Problem dnia

Zakochałam się w zajętym przyjacielu. Przez to chyba nikogo innego nie znajdę! Antonina, 21 l.

20 Stycznia 2015

x

Problem może trochę żałosny, ale ciekawi mnie, jak sytuację oceniłyby osoby z zewnątrz, dlatego piszę. Na wstępie zaznaczę, że nie należę do kochliwych osób. Właściwie nigdy nie zakochałam się tak „bez pamięci”, żeby chudnąć, myśleć tylko o wybranku i robić głupoty by się do niego zbliżyć. Nie mówię, że bym tego nie chciała, po prostu wydaje mi się, że nie jestem w stanie się tak prawdziwie zakochać, bo zawsze zwycięża trzeźwe myślenie. Np. „przystojny, miły, ale na odległość to nie ma sensu”. Albo „przystojny, inteligentny, ale pali”. Takie głupoty. W sumie, jakbym się naprawdę zakochała, to te szczegóły nie miałyby chyba większego znaczenia, nie? W efekcie w wieku 21 lat nie mam na swoim koncie żadnych poważnych związków.

I tak sobie żyłam, przyzwyczajona do samotności, aż nagle zachciało mi się zmian i postanowiłam wyjechać za granicę. Popracować, nauczyć się nowego języka. Wynajęłam pokój. Jednak dużo płaciłam za wynajem i nie dogadywałam się za bardzo ze współlokatorką, więc choć nie lubię przeprowadzek, zaczęłam się rozglądać za nowym lokum. W międzyczasie na kursie języka pojawił się Nowy. Spodobał mi się. Jak to ja, stwierdziłam, że nie mam szans, że bariera językowa i tak dalej. No i on, to takie klasyczne „ciacho”. Naprawdę przystojny. Tacy są ponoć zadufani w sobie, prawda? Nie śniłam o nim nocami, dużo pracowałam i widywałam go wyłącznie na kursie.

Strony

Komentarze (20)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2015-02-16 11:27:50

re: Zakochałam się w zajętym przyjacielu. Przez to chyba nikogo innego nie znajdę! Antonina, 21 l.

jebac friendzone

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-11 15:03:07

re: Zakochałam się w zajętym przyjacielu. Przez to chyba nikogo innego nie znajdę! Antonina, 21 l.

powiedy mu co czujesz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-20 22:06:20

re: Zakochałam się w zajętym przyjacielu. Przez to chyba nikogo innego nie znajdę! Antonina, 21 l.

dsasad

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-20 21:04:20

re: Zakochałam się w zajętym przyjacielu. Przez to chyba nikogo innego nie znajdę! Antonina, 21 l.

Ktoś pisał, że tytuł mylący. Jestem autorką listu i mój tytuł, który wysłałam redakcji był inny...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-21 19:45:28

Redakcja stara się chyba zmieniać tytuły na bardziej kontrowersyjne :/ bo juz raz jakas autorka listu napisala w komentarzach,ze zmienili jej tytul. Strasznie to irytujace, szukaja taniej sensacji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-20 16:51:28

re: Zakochałam się w zajętym przyjacielu. Przez to chyba nikogo innego nie znajdę! Antonina, 21 l.

mam to samoxd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-01-20 15:46:33

re: Zakochałam się w zajętym przyjacielu. Przez to chyba nikogo innego nie znajdę! Antonina, 21 l.

żal

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Zakochana
(Ocena: 5)
2015-01-20 13:12:20

re: Zakochałam się w zajętym przyjacielu. Przez to chyba nikogo innego nie znajdę! Antonina, 21 l.

Miałam, a właściwie mam taką samą sytuację. Z tym, że mój przyjaciel jest żonaty. Wszystko zaczęło się od jego propozycji, że odwiezie mnie do domu po pracy, bo kończyłam o dziwnej godzinie i musiałabym czekać godzinę na autobus. Po tym poszło już wszystko błyskawicznie, prawie codziennie wspólne powroty, wspólne posiłki w pracy. I plotki... na początku nie przejmowałam się tym co ludzie gadają o naszej relacji, ale z czasem zaczęłam się przekonywać, że czuję do niego coś więcej niż przyjaźń. Wszystko pękło, gdy okazało się, że się wyprowadza wraz z żoną. Przepłakałam dwa tygodnie i nadal ciężko mi się ogarnąć... Nie wiem, czy powinnam wyznać mu co czuję?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-20 13:25:23

I chcesz stracić "przyjaciela"? Szkoda, że jego żonka nie wie jaką mąż ma przyjaciółeczkę. Jeśli się kochają i są zgranym małżeństwem to dlaczego chcesz to rozwalać? Prawdziwy przyjaciel chce szczęścia drugiej osoby.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-20 14:30:16

i liczysz na to, że zostawi żonę? skoro z nią jest i się z nią wyprowadza, to znaczy że ona jest ważniejsza. Nie ma co wychodzić przed orkiestrę z takimi wyznaniami to żonatego kolesia...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
...
(Ocena: 5)
2015-01-20 12:59:23

re: Zakochałam się w zajętym przyjacielu. Przez to chyba nikogo innego nie znajdę! Antonina, 21 l.

.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-20 12:45:07

re: Zakochałam się w zajętym przyjacielu. Przez to chyba nikogo innego nie znajdę! Antonina, 21 l.

Myślę, że to Brazylijczyk. Tam pary i narzeczeni noszą obrączki na prawej ręce a małżeństwa na lewej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2015-01-20 11:24:21

re: Zakochałam się w zajętym przyjacielu. Przez to chyba nikogo innego nie znajdę! Antonina, 21 l.

Chyba każdy w życiu chociaż raz we friendzonie utkwił. Z własnego doświadczenia wiem że nie tu happy endów i takie relacje nie mają szans. To nie jest tak że w nikim się nie zakochasz, po prostu jemu udało się do Ciebie zbliżyć. Masz dopiero 21 lat całe życie przed Tobą. Im bardziej będziesz to przezywać tym bardziej będziesz zraniona. Sama siebie krzywdzisz. Postraj się odpuścić. Wiem. Pytanie jest: Jak do cholery? -.-

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz