Problem dnia

Jestem uległą żoną, która słucha się męża. I jestem z tego dumna! Joanna

01 Października 2016

Posłuszna żona

Chciałabym się wypowiedzieć. Nie po to, żeby wzbudzić jakąś sensację. Po prostu chcę pokazać, że takie kobiety jeszcze istnieją, żeby inne podobnie myślące nie czuły się samotne. Jestem od 3 lat szczęśliwą żoną i nie podoba mi się moda na wyzwolenie. Moje koleżanki twierdzą, że mogą robić wszystko, co chcą. Nie szanują swoich mężów i nie liczą się z ich zdaniem. Feminizm wszystko postawił na głowie. Teraz jesteś podobno lepsza i mądrzejsza, jak wszystko robisz po swojemu. Przepraszam bardzo, ale myślałam, że małżeństwo to związek dwóch osób…

Ja nie uważam się za mądrzejszą i lepszą od mojego męża. Twierdzę nawet, że on jest inteligentniejszy ode mnie, bardziej zaradny i dlatego we wszystkim go słucham. Często sam podejmuje decyzje, a ja się nim podporządkowuję. Nie dlatego, że nie szanuję siebie. Szanuję jego i wierzę w jego mądrość. Na razie jeszcze ani razu się nie pomylił. Nawet jak na początku miałem wątpliwości, to zawsze wychodzi na jego!

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (24)
ocena
3.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

novi
(Ocena: 3)
2016-10-07 15:46:34

Akurat Ci sie trafiło, że masz mądrzejszego męża od siebie - no i super! Taka sytuacja jak najbardziej uprawnia do takich poglądów jak Twoje. Gorzej, że spory odsetek kobiet musi nosić spodnie w związku, bo bez kobiecej zaradności nasi faceci zginęliby przy pierwszej lepszej okazji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-03 15:56:16

Twoje posłuszeństwo mu się należy? Jak to się ma do szacunku? Można szanować swojego męża i jednoczesnie mieć swoje zdanie oraz wolność wyboru czy podejmowania decyzji. Jak Cię kiedyś rzuci to się nie zdziw. Ile mozna żyć z dużym dzieckiem, któremu za każdym razem trzeba mówić, co ma robić. No chyba że on to lubi i ma z tego jakąś dziką satysfakcję, bo ja na przykład chciałabym równego sobie partnera/partnerkę, by też móc czasem na niego/nią liczyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-03 10:18:05

Jasne, powinno się szanować swojego męża (o ile na to zasługuje) ale powinno się też mieć swoje zdanie, żona nie jest własnością męża ani jego uległą czy poddaną i nie musi się jego we wszystkim słuchać i robić wszystko co jej karze, mąż też nie zawsze musi mieć racje, nie zawsze jest mądrzejszy czy zaradniejszy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-03 10:17:58

Jasne, powinno się szanować swojego męża (o ile na to zasługuje) ale powinno się też mieć swoje zdanie, żona nie jest własnością męża ani jego uległą czy poddaną i nie musi się jego we wszystkim słuchać i robić wszystko co jej karze, mąż też nie zawsze musi mieć racje, nie zawsze jest mądrzejszy czy zaradniejszy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-10-03 07:58:24

Wstyd mi, że reprezentujesz mój gatunek, KOBIETO. Dałaś się totalnie ubezwłasnowolnić. Nie masz prawa dokonywać wyborów, nie masz swojego zdania, swojego życia... Chociaż w twoim przypadku to raczej wegetacja, a nie życie. Jak tak można? Twój mąż odbiera ci godność, a ty jak to posłuszne ciele na to wszystko się godzisz. Wstyd mi za ciebie, jako kobiecie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-10-02 19:16:53

lol. Te listy są coraz głupsze, nie jestem w stanie się zebrać na bardziej elokwentny komentarz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-02 18:30:55

Współczuję autorce

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-10-02 10:11:27

czyżby autorka była w związku z muslimem? :D hehe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-01 21:12:48

ok, może cię nie zostawi ale co jeśli umrze? nie znasz dnia ani godziny. Zostaniesz sama, bez doświadczenia, bez perspektyw. Niesamodzielna będziesz pasożytować na swoim dziecku i jego rodzinie, bo tak robią te niesamodzielne kobiety. A oni nie mają obowiązku się tobą opiekować. Jak wyobrażasz sobie swoją starość? Bez emerytury, bez męża zarządzającego życiem?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-01 20:03:21

Co kto lubi. Ja nie umiałabym się podporządkować komuś, bo życia nikt za mnie nie przeżyje. Na szczęście mój partner w każdej sytuacji okazuje mi wsparcie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz