Problem dnia

Poznałam dziewczynę, która usunęła ciążę. Teraz wiem, że nie mamy prawa ich oceniać! Gosia

19 Marca 2016

x

Moja opinia nie jest pewnie popularna, ale chcę to napisać. Pierwszy raz spotkałam dziewczynę, która otwarcie przyznaje się do tego, że dokonała aborcji. Jest w moim wieku, więc z kimś takim łatwiej się utożsamiać. Zawsze myślałam, że takie osoby już nigdy nie dochodzą do normalności. Sama byłam przeciwna przerywaniu ciąży, bo wyobrażałam sobie potem te wyrzuty sumienia, depresję i ogólnie masakrę. Okazało się, że tak wcale nie musi być.

Ta dziewczyna jest po prostu fantastyczna. Wesoła, pełna werwy, silna, niczego się nie boi. Chciałabym mieć chociaż odrobinę jej energii. A podobno kiedyś taka nie była. Wpadka i pozbycie się problemu tak ją zmieniły. Dla niej to żadna trauma, ale można powiedzieć, że błogosławieństwo. Sama tak twierdzi. Także nie wiem już, co mam o tym wszystkim myśleć. Może dla niektórych to jest najlepsze rozwiązanie?

 

 

Strony

Komentarze (58)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-31 14:52:42

Zaraz tu sie na mnie kobiety rzuca, ale mnie w ogole ten artykul nie dziwi. Sama jestem po aborcji i z czystym sumieniem mowie, ze gdybym mogla cofnac czas zrobilabym to samo. Nie oszukujmy sie, fizycznie zabieg jest bolesny i przez 2 tygodnie po krwawilam, ale nie odczuwam zadnych wyrzutow sumienia, bo moje zycie byloby straszne gdybym urodzila. Nie chce miec dzieci, nie pociaga mnie takie zycie. Kazda kobieta powinna sie zajac wlasnym sumieniem i przestac oceniac innych. Zwlaszcza jak sama czegos takiego nie przezyla.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Taki tam
(Ocena: 5)
2016-06-19 00:08:58

Jestesmy 5 miesięcy razem a moja partnerka zdecydowała się na oborcję

Nie wiem co o tym myśleć , czegoś takiego jeszcze nie doświadczyłem , czytam posty poniżej i nie wiem czy oceniać czy współczuć , lub może nawet podziwiać za odwagę i świadomość powracania do tej sytuacji . Szukam wyjaśnienia i nie mogę znależć a może po prostu odpowiedz jest bardzo prosta . Jesteśmy ze sobą 5 miesięcy , dojrzali , po dłuższych związkach i z pewnym bagażem doświadczeń . ja dwóch synów , ona jedną córkę , dzieci prawie dorosłe . Status majątkowy - dobry , każde z nas własny kąt , jakaś praca , na prawdę nie jest żle . Czytam posty i te sytuacje w których nie pozwalają warunki materialne , zdrowotne na utrzymanie ciąży , rozumiem ale to też nie tłumaczy wszystkich do końca . My , dorośli i doświadczeni ludzie , razem mamy 81 lat a jednak moja partnerka decyduje się na wcześniejsze poronienie . Ja zawsze dziecka chciałem i jak się poznaliśmy wiedziała o tym , czy wpadka -raczej nie . Uczucia szczere , z dwóch stron takie same , tak mi się bynajmniej wydaje , a tu okazuje się że ona NIE chce , ma kilka wymówek : wkrótce rozwód , nje jest gotowa , chciała odetchnąć , po zwiedzać świata . Od rozstania z mężem jeszcze minął rok , u mnie od rozstania 1.5 roku . Jak mi o tym powiedziała , że chce usunąć to zwaliło mnie z nóg , argumenty banalne , pisałem wcześniej . Za nim mi to oznajmiła zaczałem już szukać wyjścia żeby jak najszybciej zamieszkać razem , potrzebowaliśmy duuuużego lokum , najlepiej 6 pokoi ale tu nie było z tym problemu tylko troszkę odwagi . Cały czas byłem przy niej mimo tego co usłyszałem , Ja byłem gotów sprzedać to co mam i kupić większe mieszkanie , zadłużyć się ale to chyba tylko ja , bo z jej strony raczej więcej obaw niż chęci " bo może straci to co ma " . O naszej sytuacji wie bardzo małe grono osób , więcej z miojej strony bo ona nie chciała nikomu mówić . Moje pytanie było takie : jak myślisz dla czego ? boi się za wcześnie bo znamy się dopiero 5 m-cy czy nie chce ze mną bo mnie nie kocha tak jak ja ją ? Po kilku dniach rozmów widze że nie przekonam jej do zmiany decyzji , i co mi pozostaje : AKCEPTACJA , bo to nie ja mam w sobie dziecko tylko ona . czy ja powinienem jej w tym pomóc i byc przy niej mimo że jestem innego zdania ? Odpowiedzi które usłyszałem : tak powinieneś przy niej być bo to jej decyzja A CO ZE MNĄ ? NIE MA MNIE Akceptuję sytuację , jestem z nią , pomagam jej przez to przejść , wydaje mi się że wpoiłem sobie do swiadomości że nic nie zmienie a zostawić jej z tym nie mogę . Stało się , ale mimo że byłem z nią , świadomość że to ona nie chciała tej ciąży cały czas jest i nadalsą pytania : dla czego czy mnie nie kocha , choć zapewnia mnie że kocha czy nie chce ze mną ? bo podczas rozmowy padło pytanie z jej ust : ciekawe czy będę mogła mieć jeszcze kiedyś dzieci ???? Na chwilę obecną nie wiem jak długo to potrwa , ile wytrzymam , kocham ją ale nie chciała naszego dziecka . Może kiedyś napisze czy przetrwało . Nie życzę nikomu takich sytuacji ale współczuję wszystkim w takiej sytuacji .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
K21
(Ocena: 2)
2016-03-21 22:52:28

re: Poznałam dziewczynę, która usunęła ciążę. Teraz wiem, że nie mamy prawa ich oceniać! Gosia

Cieszę się, że ta dziewczyna jest dziś szczęśliwa, ale w całym artykule nie widzę, żadnej wzmianki odnośnie sytuacji tego dziecka. To również człowiek. Bezbronny, mały człowiek, któremu ktoś odmówił prawa do życia. Nie potępiam kobiet, które zdecydowały się na aborcję (na pewno miały ku temu jakieś powody). Twierdzę jednak, że samolubne jest rozpatrywanie takiej kwestii wyłącznie na podstawie szczęścia i dobra matki. Swego czasu zajmowałam się tematem aborcji i wiem, że jest wiele wyjść z takiej sytuacji bez konieczności przerywania ciąży, co z kolei nie zmienia faktu, że takie sytuacje mają miejsce, a kobiety, które decydują się na to mają swoje powody. Osobiście uważam, że zamiast akceptować aborcję powinniśmy znaleźć sposób na pomoc takim kobietom. Może jakieś ośrodki, które pomagałyby znaleźć inne rozwiązanie? Może jakieś akcje społeczne czy informacyjne np. w internecie? Przecież w dzisiejszych czasach to internet w największym stopniu kształtuje poglądy społeczeństwa. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-21 23:06:42

A może sie zamkniesz bo niegdy nie bylas w domu dziecka? :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
K21
(Ocena: 2)
2016-03-22 12:02:33

Dobrze, że wiesz lepiej. Zapraszam do przeczytania mojego komentarza poniżej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-31 14:55:36

A czy ty nie rozumiesz, ze po prostu niektore kobiety nie chca miec dzieci? Moja znajoma zaszla w ciaze, bo pekla prezerwatywa, wiec nikt nie moze powiedziec, ze byla glupia i sie nie zabezpieczyla. Nie chciala dziecka i je usunela i ok. Jej sprawa. Nie rozumiem ludzi, ktorzy uwazaja, ze maja prawo wpieprzac innym swoje poglady.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
UROCZE MACIERZYŃSTWO
(Ocena: 5)
2016-03-21 15:09:03

re: Poznałam dziewczynę, która usunęła ciążę. Teraz wiem, że nie mamy prawa ich oceniać! Gosia

Fajnie mówi się o macierzyństwie jak ma się stałą pracę/ kasiastych rodziców itd. Miałam na roku dziewczynę która zaszła w ciążę. Studia zaoczne. Ona pracowała w sklepie na umowie zlecenie, jej chłopak pracował na budowie, wynajmowali razem pokój w mieszkaniu studenckim. Wieść - ciążą. Pamiętam jak się cieszyła, że jakoś to będzie, że rodzice pomogą itd. I co ? Jakoś nie pomogli, bo nie mieli z czego, ona pracowała do 3 miesiąca bo później już nie mogła - ZERO KASY, chodziła do ginekologa na nfz ale leki, okazało się że coś miała z tarczycą. Jego rodzice z tego co mówiła dokładali się 200-300 zł ale to była kropla. Ubranka ze szmateksu, pieluchy kupowała " na zaś" jak były po promocji, chodziła w starych ciuchach bo na nowe nie było kasy, czasem koleżanki podrzucały jej ciuchy " niby bo siostrze" a na końcu zostawiła studia bo nie było jej stać na czesne. Nasza grupa zrzuciła się na na wózek ale wtedy pojawił się problem gdzie będą mieszkać z dzieckiem !Mieszkanie studenckie odpada, więc wrócili i zamieszkali u jego rodziców w jego pokoju, on w tej rodzinnej miejscowości nie mógł znaleźć pracy więc wyjechał do Londynu, wiadomo kokosów od razu nie zarabiał, bo zadłużył się " na start" itd. przy porodzie go nie było, ona z obcymi dla siebie ludźmi (jego rodzicami) bez własnych pieniędzy, bez skończonych studiów i z partnerem przyjeżdżającym raz na 3-4 miesiące. Z dzieckiem matka jej faceta zostawać nie chce, kolezanki nie zawsze mogą, i tak jest uwiązana FAKTYCZNIE UROCZE MACIERZYŃSTWO.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-21 15:10:57

i spotkałam ją z 3-4 razy i nie wyglądała na szczęśliwą matkę. Raczej na dziewczynę która straciła niezależność i młodość

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-21 20:09:58

Może i straciła, ale czy to jest wystarczający powód do aborcji???

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-21 21:03:39

a nie ?!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-21 08:19:49

re: Poznałam dziewczynę, która usunęła ciążę. Teraz wiem, że nie mamy prawa ich oceniać! Gosia

Ja wpadłam z facetem z którym jestem 6 lat, on stracił akurat pracę, ja umowa zlecenie - z czego mielibyśmy żyć ? Mielibyśmy żebrać po rodzinie? A jakby dziecko zachorowało ? Wam się tak wydaje że ciuszki, ubranka, leki, pieluchy, kasa na czynsz spada z nieba.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-21 10:49:18

A Tobie sie chyba wydaje ze ciąża spada z nieba.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-21 12:25:58

zabezpieczaliśmy się, ja nie mogę przyjmować hormonów a jak widać prezerwatywa w końcu zawiodła

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-21 14:54:20

Id.otko a kto ma dać jej pieniądze na dzieci skoro ich nie ma ?! Obyście Wy miały takie sytuacje zobaczymy jak to fajnie komentować

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
K21
(Ocena: 2)
2016-03-21 22:59:32

Nie ma potrzeby od razu się wyzywać. :) Każdy z nas ma swoje zdanie i swoje argumenty. A co do wypowiedzi to przecież nie trzeba tego dziecka wychowywać, jeśli jest się w trudnej sytuacji. Istnieją domy dziecka. Ktoś powie, że to unieszczęśliwianie dziecka, ale znam wiele osób, które wychowywały się tam i dziś są szczęśliwe. Pozwólmy każdemu człowiekowi samodzielnie decydować o swoim życiu i szczęściu, a aborcja (moim zdaniem) jest odebraniem do tego prawa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-22 17:43:16

no pewnie a ciazy przez 9 miesiecy nikt nie widzi, a jak była na umowie zlecenie to miała jeśc gruz?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-20 16:32:23

re: Poznałam dziewczynę, która usunęła ciążę. Teraz wiem, że nie mamy prawa ich oceniać! Gosia

I bardzo dobrze, życie nie jest takie czarno-białe i jednoznaczne, jak usiłuje się nam wmówić. Moim zdaniem osoby dojrzałe potrafią to dostrzec, cała reszta, cóż... możliwe że nigdy nie dojrzeje do pewnych wniosków.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 22:53:23

re: Poznałam dziewczynę, która usunęła ciążę. Teraz wiem, że nie mamy prawa ich oceniać! Gosia

Ja od dawna powtarzam, że nie mamy prawa nikogo osądzać. Również znam osobę, która wpadła w młodym wieku i usunęła. Mając prawie 30 lat zaszła w kolejną ciążę, tym razem urodziła i jest bardzo szczęśliwą mamą. I to tylko jej sprawa z tym, co zrobiła w przeszłości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 13:23:38

re: Poznałam dziewczynę, która usunęła ciążę. Teraz wiem, że nie mamy prawa ich oceniać! Gosia

No nie mamy prawa nikogo osadzac, natomiast ja uwazam ze ona miala gowniany powod, ja bylam w takiej sytuacji z tym ze wpadlam z facetem z ktorym bylam 3 lata, i co ? i nic, urodzilam, wychowuje, czasem jest ciezko, czasem lzej ale jestem szczesliwa i nie narzekam. Prawdziwym powodem to jest faktycznie sytuacja gdzie ktos nie ma absolutnie nikogo bliskiego, jakies gwalty czy cos podobnego. skad wie ze rodzice by ja wydziedziczyli ? kazdy tak mowi, moi tez tak mowili a teraz kochaja swoja wnuczke, moim zdanie laska za bardzo spanikowala, a swoja droga jak sie idzie z przypadkowym gosciem do lozka do zabezpieczenuie to podstawa raczej, wiec dla mnie laska jest po prostu glupia i tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 12:32:35

re: Poznałam dziewczynę, która usunęła ciążę. Teraz wiem, że nie mamy prawa ich oceniać! Gosia

W tej sprawie nie ma co się kłócić, aborcja powinna być legalna do określonego tygodnia i tyle. Nie chcesz jej? Nie rób, to tylko i wyłącznie sprawa Matki i Ojca tego dziecka! Wpie*rzacie się do jej macicy? Może ja się zajmę wami? Bo według mnie to i tamto w waszym życiu nie jest zgodne z moimi przekonaniami . Zresztą co tu gadać, jak kobieta będzie chciała to i zagranice pojedzie żeby to załatwić. I co? Kare śmierci na nią nałożycie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 13:24:45

jasne, spoko, tylko ze zeby aborcja byla aborcja a nie morderstwem nalezaloby usuwac plod do 5 tyg ciazy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 15:16:55

A skąd akurat 5 tygodni?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-20 10:46:28

od początku ciąży płód to człowiek, tylko na innym etapie rozwoju także technicznie to również morderstwo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-20 12:09:10

10:46 gdyby tak bylo aborcja bylaby calkowicie zdelegalizowana, a mimo to jakos panstwo na to "morderstwo" pozwala. i nie wazne sa te 3 przeslanki do legalnej aborcji w pl, gdyby to bylo uwazane za morderstwo nawet chorego, z gwaltu ani w przypadku zagrozenia matki dziecka by nie "zabijali"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-21 00:41:24

Takie dyskusje o legalności aborcji/ślubów homoseksualnych/ adopcji homoseksualistów są bez sensu. Jak ktoś chce to pojedzie do sąsiedniego kraju i usunie dziecko, cena niewiele większa, więc fakt, że jest to nielegalne w Polsce nic nie zmienia. Tak samo z homoseksualistami, kto chce weźmie ślub za granicą, dwie lesbijki mogą mieć bez problemu dziecko. Takie zakazy to tylko złudzenie, że mamy na cokolwiek wpływ.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 12:12:07

re: Poznałam dziewczynę, która usunęła ciążę. Teraz wiem, że nie mamy prawa ich oceniać! Gosia

Zgadzam się ,nie mamy prawa osadzac nikogo i to nie tylko w tej sytuacji ,dlatego ze dopóki człowiek sam nie znajdzie się w trudnej sytuacji postepuje inaczej ,niż przed problemem ,najlepiej radzic i osadzac kogos ,poki nas to nie dotyczy ,ale rzeczywistość wygląda inaczej ,tylko boimy się ,lub nie zdajemy sobie sprawy ,co zrobimy w tak dramatycznych sytuacjach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 12:32:22

To zlikwidujmy wymiar sprawiedliwości, policję, sądy itp.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-19 15:34:21

Mam na myśli ludzi ,którzy wtykają nos w nie swoje sprawy ,a nie wiedza co się u nich dzieje (lub udaja ,ze nie wiedza )

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz