Problem dnia

W moim związku wieje nudą! Nawet nie potrafi mnie zadowolić... Aga, 21 l.

28 Października 2014

nuda w związku

Na wstępie zaznaczam, że nie jestem głupią małolatą, której się nudzi i szuka na siłę problemów. Jestem z chłopakiem od ponad dwóch lat. To przecież nie jest dużo, a między nami jest zupełnie inaczej niż na początku. To już nie to samo, nie ma tej namiętności, tej chemii. Dawniej, kiedy tylko o nim pomyślałam, miałam dreszcze, nie mówiąc już o tym co czułam kiedy mnie przytulał albo całował. Teraz, kiedy mnie przytula, nie czuję niczego niesamowitego. Nie wyczekuję już na telefon od niego tak jak dawniej. 

Dlaczego tak jest? Czy pomiędzy wszystkimi ludźmi, którzy są ze sobą już jakiś czas zanika ta niesamowita fascynacja sobą? Co będzie za parę lat? Dla mnie bardzo ważna jest ta fascynacja sobą nawzajem. On jest pierwszym moim chłopakiem, pierwszym, który tak dobrze mnie zna, z którym mogę rozmawiać absolutnie o wszystkim. Jest dla mnie bardzo ważny. Jest pierwszym chłopakiem, z którym uprawiam seks. I być może to też jest problemem. Robimy to od 1,5 roku a ja nigdy nie miałam orgazmu

 

Strony

Komentarze (38)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

W DUPACH SIĘ POPRZEWRACAŁO...
(Ocena: 5)
2015-03-16 22:45:06

re: W moim związku wieje nudą! Nawet nie potrafi mnie zadowolić... Aga, 21 l.

Mam wrażenie, że kiedyś ludzie bardziej szanowali bycie razem i drugą najbliższą osobę. Teraz świat kreuje wizerunek relacji, które są łatwe, szybkie i nastawione na maksimum wrażeń. A prawda jest taka, że bycie razem to nie ciągłe fajerwerki, a kto tak myśli, ten skończy jako kolekcjoner kolejnych związków, które skończą się tak samo, jeśli nie będzie się dbać o bliskość, uczciwość i szacunek dla siebie na wzajem. Bardzo zazdroszczę osobom, które spędziły całe życie z jedną ukochaną osobą i były w tym wszystkim szczęśliwe, choć pewnie były nieraz chwile słabości czy codziennej monotonii. Ale najważniejsze jest odpowiedzialne i uczciwe podejście do osoby, która obdarzyła nas tym co najcenniejsze, czyli zaufaniem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-11-04 21:02:30

re: W moim związku wieje nudą! Nawet nie potrafi mnie zadowolić... Aga, 21 l.

to samo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-28 22:13:29

re: W moim związku wieje nudą! Nawet nie potrafi mnie zadowolić... Aga, 21 l.

WAL sie MATRONO!!!!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ANIOnim
(Ocena: 5)
2014-10-28 21:11:22

re: W moim związku wieje nudą! Nawet nie potrafi mnie zadowolić... Aga, 21 l.

Po prostu powiedz mu co myślisz o waszym związku, postaraj się nakłonić go do rozmowy o tym

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-28 19:43:22

re: W moim związku wieje nudą! Nawet nie potrafi mnie zadowolić... Aga, 21 l.

jkh

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-28 19:07:10

re: W moim związku wieje nudą! Nawet nie potrafi mnie zadowolić... Aga, 21 l.

Ja mniej więcej też tak miałam z pierwszym facetem, teraz jestem sama, on ma narzeczoną i szczerze cieszę się, że skończyliśmy ten związek totalnie do Siebie nie pasowaliśmy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aneta
(Ocena: 5)
2014-10-28 17:58:42

re: W moim związku wieje nudą! Nawet nie potrafi mnie zadowolić... Aga, 21 l.

Miałam podobnie. Po czasie doszła jeszcze zdrada. Spróbujcie może od siebie odpocząć i zobaczycie czy za sobą zatęsknicie. Zobaczysz wtedy czy on sam od siebie przyjdzie, zacznie się odzywać, pisać, dzwonić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2014-10-28 17:49:10

re: W moim związku wieje nudą! Nawet nie potrafi mnie zadowolić... Aga, 21 l.

Może trochę własnej inicjatywy? Czekasz tylko aż on coś zaproponuje, gdzieś Cię zabierze, wymyśli sposób na spędzanie wolnego czasu razem, a od siebie nic nie wymagasz. Co do orgazmu... jeśli leżysz jak kłoda w łóżku to sie nie dziw że nic nie odczuwasz. Facet wszystkiego sam za Ciebie nie zrobi. Musisz mu pokazać co Ci sprawia przyjemność. Chyba że sama nie wiesz... Niby piszesz że nie jesteś małolatą, ale tak się zachowujesz...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-28 21:13:20

Trochę prawdy w tym jest... Facet choćby na palcach stawał nie doprowadzi Cię do orgazmu jeśli i sama "nie dasz sobie dojść". Po pierwsze musisz się wyluzować, przestać spinać, przestać wszystko kontrolować po drugie chyba czujesz co Ci sprawia przyjemność, a co nie, WIĘC GO NAPROWADŹ. U większości kobiet seks zaczyna się w głowie. Mi np. seks oralny sprawia o wiele mniejszą przyjemność jeśli mój facet od razu schodzi na dół niż wtedy gdy najpierw mnie dotyka, całuje po ciele, gładzi... wtedy robię się o wiele wrażliwsza na każdy dotyk. W seksie też musisz umieć się odpowiednio "ułożyć", mi przykładowo w pozycji klasycznej pomaga takie lekkie "podnoszenie bioder", dociskanie się do niego. Wiele kobiet nie dochodzi przez swoje własne blokady, zahamowania, nie mówienie i nie pokazywanie tego co sprawia przyjemność a co nie - takie działanie na własną szkodę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-28 21:19:41

No i oczywiście na początek dla kobiet które mają problemy z orgazmem - jak najwięcej własnej inicjatywy, jeździec najlepszy ;-) Jeśli w taki sposób kobiet sama sobie nie będzie potrafiła zrobić dobrze to znaczy, że nie jest to wina partnera a jakaś wewnętrzna blokada. Jak już się uda dojść w takiej pozycji to później będzie się dochodzić praktycznie w każdej przy choćby odrobinie własnego wkładu. Chyba, że ma się do czynienia z takim partnerem/partnerką, gdzie seksem według nich jest : kobieta leży jak kłoda i nic nie robi, a facet mechanicznie kilkanaście/kilkadziesiąt razy "włoży, wyciągnie" i do widzenia. Wtedy nic nie pomoże :p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-28 17:41:15

re: W moim związku wieje nudą! Nawet nie potrafi mnie zadowolić... Aga, 21 l.

jakbym siebie slyszala

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Agnieszka
(Ocena: 5)
2014-10-28 15:25:16

re: W moim związku wieje nudą! Nawet nie potrafi mnie zadowolić... Aga, 21 l.

Imię to samo, staż związku ten sam i problemy te same. Próbowałam jakoś ratować sytuację zachowując się tak jak na początku związku, być miłą, czułą, otwartą na jego sprawy i problemy, aby czuł, ze zawsze będę przy nim.i faktycznie przez króki czas było dobrze, ale potem chłopak przyzwyczaił się do wygód jakie mu zaserwowałąm w związku i wcale nie doceniał moich starań a wręćż przeciwnie, ja zaczynałam się czuć jakbym go sobą osaczała więc gdy ograniczyłam swoje życzliwości wobec niego, zaczął mi zarzucać, że może kogoś poznałam skoro nie jestem już na jego zawołanie. sytuacja bez wyjścia... Póki co obecnie więc jest tak jak było nuda nuda nuda. Jeśli próbuję o nas rozmawiać i znaleźć jakieś najlepsze wyjście, zostaje uspokajana słowami że mnie kocha i na tym się końćzy. Co robić>?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz