Problem dnia

Zakochałam się w czarnoskórym. On boi się przyjechać do rasistowskiej Polski! J., 22 l.

10 Kwietnia 2014

Gdy tylko moja najlepsza przyjaciółka zadzwoniła do mnie, że załatwiła nam miesiąc we Francji, byłam w siódmym niebie. Już w liceum uczyłyśmy się francuskiego, na studiach dalej się uczymy, bo uwielbiamy ten język.
Jest ciężki, ale jaka to satysfakcja po tylu latach się porozumiewać tym cudownym językiem. Rodzice nam to sfinansowali, bo chcieli byśmy w praktyce się czegoś nauczyły. Wyjeżdżając do Francji, śmiałam się, że chciałabym zakochać się w Paryżu, to by było takie romantyczne. No i się spełniło, ale nie jest to ani romantyczne, ani dobre dla mnie. Bruno jest ode mnie o 5 lat starszy. Jest rodowitym Francuzem i zaimponował mi na początku. Chciałam pozwiedzać obrzeża Paryża, ale moja przyjaciółka wolała kolejny dzień spędzić w centrum tego miasta. Postanowiłyśmy, że tego dnia każda robi co chce, nie musimy być przy sobie 24h/dobę.

Podszedł do mnie wysoki, czarnoskóry mężczyzna z moim portfelem w ręku. Powiedział, że mi wypadł. Byłam zszokowana. W Polsce mówi się, że czarni to złodzieje, a tu proszę, czarnoskóry facet oddał mi portfel, który mi wypadł. Po krótkiej rozmowie zostawił mi swój numer telefonu.

 

Strony

Komentarze (123)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

realistka
(Ocena: 5)
2016-07-04 00:23:58

Rodzice poświęcili Ci życie a ty za czarnuchem lecisz... ja bym ze swoją córką zerwała kontakty... rodzina jest najważniejsza. Polaków wartościowych nie brakuje. Im mniej różnic tym trwalszy związek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nataliaia
(Ocena: 5)
2014-04-15 14:06:10

re: Zakochałam się w czarnoskórym. On boi się przyjechać do rasistowskiej Polski! J., 22 l.

Przeczytałam wszystkie komentarze, aż dziw, że nikt nie zauważył paru rzeczy, która ja zauważyłam. Piszecie, że zna go tylko miesiąc. Czekajcie. Od wakacji minęło hm.. 8 miesięcy. Dziewczyna pisze, że piszę z nim, rozmawiają na skype. Mają kontakt ze sobą przez 8 msc, więc chyba nie potraktował jej jako wakacyjną miłość... Nie chce jechać do Polski, bo tutaj zaatakowali jego przyjaciela (pewnie nożem, bo po czym miałby bliznę?). Jestem ciekawa jaki wpływ ma na niego ten cały Charles. No ale skoro to jego przyjaciel, to nie dziwię się, że mu ufa bardziej. Poza tym jak ktoś słusznie zauważył, on nie zna języka, nie był tu nigdy, nie dziw ze nie chce tu byc. Za to ona biegle (przypuszczam po liscie) mowi po francusku i co najwazniejsze poznali sie we francji. A moze go nie stac na przyjazd tutaj i wstydzi sie powiedziec? Nie wiadomo.. Poza tym ladnie z jego strony, ze oferuje jej pomoc ze znalezieniem mieszkania oraz praca. Widac, ze jednak mu zalezy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-14 19:55:40

re: Zakochałam się w czarnoskórym. On boi się przyjechać do rasistowskiej Polski! J., 22 l.

Czarnoskóry rodowity Francuz. Zapewne potomek samej Marii Antoniny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Strzyga
(Ocena: 5)
2014-04-13 11:16:41

re: Zakochałam się w czarnoskórym. On boi się przyjechać do rasistowskiej Polski! J., 22 l.

Nie jestem rasistką, mam nawet w rodzinie ciemnoskórego Byrytyjczyka, który jest naprawdę bardzo dobrym człowiekiem, ale niestety ciemnoskórzy ludzie zachowujący się przyzwoicie to rzadkość. Każda oczywiście twierdzi, że "jej to co innego", ale prawda wychodzi na jaw dopiero potem i niestety najczęściej nie jest to prawda, jaką by się chciało usłyszeć. Ta historia brzmi jak standardowy scenariusz - rozpieszczona dziewucha z Polski, która Polskę uważa za coś najgorszego wyleciała do innego kraju i ledwo przekroczyła jego granice i już od razu zakochana, oczywiście w czarnoskórym albo jakimś arabie. Jest z nim miesiąc/kilka tygodni i uważa za najbardziej czarującego na świecie, reszta to wiocha i chamstwo. Pozostaje ślepa na wszystkie możliwe przesłanki (że ją czaruś prawdopodobnie w dupę kopnie przy najbliższej okazji), a potem czarna rozpacz :) Ja naprawdę nie traktuję nikogo z góry ze względu na religię czy kolor skóry, bo wg. mnie każdy może być wartościowym człowiekiem, ale nie pozostaję również ślepa na to co się dzieje wokół, nie daję sobie założyć klapek na oczu pod płaszczykiem "bo będziesz rasistką". Życzę Ci, żeby ta historia skończyła się szczęśliwie jak w mojej rodzinie, ale patrząc na Twoją naiwność nie wiem czy do tego dojdzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aaaaaa
(Ocena: 5)
2014-04-11 08:02:50

re: Zakochałam się w czarnoskórym. On boi się przyjechać do rasistowskiej Polski! J., 22 l.

leć do niego;-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-10 22:45:58

re: Zakochałam się w czarnoskórym. On boi się przyjechać do rasistowskiej Polski! J., 22 l.

co to za bzdury >

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-10 22:30:02

re: Zakochałam się w czarnoskórym. On boi się przyjechać do rasistowskiej Polski! J., 22 l.

Po miesiącu to każdy jest czarujący - zwłaszcza gdy się z nim chodzi na randki a nie spędza 24h/dobę, więc się dziewczyno zastanów. To, że on Polskę traktuje w takich kategoriach to też o nim świadczy kiepsko, bo ok sporo u nas rasistów, złodziei itp ale w KAŻDYM kraju są dobrzy i źli ludzie. We Francji też nie wszystko jest piękne i cacy. Moim zdaniem byłaś dla niego tylko przelotną znajomością bo z Twojego listu wynika, że skoro we Francji spędziłaś miesiąc to go znałaś jeszcze krócej, no błagam. To ledwie zauroczenie a nie żadna miłość, miłość przychodzi z czasem, a skoro on na żadne kompromisy iść nie chcę to widocznie Ty dla niego nie jesteś ważna, a przynajmniej nie tak jak on dla Ciebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-10 20:59:25

re: Zakochałam się w czarnoskórym. On boi się przyjechać do rasistowskiej Polski! J., 22 l.

Nie rozumiem jak można się pytać o swoje życie na papilocie, nikt nie zna waszej sytuacji nie wie co między wami jest. Ja robiła bym to co mówi serce nie ludzie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sayu
(Ocena: 5)
2014-04-10 20:40:17

re: Zakochałam się w czarnoskórym. On boi się przyjechać do rasistowskiej Polski! J., 22 l.

Ach, i wszystkim, którzy twierdzą, że związki na odległość nie istnieją, a nie mają o tym pojęcia, polecam poczytanie historii na stronie Long Distance Relationships na facebooku. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-10 20:52:44

Mają sens, ale Kochanie... na krótką metę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-11 10:34:19

Maja sens i to na dluga mete sama jestem w zwiazku na odleglosc od 2 lat i jest super sle obydwoje mieszkamy w polsce, ale znam pare chlopak mieszka w polsce dziewczyna w ameryce i sa razem 4 lata i sa megs szczesliwi ;-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-12 09:18:46

super szczęśliwi na odległość? nigdy nie równa się związkowi na stałe. jak ktoś mieszka w Ameryce a druga osoba w PL to tak na prawdę nigdy nie wiedzą co to drugie robi tak na prawdę, a może jej rogi robić tylko trzeszczy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sayu
(Ocena: 5)
2014-04-10 20:37:51

re: Zakochałam się w czarnoskórym. On boi się przyjechać do rasistowskiej Polski! J., 22 l.

Hej! Jestem w związku na odległość, oboje jesteśmy w Europie, ale dzieli nas 4000km, dalej niż do Francji. Powiem Ci, ze jak chcesz to wszystko jest możliwe. Ja w mojej sytuacji najpierw chcę skończyć studia, a później wyjechać za granicę żeby być razem. Tobie radziłabym to samo - nie rezygnuj ze studiów, zdobądź wykształcenie. Ciągnie mnie do niego niesamowicie i chciałabym zostawić wszystko tutaj i być z nim, ale wiem, że nie mogę, że jeszcze nie teraz. Jeżeli Twojemu Francuzowi zależy na Tobie to zrozumie i poczeka rok, dwa czy ile będzie potrzebne. A loty do Paryża są tanie - jest multum ofert za 90zł w dwie strony, więc zawsze możesz polecieć i go odwiedzić. I może on z czasem się przekona, że warto przylecieć do Polski i zobaczyć co nieco (chociaż faktycznie Polska to nietolerancyjny kraj). Pozdrowienia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Stara baba
(Ocena: 5)
2014-04-10 20:56:23

U mnie jest podobnie... Mieszkam w Norwegii, a on w Portugalii. Tutaj jestem, można powiedzieć, wręcz "ustatkowana" , on w Portugalii w pewnym sensie też. W Norwegii mam swoją pracę, dom, ziemię, przyjaciół, trochę rodziny, a w Portugalii - jego. Nie porzucę tego wszystkiego, on zresztą ma podobne sprawy w swoim kraju i też nie mógłby rzucić wszystkiego w jednej chwili. Nam taki układ odpowiada (latamy do siebie w każdy w weekend, na zmianę), ale wiele osób jest wręcz w szoku. ;p No cóż, da się tak żyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-12 09:19:41

nie szkoda Ci kasy na bilety? bilet PL - Norwegia najtaniej znalazłąm 1300 zł

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Stara baba
(Ocena: 5)
2014-04-12 21:27:18

Nie szkoda. ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz