Problem dnia

Podobno jestem za młoda, żeby przejść na wegetarianizm. Absurd! Ilona, 17 l.

29 Listopada 2016

przejście na wegetarianizm

Mam 17 lat, jestem prawie dorosła, a rodzice traktują mnie jak małe dziecko. Przez całe życie decydowali o wszystkim, a kiedy chcę coś teraz zmienić, to mi na to nie pozwalają. Prawda jest taka, że przejrzałam na oczy. Obejrzałam film o tym, jak traktuje się zwierzęta w hodowlach i przeżyłam wstrząs. Kiedy widzę w lodówce jakieś mięso, to od razu sobie przypominam. Ale jeść muszę, bo jak mama zrobi kotleta, albo kanapki z szynką, to nie mam przecież wyjścia. Od tego mam odruchy wymiotne!

Dużo czytałam na ten temat i wiem, że mięso nie jest człowiekowi potrzebne. Wszystkie składniki można uzyskać z roślin. Naprawdę chciałabym przestać jeść te świństwa, ale oni mi na to nie pozwalają. Powiedzieli, że będę mogła o sobie decydować, jak zacznę się utrzymywać. Do tego czasu to oni ustalają jadłospis. Usłyszałam, że coś mi się poprzestawiało w głowie, bo na samej sałacie nie da się żyć. Nic nie rozumieją.

Strony

Komentarze (11)
ocena
4.4/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2016-12-03 14:17:22

"Jak mama zrobi kotleta lub kanapki z szynką"... To zdanie mówi o tobie wszystko królewno. Rusz tyłek i sama zacznij gotować za to, co sama kupisz. Wtedy ci się odechce. Mama to nie służąca żeby ci gotować według twoich zasad. Ja chciałam przejść na dietę- to sobie sama gotowałam i kupowałam składniki za własne pieniądze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-30 12:49:18

ale bzdury niektórzy tu piszą w komentarzach. przecież na diecie wegetariańskiej je się normalne produkty, warzywa, owoce, jaja, jogurty itp. a nie same drogie cuda z ekologicznych sklepów. koszt takiego jedzenia jest porównywalny z kosztem jedzenia "mięsożerców"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
des
(Ocena: 5)
2016-11-30 11:57:12

Miałam 14 lat, kiedy przeszłam na wegetarianizm. Mogę Ci doradzić z mojego doświadczenia: po pierwsze porozmawiaj ze swoją mamą, wytłumacz, dlaczego jest to dla Ciebie ważne. W moim przypadku sprawdził się "okres próbny" - zaproponuj jakiś czas (miesiąc, dwa, trzy), przez jaki nie będziesz jadła mięsa. Mama będzie mogła zobaczyć, jak sobie z tym radzisz, sprawdzić, czy rzeczywiście nie będzie to wyglądało tak, jak się obawia (że będzie musiała gotować podwójnie: dla Ciebie i dla reszty rodziny). Pomoże to również zweryfikować koszty (czy, jak wspominasz, nie będzie to bardzo drogie żywienie, czy bez problemu jesteś w stanie ułożyć sobie jadłospis w normalnej cenie). U mnie to się sprawdziło. Jasne, że na początku sama gotowałam niewiele, ale moja mama oswoiła się z takim stylem życia, wspólnie wynajdowałyśmy przepisy (a były to jeszcze czasy, kiedy poza "tekturowymi" kotletami sojowymi nie było innych ułatwiających życie produktów dla wegetarian - rarytasem były rzucane do większych sklepów raz na dwa miesiące sojowe parówki w puszce) i udoskonalałyśmy je. Na początku była sceptyczna i nie wierzyła, że w tak młodym wieku dam sobie radę, ale wspierała mnie i myślę, że starała zrozumieć. Po prostu potrzeba czasu. Teraz mam prawie 27 lat, dalej nie jem mięsa i nie ma z tym problemu. Mama lubi, kiedy przyjeżdżam do domu i gotuję bezmięsnie, sama też chętnie robi kotlety ze wszystkich możliwych warzyw i je ze mną zjada :) Trzymam kciuki i życzę powodzenia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
inferno
(Ocena: 5)
2016-11-30 11:35:29

no masz przekichane. ja przeszłam na wegetarianizm jak byłam młodsza kilka lat od CIebie i, owszem, na początku mój starszy nazywał to fanaberią, kręcił na to nosem, ale jednak nie zmuszał mnie do jedzenia mięsa. twoi rodzice są po prostu cholernie egoistyczni i mają bardzo wąskie spojrzenie na świat. w ogóle jak można się tak żywić, że w lodówce samo mięso. mój ojciec włąsnie tez taki mięsożerny był, ale jak mu cholesterol skoczył to się opamiętał. a dla mnie były zawsze jakieś rzeczy i się kombinowało. to takie czasy były, że nie było produktów wege i eko tak jak dziś, więc znowu bez przesady, że żeby zbilansować diete to trzeba jakieś cuda jeść. makaron, jakiś sos z warzyw, opcjonalnie ser i już masz jakiś posiłek. żona ojca to różnie gotowała, czasem wege to jadłam, a czasem nie, to kleciłam sama (no z jej córką później, bo w takiej konfiguracji mieszkalismy, a ona tez w koncu przeszla na wege, mimo, ze ja nie jestem zadnym wojujacym wegetarianinem, zeby tam komus specjalnie w talerz zagladac). popatrz na jakies proste przepisy i naucz sie gotowac a moze zachecisz rodzicow. chociaz jak to takie betony to ja nie wiem. i naprawde nie moga kupic jakichs warzyw do domu? przeciez to grosze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-29 13:41:26

Podejmij prace w weekendy, to bedziesz miala na swoje zywienie. Rodzice maja obowiazek zapewnic ci wikt, dach nad glowa, odziez, higiene, edukacje,kosmetyki, opieke zdrowotna, drobne przyjemnosci... oczywiscie na miare ich mozliwosci finansowych. Zrozum, ze oni loza na to wszystko, przygotowuja i maja prawo decydowac o jadlospisie. Jak zarobisz chociaz te kilka stowek i przeznaczysz je na wlasne zywienie, a nie rozpuscisz na bzdury, to wtedy sie okaze, czy to tylko twoja fanaberia, czy faktycznie dojrzala, przemyslana decyzja majaca na celu dobro zwierzat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
inferno
(Ocena: 5)
2016-11-30 11:38:02

jak po takich komentarzach widać paskudne wychowanie, a fuj. dziecko to nie jest WŁASNOŚĆ rodzica tylko ODRĘBNA JEDNOSTKA. co za problem komus kupic jakies warzywa etc. dziewucha ma 17 lat to sie jeszcze napracuje w zyciu. do szkoly chodzi to ma jeszcze zapieprzac w weekendy, bo jej rodzice są nieświadomymi betonami i żałują jej grosza?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-29 12:06:37

Moi rodzie mieli takie samo podejście. Faktycznie dopiero jak zaczęłam zarabiać mogłam sobie zmieniać menu, ale z czasem zaczęłam też wyręczać mamę z robienia obiadu, proponowałam nowe ciekawe smaki i było lepiej. Po wyprowadzce całkowicie odrzuciłam mięso i nie jem już od 4 lat. Niestety dopóki oni płacą to oni decydują.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-29 09:35:12

Zgadzam się z xxx produkty typowo eko i które pozwolą ci utrzymać dobrą dietę wegetariańska są niestety drogie...a jeśli twoja mama kupuje podstawowe warzywa itp ze tak powiem to z tego sobie diety nie zbilansujesz. A jedną osobą dla której trzeba osobne menu kupowac to kolejny wydatek dodatkowy ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-29 08:58:22

Masz prawo spróbować o ile faktycznie będziesz sama sobie przygotowywać posiłki, nie dziwie się Twojej mamie że nie chce gotować np. dwóch obiadów dla Ciebie i drugi dla reszty rodziny. Tylko odżywiaj się z głową żebyś się nie doprowadziła do anemii. Możliwe że Twoi rodzice się trochę boją, że Twoja nowa dieta będzie kosztowna. Zacznij się przestawiać stopniowo, pokaż rodzinie że wegetarianizm nie musi być drogi, zacznij sama sobie przygotowywać jedzenie, na razie z produktów dostępnych w domu. Rezygnuj z mięsa stopniowo ale nie rezygnuj z produktów odzwierzęcych (mleko, jaja itd.)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
xxx
(Ocena: 2)
2016-11-29 01:05:19

Masz 17lat to zacznij dorabiać i kupować sobie wszystkie składniki, bo faktycznie robić zakupy pod jedną osobę to nie jest takie łatwe w domu. Postaw się na miejscu rodziców to zrozumiesz. Ps. Zawsze sie ciekawiłam czy ze mną jest nie tak, że mam zero odruchów widząc w internecie te wszystkie reportaże jak powstaje mięsko, które pochłaniamy... bez serca chyba jestem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-29 13:32:25

To nie chodzi o serce czy jego brak - matka natura tak wszystko zorganizowala, ze zwierzatka (w tym wlasnie ludzie) spozywaja inne zwierzatka. Gdyby kazdy przezywal traume wskutek swiadomosci, jak powstaje jego pokarm, to nikt by bie mogl np. pracowac w ubojni, czy hodowac psa lub kota. Ja pasjonuje sie terrarystyka, hoduje weze. Zywia sie one gryzoniami. Na poczatku zal mi bylo myszek, ale sie przyzwyczailam - moi pupile musza jesc. Ja tez musze jesc, a bez miesa jestem po prostu glodna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz