Problem dnia

Dostałam na urodziny tort z jajkami i masłem. A jestem weganką! Gabriela, 26 l.

08 Lipca 2016

tort

Kilka dni temu miałam urodziny. Nie szykowałam niczego, bo nie miałam na to ani czasu, ani siły. Myślałam, że spędzę ten dzień w domu i najwyżej umówię się ze znajomymi na piwo w kolejny weekend. Okazało się, że ktoś inny się tym zajął. Mój chłopak zorganizował mi przyjęcie niespodziankę, na które zaprosił wszystkich moich bliskich. Byli rodzice, rodzeństwo, przyjaciele, a nawet kilka osób z pracy. Cudowne przeżycie móc się tak bawić i nie być zmęczoną przygotowaniami.

Tylko jedna rzecz nie poszła po mojej myśli. Pojawił się tort, zdmuchnęłam świeczki, ale osoba która go załatwiała w cukierni, nie pomyślała o ważnej sprawie. Ja jestem weganką, a takie tradycyjne torty mają w sobie mnóstwo jajek, masła i śmietany. Nie mogę czegoś takiego zjeść i tyle. Nie mam zamiaru się nikomu tłumaczyć. Chociaż wszyscy znają moje poglądy, to i tak zrobiło się nieprzyjemnie.

 

Strony

Komentarze (22)
ocena
2.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-12 18:28:19

Nie rozumiem jak można być weganinem. To sprawa indywidualna i niech każdy sam decyduje co je, ale ja jakoś nie mogę się nadziwić. Kury muszą te jajka znosić, do tego je stworzyła natura. Krowa daje mleko tak czy inaczej. Gdzie tu wykorzystywanie zwierząt? Korzystamy z tego co i tak by się zmarnowało. Bez sensu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-20 20:46:45

radze ci zapoznac sie z tematem zanim sie wypowiesz. gdyby caly swiat zyl w zgodzie z natura, to jedzenie jajek nie byloby problemem, ale obecnie znoszenie jajek przez kury i dojenie krow odbywa sie w fabrykach, bo inaczej tego nazwac nie mozna, jesli do fabryki jajek trafia piskle plci meskiej jest tasmowo wrzucane do niszczarki, kury siedza scisniete w brudzie i smrodzie. jednak co najbardziej bawi mnie w twojej wypowiedzi to , to, ze sugerujesz, ze mialoby sie to zmarnowac. takie fabryki istnieja tylko dlatego bo natura nie nadaza za w p i e r d a l a j a c y mi produkty zwierzece ludzmi. po to zeby nafaszerowac zwierzeta do uboju marnowane sa OGROMNE ilosci produktow roslinnych i ziemi, dziennie krowa w takiej fabryce zjada 40 kg pokarmu roslinnego, NIE, NIE TRAWY, "KTORA I TAK BY SIE ZMARNOWALA" TAK JAK T POKAZUJA NA KARTONIE MLEKA. a teraz idz i sie zastanow co jest marnowaniem jedzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-07-09 15:12:59

straszne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-09 13:12:10

sama w tym momencie mocno ograniczam mięso i kompletnie nie rozumiem potępiających komentarzy ze strony innych, to jest tylko i wyłącznie moja sprawa i nikt nie powinien się wtrącać co mam na talerzu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-09 09:25:32

Powiem Wam tak: nie rozumiem fenomenu weganstwa u doroslej osoby. Jako nastolatka bawilam sie w rozne rzeczy(m in w weganizm) ale czlwiek z wiekiem powinien madrzec. Jak mozna odmawiac sobie skladnikow odzywczych, wydawac wiecej na jedzenie(tak tak weganskie jedzenie jest drogie ) i robic problemy innym. Nie kazd wie na czym polega weganizm, wiele osob myli go z wegetarianizmem i mysla ze nie jesz po prostu miesa a tu obrazona c i p ka robi afere o tort z maslem i jajami...no prosze Cie a jakby babcia sama Ci go upiekla to tez bys sie dasala mimo ze sama nad nim stala. Czysta glupota. rozumiem szkoda koninby(w zyciu bym go nie tknela,czy krolika Ci nikt jesc nie kaze ale szkoda Ci kury ktora jest bezmozga czy nawet krowy?(aha no tak mleka tez sie nie napijesz bo przeciez krtowka cierpi jak daje mleko) to my tez w ciul cierpimy karmiac male dzieci naszxym mlekiem...szok.Idzie taka na impreze rodzinna i n ic nie zje bo salatka warzywna w majonezie, bo kotlety, bo jajka w majonezie ;D ne no smiesdzy mnie to

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-09 13:43:04

Przecież autorka nie strzeliła focha, ani nie zrobiła afery o to, że dostała zły tort. Po prostu go nie zjadła, ale nadal była radosna z powodu niespodzianki. Poza tym: co jest takiego głupiego w tym, że ktoś nie chce uczestniczyć z cierpieniu zwierząt ani w niszczeniu środowiska (tak, hodowla zwierząt jest bardziej zasobochłonna niż uprawa roślin- mamy dodatkowy poziom piramidy troficznej)? Jeżeli ktoś nie wciska Ci swojej ideologii na siłę, a sama ideologia szkodliwa nie jest, nie widzę sensu takiego plucia jadem. Zastanów się nad sobą, i daj żyć innym ta, jak chcą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-20 20:36:43

czy ty jestes normalna? nie wiem czy zauwazasz pewna roznice miedzy dzieckiem, ktore pije mleko swojej mamy a doroslym czlowiekiem ktory pije mleko krowy, ktore jest przeznaczone do tego aby w 9 pierwszych miesiacach zycia cielak nabral dwokrotnosci swojej masy przy porodzie. po to, zebys ty mogla nazlopac sie "swojego" porannego mleka, ciele zostaje odstawione od matki po TRZECH dniach od narodzin. to jest dla ciebie NORMALNE?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-08 13:20:47

Ktos ,kto zrobil tobie taki prezent ,musi bardzo ciebie nie lubic .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-08 12:20:01

Mówię jako wszystkożerca. Z jednej strony zgadzam się - skoro wiedzieli, że jesteś weganką, powinni o tym pomyśleć i nie kupować ci takiego tortu, a tym bardziej na ciebie naskakiwać (w końcu w każdej porządnej piekarni można kupić ciasto wegańskie). Zwłaszcza, że tort jest dla ciebie bardziej symboliczny i ty go całego nie zjadasz - on jest głównie dla gości. Z drugiej strony nie umarłabyś gdybyś zjadła chociaż łyżeczkę, a potem zostawiła - z czystej grzeczności. Ja rozumiem, że przekonania zabraniają i tak dalej, ale czasem to jest trochę przesada. W końcu nie kazali ci zabijać cielaka i oblewać się jego krwią :p Jak pierwszy raz przyszłam na obiad do chłopaka, to jego matka podała flaki, potrawę której wyjątkowo nie lubię i chce mi się od niej wymiotować, ale przemogłam się, wypiłam trochę zupy naokoło i powiedziałam, że nie jestem głodna. Z grzeczności i szacunku. Nie umniejszam winy twoich bliskich, ale jestem w stanie zrozumieć dlaczego się zdenerwowali.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-08 14:00:42

Asertywność. Mówi Ci to coś? Ja popieram autorkę, bo dobrze mówi. Poza tym ona nie chciała żadnej imprezy, ani żadnego tortu. Jak zorganizowali, to powinni też pamiętać o zasadach jakie autorka wyznaje nie od wczoraj. Ludzie atakujący solenizanta, któremu zrobili niespodziankę zachowali się poniżej wszelkiej krytyki. Wydaje mi się, że ich zachowanie wynikało z zażenowania sytuacją i tym, że palnęli taką gafę. Dla odciągnięcia uwagi od swojej tzw. wtopy, zaczęli atakować dziewczynę i "odwracać kota ogonem". Mieli szczęście, że trafili na taką ugodową solenizantkę, bo ja na jej miejscu bym wyszła. Nie z powodu tego nic nie znaczącego tortu, ale zachowania ludzi, którzy sami mi się narzucili z przyjęciem. Będąc autorem takiej gafy, powinno się grzecznie przeprosić i cieszyć, że zainteresowana nie robi z tego wielkiej tragedii. Niestety, mało kto potrafi przyznać się do błędu i stąd ten atak. Dziewczyna nie zrobiła nic złego, grzecznie podziękowała. Organizatorzy niespodzianki mieli grzecznie przeprosić i wszystko byłoby dobrze. Sposób w jaki się zachowali to zwykły brak wychowania, który popsuł atmosferę przyjęcia i samopoczucie, myślę, że nie tylko solenizantce. Autorce komentarza radzę więcej asertywności. Jak byś zwymiotowała od tych flaków, to oberwałabyś za zniszczoną np. sofę. Poza tym jak można ugotować flaki podejmując kogoś obiadem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2016-07-08 09:41:54

Sama jestem wegetarianką, co za tym idzie jestem pro vege, śledzę grupę wegańską i jestem pod wrażeniem wszystkich potraw serwowanych przez wegan. Jednak uważam, że powinnaś symbolicznie jedną łyżeczkę tortu skosztować, żeby wszyscy widzieli, a potem dyskretnie zniknąć z nim. Lub po prostu w ogóle nie komentować pochodzenia tortu, wziąć talerzyk, a w całym zamieszaniu gdzieś z nim zniknąć i udać, że zjadłaś. A po imprezie grzecznie przekazać chłopakowi, że na przyszłość prosisz go, żeby to on się zajął tortem osobiście.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-08 09:27:21

Nie powinni się rzucać. Dobrze wiedzą, że jesteś weganką. Pewnie o tym nie pomyśleli kupując tort. I niczyja to wina. Ty zareagowałaś dobrze, oni się zaczęli rzucać, ale to i tak ciebie zjadą w komentarzach ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-08 08:30:46

Wegetarianizm rozumiem, ba nawet widzę, że jest on zdrowszy niż normalne jedzenie, ale weganizm, dla mnie to już fanaberia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-08 09:31:32

Ale to, że nie rozumiesz idei weganizmu jeszcze nie oznacza, że można się z tych ludzi śmiać przy stole i obrażać, że się trzymają swoich postanowień :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-08 11:15:01

Dobrze, ale mogła to zrobić inaczej, a nie mieć pretensje, że dostała normalny tort, zjedzenie malutkiej łyżeczki, by nie zaszkodziło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-08 12:03:48

Dokładnie. Nie jedzenie mięsa ze względów etycznych - jak najbardziej ok. Ale masła i jajek ? Może któraś weganka mi wytłumaczy co z tym jest nie tak??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-07-08 14:53:07

Prostackie myślenie mięsożerców.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-28 23:50:59

A widziałaś może, uprzejma osobo choć raz w jakich warunkach przetrzymywane są kury, żebyś Ty mógł/a najeść się tymi jajkami? Wiele z nich umiera, są zgniatane przez inne kury, które nie mają miejsca, trudno jest im się nawet obrócić. Pisklaki, męskie, są od razu przerzucane, nie jest to przekładanie, jest to rzucanie, do maszyny mielącej w wielu zakładach. Jest wiele powodów, przez które ludzie decydują się na weganizm, wiodący to troska o zwierzęta i warunki w jakich żyją.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-07-08 07:53:23

To jedź do Korei i nażryj się trawy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz