze, ale jak ktoś nie umie być szczęśliwy z samym sobą, to z drugą osobą też nie będzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-11 11:34:52

jakbyś mi to z ust wyjęła! mądre słowa, nie rozumiem uzależniania swojego szczęścia od drugiej osoby

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Weronika
(Ocena: 5)
2016-09-09 10:44:28

Miałam tak samo.Dwa długie, burzliwe zwiazki,w sumie 9 lat straconych.Myślałam że juz nic dobrego mnie nie spotka.Pracowałam dorywczo ale stwierdziłam że to nie ma sensu i wyjechałam za granice. Czułam sie strasznie samotnie.Tam spotkałam Jego.Strasznie sie staral dla mnie, ja jednak nie bylam wszystkiego pewna.Sezon sie skonczyl i kazde pojechalo w swoja strone(mimo że chcial kontaktu ja zniszczylam to wszystko) aż do nastepnego roku...Znowu Go spotkalam w tym samym miejscu.Powiedzialam sobie tym razem ze nie moge go stracic.Jestesmy razem do dzis,planujemy wspolna przyszlosc...Milosc nas zaskakuje w najmniej odpowiednim momencie. Trzymam kciuki zeby Tobie rowniez sie przydarzyla :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-09 07:37:43

a może masz depresję? idź do psychologa. poza tym nie warto uzależniać swojego szczęścia od drugiej osoby.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1