Problem dnia

Zaręczyłam się, ale tak naprawdę... pragnę kolegi z gimnazjum! Studentka, 22 l.

12 Marca 2016

x

To idiotyczne, że do Was piszę w takiej sprawie,  ale nie mam nikogo z kim miałabym odwagę o tym porozmawiać. Chcę opowiedzieć Wam moją chorą historię. 

Wszystko zaczęło się banalnie, wraz z rozpoczęciem gimnazjum. Pojawił się On - nowy kolega w nowej klasie. Przystojny, mądry, skromny. Przydzielono nas do jednej ławki na pół roku. Byłam nim zauroczona. Te jego opadnięte powieki na cudowne niebieskie oczy, lekko wywinięta warga i wysoka wysportowana sylwetka onieśmielały mnie. Obydwoje byliśmy na tyle nieśmiali, że prawie nie rozmawialiśmy ze sobą. Po pewnym czasie napisałam do niego przez internet, dzięki czemu zaczęliśmy rozmawiać jak kumple. Niestety tylko przez GG. W klasie nikt nie wiedział że mamy ze sobą taki kontakt. 

Rozmowy zaczynały przypominać flirt. Teraz jestem to w stanie określić jako erotyczne rozmowy kochanków, dosłownie pragnęliśmy siebie, jednak żadne z nas nie miało odwagi w rzeczywistości zrobić kroku w tym kierunku. Chociaż przez te rozmowy i SMS-y cała płonęłam, stojąc przy nim, a on nabierał rumieńców, nikt nie zauważył jak nas do siebie ciągnie. Skończyło się gimnazjum,  zaczęło liceum. Kilka razy napisałam do niego, ale nie było już tak jak kiedyś.  Zwątpiłam w sens jakiejkolwiek walki o to. Związałam się z kimś innym. Jedyne rozmowy jakie prowadziliśmy to z okazji urodzin, ale bez rewelacji. 

 

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (31)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Autorka
(Ocena: 5)
2016-07-20 03:36:42

Czuję że sytuacja w jakiej się znajduje, to lęk przed ważną decyzją, jaką jest ślub. Być może wyolbrzymiam pewne sprawy, ale wiem jedno, kolega z lat szkolnych jest dla mnie kimś więcej. Nie wiem czy to miłość czy idealne wyobrażenie jego osoby. Wiem natomiast, że mężczyzna z którym jestem zaręczona nie jest idealny, ale takiego go pokochałam pomimo znajomości z kolegą z klasy. Mój związek nie jest idealny, bo są momenty szczęścia i kłótnie, ale zawsze dajemy sobie radę, jesteśmy dla siebie podporą i dbamy o wspólne dobro. Muszę wziąć się w garść i zadbać o kogoś kto dba o mnie przez tak długi czas. To z nim uda mi się stworzyć coś pięknego na długie lata, a nie z chłopcem który nie miał nigdy odwagi zaryzykować, być może nie chciał skoro tego nie zrobił. Mężczyźni to przecież proste umysły... Dziękuję za poświęcony czas i racjonalne podejście do sprawy. Mam nadzieję, że po takim problemie przetrwamy już wszystko. Chciałabym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-15 19:42:43

re: Zaręczyłam się, ale tak naprawdę... pragnę kolegi z gimnazjum! Studentka, 22 l.

Ciężki orzech do zgryzienia...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
a
(Ocena: 5)
2016-03-13 22:58:35

re: Zaręczyłam się, ale tak naprawdę... pragnę kolegi z gimnazjum! Studentka, 22 l.

Pragniesz go tylko dlatego, że nigdy go nie miałaś. Gdyby do czegoś między wami doszło, miałabyś pewnie ogromne wyrzuty sumienia. Nie niszcz szczęścia osoby, która cię kocha na rzecz czegoś, co moze nie wypalić. I przecież ty też kochasz narzeczonego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-03-13 14:11:15

re: Zaręczyłam się, ale tak naprawdę... pragnę kolegi z gimnazjum! Studentka, 22 l.

Ddd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-13 09:42:29

re: Zaręczyłam się, ale tak naprawdę... pragnę kolegi z gimnazjum! Studentka, 22 l.

dziewczyno...jesteś skrajnie niedojrzała. Gdzie Ty się pchasz do ślubu? Z twoim kolegą nawet nie rozmawiałaś twarzą w twarz...nawet raz się nie spotkaliście, nie byliście w związku, nie mieliście romansu, nic...Pogdałaś z nim chwilę przez internet i już "możesz mu ufać bezgranicznie". Ręce mi opadają. Może z czasem zmądzrejesz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
giu
(Ocena: 1)
2016-03-12 23:12:35

re: Zaręczyłam się, ale tak naprawdę... pragnę kolegi z gimnazjum! Studentka, 22 l.

mężatką szczęśliwą, to TY nie będziesz. Albo w prawo albo w lewo, małżeństwo to przysięga, a nie papier toaletowy. Moja rada, małżeństwo wybij sobie z głowy, dopóki nie będziesz pewna z kim je chcesz zawrzeć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2016-03-12 20:42:21

re: Zaręczyłam się, ale tak naprawdę... pragnę kolegi z gimnazjum! Studentka, 22 l.

Ja też jestem zaręczona a myślę o innym...Takie to głupie życie jest:(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-12 21:02:06

to po co sie zareczyłas, łamiesz tylko serce

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-14 22:48:30

Zerwij zaręczyny... uratujesz i siebie i narzeczonego... może to po prostu nie to. Ja zerwałam po 7 miesiącach... od miesiąca jestem w innym związku, on też sobie dobrze radzi. Wiele się razem nauczyliśmy, ale uczucie sie wypaliło. Warto spróbować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-12 20:25:25

re: Zaręczyłam się, ale tak naprawdę... pragnę kolegi z gimnazjum! Studentka, 22 l.

l

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-12 18:15:29

re: Zaręczyłam się, ale tak naprawdę... pragnę kolegi z gimnazjum! Studentka, 22 l.

no wiec zakochalas sie w swoim wyobrazeniu o ni bo tak naprawde jedyne co was laczy to pisanie. nigdy nie spaliscie ze soba nie calowalisie sie ani nie byliscie razem. nic w sumie o nim nie wiesz jaki jest na codzien wiec kochasz swoje wyobrazenie o nim. skup sie na facecie ktorego realnie masz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nattttta
(Ocena: 5)
2016-03-13 02:52:36

Dokładnie, ja też mam wyobrażenie o koledze, którego znałam 10 lat temu, ale teraz każdy z nas jest inny i wiem, że bardzo by mnie teraz rozczarował, bo ludzie się zmieniają. Tamtego już dawno nie ma chociaż popisać zawsze miło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-12 15:24:03

re: Zaręczyłam się, ale tak naprawdę... pragnę kolegi z gimnazjum! Studentka, 22 l.

Skądś to znam... Po latach odezwał się do mnie moj były chłopak z gimnazjum. Dziś mamy po 23 lata. Prawie pół roku pisaliśmy niemal codziennie na fejsie. Spotkaliśmy się parę razy. On niby chciał czegoś więcej, ja też w to brnęłam. Z czasem zaczął się ode mnie odsuwać z niewiadomego powodu i traktować mnie chłodno. Odezwał się do mnie co prawda miesiąc po rozstaniu z dziewczyną, z którą był 5 lat. Pytałam go o co chodzi, ale jego zdaniem wszystko jest w porządku. Jednak ja widzę, że nie jest. Ostatnio była impreza u naszej wspólnej koleżanki, gdzie oboje byliśmy zaproszeni. Ja jednak na nią nie poszłam, choć pytał mnie czy tam będę. Spotkałam go też raz w klubie to tylko wymieniliśmy ,,cześć" i to wszystko. Często myślę, że chciał się tylko pocieszyć po byłej i zaciągnąć do łożka, ale na szczęście nie udało mu się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-13 16:02:08

to przykre, ale wszystko wskazuje na to, że jest tak jak podejrzewasz. dobrze, że się jemu nie dałaś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz