Problem dnia

Wyjechałam na studia do UK. Niby znam angielski, a boję się odezwać! Jestem strzępkiem nerwów... Anonim

08 Października 2015

x

Już sama nie wiem co robić, z dnia na dzień jestem coraz to większym kłębkiem nerwów. Pod koniec maja, zaraz po maturze, wyjechałam do Anglii. Za pracą, a przede wszystkim na studia. Nigdy nie miałam problemów z angielskim, zawsze najlepsza w klasie, a maturę ustną zdałam na 100%. Dlatego myślałam, że na studiach nie powinnam mieć większego problemu. Tym bardziej, że mieszkam tu z siostrą, której mąż jest obcokrajowcem i mówi tylko po angielsku i zawsze komunikujemy się bez większego problemu. 

Pracę znalazłam, ale już wtedy odezwał się jakiś głos w mojej głowie, że nie będę rozmawiała tam z ludźmi, bo się zwyczajnie nie dogadam. I faktycznie tak było, nie potrafiłam wydusić z siebie ani słowa. Gdy ktoś próbował nawiązać ze mną jakiś kontakt to jąkałam się i odpowiadałam jak najkrótszymi zdaniami. Pracę zmieniłam ze względu na dojazdy i trafiłam do hotelu gdzie, na moje szczęście, połowa pracowników to Polacy. Z nimi nie mam problemu się dogadać i o wiele łatwiej mi się pracuje. Ale moim głównym problemem są studia... Tutaj rok akademicki zaczyna się pod koniec września, więc po takim czasie powinnam już chociaż mieć jakichś znajomych, nie mówię o jakichś wielkich przyjaźniach, ale chociaż ludzi, z którymi mogłabym pogadać chociażby o pogodzie. Ale jedyne co mam to stres i pustkę

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (11)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-12 12:38:00

re: Wyjechałam na studia do UK. Niby znam angielski, a boję się odezwać! Jestem strzępkiem nerwów... Anonim

Tez studjowalam w uk i nadal tu mieszkam,moze chcesz pogadac podaj maila,Anka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lana
(Ocena: 5)
2016-01-18 01:17:39

możesz napisać do mnie? cinnamoncake@wp.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-09 22:15:57

re: Wyjechałam na studia do UK. Niby znam angielski, a boję się odezwać! Jestem strzępkiem nerwów... Anonim

Hej, studiuję w UK, jestem na 4 roku, jeśli masz ochotę, napisz maila smoczka7 małpa o2 kropka pl. Też przez to przechodziłam, może mogłabym trochę pomóc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-08 22:55:09

re: Wyjechałam na studia do UK. Niby znam angielski, a boję się odezwać! Jestem strzępkiem nerwów... Anonim

Jedyne co mogę Ci poradzić to wyluzować i dać sobie możliwość popełniania gaf i błędów językowych. Ja tu siedzę już prawie rok i czasem też mi się język zaplącze albo mózg zatnie i nic się nie dzieje, nikt się nie dziwi, najwyżej poprosi żeby mu powtórzyć albo ja proszę żeby mi ktoś powtórzył, bo np. przez telefon nie załapię. Dokładnie tak samo jak w Polsce po polsku - czasami też się język poplącze albo ktoś powie coś niezrozumiale i trzeba powtarzać, prosić o powtórzenie itp. Więc weź głęboki oddech i wyluzuj, nikt o Tobie nie będzie źle myślał, a jak zaczniesz mówić szybko się rozkręcisz - szczególnie, że z mężem siostry i dziećmi się dogadujesz więc to nie problem językowy. Trzymam kciuki, nie poddawaj się na samym początku!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-08 22:39:23

re: Wyjechałam na studia do UK. Niby znam angielski, a boję się odezwać! Jestem strzępkiem nerwów... Anonim

Przejdzie CI. Robilam magisterkę w Anglii, a teraz pracuję w Londynie. Pierwsze dni panicznie bałam się zrobić choćby zakupy bo musiałabym się odezwać. Z czasem dojdziesz do wnisków że wszyscy robią błędy, czasem zdarzy się nie zrozumieć i nie ma tragedii. I przede wszystkim: nie układaj w głowie zdan, nie tłumacz z polskiego, nie myśli, tylko po prostu mów. Może głupio brzmieć, ale po prostu musisz się przestawić na naturalne mówienie a nie tłumaczenie z polskiego na angielski. Powodzenia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-08 20:03:45

re: Wyjechałam na studia do UK. Niby znam angielski, a boję się odezwać! Jestem strzępkiem nerwów... Anonim

musisz się przełamać i tyle. Ja też studiuje w Anglii i mieszkam w domu z samymi anglikami i chcąc nie chcąc kontakt się nawiązał. Zacznij rozmawiać z wykładowcami na zajęciach a potem jakoś się przełamiesz i będziesz rozmawiać ze znajomymi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-08 15:00:03

re: Wyjechałam na studia do UK. Niby znam angielski, a boję się odezwać! Jestem strzępkiem nerwów... Anonim

Nie poddawaj sie, musisz się odwazyc i otworzyc, jak zobaczysz ze jednak umiesz rozmawiac z tymi ludzmi wszystko pojdzie lepiej, zaczniesz w siebie wierzyc i jak sama mowisz ciezka praca nie pojdzie na marne, nie daj sie stlamsic. Wielu pewnie chcialoby byc na Twoim miejscu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2015-10-08 11:13:23

re: Wyjechałam na studia do UK. Niby znam angielski, a boję się odezwać! Jestem strzępkiem nerwów... Anonim

Ja na początku moich studiów MSc, rok temu czułam się tak samo - TO NORMALNE. Mimo dobrej znajomości języka nie zawsze rozumiałam co koledzy i wykładowcy do mnie mówili i odwrotnie, czasem oni nie wiedzieli co ja powiedziałam (ach ten akcent). Bardzo chciałam brac udział w dyskusjach na zajęciach i też układałam sobie całą wypowiedź w głowie, a potem jak wykładowca udzielił mi głosu, to miałam pustkę w głowie. I tak wiele, wiele razy. A na stołówce, kiedy gadałam z nowymi ludźmi często też się zacinałam. Myslę, że z językiem trzeba się osłuchać i dać sobie trochę czasu na przełamanie się, żeby zacząć mówić. No i nie możesz być perfecjonistką, ja po pewnym czasie zrozumiałam, że nie mówię idealnie, robie czasem głupie błędy i co z tego? Znajomi nawet się czasem śmiali, bo coś zabawnego powiedziałam. Po prostu nie stresuj się tak - poszukaj koleżanek i kolegów, którzy tak jak Ty przyjechali na studia do UK i wczesniej się tu nie uczyli. Na początku bedzie Ci razniej w ich towarzystwie. Na pewno czuja się podobnie, jak Ty i mają podobny problem z językiem angielskim ;) Może dołącz do jakiegoś uczelnianego koła zainteresowań? Na mojej uczelni studentom pomoga także student union, można się też umówić na poradę do psychologa, jestem pewna, że Twoja uczelnia też coś takiego zapewnia. Nie martw się, wszystko się ułoży :) Początki są zawsze trudne, ale nie można się poddawać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-08 08:46:23

re: Wyjechałam na studia do UK. Niby znam angielski, a boję się odezwać! Jestem strzępkiem nerwów... Anonim

ja mam to samo tylko ze z niemieckim, kiedy mam rozmawiac z niemcami i juz mma ulozone zdanie ale gdy oni powiedza cos czego nie zrozumie to tak sie zacinam ze wszystko leci mi z glowy i nic juz nie powiem po niemiecku. a moj maz nigdy sie nie uczyl tylko ze sluchu i gada do nich jak najety, ale on mowil ze on to wszystko na luzie bierze i jest zrelaksowany, a ja za bardzo chce spinam sie i nic z teog nie wychodzi....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
papilotka
(Ocena: 5)
2015-10-08 07:37:15

re: Wyjechałam na studia do UK. Niby znam angielski, a boję się odezwać! Jestem strzępkiem nerwów... Anonim

Mysle, ze powinnas isc do psychologa. On nauczy Cie cwiczen z relaksacji i troche dystansu do calej tej sytuacji. Nie poddawaj sie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-08 06:47:56

re: Wyjechałam na studia do UK. Niby znam angielski, a boję się odezwać! Jestem strzępkiem nerwów... Anonim

Napisz odpowiedź...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz