Problem dnia

Ubieram się w szmateksach, bo muszę, a dla blogerek to zabawa! Ela

19 Września 2014

Ostatnio przeczytałam na jakimś mądrym blogu szafiarki, że ciuchy z second handów to must have kolejnych sezonów. Nawet jak masz kasę, to idź do szmateksu, bo tak się teraz robi. Pokażesz dystans i klasę. Na innych blogach też podkreślają, że spodnie z lumpeksu, sweterek też, nawet płaszcz. A łączą to z torebką za kilka tysięcy lub bluzką od znanego projektanta. To jest dla mnie żenujące.

Wmawia się ludziom, że ciucholandy są fajne, trendy i w modzie. Ja nie mogę tego potwierdzić, chociaż ubieram się w takich miejscach. Różnica polega na tym, że to nie jest dla mnie „oderwanie od rzeczywistości” i coś niezwykłego, ale codzienność! Wszystko kupuję w szmateksach, bo na inne rzeczy mnie nie stać.

A tu nagle robi się z tego jakąś snobistyczną zachciankę. Spróbowałybyście tak żyć, to by Wam się odechciało wszystkiego. Zwłaszcza wmawiania, że można się fajnie ubrać za grosze.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (89)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-30 15:12:20

re: Ubieram się w szmateksach, bo muszę, a dla blogerek to zabawa! Ela

Moje 80% szafy to lumpeks. Ostatnio wygrzebałam skóropodobną kurteczkę Only bo było mi żal wydać stówę w sieciówce. Co prawda była ona za 30 zł ale pewnie nawet na promocji nie udałoby mi się znaleźć tak tanio. Również mnie nie stać na nowe ciuchy i nie widze problemu , bo raczej niewiele się różnie od ludzi na ulicach. Na prawdę w lumpie można się ubrać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-03-28 19:27:28

re: Ubieram się w szmateksach, bo muszę, a dla blogerek to zabawa! Ela

Ja uważam, że można się fajnie ubrać za grosze. 90% mojej szafy to lumpeks, ale trzeba kupować z głową a nie byle scierki łapać. Raz się coś znajdzie innym razem nie , do grzebania trzeba dużo cierpliwości i nie poddawać się jak za pierwszym razem nie zjadzie się nic fajnego. Jkabym ci pokazała moje ciuchy z lumpa , oko by ci zbielało

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-13 22:12:25

re: Ubieram się w szmateksach, bo muszę, a dla blogerek to zabawa! Ela

Powiem tak , ja tez ubieram się w lumpeksie z musu z wyjątkiem bielizny, skarpetek ,butów, podkoszulek na ramiaczkach. Zwykle kupuję spódnice, bluzki, spodnie, spódnice. Nowa rzecz zdarza mi sie kupić raz na pół roku na totalnej wyprzedaży -70%. Osttanio upolowałam własnie swetrek w tally weil za 30 zł . Czy mnie to boli ? Pewnie czasami tez mam dość ale w lumpie tez mozna ubrać się jak z sieciówki , tyl;ko trzeba zbaleźc dobry lumpeks . No i polować na wyprzedaże i jeszcze raz polować

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-21 19:57:51

re: Ubieram się w szmateksach, bo muszę, a dla blogerek to zabawa! Ela

.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Daria
(Ocena: 3)
2014-10-17 20:20:57

re: Ubieram się w szmateksach, bo muszę, a dla blogerek to zabawa! Ela

Co do twojego artykułu, to nie powiedziałabym że chodzisz tam z przymusu, równie dobrze mozesz isc do sklepu do chinczyka i miec nowe ubrania, tyle ze tam zaplacisz troszke wiecej ale nie zawsze. Ja to bym chciala sie ubierac w lumpach ale na to trzeba miec czas, a ja niestety tego czasu nie mam. Czasami uda sie cos wygrzebac a pozatym rozmiary sa zazwyczaj wielkie, to po pierwsze, po drugie jakbym miala isc wtedy co jest dostawa i najlepiej z rana zeby cos dla siebie znalezc to bym musiala sie chyba z pracy zwolnic. Co jak co ale ja np na targu tez mozna fajne ciuszki wychaczyc za niewielka kwote ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-05 17:22:43

re: Ubieram się w szmateksach, bo muszę, a dla blogerek to zabawa! Ela

szmateksy to najlepsze sklepy, pomimo ze stac mnie na ubrania z sieciowek to zamiast jednego sweterka za 80zl wole isc do szmateku i ubrac ze od stop do glow za 30zl, jesli znajdziesz dobre porzadne szmatesy mozesz upolowac firmowe ubrania za grosze, nieraz nadal z metkami, takim sposobem mam ogromna szafe pelna dobrych ubran a wcale nie musialam wydawac na nie fortuny, a do sieciowek nie chode wcale, ceny ubran sa kosmiczne a do tego wszyscy na ulicy wygladaja tak samo. takze ten list do mnie nie przemawia , zalosne biadolenie kogos kto mysli ze cena i metka jest najwazniejsza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-21 18:11:08

re: Ubieram się w szmateksach, bo muszę, a dla blogerek to zabawa! Ela

Ja tam lubię ciucholandy, też nie jestem jakaś super bogata i wole kupić coś dziecku niż sobie wypasione ciuchy, ale pracuję i choć mogę kupić coś w sieciówce to i tak wybieram zawsze lumpka :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
b
(Ocena: 5)
2014-09-21 14:11:53

re: Ubieram się w szmateksach, bo muszę, a dla blogerek to zabawa! Ela

si.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-21 00:48:01

re: Ubieram się w szmateksach, bo muszę, a dla blogerek to zabawa! Ela

Nie lubię butów z ciucholandów. Ale poza tym- można się fajnie ubrać w sh, tylko trzeba zmienić podejście. Wiem, co mówię. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
21
(Ocena: 5)
2014-09-20 08:44:15

re: Ubieram się w szmateksach, bo muszę, a dla blogerek to zabawa! Ela

ciuchlandy sa fajne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz