Problem dnia

Przyznajcie się, ile wyrzucacie jedzenia? W Polsce niby taka bieda, a w koszu lądują miliony! Tatiana

29 Września 2015

x

Mieszkam na dużym osiedlu i często widzę na śmietniku mnóstwo jedzenia. Ludzie potrafią zawiesić na śmietniku całą siatkę zepsutego chleba. Zawsze mnie to denerwowało. Takie marnowanie jedzenia jest dla mnie przerażające. Tak bardzo narzekamy, że w Polsce ciężko się żyje, że jest bieda, bezrobocie, że ludzi nie stać na podstawowe produkty żywnościowe, a miliony ton jedzenia jest wyrzucanych rocznie! 

I nie wyrzucają tylko bogacze, ale wszyscy. Nigdy z nikim o tym nie rozmawiałam, bo jakoś się nie nadarzyła taka sytuacja. Ostatnio jednak szlag mnie trafił. Wpadłam do mojego chłopaka. Robiliśmy kolację, kanapki z serem i szynką. Patrzę na datę ważności na jednej z szynek, dwa dni po terminie. Raczej już się tego nie zje - kosz. Tak mnie to zdenerwowało, że zaczęliśmy wyrzucać jedzenie z lodówki, albo zepsute albo po terminie ważności. Koszmar. Spokojnie wyrzuciliśmy ze 100zł!

 

Strony

Komentarze (23)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-29 23:38:00

re: Przyznajcie się, ile wyrzucacie jedzenia? W Polsce niby taka bieda, a w koszu lądują miliony! Tatiana

2 dni po terminie? wystarczy sprawdzic,czy nadaje sie do jedzenia, po co wyrzucac?! zarzucasz innym marnowanie jedzenia, a zamiast dac to bezdomnym zwierzetom, ktore zjedza takie resztki to wywalilas do kosza. Hipokrytka i prostaczka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-30 00:03:53

Jasne, dajcie bezdomnym zwierzętom a zaczną się problemy. U mnie z bloku taka panna wyrzuca stare szynki na talerzyk przy śmietniku. Wszędzie biegają koty, sikają gdzie popadnie.. Wiecie jak tam cuchnie takim moczem? A ile razy w nocy jak spałam przy otwartym oknie szlag mnie trafiał, bo te koty miauczały?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-29 19:40:07

re: Przyznajcie się, ile wyrzucacie jedzenia? W Polsce niby taka bieda, a w koszu lądują miliony! Tatiana

wyrzucanie jedzenia to porazka. czasami się zdarzy ale staram sie tego nie robić. nie kupuję na zapas. duzo mrożę. z resztek chleba i bułek robię bułkę tarta.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-29 19:33:41

re: Przyznajcie się, ile wyrzucacie jedzenia? W Polsce niby taka bieda, a w koszu lądują miliony! Tatiana

nie ma komentarzy????

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-29 19:21:51

re: Przyznajcie się, ile wyrzucacie jedzenia? W Polsce niby taka bieda, a w koszu lądują miliony! Tatiana

To jest tak na przekor ,jak jest mało to wszyscy chcą więcej ,a jak jest więcej to wszyscy najedzeni ,ja bulki susze ,a potem scieram na tarce i mam bulke tarta.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-29 19:37:26

też tak robię! juz od dawna nie kupuję bułki tartej do panierowania

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-29 17:11:30

re: Przyznajcie się, ile wyrzucacie jedzenia? W Polsce niby taka bieda, a w koszu lądują miliony! Tatiana

trochę prawdy w tym jest...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aya
(Ocena: 5)
2015-09-29 14:28:44

re: Przyznajcie się, ile wyrzucacie jedzenia? W Polsce niby taka bieda, a w koszu lądują miliony! Tatiana

U nas w domu najgorzej jest z pieczywem i wędliną. Staram się kupować małe ilości, ale częściej. I jak kupię np. 4 bułki to na rano zabraknie, a jak kupię 5 to nagle się 3 zmarnują. Ja nie wiem jak to jest. A z wędlinami to już nie do końca moja wina, kupuję naprawdę małe ilości a to zaczyna po 2 dniach śmierdzieć ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2015-09-29 14:41:27

U mnie z pieczywem to samo... Doszło do tego, że zaczęłam nadmiarowe bułki mrozić. Wtedy w przypadku niedoborów odmrażam i jakoś to się w miarę sensownie kręci...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-29 13:07:43

re: Przyznajcie się, ile wyrzucacie jedzenia? W Polsce niby taka bieda, a w koszu lądują miliony! Tatiana

W domach jak w domach, markety to dopiero przechodzą samych siebie z wyrzucaniem stosunkowo dobrej żywności. Pracując w jednym z większych sklepów, codziennie wyrzucałam mnóstwo dobrego jedzenia, przeterminowanego np. o jeden dzień. Wiadomo że wg prawa nie można sprzedawać niczego po dacie, ale wyrzucając 30 paczek czipsów dzień po terminie czułam się okropnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-29 11:09:49

re: Przyznajcie się, ile wyrzucacie jedzenia? W Polsce niby taka bieda, a w koszu lądują miliony! Tatiana

No niestety wyrzucamy jedzenie ale taka prawda, że to, że nasz przeterminowany serek w lodówce i tak nikomu nie pomoże. Prawo powinno iść od góry, tak jak we Francji, gdzie właśnie zakazano wyrzucania jedzenia supermarketom - muszą je przekazywać organizacją charytatywnym. No i wtedy to ma wielki sens. Oczywiście moim zdaniem, należy jak najmniej marnować jedzenie w domu, choćby z samego szacunku ale to nie my, zwykli ludzie wyrzucający jedzenie czy marnujący wodę jesteśmy odpowiedzialni za głód na świecie (chociaż owszem, pochłonął nas straszny konsumpcjonizm i wydaje nam się, że to wszystko się nam należy). Moim zdaniem wiele dałoby się z tym zrobić, ale jest to mało opłacalne dla państwa i wielkich korporacji. Poza tym jak widzimy, państwo woli przeznaczać pieniądze na nie swoich obywateli, a na imigrantów (którzy tak przy okazji jedzenie marnują chyba jak nikt inny, mimo, że podobno są w potrzebie - polecam zdjęcia z Węgier i historię 8 letniego Zolika, węgierskiego chłopca, który codziennie przychodzi na tory zbierać wyrzucony chleb i inne produkty, które zostawiają imigranci, bo nie ma co jeść.)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paula
(Ocena: 5)
2015-09-29 10:16:43

re: Przyznajcie się, ile wyrzucacie jedzenia? W Polsce niby taka bieda, a w koszu lądują miliony! Tatiana

Mnie też to strasznie denerwuje. To naprawdę jest duży problem. Ja wolę kupić tylko to co wiem, że zjem i się nie zdąrzy zmarnować. Niestety u mnie w domu też się marnuje jedzenie, co doprowadza mnie do szału! Z chlebem to normalka, ja tylko zazwyczaj raz dziennie zjem chleb, później staram się jeść coś innego. I tak wiem, że dopiero swoje zasady będę mogła wprowadzić, kiedy będe na swoim. Zawsze staram się hamować mamę z zakupami, bo ona by kupowała bez opamiętania czasami, żeby tylko nie zabrakło. Ehhh... Straszne to, ale masz rację. Gdyby nie marnowanie jedzenia, ludzie mogliby naprawdę zaoszczędzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-29 09:26:35

re: Przyznajcie się, ile wyrzucacie jedzenia? W Polsce niby taka bieda, a w koszu lądują miliony! Tatiana

Nauczylam się nie kupować zbedych produktów ,kupuje to co lubie i mogę jesc ,nie jem bo mam i musze to zjeść ,tylko jem to na co mam ochote.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz