Problem dnia

Moi rodzice są ateistami. Wstyd mi za nich! M., 18 l.

10 Września 2016

ateizm

Moja rodzina zawsze była bardzo wierząca. Ale tak naprawdę, trochę inaczej niż to wygląda u większości. Chodziliśmy do kościoła co niedzielę, na Wigilii zawsze czytaliśmy Biblię, czasami gromadziliśmy się w pokoju rodziców i wspólnie się modliliśmy. Nie było problemu, żeby sobie posiedzieć i poczytać Pismo Święte albo wyciągnąć różaniec. To było dla nas ważne.

To duża zasługa mojej babci, która mieszkała z nami od wielu lat. Kiedy zmarł mój dziadek, rodzice wzięli ją do siebie. Wcześniej była daleko, sama, już nie dawała sobie rady z domem i to było najlepsze wyjście. Dzięki niej w naszym życiu było jeszcze więcej wiary. Nie musiała mnie namawiać, żebyśmy razem poszły do kościoła nawet w dzień powszedni.

Rodzice też tacy byli. Po mszy kupowali religijne gazetki, oglądaliśmy razem Anioł Pański z Watykanu. Czułam, że razem się w tym wspieramy. Teraz to wszystko się zmieniło.

Strony

Komentarze (14)
ocena
3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-13 08:10:42

Jesli kocha sie osobe, to chca sie z nia przebywac, chce sie z nia rozmawiac, ufa sie tej osobie. Pragnie sie jej obecnosci. Tak samo jest z nasza wiara i miloscia do Boga- Jezusa. Dlatego predzej czy pozniej wychodzi jak czlowiek kocha Boga, jego sie nie oszuka. Mozna robic cos na pokaz ale On zna nasze serca i wie, kto naprawde Go kocha a kto nie. To ludzie probuja falszowasc swoje prawdziwe uczucia z egoizmu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-12 10:05:30

Autorka to typowy "katol" (nie mylić z katolikami) - we wszystko chce się wtrącać. Skoro Tobie rodzice nie zabraniają, to co Ciebie obchodzi, co oni robią? Mnie byłoby wstyd za tak nietolerancyjną córkę!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-12 08:57:50

Nie przesadzaj, może nie czują na razie wewnętrznej potrzeby. Moim zdaniem wiara nie polega tylko na chodzeniu do kościoła co niedziele i modlenie się co wieczór. Polega przede wszystkim na tym żeby być dobrym człowiekiem, tolerancyjnym, żyć w miarę w zgodzie z przykazaniami i pomagać innym. Wiarę powinno się mieć w sercu i w głowie a nie na pokaz i nie można być fanatykiem. Może po śmierci babci która tak dbałą o to żeby religia była obecna w tej rodzinie Twoi rodzice czują mniejszą potrzebę chodzenia do kościoła bo jaki jest sens chodzić tam na siłę? Trzeba samemu chcieć. Na pewno nie są i nie będą ateistami po prostu trochę odpuścili.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-11 14:09:31

i napisałaś o tym tutaj a nie do gościa niedzielnego? hhahha nie wyszła gównoburza katolicy kontra niewierzący i dobrze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-09-11 09:13:34

BYŁO

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-10 11:21:18

ja powiem tak pochodze ze wsi, ale oboecnie mieszkam za granica w miescie, czesto wpadam do Polski. Dla ludzi ze wsi , to wlasnie kosciol jest sensem zycia, ludzie maja punkt odniesienia, pracuja caly tydzien i tylko tak naprawde w niedziele moga odpoczac, inaczej sie ubrac elegancko i isc na msze, ja nie wyobrazam sobie co by bylo gdyby nagle kosciol zamkli , gdyby nie mieli gdzie chodzic, dla nich to wlasnie pojscie do kosciola jest jedyny odskocznia od codziennosci, w miescie co innego, ktos idzie do teatru , czy gdzies do kina, na wsi tego nie ma. Kosciol i religia nadaja rytm dnia. Albo jak sa jakies uroczystosci wiejskie typu dozynki, ludzie przygotowywuja sie do nich kilka tygodni i juz to jest dla nich cos innego. Albo strasze babcie swoj dzien tak planuja zeby rano czy wieczor codziennie isc na msze, to jest ich stabilizacja i porzadek dnia, wszysstko jest ulozone i zaplanowane. Ja mysle ze to jest dobre rozwiazanie, mieszkajac teraz w miescie i robiac od rano do wieczora mam czas tylko w niedziel isc do kosciola. I zawsze chodze to jest moj porzadek tygodniowy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
q
(Ocena: )
2016-09-10 12:18:03

zamkli hahaaha dziewczyno, widać, że jesteś ze wsi, a książki to na pewno nie sens, a nawet nie 1 procent Twojego życia;p żałosne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nie pozdrawiam
(Ocena: 3)
2016-09-11 21:01:19

Przynajmniej wie jak używać dużych liter ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-10 11:16:40

Daj sobie spokój i im chcesz wierzyć to wierz nie wmuszaj swojej wiary w innych

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-09-10 10:07:43

Skoro Bóg ważniejszy to się wyprowadź od rodziców. A tak generalnie, to skoro Ci nie zabraniają, to co Cię obchodzi ich wiara? Czemu wszyscy wierzący (nie tylko katolicy) muszą nawracać wszystkich wokół siebie, nie potraficie przyjąć do wiadomości, że ktoś uważa inaczej niż wy, albo że to 'inna' religia może mieć rację?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonimka
(Ocena: 5)
2016-09-10 09:36:35

Też jestem ateistką. Moja cała rodzinka wielce wierząca, a ja w końcu byłam zmuszana do chodzenia do kościoła. W końcu się postawiłam mając 14 czy 15 lat. Czuję się z tym świetnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-09-10 09:30:46

Własnie teraz zmądrzeli

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-09-12 14:31:24

Dokładnie. Rodzice zmądrzeli, córka nadal głupia i nie umie samodzielnie myśleć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz