Problem dnia

W niedzielę sklepy powinny być otwarte! Kiedy ludzie mają robić zakupy? Edyta

03 Września 2016

zakaz handlu w niedziele

Szlag mnie trafia, jak słucham tej dyskusji na temat zakazu handlu w niedzielę. Jestem osobą, która zna ten „problem” z dwóch stron. Po pierwsze - pracuję w tej branży, a po drugie - często robię zakupy właśnie tego dnia. I z obu perspektyw nie pochwalam tego pomysłu. Sklepy powinny być otwarte przez cały tydzień, bo żyjemy w nowoczesnym państwie, a nie ciemnogrodzie! Słuchałam uzasadnienia i aż nie mogłam uwierzyć. Szef Solidarności jest za, bo… dzień święty trzeba święcić. Ręce opadają.

Skoro jesteśmy państwem świeckim (przynajmniej teoretycznie), to nie można uprzywilejowywać żadnej grupy wyznaniowej. A jeśli robimy coś dla jednej, to dla innych też powinniśmy. W takim razie proponuję też zakaz handlu w piątki (dla Żydów) i przez cały Ramadan (dla muzułmanów). Nie wspominając o świętach prawosławnych, które są w innym terminie, niż nasze. Ale pomijając to - przez ten zakaz pewnie stracę pracę!

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (51)
ocena
3.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2016-09-12 01:06:42

Na zachodzie, chociażby w Niemczech, to funkcjonuje od lat- i wszyscy się przyzwyczaili. Będzie więcej klientów w tygodniu = będzie zapotrzebowanie na personel.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-05 16:49:02

Nagle wszystkie pracują od pon do sob i nie mają czasu na zakupy. Ja pracuję od poniedziałku do soboty czasem i po 10 h i jakoś znajduję czas na dojazd do pracy ( 40 km) odbiór dzieci z przedszkola i zakupy :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-05 14:07:48

Współczuję beznadziejnego życia tym, dla których pójście do galerii w niedzielę to rozrywka. Nie wmawiajcie mi, że nie macie czasu na zakupy w tygodniu, galerie są czynne od 10-21 (przeważnie) Ja pracuję w tygodniu od 7- 18 ! i zawsze znajdę czas na zakupy. ale niedziela to CZAS dla mnie, narzeczonego, rodziny. Idziemy na spacer, jedziemy za miasto, na rower, pobiegać, przejśc się do lasu, zabieramy dzieciaki brata. A jak jest brzydka pogoda to leniuchujemy pod kocem, a nie kurde lecimy do galerii.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-05 14:42:56

A nie przyszło Ci do tępej głowki że każdy lubi spędzać czas inaczej?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-05 16:44:15

Tępa główka, bo dziewczyna pisze prawdę? Dla mnie też trzeba być kretynem żeby spędzać czas z rodzinom na zakupach w niedzielę zamiast wspólnie odpocząć Ci wolą stać w kolejkach przeciskać się między wieszakami itd. ale przecież "byłam na zakupach w GALERII" brzmi lepiej niż " byłam z dziećmi na rowerze"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-05 19:48:36

a dla kogoś kretyńskie jest jeżdżenie na rowerze albo chodzenie po lesie. Uwielbiam ludzi, którzy myślą że ich sposób spędzania czasu jest najlepszy i jedyny prawidłowy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-05 22:28:24

Remontuje mieszkanie szczerze jedyny dzień w tygodniu kiedy mogę coś na spokojnie poszukać kupić itp to właśnie niedziela, tak aby ekipa miała wszystko na kolejny tydzień pracy. Powiem jeszcze Castorama w niedzielę była pełna. Więc to nie tylko ja kupuję rzeczy do remontu w niedzielę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-05 11:53:36

Po pierwsze ja nie wierzę w to, że ktoś nie ma czasu robić zakupy w tygodniu. Każdy kto pracuje w systemie zmianowym musi mieć zwrócone dni wolne. Pracodawcy niechętnie dają za nie pieniądze. Jeśli kasjerka pracuje w sobotę i niedzielę to ma oddawane inne dni w tygodniu. Gdyby tak nie było kasjerka nie byłaby w stanie zrobić zakupów dla siebie (skoro pracuje cały tydzień, w tym niedzielę - która jest "podstawowym dniem zakupów dla większości Polaków" ). Prawda jest banalna. Polacy nie potrafią inaczej spędzać wolnego czasu. Nie wyjdą na spacer, do zoo czy kina. Oni oglądają godzinami sklepy. Utargi w niedzielę są naprawdę stosunkowo niskie do ilości odwiedzających sklepy ludzi. Wszyscy mówią o utracie pieniędzy i etatów w związku z zakazem handlu, ale prawda jest taka że sprzedawców do sklepu jest absolutne minimum (personelu jest tak mało, że gdy jedna osoba ma l4 lub urlop trzeba robić nadgodziny albo wysilać się nad grafikiem, żeby ktoś był na sklepie). Utargi to także żaden szał. I to jest obiektywna prawda. Owszem jest mnóstwo zawodów które pracują w święta i w niedziele. I ich oburzenie czy raczej rozżalenie potrafię zrozumieć. Chociaż pielęgniarki czy lekarze, policjanci itp. wykonują naprawdę ważny zawód i są potrzebni. Sprzedawca ciuchów i marchewki - czy rzeczywiście jest w niedzielę do 20.00 wieczorem potrzebny i niezbędny?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-05 10:33:25

W Austrii też sklepy są pozamykane w niedziele chociaż Austrii bliżej do państwa świeckiego nić katolickiego. Wcale mi się ten pomysł nie podoba bo po 1: jak wszystko pozamykają w niedziele to co ludzie mają robić w ten dzień? Do kościoła po kościele do babci na kawę a resztę dnia spędzić przed TV? Przecież można by pójść z rodziną na lody albo do galerii kupić coś do ubrania bo w tygodniu nie ma czasu, niektórzy pracują w soboty a po 2: wielu ludzi CHCE PRACOWAĆ W WEEKENDY np. z powodu często lepszego wynagrodzenia za niedziele albo nie mają wyboru bo inaczej pożegnają się z pracą i się przyzwyczaili (lepiej pracować w nd niż wcale) albo studenci dzienni którzy czas na pracę mają tylko na weekend. To nie jest dobry pomysł

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-05 10:33:17

W Austrii też sklepy są pozamykane w niedziele chociaż Austrii bliżej do państwa świeckiego nić katolickiego. Wcale mi się ten pomysł nie podoba bo po 1: jak wszystko pozamykają w niedziele to co ludzie mają robić w ten dzień? Do kościoła po kościele do babci na kawę a resztę dnia spędzić przed TV? Przecież można by pójść z rodziną na lody albo do galerii kupić coś do ubrania bo w tygodniu nie ma czasu, niektórzy pracują w soboty a po 2: wielu ludzi CHCE PRACOWAĆ W WEEKENDY np. z powodu często lepszego wynagrodzenia za niedziele albo nie mają wyboru bo inaczej pożegnają się z pracą i się przyzwyczaili (lepiej pracować w nd niż wcale) albo studenci dzienni którzy czas na pracę mają tylko na weekend. To nie jest dobry pomysł

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-05 10:29:50

Wczoraj pojechałam na zakupy z czystego lenistwa bo nie chciało mi się w sobotę. Ale wiecie co "góruje" w koszykach ? Piwo, wódka, chleb, woda. Zakupy pierwszej potrzeby :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-05 10:26:46

Mnie zawsze śmieszą te tabuny ludzi w sklepach przed np. dniem wolnym (JEDNYM DNIEM) robią zakupy jakby koniec Świata miał nastąpić. Jestem za - zakazem handlu. najwięcej przeciw maja Ci co sami zawsze sobotę i niedzielę mają wolną. Dajcie żyć innym. Ludzie mają dzieci, tez chcieliby spędzić z nimi czas wolny. W soboty markety są czynne do 22. Serio nie macie czasu na zakupy ? Są osiedlowe sklepiki - ładujcie kasę lokalnym przedsiębiorcom i tyle Ostatnio wkurzyła mnie koleżanka bo biadoliła że LIDL jest czynny do 19stej w Niedzielę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-05 01:23:30

a tak btw waszej cudownej dyskusji to WIĘKSZOŚĆ DZIENNYCH STUDENTÓW CHCE PRACOWAĆ W WEEKENDY !!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-05 12:56:29

dokładnie! Zakaz handlu zabierze prace i czasem jedyne źródło utrzymania studentow dziennych :( Nie każdy ma bogatych rodziców, którzy zapewnią mu utrzymanie, a chce się uczyć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-04 22:16:22

Jestem sprzedawcą od 4 lat. Moje obserwacje są następujące: 1. Nie jest absolutnie prawdą że utargi w niedzielę są największe. Ponad 95 niedziel to utargi najmniejsze w całym tygodniu (to dane z naszej sieci sklepów). W taki piątek zarabiamy 20 tysięcy, a w niedzielę jak 7 tysięcy się uda to hura. 2. W niedzielę przychodzi najwięcej ludzi - jest to ich sposób spędzenia wolnego czasu, w galerii siedzą od rana do wieczora 3. Ludzie przyzwyczaili się do całodobowych sklepów, my zamykamy o 20 wieczorem sklep w niedziele, jednak klienci nie wychodzą o 20.00. Wielokrotnie zdarzyło się że wychodziliśmy ze sklepu o 21 - bo klienci nie dali się wyprosić. 4. Każdy sklep ma całkowite minimum pracowników. Nie można nawet wziąć L4 bo nie ma komu otworzyć sklepu. Nawet przy wolnej niedzieli nie mogą obciąć jeszcze bardziej etatów. Dzień wolny muszą oddać i nie ważne czy to niedziela czy wtorek. Pracodawcy obcinają maksymalnie załogę. W naszym sklepie gdzie w Niemczech pracuje ekipa 12 osobowa, w Polsce pracuje tylko 6 osobowa i to tylko dlatego, że nie są w stanie bardziej jej obciąć bez nadgodzin

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-04 22:17:32

* 95 procent niedziel

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz