Problem dnia

Nagle się okazało, że on nie chce ślubu kościelnego. Mnie cywilny nie wystarczy... Magda

04 Sierpnia 2017

ślub kościelny czy cywilny

Dziewczyny, chciałam Was prosić o radę. Jestem szczęśliwie zakochana od kilku lat. Wszystko jest dobrze i wiem, że to ten jedyny. Tylko, że on nagle zaczyna coś wymyślać i nie jest już tak fajnie. Wcześniej o tym nie rozmawialiśmy, on nie poruszał tematu, więc teraz jestem mocno zaskoczona. Wiedziałam, że jest niewierzący i mi to nie przeszkadza. Nie wiedziałam tylko, że jemu przeszkadza moja religijność. Oświadczył mi się i byłam pewna, że chodzi o ślub kościelny. Innego sobie nie wyobrażałam...

Może też nie jestem jakąś wielką katoliczką, ale u mnie w rodzinie to normalna tradycja. Tak jak prawie u wszystkich Polaków. Ślub ma być w kościele, z białą suknią, przysięgą. Kiedy zaczęliśmy się zastanawiać, gdzie wziąć ślub, gdzie zrobić wesele, kogo zaprosić itd., to on stwierdził, że oczywiście chodzi tylko o ślub cywilny, bo on nie chce całej tej religijnej szopki. Dobrze wiedzieć. Byłam pewna, że nie mówi tego poważnie, bo co mu szkodzi? No, ale nie. On się upiera, że to niepotrzebne i nie będzie się z tym dobrze czuł.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (15)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2017-08-09 11:26:47

A ja kiedys uslyszalam od bardzo madrego czlowieka: 'What people think about you is none of your business.'. Trzeba miec bardzo smutne zycie, zeby sie przejmowac co inni mysla, serio. Przeciez to ty masz byc szczesliwa a nie twoje ciotki/babcie/whatever.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-04 22:15:51

Jestem niewierząca i pierdolca bym dostała z bogobojnym facetem. Nawet bym na takiego nie spojrzała - polecam takie podejście, nie będziecie mieć dylematów co do tego kto ma się do czegoś zmusić/zrezygnować :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Miśka
(Ocena: 5)
2017-08-04 20:48:03

skoro dla ciebie ważniejsze jest to "co ludzie powiedzą" zwróć wolność swojemu narzeczonemu - szkoda chłopaka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-04 20:42:13

Ulec, bo bez sensu jest kościelny, kiedy się nie jest zbytnio wierzącym.. .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-04 20:28:01

Mój były był wierzący, bardziej niż niejedna moherowa babcia, jego rodzina podobnie i jak zaczął gadać, że jak ślub to tylko kościelny, bo co powie jego rodzina, a co niedzielę, czasem 2 razy w tygodniu, SIŁĄ ZAPROWADZAŁ mnie do kościoła. szczerze mówiąc myślałam tylko jak uwolnić się z tej patoli. Na samą myśl o ślubie kościelnym mnie mdliło i przy pierwszej lepszej okazji to skończyłam. Od razu poczułam się, jakby ktoś mnie uwolnił i mogę latać. Ludzie, którzy biorą ślub mają być szczęśliwi, a nie ich rodziny. Biorą ślub ze sobą, a nie z matkami/babciami/ciotkami swoich drugich połówek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-04 14:01:57

nie ma to jak zaprzepaszczenie wspólnego życia z powodu braku porozumienia co do sposobu spędzenia jednego dnia hahah. Żal mi kobiet z tak wypranymi mózgami/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-04 17:55:16

spedzenia jednego dnia? a co potem, co z chrztem dzieci i reszta? to chyba dosyc istotna kwestia zycia we dwoje...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-04 21:00:29

w liście nie ma mowy o jakichkolwiek nieporozumieniach związanych z obchodzeniem świąt czy uroczystości religijnych do tej pory zresztą autorka też nie jest za bardzo religijna więc nie sądzę, żeby stanowiło to jakiś wielki problem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-07 10:28:19

widocznie teraz o tym nie mysla ale ciekawe co zrobia jak przyjdzie do chrzcin ktorych ona bedzie chciala bo taka tradycja a on nie bo po co..swieta bozego narodzenia?to samo, przeciez jemu niepotrzebne a ona co powie rodzinie? jak dla mnei to baaaardz wazne kwestie, rozwiedza sie predzej czy pozniej skoro nie moga sie porozumiec w takiej kwesti..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-04 10:58:06

Narzeczony juz wcześniej powiedział Ci że jest niewierzący więc nie masz prawa wymagać od niego przysięgi przed Bogiem, który dla niego nie istnieje i nie jest ważny w życiu. Wtedy to będzie bluźnierstwo. Co więcej na Twoim miejscu nawet bym sie tego nie spodziewała. Sama mam ślub kościelny bo oboje jesteśmy wierzący i uważam ze tylko w takim przypadku ślub kościelny ma sens. Jeśli zależy Ci bardziej na tradycji i na zdaniu rodziny a nie na narzeczonym i waszym przyszłym szczęściu jako małżeństwo to nie jest dobra droga. Mama mi mówiła: Nie idzcie za tradycją bo ona jest zła, nie prowadzi do postępu a jedynie zatrzymuje w miejscu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-04 10:56:49

Droga autorko, jeśli ten list jest prawdziwy: na Twoim miejscu zaczęłabym badać sytuację. Mam mniej więcej te same poglądy co ty, jak i również nie przeszkadza mi ,że partnerowi nie zależy na religii. Co prawda zaręczona nie jestem ,ale widzę ludzi dookoła. I ta presja rodziny zwłaszcza jest duża. Przypuszczam ,że starsze ciocie, babcie oburzyły by się i zbojkotowały wasz ślub nie pojawiając się. Są dwie strony medalu: z jednej strony on miałby się czuć niezręcznie przez te 2 godziny w kościele, a z drugiej strony jesteś Ty, która będzie musiała wysłuchiwać jojczenia rodziny. A jak sama powiedziałaś chcesz tego. Jeśli Twój partner nie jest egoistą to powinien to brać pod uwagę, ale jak widać nie zależy mu na tym. Abstrachując już od religii: ślub cywilny jest podpisaniem kilku papierków, ślub w kościele: wypowiedzeniem kilku zdań deklaracji. Ale za to droga powrotna jest o wiele trudniejsza, o ile chodzi o cywilny rozwód można załatwić przysłowiowo 'od ręki", ale z kościelnym trzeba się męczyć kilka lat, miałam już kilka rozwodów w rodzinie, w gronie znajomych i o ile małżonek nie znęcał się nad żoną, lub nie było innego ważnego powodu na rozwód kościelny trzeba czekać około 5-7 lat (z moich obserwacji). Toteż rozważając Twoją decyzję wzięłabym pod uwagę fakt, że może on się boi tak wielkiej odpowiedzialności ,gdyż nie jest pewny co do Ciebie. Po trzecie Jeśli znalabym się na Twoim miejscu nie skreślałabym go od razu, natomiast intensywnie badała grunt na tym polu. (Jak on widziałby wasze małżeństwo, jak wspomniałaś, czy chrzciłby dzieci etc.). Po drugie to jest też trochę zniewaga dla kobiety (jeśli ona tego kościelnego chce), bo potem jak mówiłaś on będzie miał Twoje prośby, czekanie "głęboko". Twój przykład kojarzy mi się z przykładem Karolaka (aktora) i jego partnerki która właśnie przez te lata z nim znosiła wiernie wszystko (właśnie ona chciała ślubu, wybaczała mu zdrady wiernie przy nim trwając tym samym będąc wystawiona z tego powodu na publiczny roast (portale plotkarskie)) Jeśli po tym określonym czasie on nadal będzie się upierał przy swoim może czas szukać kogoś innego bo wasze, życiowe priorytety nie pokrywają się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania
(Ocena: 5)
2017-08-04 21:32:32

Noo... jednostronna ta opinia w stylu ożen sie w kosciele i uwiążesz go na zawsze! A przynajmniej 5 lat! A co jeżeli to ona coś spieprzy? To on musi 5 lat czekac na unieważnienie, a ona go może wykorzystywać póki nie uzyska rozwodu? Małżeństwo to kompromis, trzeba było o takich rzeczach rozmawiać jak się poznaliście. Póki co cieszyłabym się, że wogóle chce się ożenić wkońc tyle mężczyzn pozostaje w nieformalnych związkach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-06 00:45:53

Piszesz, że jej partner jest egoistą, bo nie chce ulec i wziąć ślubu kościelnego.. To w takim razie autorka już nie jest egoistką, jeżeli naciska narzeczonego na ślub kościelny, bo boi się opini rodziny? Poza tym ślub kościelny to przysięga małżeńska składana przed Bogiem, a nie "niezręczne stanie w kościele przez 2h", jeżeli ktoś jest niewierzący to nie powinien brać w ogóle ślubu kościelnego, bo to bez sensu. A co do unieważnienia ślubu kościelnego chyba nie jest tak kolorowo jak piszesz. Moja ciocia już ponad 20 lat stara się o unieważnienie ślubu kościelnego i ta decyzja była spowodowana zdradą jej męża. Ma teraz 68 lat i od 20 lat marzy jej się, żeby wkońcu dostać rozwód i wziąć ślub kościelny z obecnym partnerem. Prawdopodobnie nigdy się tego nie doczeka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-04 10:22:53

dziewcyzno o czym ty wogole mowisz! slub koscielny to przysiega przed Bogiem, jesli jestescie niewierzacu to nie macie prawa tego zrobic..wiem ze dla wiekszosci to tradycja i nic nie znaczy ze przysiega sie sobie w kosciele ale nie masz prawa do tego nikogo zmuszac. skoro Twoj narzeczony jest niewierzacy to przynajmniej nie bluzni i nie chce slubu koscielnego a ty chociaz sama przyznajesz ze to ytradycja to takie slub chcesz..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania
(Ocena: 5)
2017-08-04 21:11:08

Dobrze powiedziane! Śmiac mi sie chce z ludzi, którzy ida do slubu w bialej sukni do kosciola, a wiary między nimi nie ma. Ślub nie jest teatrem a wyznaniem wiary i sakramentem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz