Problem dnia

Zamieszkałam w Warszawie, a ze znajomych wyszły kompleksy! Zazdroszczą? Marta

03 Grudnia 2014

x

Cześć, jestem Marta i od początku roku akademickiego mieszkam w Warszawie. Jestem z tego bardzo zadowolona, bo jeszcze rok temu nawet nie mogłam marzyć o życiu w dużym mieście. Pochodzę też niby z miasta, ale bardzo małego i zamkniętego. Tam ludzie nie mają za bardzo co robić. Są sklepy, kościoły, jedna dyskoteka i kilka restauracji, na które nikogo nawet nie stać. Ogólnie to nuda i już nie wyobrażam sobie, żeby tam wrócić. To niby moje miejsce, ale zobaczyłam inny świat i naprawdę nie tęsknię.

Jeżdżę do domu, bo rodziny mi brakuje. Przynajmniej raz w miesiącu wsiadam w pociąg i spędzam z nimi weekend. Szczerze mówiąc, to nawet mi się nie chce wychodzić z domu. Wolę się nimi nacieszyć, bo u nas i tak nie ma co robić. Ze znajomymi kontakt się trochę pogorszył i właśnie nie wiem, z czego to wynika. Widujemy się rzadziej, ale czy to powód, żeby mnie aż tak olewać? Czasami mi się wydaje, że to wina ich kompleksów. Czują się ode mnie gorsi?

 

Strony

Komentarze (69)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Gaduła
(Ocena: 3)
2015-01-31 22:05:13

re: Zamieszkałam w Warszawie, a ze znajomych wyszły kompleksy! Zazdroszczą? Marta

To "nie poruszajcie tego tematu bo znów zacznie gadać o Warszawie" jest tu kluczem. Bardzo możliwe że rzeczywiście ciągle o tym mówisz i dlatego mają już tego dosyć. Ja wiem że tak było ze mną. Wyjechałam pracować do Brukseli. I jak wróciłam tylko o tym mogłam rozmawiać - jak tam wspaniale, jakie piękne miasto, cudowna praca. Na szczęście moi przyjaciele to cierpliwi ludzie więc znosili moje gderanie z uśmiechem, ale w końcu zauważyłam, że mina im rzednie gdy tylko pada słowo "Bruksela". Wyluzuj z opowiadaniem o stolicy (która swoją drogą jest miastem jak każde inne - nie ma się czym chwalić ;D). Jak będziesz wracać do domu nie zaczynaj od opowiadania co u Ciebie - pytaj co u nich, co się zmieniło w waszym miasteczku, sięgaj do wspólnych wspomnień, to zawsze pomaga. Zapraszaj też znajomych do siebie do Warszawy, niech zobaczą świat twoimi oczami : )

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-03 20:43:53

re: Zamieszkałam w Warszawie, a ze znajomych wyszły kompleksy! Zazdroszczą? Marta

Kiedyś byłam w podobnej sytuacji, tyle że nie wyjechałam do stolicy, a po prostu wyrwałam się ze wsi w zupełnie inne miejsce. Większość wyjeżdżała do tego samego miasta aby "robić" karierę i to była jedyna możliwa droga którą uznawano w mojej miejscowości...Ja zrobiłam coś co innym nie przyszłoby do głowy i z miejsca zostałam potraktowana trochę jak "odmieniec". Dzisiaj praktycznie nie rozmawiam z nikim z rodzinnej wsi, kontakty się pourywały, ale nie żałuję. Uważam że nie powinnaś się martwić tym czy twoi znajomi cię już całkiem skreślili, bo ci którzy są warci zachodu zostaną przy tobie :) Dopiero zaczęłaś studia i rozumiem twoje rozgoryczenie, ale z czasem to minie..Trzeba pamiętać o tym że coś się kończy a coś się zaczyna :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-03 20:23:49

re: Zamieszkałam w Warszawie, a ze znajomych wyszły kompleksy! Zazdroszczą? Marta

Tak, wszyscy znajomi nagle się zmienili, to bardziej prawdopodobne niż fakt, że TY się zmieniłaś. Może zachowujesz się, jakbyś była lepsza od nich, dlatego już nie mogą słuchać o Twojej Warszawie? Osobiście nie widzę w tej sytuacji żadnego Twojego sukcesu, więc i powodu do zazdrości. Ktoś mieszka tu, ktoś inny tam. To tylko kwestia wyboru, a nie jakiejś wielkiej, heroicznej walki. Mieszkałam długo we Wrocławiu, gdzie też "jest co robić", ale brakowało mi natury, ciszy i spokoju, dlatego przeniosłam się na wieś. Jeśli mam ochotę na rozrywkę, to po prostu jadę do większego miasta, a życie codzienne prowadze gdzieś, gdzie jest spokojnie i pięknie. Z Twojego toku myślenia wynika, że jestem od Ciebie gorsza i na pewno zazdroszczę :) Ciekawe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Odwrotna sytuacja
(Ocena: 5)
2014-12-03 20:04:46

re: Zamieszkałam w Warszawie, a ze znajomych wyszły kompleksy! Zazdroszczą? Marta

To moge ci odpisać odwrotną sytuacje jaka mnie spotkała. 2 lata temu jak miałam pisać mature i moje 2 kuzynki również to, na spotkaniach rodzinnych ich matki naśmiewały się z mojej i mnie: bo moje kuzynki pójdą jedna do konserwatorium do Krakowa,(robić karierę muzyczną)a druga oczywiście Warszawa i tylko UW jakiś techniczny kierunek, a o mnie "może gdzieś mi sie uda". Jadąc w aucie z jedną z moich ciotek pokazuje mi przez okno prywatną uczelnie w moim małym miasteczku "i jak moich rodziców bedzie stać to może tam pójdę". Moja mama znosiła to w milczeniu, a ja ostro zakuwałam. No i końcem końców pierwsza kuzynka artystka nie zdała finalnego egzaminu i nie ukończyła szkoły muzycznej. Obydwie z nich są na publicznej uczelni w moim miasteczku a ja studiuje inżynierie na AGH :) Droga autorko nie warto się przejmować takimi ludźmi bo najmniejsze psy najgłośniej szczekają :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-03 20:01:28

re: Zamieszkałam w Warszawie, a ze znajomych wyszły kompleksy! Zazdroszczą? Marta

Żeby wydać osąd trzeba by było poznać opinię też drugiej strony bo może faktycznie przemawia przez nich zazdrość, a może po prostu ty za dużo mówisz o warszawie i zaczyna ich denerwować twoja monotematyczność. A apropos tych żartów to ja też mam znajomych którzy się naśmiewają ze wszystkiego ale ja to uwielbiam bo mam dystans do siebie i otaczającego świata. Z moich bliskich znajomych ze studiów tylko ja mieszkam i pochodzę z Krakowa i często słyszę żarty i drwiny ale nie obrażam się za to! trochę więcej luzu... nie bierz tak wszystkiego do siebie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-03 18:37:48

re: Zamieszkałam w Warszawie, a ze znajomych wyszły kompleksy! Zazdroszczą? Marta

Zapomnij o nich i o tym swoim małym miasteczku czym prędzej, dobrze Ci radzę. Warszawa to wspaniałe miasto, tu się nie będziesz nudzić, ale musisz zapomnieć o tym co było i pójść na przód. O ile będziesz się obracać w odpowiednim środowisku to na prawdę może być fajnie. Mieszkam tu od urodzenia i znam to miasto doskonale. Teatry, restauracje, kawiarnie, muzea, centra handlowe, kina... a i dla lubiących imprezy w klubach też atrakcji nie brakuje. O pracę jest łatwiej, a gdy się już ma pieniądze to nudzić się nie da. Myślę, że znajomi Ci zwyczajnie zazdroszczą. W stolicy żyje się świetnie, poznaje się wielu ludzi, zawiera nowe znajomości... Może i jest tu dużo ludzi pełnych cynizmu, którzy tylko przygryzają wszystkim, ale w większości są tu prawie sami mili i kulturalni ludzie (nie mówię o nastolatkach oczywiście, ale to już taki wiek, nie ważne czy w mieście, czy na wsi). Ostatnio poznałam na przykład bardzo fajną i miłą kobietę w kawiarni, bo nie było już miejsc i się do mnie przysiadła, a potem rozmawiałyśmy dwie godziny i powoli stajemy się koleżankami, umawiamy się na zakupy itd. Wbrew temu jakie mity i opowieści chodzą o tym mieście naprawdę żyje się tu świetnie i większość ludzi jest przyjaznych. Ja się wyprowadzać stąd nie zamierzam, bo żyje się świetnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-03 18:55:49

Tak jest w każdym większym mieście ;) Ale spoko, wmawiaj sobie, że żyjesz w jedynym takim miejscu w Polsce.. żenada. Tylko Warszawiacy wywyższają swoje miasto.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-03 19:28:12

A co, boli Cię, że nie możesz sobie pozwolić na Warszawę?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-03 19:53:38

Cóż, teraz wszyscy będą po mnie jechać... trudno. Ja tylko napisałam, że lubię miasto, w którym mieszkam i że żyje się tu świetnie i to jest prawda. I z tego co wiem, to tylko Warszawa jest stolicą Polski i to tu odbywa się większość najważniejszych w kraju wydarzeń. No i wydaje mi się, że to tu właśnie jest najwięcej restauracji, teatrów i sklepów, ale może się mylę, statystyk nie sprawdzałam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-03 20:00:28

Boli mnie? Mieszkam w trójmieście i jestem bardzo zadowolona. Jakbym chciała to bym się przeprowadziła do Warszawy, co za problem? To jesteś jakiś luksus, że można sobie na niego pozwolić? Zwykłe miasto a wam się wydaje że mieszkacie w Paryżu albo USA. Sam poziom waszej pani prezydent świadczy o was robaczki ;) mi by było wstyd tam mieszkać i broń boże wam nie zazdroszczę. Byłam tam w wakacje u koleżanki na 2 tygodnie i nic mnie tam nie zachwyciło na tyle, żeby chcieć tam mieszkać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-03 20:08:40

ja mieszkam w Krakowie i tak samo bym opisała swoje miasto jak ty Warszawę, a uwierz mi Kraków jest o wiele piękniejszy (nie licytuję się, stwierdzam fakt), więc każde większe miasto oferuję to samo, nie ma sensu gloryfikowania stolicy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-03 20:30:34

Mieszkanie w Warszawie na pewno ma swoje plusy, ale akurat ja nie przepadam za tym miastem. Byłam w nim kilka razy, u rodziny, u przyjaciół, na koncertach. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to zwyczajne prostactwo. Tylko wyszłam z pociągu, a już widziałam chłopaka 20 - 25 lat, sikającego na pałac kultury. Jak zwróciłam mu uwagę, to chciał się bić z moim facetem. Na szczęście mój ma poukładane w głowie i zwyczajnie wyśmiał takie zaczepki. NA każdym kroku wulgarni ludzie, chamsto, agresja i, niestety, syf, śmieci i tak dalej. Za każdym razem jak jestem w Warszawie, to jestem nią rozczarowana. Nie przeczę, że jest tam masa miejsc, w które można się udać, ale zostanę przy tym, że przyjemniejszwe są Wrocław, Kraków, Toruń, Gdańsk i tak dalej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-03 20:43:55

Nie - nam się nic nie wydaje. To wam się wydaje, że nam się wydaje. Katowice, Wrocław, Gdańsk, Kraków to wspaniałe miasta i ja doceniam każde z nich (przykładoweo, bo cenie o wiele więcej miejsc w naszym kraju). Macie chyba kompleksy jednak ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2014-12-04 03:53:14

Niestety akurat Kraków jest miastem w którym "udaje" mi się spotkać z okropnym chamstwem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-03 18:29:18

re: Zamieszkałam w Warszawie, a ze znajomych wyszły kompleksy! Zazdroszczą? Marta

xx

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Olaaa
(Ocena: 1)
2014-12-03 18:22:14

re: Zamieszkałam w Warszawie, a ze znajomych wyszły kompleksy! Zazdroszczą? Marta

Kolejny słoik. Jak już wiele osób napisało w komentarzach, znajomi nie zazdroszczą, tylko śmieją się z ciebie. Może 20 lat temu studia w Warszawie to było coś. Teraz każdy debil może studiować gdziekolwiek, tam też.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-03 16:48:24

re: Zamieszkałam w Warszawie, a ze znajomych wyszły kompleksy! Zazdroszczą? Marta

Mam aktualnie identyczną sytuację. Dopóki mieszkałam w domu, byłam na miejscu - wszyscy byli wspaniali. Wystarczyło, że wyjechałam na studia.. Oczywistym jest, że wtedy Twoje życie to głównie uczelnia, miasto w którym mieszkasz, nowi znajomi więc o tym opowiadasz. Ja nie raz z ironią słuchałam o sobie, że niby się wywyższam, że wkurzam ich mówieniem, że na studiach mam się dobrze. Było mi przykro, ale po jakimś czasie przestałam się tym przejmować i skupiam się na tym co akutalnie robię i na nowych znajomościach. Nie widzę dalszego sensu trzymać z tamtymi ludźmi, którzy nie potrafią wysłuchać na spokojnie co się u mnie ciekawego dzieje mimo, że ja na temat ich życia powinnam słuchać bez żadnego ale i może im jeszcze zazdrościć... O wiele lepszy kontakt mam ze znajomymi, którzy jak ja wyjechali chociaż widuję się z nimi bardzo rzadko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania
(Ocena: 5)
2014-12-03 16:30:09

re: Zamieszkałam w Warszawie, a ze znajomych wyszły kompleksy! Zazdroszczą? Marta

Olej ich. Zazdroszczą Ci innego życia, bo są sami zbyt ograniczeni, by zmienić swoje. Powiem Ci, że to jest normalne, że idąc na studia stare znajomości powoli wygasają, zaczynają nowe. Ja miałam w swoim mieście grupkę 6 koleżanek, od podstawówki trzymałyśmy się razem. Jak tylko przyszedł czas na studia każda się rozjechała po świecie i dziś tylko 3 z nas trzymają się razem, reszta nawet cześć na ulicy nie powie, nie mówiąc już o wspólnym spotkaniu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz