Problem dnia

25 lat i puste CV? To dla mnie kalectwo! Małgorzata

24 Września 2016

brak doświadczenia zawodowego

Mam ostatnio bekę ze swojej koleżanki. Lubię ją i dobrze jej życzę, ale jak można być tak oderwanym od rzeczywistości? To jedna z tych, która twierdzi, że wszystko to wina Tuska, rządzą układy i nic się w Polsce nie da. A jej się należy, bo przecież jest taka wyjątkowa! Wcale nie jest. Dla mnie to leń z nierealnymi oczekiwaniami. Powinna trochę spuścić z tomu i zmierzyć się z prawdziwym życiem.

Przykro mi się na nią patrzy, jak od 2 miesięcy bez skutku szuka pracy. Ciągle mówi, że coś jej nie pasuje, a tak naprawdę to pracodawcy jej nie chcą. Tu mało płacą, tam za dużo wymagają, szef się krzywo popatrzył i tak dalej. A jak pytam, czy padła jakaś konkretna oferta - milczy.

I nawet jej się nie dziwię, bo ona ma 25 lat i zupełnie puste CV. Jeśli ktoś jest winien jej porażkom, to ona sama.

 

Strony

Komentarze (32)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-08 12:44:26

Zgadzam się. Dziewczyny, ruszcie tyłki, skończone studia nie równają się znalezieniu pracy!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-26 09:52:30

Dziewczyny jak któraś nie może znaleźć pracy to polecam takie rozwiązanie. Starałam się ostatnio o stażystę z Urzędy Pracy. Ja też 10 lat temu byłam na stażu, ale okazało się, że dużo się pozmieniało:D Wtedy to każdy brał stażystę, aby go wykorzystać i wyrzucić. Teraz jest inaczej. Jak pracodawca bierze stażystę, to musi zagwarantować, że po stażu go zatrudni. Jeśli nie, zwraca do Urzędu całą kasę. Więc jeżeli nie możecie znaleźć fajnej roboty, poszukajcie sobie stażu w fajnym miejscu, Pół roku się przemęczycie za 1000 zł, ale później tam Was będą musieli zatrudnić. Oczywiście dowiedzcie się jak to jest w Waszych urzędach, bo to co piszę tyczy się akurat Wrocławia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-26 15:09:20

jestem przed czy po 30stce - bo generalnie staże są dla osób do 30stki. I nastepnie chyba dla osob po 50tce. Jak ktos jest w du.pie miedzy 30-50 rokiem zycia to musi inaczej pomyślec.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-26 18:57:32

Teraz na staż można iść również po 30. Tyle, że po 30 można maksymalnie na 6 miesięcy iść. To oczywiście lepiej, bo po 6 miesiącach umowa o pracę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-08 12:46:50

A jeśli stażysta się nie sprawdzi? Dlaczego pracodawca miałby ryzykować zatrudnienie kogoś nieodpowiedniego? O ile tamta forma była nie w porządku wobec stażysty, to teraz jest nie w porządku wobec pracodawcy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lili
(Ocena: 5)
2016-09-25 12:07:14

A ja mam koleżankę co ma 38 lat i puste CV, bo jest głupią i nieporadną larwą. Mąż pracuje na półtora etatu, wraca do domu to sprząta i gotuje, bo ona była cały dzień zajęta......dzieckiem w przedszkolu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-25 23:01:43

Spoko... Dużo facetów woli takie niedorajdy życiowe, bo ona będzie się ich trzymać, a i starać się przy takich nie trzeba...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-26 10:09:27

To już decyzja faceta czy chce być z kobietą, która nie pracuje. Są takie małżeństwa i nie każde się kończy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-24 21:12:14

Spoko. Jak ktoś studiuje kulturoznawstwo, politologię albo inną socjologię to niech jednocześnie pracuje. Wiadomo że raczej po takich kierunkach szybko dobrej pracy nie znajdzie więc przyda się chociażby ta wypłata z Mc Donalda. Są jednak bardziej wymagające studia po których skończeniu nie ma znaczenia ile hamburgerów sie zrobiło- od razu człowiek szuka zajęcia pod kątem zdobytej wiedzy i nie rozmienia sie na drobne. A jeżeli ktoś jeszcze ma szaczęście w postaci pomocnych rodziców to tym lepiej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-24 12:59:27

A co ty sie tak podniecasz sytuacją tej koleżanki że "masz z niej bekę" i aż musisz z tego powodu napisać list w internecie? Wydaje mi się, że chcesz się dowartościować czyimś niepowodzeniem, jak jakiś wampir energetyczny. "Ach mi się udało a jej nie, bo ja zdobywałam doświadczenie a ona nie och ja jestem taka za*ebista i zaradna a ona nie". Czego oczekiwałaś pisząc ten list? Że będziemy tej twojej koleżance cisnąć razem z tobą? A tobie oczywiście gratulować zaradności, bo pracowałaś sezonowo w trakcie studiów? Och no rzeczywiście, wielka rzecz! Ja też pracowałam sezonowo jak robiłam licencjat, ale to żadne doświadczenie bo nie była to praca związana z moim zawodem, więc dla pracodawcy jako takiego doświadczenia nie miałam. I co? Zwyzywaj mnie też od leni i napisz może osobny list:D Tylko po to, żeby siebie dowartościować. Żałosne. Zajmij się swoim życiem, a nie czyimś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-24 11:51:19

to i tak jeszcze spoko. Ja mam kolezanke, ktora ma 33 lata i w zyciu nigdzie nie pracowala, ale nie dlatego ze ona nie chciala , tylko ldatego ze rodzenstwo jej zabronilo. Oni wyjechali za granice , a kolezanka musiala zostac z mama, miom ze mama jest zdrowa. Rodzenstwo owszem przysylalo kase , ale co z tego. Teraz ma meza , dzieci, i zero doswiadczenia w pracy, nie daj Boze zeby cos sie mezowi stalo, i nie mogl zarabiac na rodzine, co wtedy z kolezanka, ciekawe czy rodzenswto zajmnie sie wtedy nia, jej dziecmi i matka. Toksyczne rodzenstwo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewelina
(Ocena: 5)
2016-09-24 11:46:39

A ja mam znajoma która ma 28 lat córkę 4 latka... 500+, 300 alimenty i rodzinne. Wychodzi jej około 900 zł. Córka chodzi do przedszkola. A ona nic do żadnej pracy nie pójdzie bo po co... dodam ze mieszka z rodzicami i za nic nie płaci. A wydaje na siłownie, ciuchy dla siebie i różne inne rzeczy. A jak jej proponowałam prace w swojej firmie, dostosowaną do jej warunków od 8 do 15 to ją odrzuciła bo powiedziała, ze nie będzie miała czasu na siłownie i odpoczynek...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-24 15:44:45

Odpoczynek? Ciekawe po czym.. Mój znajomy kiedyś powiedział, że nie pójdzie do pracy, ,,bo kto za niego będzie imprezował?"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-24 16:33:42

No i ta dziewczyna pewnie znajdzie sobie jakiegoś łosia co będzie na nią robić, bo kobietom jest łatwiej a kolega od imprezowania po prostu zostanie menelem albo w wieku 40 lat zaciągnie sie do call center albo ubezpiezeń, ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-24 16:34:13

btw. 500+ na jedno dziecko? a nie na drugie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-24 16:59:03

Z obserwacji na przestrzeni lat zauważyłam, że ci najwięksi "imprezowicze" najgorzej w życiu kończą. Zarówno w szkole średniej, jak i na studiach była grupka osób, które co weekend szły zachlać ryj, szlajały się po klubach oczywiście za wszystko płaciła mamusia i tatuś. Na zajęcia przychodzili skacowani, i ciągle opowiadania jak to fajnie było "na melanżu". A potem nagle zonk - bo oni nic nie umieją, bo oni nie zdążyli się nauczyć (biedactwa czasu nie miały, w końcu tyle klubów do obskoczenia). W pracy kolejny zonk bo o o ile potrafią opowiedzieć co ciekawego działo się na ostatnim "melanżu", tak o swoim doświadczeniu zawodowym czy osiągnięciach na studiach nie potrafią powiedzieć nic. I kończą co najwyżej na zmywaku albo pod monopolowym. Życie:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-24 19:46:41

W sumie to nie wina imprez a pewnie tego, że są de.bilami - bo moi znajomi równo balowali i teraz każdy ok 30stki sensowne życie wiedzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ameba
(Ocena: 5)
2016-09-24 20:33:39

Hehe, świetne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-24 21:21:03

Hehe mój znajomy akurat studiował . Na jednych studiach wytrzymał rok, na drugich półtora... ale... imprezy były ważniejsze. :) A że go nie było stać na warunki to wyjechał pracowacć za granicę. Tylko mu też tam było ,,za ciężko". Teraz ma 23 lata i prawie żadnego doświadczenia... Jakby chciał to by się za coś wziął, ale po co ?... On sobie rąk robotą brudził nie będzie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-24 21:22:21

Anonim (Ocena: 5) 2016-09-24 16:34:13 Przy niskich dochodach również na pierwsze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-24 21:24:59

Też lubię poimprezować, jednak uważam, że są rzeczy ważne i ważniejsze. Poza imprezami mam też życie, studiuję, pracuję dorywczo , chodzę na kurs językowy, działam w wolontariacie i mam jeszcze stypendium naukowe. Można? Można. Wystarczy chcieć, ustalić priorytety i dobrze zorganizować czas.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-09-24 21:35:11

Ja mam inne pytanie, kiedy wreszcie ćwierćinteligenci przestaną pytać: "500+ na jedno dziecko? a nie na drugie?"? WSZĘDZIE można znaleźć informację że 500+ jest dostępne też dla pierwszego dziecka jeśli próg dochodów nie osiąga danego pułapu na jedną osobę. Nie mam dzieci, a to wiem, wszędzie o tym trąbią. Jeśli babka nie pracuje, nie ma dochodów to tak, należy jej się kasa za pierwsze dziecko. No ludzie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-25 00:55:07

Dlaczego nazywasz innych ćwierćinteligentami z tak idiotycznego powodu? Pomyśl o ilu rzeczach sama nie wiesz ;) To chyba oczywiste, że zapytałam przy okazji dyskusji - jakie to typowe na tej stronie; zrób literówkę, powiedz wprost że czegoś nie wiesz a jakaś niedo.jebana umysłowo agresywna sraka wyleci z obrażaniem bez powodu (ty akurat zasłużyłaś).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-26 12:50:48

jak dochód nie przekracza 800 zł to dostaje się i na pierwsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-24 11:30:07

No i co, myślicie, że jak ktoś ma w cv pracę w mc donaldzie, call center itp. bo były to takie fuchy podczas studiów, to potem pracodawca, np. chcąc zostać informatykiem, grafikiem, nauczycielem czy czymkolwiek serio, będzie patrzył na to? NIE. Chyba, że po studiach dalej zamierzacie pracować w galerii handlowej w Orseju to może wtedy jakieś doświadczenie w sprzedaży się przyda :D Ale ogólnie liczą się umiejętności, czasem znajomości, trochę szczęścia i generalnie idąc do pracy jako księgowa w dużej firmie gówno będzie ich obchodziło, czy w KFC byłaś pracownikiem miesiąca, serio.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-24 13:05:51

sto procent racji. praca dorywcza w cv na dłuższą metę jest bez znaczenia, a w ogóle nie na każdych studiach można podjąć pracę zarobkową i to taką zgodną z profilem studiów. ja np. jestem na biologii i dla studentów na licencjacie raczej nie ma ofert nazwijmy to "branżowych". ALE zawsze można zaangażować się w praktyki, koła naukowe itd. i doświadczenie tam zdobyte jest bardzo wartościowe. ja sama brałam udział w szkoleniach inwentaryzacyjnych, w projektach, byłam nawet na projekcie zagranicznym, zdobyłam cenne umiejętności a dopiero zaczynam drugi rok. póki mam ten komfort że rodzina daje mi pieniądze poświęcam cały swój wolny czas na projekty, w których jestem wolontariuszem (ale za które nie płacę bo są dofinansowane). osiągnęłam na tyle dobre wyniki że prawdopodobnie otrzymam stypendium naukowe. choć gdyby miało nie być projektów przez jakiś czas na pewno poszłabym do pracy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-24 15:41:12

Działalność w kołach naukowych, praktyki itp. też są bardzo potrzebne, ale sam fakt, że ktoś pracował w galerii w Orseju też się liczy, bo świadczy o tym, że nie liczył tylko na pieniadze rodziców, był zaradny, umiał połączyć studia i pracę i wie, że aby coś mieć, trzeba zapracować. Byłam na wielu szkoleniach i na każdym mówiono to samo - nawet głupie roznoszenie ulotek się liczy, bo znaczy, że ktoś wie jak się pracuje i ma szacunek do pieniadza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-24 15:50:30

Widzisz.. a wielu pracodawców obchodzi, że ktoś był pracownikiem miesiąca. Ba ! Obchodzi nawet, czy gdziekolwiek wcześniej pracował, czy tylko 5 czy 3 lata "studiował". Osobiście wolałabym zatrudnić osobę, która ma jakieś pojęcie o pracy . Pracowała i studiowała ? Super, bo pewnie jest zorganizowana, zdyscyplinowana i raczej nie leniwa. Myślę, że byłaby lepsza od kogoś, kto ma wiedzę czysto teoretyczną, przez 5 lat tylko "studiował" za hajs rodziców i jest "magistrem". W dzisiejszych czasach ukończenie większości studiów nie jest problemem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-24 08:39:21

Koleżanka właśnie dostała pracę w korpo, 3 tysiące miesięcznie na rękę. Nie ma żadnego doświadczenia, jest od razu po studiach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-24 08:33:59

Przypomina to mojego znajomego... Rzucił 2 kierunki studiów, bo imprezy były ważniejsze, a i uczyć się nie chciało. Potem wyjechał na pół roku za granicę, bo czym wrócił, bo uważał, że ciężko tam wytrzymać bez rodziny i znajomych. Tutaj jednak nie pójdzie do pracy, bo za 8/h to dla niego hańba pracować... Sorry, ale czego tu wymagać, jak się skończyło tylko liceum i nie ma prawie żadnego doświadczenia? Tu nie pójdzie, bo za słabo płacą, tu wykorzystują, tu coś usłyszał, że szef wymagający.. Najlepiej siedzieć i narzekać niż wziąć się za siebie i coś robić. Dziwię się, że jego dziewczyna to toleruje... Ja bym już wolała pójść i zarobić te 1500 nawet w zwykłym spożywczaku niż siedzieć na tyłku i się użalać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz