Problem dnia

Rodzina męża wyciąga od niego pieniądze! I jeszcze mnie oczerniają... Alicja

25 Kwietnia 2014

Od pewnego czasu w moim życiu zaszło dużo zmian… Wszystko teraz się nawarstwia i nawarstwia. Zacznę mniej więcej od początku, chcę chociaż ogólnie przedstawić Wam moją sytuację. Jestem młoda i od jakiegoś czasu jestem w związku małżeńskim. Z mężem dogadujemy się bardzo dobrze, czasami wiadomo, są drobne kłótnie, ale w gruncie rzeczy jesteśmy ze sobą naprawdę szczęśliwi, gdyby nie jeden fakt… Mąż został adoptowany zaraz po urodzeniu, jednak pewnego dnia odnalazła go biologiczna rodzina.

Sprawdził to dokładnie i tak - to niestety naprawdę oni. Sama mam ciężki charakter, nie cierpię, gdy ktoś próbuje mi wydawać polecenia dotyczące mojej przyszłości, bądź tego co jest rzekomo złe a co dobre, a sam nie jest w porządku. Jego rodzina niestety taka jest… Wielodzietna, bez żadnych perspektyw, rodzeństwo chociaż pełnoletnie i zdolne do pracy ciągle siedzi w domu, zamiast wziąć się za siebie. I zawsze gdy przyjeżdżaliśmy do nich, było to samo - daj, daj i daj. Ileż można?

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (24)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-04 23:24:51

re: Rodzina męża wyciąga od niego pieniądze! I jeszcze mnie oczerniają... Alicja

W związku małżeńskim najważniejszą osobą i najbliższą rodziną jest mąż/żona. Nie rozumiem jak mąż, który został oddany do domu dziecka i odszukany po latach wyraźnie po to, żeby go naciągać może tego nie widzieć. Rozumiem, że chce się utrzymywać kontakt z biologiczną rodziną, ale jakoś sobie nie wyobrażam pomagać finansowo ludziom, którzy mnie oddali, do tego sami nie wykazują chęci do pracy. Dla mnie temat jest prosty. Biologiczna rodzina męża to naciągacze, trzeba się od nich odciąć, bo to toksyczna sytuacja. Na Twoim miejscu porozmawiałabym o tym z mężem, na spokojnie, bez zbędnych dramatów, suche fakty, które prowadzić mogą tylko do takiego rozwiązania, jakie ja przedstawiłam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-28 22:59:11

re: Rodzina męża wyciąga od niego pieniądze! I jeszcze mnie oczerniają... Alicja

r

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-25 23:14:28

re: Rodzina męża wyciąga od niego pieniądze! I jeszcze mnie oczerniają... Alicja

Dobrze, że mąż w końcu zmądrzał i stanął po Twojej stronie. Po prostu zerwijcie kontakt całkowicie, rodzina, która adoptowała Twojego męża też niech nie odbiera od nich telefonów. W końcu im się może znudzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-25 20:24:59

re: Rodzina męża wyciąga od niego pieniądze! I jeszcze mnie oczerniają... Alicja

XD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2014-04-25 18:17:30

re: Rodzina męża wyciąga od niego pieniądze! I jeszcze mnie oczerniają... Alicja

Trzymaj sztamę z adopcyjnymi rodzicami J. Tamci będą knuli dalej, dobrze mieć wsparcie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-25 17:38:51

re: Rodzina męża wyciąga od niego pieniądze! I jeszcze mnie oczerniają... Alicja

s

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-25 16:47:43

re: Rodzina męża wyciąga od niego pieniądze! I jeszcze mnie oczerniają... Alicja

Dobra historia do trudnych spraw, bo w dlaczego ja już chyba był wątek o biologicznych rodzicach co ciągnęli kasę od dziecka. Hmm.. może było to "dzień który zmienił moje życie", albo w ukrytej prawdzie, a może puścili coś podobnego w nieprawdopodobne a jednak, albo w pielęgniarkach. Lub mogły to być pamiętniki z wakacji hmmm sama nie wiem, gubię się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-25 17:31:40

Może trochę ogranicz oglądanie telewizji, a zwłaszcza takich programów. ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-25 14:43:33

re: Rodzina męża wyciąga od niego pieniądze! I jeszcze mnie oczerniają... Alicja

A ja mam znowu taki problem, że mój chłopak musi utrzymywać swoją matkę ;/ Nie pracuje, nie ma zasiłku (ominęła spotkanie w urzędzie pracy), ledwo wystarcza im na jedzenie z jego marnych 1000.. Podczas gdy jego rodzeństwo wyciąga po kilka klocków na miesiąc. Próbuje mu tłumaczyc ze powinni się dzielić, ale zawsze mówi "tak jest i koniec". Kocham go ale to strasznie męczące...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-25 20:40:34

ja mam tak samo, tylko mój chłopak zarabia ponad 3000. Wiecznie pomaga mamie, jezdzi starym autem, sobie nic nie kupi, a matka co chwile nowe ciuchy, remont domu itd... wszystko z jego pieniedzy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aggi
(Ocena: 5)
2014-04-25 14:12:18

re: Rodzina męża wyciąga od niego pieniądze! I jeszcze mnie oczerniają... Alicja

Porozmawiaj ze swoim mężem szczerze o całej sytuacji. Powiedz że dalsze kontakty z jego ,,rodzina' zrujnują Wasz związek. Wytłumacz mężowi, że przez całe swoje życie nie miał z nimi kontaktu z tymi ludźmi na ich własne życzenie, a w tej chwili znaleźli sobie naiwniaka, którego wykorzystuja. Ja bym postawiła sprawęjasno albo tworzymy wspólną przyszłość bez patologii, albo szukasz innego męża. Powodzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2014-04-25 12:27:30

re: Rodzina męża wyciąga od niego pieniądze! I jeszcze mnie oczerniają... Alicja

Ale z Was egoiści. Ty i Twój mąż idealnie się dobraliście. Dlaczego mu się udało w życiu? Tylko dlatego,że nie wychowywał się w biedzie-nie odziedziczył jej. Myślicie,że oni nie są zaradni,bo co? Nie chce im się? Może mają powody do takiej stagnacji. Przez całe życie widzieli tylko zło,dlatego nie mają motywacji. Stracili wiarę w ludzi. Szczerze?! Są mądrzejsi od Was. Są po przejściach. A nic tak jak przejścia nie uczy. Należy ich wspierać. Interesować się nimi... Gratuluję jesteście idealnymi dziećmi brutalnego kapitalizmu,gdzie słabych powinno się wg Was zabijać choć nikt z Was tego głośno i wprost nie powie...jedynie "Mam ich dość"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-25 12:45:12

Gdyby byli zaradni, ktokolwiek w ich domu miałby pracę. Gdyby chcięli stać się zaradni, prosiliby o pomoc w znalezieniu pracy, nie ciągle o pieniądze. Nie widzieli ciągle zła, skoro dotarli do faceta autorki, który ułożył sobie życie. Chyba nigdynie widziałaś takiej patologii, skoro takie rzeczy mówisz. Porządni ludzie nie prosiliby wiecznie o pieniądze, a kiedy ich nie dostają nie oczernialiby autorki, którą uważają za tamę dla swoich dopływów darmowej gotówki od syna. Poza tym on jak ma komu pomagać to chyba prawdziwym rodzicom, którzy go wychowali i kochali tyle lat. Ne komuś kto go oddał i nagle zjawił się, nie po to by budować zdrowe relacje tylko by go doić z kasy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kisia
(Ocena: 5)
2014-04-25 14:49:10

Zgadzam się z osobą, która pierwsza odpowiedziała. Ludzie przyzwoici i wartościowi proszą o wędkę, a nie o rybę. Przypomniało im się o oddanym dziecku dopiero gdy napłynęły do nich informacje, że mężowi autorki powodzi się w życiu. Znam podobny przykład z własnego otoczenia, tyle, że mój znajomy jako jedyny wyrwał się z biedy i patologii, reszta w niej kisi się do dzisiaj. Też ciągnęli od niego kasę jak się dało, ze sporej wypłaty nic prawie dla niego nie zostawało, nie mieli ani wstydu, ani skupułów. W końcu poszedł po rozum do głowy i zerwał z nimi kontakty. Rodzince na nim samym widocznie nie zależało, nawet matce, bo nigdy nie korzysta z zaproszeń choćby na urodziny wnucząt. Mąż autorki ma prawdziwą rodzinę, tę, która go wychowała i to relacje z nimi powinien pielęgnować a nie z patologią. Tacy ludzie ściągają człowieka do swojego poziomu, nie mają ambicji, by cokolwiek ze sobą zrobić pozytywnego. Życzę autorce i jej mężowi twardego tyłka, bo łatwo nie będzie, ale na pewno wyjdzie im to na zdrowie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-25 22:32:41

Uderz w stół, a nożyce się odezwą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz