Problem dnia

Trzeba to wreszcie powiedzieć głośno: Jeśli jesteś gruba, winni są twoi rodzice! Z.

10 Marca 2016

x

Moje doświadczenia i przemyślenia mogą niektórych zaboleć, ale zaryzykuję. Miałam paręnaście lat i byłam gruba, bo u nas w domu wszyscy byli grubi i nikt nie zwracał na to uwagi. Myślałam, że to tylko i wyłącznie moja sprawa, drażniło mnie jak ktoś mi wyliczał: tego nie powinnam jeść, możne zjedz lepiej banana?

Niestety taki tok rozumowania zakończył się, gdy lekarz kazał mi schudnąć. Bolało mnie kolano. Zrobił odpowiednie badania, po czym stwierdził, że dopóki nie schudnę kolano może mnie boleć. Jak to schudnąć? Przecież to moja sprawa jak wyglądam, ale lekarz podszedł do mnie bardzo rzeczowo. Powiedział, że go nie obchodzi to jak wyglądam, jego interesuje tylko moje zdrowie i z racji zdrowotnych bardzo prosi mnie bym przemyślała jego propozycje. Jestem dorosła i tak zrobię co chce, ale on nic na to nie poradzi.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (15)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

atram
(Ocena: 5)
2016-05-05 17:32:38

re: Trzeba to wreszcie powiedzieć głośno: Jeśli jesteś gruba, winni są twoi rodzice! Z.

brawo!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Gość
(Ocena: 5)
2016-04-17 17:19:42

re: Trzeba to wreszcie powiedzieć głośno: Jeśli jesteś gruba, winni są twoi rodzice! Z.

W tym artykule chodzi o małe dzieci, które jeszcze nie wiedzą że jak się za dużo je to się jest grubasem i nawet jak maja jakieś nadprogramowe kg to i tak ich nie widzą same bo jeszcze nie zaczęły same siebie lubić bądź nie lubić. Nie chodzi tu o sytuacje gdzie nastolatek wyprowadza się z domu a potem szalej dusza piekła nie ma i waży 150 kg tylko jak już jako nastolatek waży te 150kg dzięki rodzicom którzy na to pozwolili.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Gość
(Ocena: 5)
2016-04-17 17:14:34

re: Trzeba to wreszcie powiedzieć głośno: Jeśli jesteś gruba, winni są twoi rodzice! Z.

Też obwiniam swoich rodziców że nie zwracali uwagi na to co jem i w jakich ilościach. Zawsze bylam pulpecikiem a teram kiedy mam 23 lata nadal walczę o prawidłową wagę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
rubensowskieksztalty
(Ocena: 5)
2016-03-11 23:44:21

re: Trzeba to wreszcie powiedzieć głośno: Jeśli jesteś gruba, winni są twoi rodzice! Z.

W moim przypadku to niekoniecznie rodzice, co babcia u ktorej spedzalam mase czasu jako dziecko, tuczyla mnie. DO tej pory pamietam slowa- Nie odejdziesz od stolu poki nie zjesz. To ona tez zapisala mnie do szkoly muzycznej, przez ktora musialam zrezygnowac z tancow. Spedzalam godziny przy fortepianie, nie nawidzac tego. Nie bylam nauczona ruszac sie, cwiczyc. Niestety, cala moja rodzina od strony ojca jest otyla, jedzenie tam gra ogromna role. Co swieta siedzi sie i doslownie obzera. Zaczelam sie odchudzac w liceum. Wyjechalam do innego miasta, mieszkalam w bursie. Teraz jestem na studiach i dalej walcze. Niestety, mam tendencje do obzerania sie, do emocjonalnego jedzenia i ciezko jest mi ograniczac sie przez dluzszy czas. Mam zal do moich rodzicow i dziadkow, ze zmuszali mnie do jedzenia, ze nie wprogramowali we mnie potrzeby ruchu. Dopiero teraz moja babcia zwraca uwage na jedzenie ktore gotuje, bo moj dziadek ma cukrzyce. Oczywiscie, moznaby tego uniknac gdyby zwracali uwage na to co jedza. Ale ludzie sa nieswiadomi tego co jedza- i to jest przykre. Powinni wprowadzic takie zajecia do szkoly, bo otylosc staje sie coraz powazniejszym problemem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-11 01:42:48

re: Trzeba to wreszcie powiedzieć głośno: Jeśli jesteś gruba, winni są twoi rodzice! Z.

Nie zawsze winni są rodzice czy my sami w sensie obżerania się słodyczami itp. Czasem nadprogramowe kilogramy są skutkiem jakiejś choroby lub przyjmowanych leków. Ja na studiach mogłam jeść najgorszy syf (fast foody, zupki chińskie - nie mówię że non stop tylko to jadłam ale najwięcej na 1-szym roku) i ważyłam zawsze ok 52-53 kg a teraz kiedy leczę się na niedoczynność tarczycy, odżywiam się o wiele lepiej, trenuje 2 razy w tyg po 1h to i tak ważę teraz ok 61 kg to jeszcze nie nadwaga przy moim wzroście ale blisko (jeszcze 2 kg) i nie czuje się dobrze ze świadomością że przytyłam :( a niektóre inne kobiety z niedoczynnością tyją jeszcze bardziej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-10 19:45:08

re: Trzeba to wreszcie powiedzieć głośno: Jeśli jesteś gruba, winni są twoi rodzice! Z.

Nadwaga u dzieci staje się powoli normą i to z winy rodziców! Sama mam znajomą, jej 10cio letnia córka waży 75kg!! Owszem, ma 1,45 m ale i tak otyłość jest widoczna. Ubrania dla dorosłych, bo dla dzieci nie ma takich rozmiarów... Ona waży prawie tyle co mój mąż, a on ma ponad 1,8 m... Najgorsze jest to, że takie dziecko będzie miało problemy ze zdrowiem, cukrzycą, stawami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-10 17:19:35

re: Trzeba to wreszcie powiedzieć głośno: Jeśli jesteś gruba, winni są twoi rodzice! Z.

Ja też jestem gruba, ale winna jestem sobie sama :D potajemnie jadłam czekoladki. Teraz się odchudzam, waga już 8 kilo w dół i jest coraz lepiej :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-10 16:04:10

re: Trzeba to wreszcie powiedzieć głośno: Jeśli jesteś gruba, winni są twoi rodzice! Z.

Jasne ,ktoś musi być winny ,tylko nie my sami .Nawyki można zmienić zawsze ,tym bardziej ,kiedy jest się dorosłym .Wystarczy mniej jesc i się ruszac ,a nie siedzieć na dup.e i opowiadac ,ze rodzice na sile kaza jesc i jeszcze glaszcza po glowce ,jakiego to paczusia wychowali .Czyste lenistwo i wygoda ,a winnego szukamy ,a grubas jest nie winny i nie wie o co chodzi .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kala
(Ocena: 5)
2016-03-10 17:53:26

IQ papilotek jest poniżej 0.. autorka przecież pisze, że zmieniła nawyki i teraz dba o siebie, ale w domu wyniosła nawyk, że je sie dużo/niekoniecznie zdrowo i tak żyła przez lata, bo ciężko, żeby dziecko samo sobie gotowało... Więc wiemy wszyscy, że nawyki da sie zmienić i jako dorośli ludzie sami za siebie odpowiadamy, ale zdecydowanie jest łatwiej tym, których w domu rodzice uczyli jak dobrze i zdrowo jeść!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-10 14:33:21

re: Trzeba to wreszcie powiedzieć głośno: Jeśli jesteś gruba, winni są twoi rodzice! Z.

.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-10 11:12:14

re: Trzeba to wreszcie powiedzieć głośno: Jeśli jesteś gruba, winni są twoi rodzice! Z.

A nieprawda. Mam dwie kuzynki. Mają tych samych rodziców, dzieli je niewielka różnica wieku, wychowywały się w jednym domu. Dziś to dorosłe kobiety, z których jedna jest szczuplutka, zadbana, wysportowana, wzorująca się na zdrowej kuchni swojej mamy, a druga to 160 kilogramowy, co tu kryć, pulpet, wiecznie leżący na kanapie i wcinający pizzę z colą. To kwestia charakteru i lenistwa, nie wina rodziców!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz