Problem dnia

Mój chłopak nie wierzy, że to z nim wpadłam... Natalia, 21 l.

22 Lipca 2016

wpadka

Chciałabym opisać mój problem, wynikający z głupoty mojej i nie tylko. Obecnie jestem kompletnie skołowana i nie mam pojęcia jak się zachować w tej sytuacji. Niedawno zaczęłam współżyć z moim chłopakiem. Spotykaliśmy się już od pewnego czasu, aż w końcu nadszedł ten moment. Poszliśmy do łóżka dopiero kilka razy, zawsze się zabezpieczaliśmy, ale stało się. Jestem w ciąży

W pierwszej chwili był płacz i niedowierzanie, obecnie już pogodziłam się z tą sytuacją. Po konsultacji z lekarzem zdecydowałam się na rozmowę z chłopakiem. Jest ode mnie starszy o kilka lat, wydawać by się mogło, że bardziej dojrzały. Niestety, na wiadomość o ciąży kompletnie mu odbiło. Powiedział, że to na pewno nie jego, bo przecież się zabezpieczaliśmy, że się pewnie puszczałam z innymi i teraz mam za swoje. Zatkało mnie kompletnie. On krzyczał, że nie pisał się na dziecko, że chciał tylko mnie, a nie jeszcze ciążę i pieluchy... 

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (10)
ocena
2.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Lola
(Ocena: 5)
2016-07-27 14:45:07

Dlaczego masz byc sama z tym problemem. Wpisz go do aktu urodzenia, pozwij o alimenty, opowiedz o wszystkim jego rodzicom i znajomym. Jeżeli sam nie jest na tyle mądry, żeby Ci pomoc to presja otoczenia go do tego zmusi. Po co masz sobie sama wypruwać flaki skoro czasami on albo jego rodzice będą mogli zająć się dzieckiem. Nie unoś się honorem, tylko zmuś go do takiej pomocy, jaka Ci się należy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-26 14:07:39

wpisz i "walcz" o alimenty. Musisz uswiadomic mu czym jest dorosle zycie, splodzil dziecko, wiec musi pomoc jego w utrzymanie dla dobra dzieciaczka, czy dziecko bedzie chcialo miec potem kontakt z takim ojcem, niech juz samo zadecydje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-24 13:33:14

Cześć! Jestem w podobnej sytuacji, miałam starszego o parę lat chłopaka i po 2 latach zaszłam w nieplanowaną ciąże, cóż zdarza się. Też pierwsze 2 dni nie mogłam wyjść z szoku, za to mój facet jeszcze dłużej. Jednak nasz związek skończył się kłótnią o dość błahą sprawę...ale nie o tym. Po zerwaniu jeszcze było różnie przepraszał, że był dupkiem, a potem miał do mnie pretensje. Ostatecznie uważa, że to nie jego dziecko, ja powinnam się leczyć, bo mam coś z głową...A on, jak dziecko okaże się, że jego...to je chce odebrać :) Ja podaje go na ojca, bo nikt inny nie może być (chyba że jestem wiatropylna). Jeżeli on ma wątpliwości i uważa, że się "puściłaś" to niech robi test na ojcostwo, jak wyjdzie, że to on, to koszty pokrywa on. Jeżeli odezwie się z zapytaniem o dziecko, lepiej żebyś mu napisała jak się sprawy mają, bo potem w sądzie jak mu się odwidzi, uzna, że zatajałaś informacje przed nim. A alimenty też Ci się należą, w końcu niech bierze odpowiedzialność za to, że sama sobie nie zrobiłaś dziecka, nawet jeżeli nie ma zamiaru się interesować dzieckiem. Chociaż pewnie mu się może jeszcze odwidzi jak wyjdzie z szoku. Decyzja należy do Ciebie, powodzenia! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2016-07-23 23:39:40

Dona

a może byś podała czym się zabezpieczaliście? to ma duże znaczenie dla sprawy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-24 21:43:26

Nie ma zadnego znaczenia, bo zadne zabezpieczenie nie jest 100....chyba, ze celibat....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-22 09:40:22

Do aktu urodzenia go wpisz i zasądź o alimenty i test na ojcostwo. Ma prawo nie chcieć być z tobą ale to trochę żałosne że facet ma 21 lat i nie wie skąd biorą się dzieci i że antykoncepcja nie działa w 100

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-22 18:32:57

dziewczyna ma 21 lat, a facet jest o kilka lat od niej starszy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-21 17:05:15

O proszę, mój list sprzed ponad dwóch lat. Papilocie, nie wysilaj się. Czytałam już raz rady czytelniczek i drugi raz czytać nie muszę. Zwłaszcza że moje dziecko zmarło gdy byłam w 6 miesiącu ciąży, wskutek wypadku samochodowego, z którego sama ledwo wyszłam. I dopiero niedawno się po tym pozbierałam...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-22 06:30:30

Czytałam już kiedyś ten list,był nieco inaczej zatytułowany,ale słowo w słowo to samo. A Tobie szczerze współczuję,wiem,że to trudne,też przeszłam przez coś takiego,potworne i ciężkie do zrozumienia dla osób,których los w ten sposób nie doświadczył. Będzie dobrze,jeszcze zaświeci dla Ciebie słońce :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-22 18:33:36

Bardzo mi przykro z tego powodu. Współczuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1