Problem dnia

Moja siostra chce pochować płód. Nie rozumiem tego! Małgorzata

20 Sierpnia 2016

pogrzeb płodu

W mojej rodzinie wydarzyła się ogromna tragedia. Siostra jeszcze niedawno chodziła szczęśliwa, że urodzi wymarzone dziecko i nagle po wszystkim. W 3. miesiącu poroniła praktycznie bez powodu. Wszystkie wyniki badań w normie, żadnych niepokojących sygnałów, bardzo o siebie dbała. Koszmar dla wszystkich, ale dla niej oczywiście największy. Tym bardziej, że chce wyprawić pogrzeb, czego raczej się nie praktykuje. Przynajmniej ja o tym nie słyszałam.

Rozumiem jej żałobę i rozpacz, ale nie wiem czy warto to potem rozpamiętywać. Organizacja wielkiej uroczystości, zapraszanie rodziny, nagrobek… Nie mówię, że 3-miesięczny płód to nie człowiek, ale jakoś inaczej to się powinno załatwić. Ona ma w planie odebrać ciało i zrobić to wszystko nawet wbrew naszej woli. Jej mąż też chciałby zamknąć ten rozdział. Spróbować znowu, zamiast dalej opłakiwać poronione maleństwo.

 

Strony

Komentarze (23)
ocena
2.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-22 08:32:50

Są dwie strony medalu, być może jak pochowa ten płód to będzie to poronienie do końca życia rozpamiętywać, chodzić na cmentarz i opłakiwać utracone dziecko ale być może pozwoli jej to szybciej się ze stratą pogodzić i nie mieć w przyszłości wyrzutów sumienia że go nie pochowała.... tak czy siak najważniejsze żeby się pozbierała do kupy i nie rozpamiętywała tego zbyt długo, bo to ją zniszczy od środka, powinna wrócić do normalnego życia i postarać się o następne dziecko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-20 23:00:53

Ja jestem chyba jakaś dziwna i bezduszna, bo poroniłam 4 razy w 3 i 4 miesiącu i nie pochowałam tych dzieci. Pamietam o tym, było mi wtedy bardzo przykro (2 razy płód obumarł i trzeba było usuwać w szpitalu), ale nie płakałam i nie rozpamiętywałam. Trochę to chyba dziwne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-21 14:31:53

To zdrowe, a nie dziwne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-20 17:29:52

Straciłam dziecko w 16 tc,nie pochowałam go i wiem,że nigdy sobie tego nie wybaczę. Myślę o nim każdego dnia,minęło 6 lat,a ja nie potrafię zapomnieć.To tak bardzo boli... Zamiast odradzać siostrze pochowanie dziecka,powinnaś ją wspierać,niezależnie od tego,jak postąpi.Pozwól jej na to,może jej to pomoże uporać się ze stratą.Ja nigdy nie pogodzę się z tym,co się stało.Nigdy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-20 18:49:18

Nie pogodzisz się dlatego, że sama się nakręcasz. To bardzo przykra sprawa, ale niestety... większość ludzi w życiu spotyka coś bardzo niedobrego i muszą żyć dalej. Można pamiętać, można w jakiś sposób to opłakiwać, ale takie zachowanie po 6 latach po czymś takim NIE jest normalne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-23 14:05:20

Biedulko, rozumiem Cię, ale czasu nie cofniesz i musisz sobie wybaczyć! Ja pochowana swoje dzieci (zmarle w 7 i 5 tc) i nigdy o nich nie zapomne. Nie żałuję pogrzebu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-20 16:00:58

A ja jestem przeciwna, ale każdy powinien robić jak uważa. Sama poroniłam w połowie 11 tygodnia, ale nie brałam pod uwagę czegoś takiego jak pochówek. Jasne, że to przeżyłam i nigdy o tym nie zapomnę ( zwłaszcza, że u mnie było zagrożenie życia ), ale osobiście nie chciałabym się tak dodatkowo dołować. Poronienie to przykra sprawa, ale niestety... zdarza się, i to wcale nie rzadko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-20 18:54:10

Nie wyrzuciłam go na śmietnik, poroniłam w ubikacji jeśli jesteś taka ciekawa, przy dość mocnym stresie, gdzie nie do końca panowałam nad tym co robię i krwotoku który zagrażał mojemu życiu. Tak, tak jest "łatwiej", ponieważ trzeba żyć dalej. Czy naprawdę byłabym lepszym człowiekiem gdybym latami nie robiła nic, postawiła grób i się nad sobą użalała? Nie sądzę. Przeżyłam to mocno, nigdy o tym nie zapomnę, ale nie jest to jedyna zła rzecz która mnie w życiu spotkała. Nie mam zamiaru całe życie użalać się nad tym co się stało. Nie była to moja wina, tak po prostu widocznie musiało być.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-08-20 11:55:06

mam takie samo zdanie jak autorka, myśle, że rodzice i mąż też powinni jej powiedzieć co o tym myślą

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-20 12:07:47

Tylko że to było jej dziecko i to ona powinna decydować a nie jej siostra albo Ty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-08-20 13:55:43

mąż też nie ma nic do gadania?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-20 16:02:51

Tylko, że zdajesz sobie sprawę z tego, że jeśli ona je pochowa to pewnie latami będzie to przeżywać? Sama poroniłam i to na sporo późniejszym etapie, przeżyłam to, ale uważam, że mimo wszystko trzeba iść do przodu. Utrata ciąży, zwłaszcza w 1 trymestrze to mimo wszystko nie jest to samo co strata dziecka, które mogłoby już normalnie żyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-20 16:56:22

Ale skoro kochała to dziecko to wyobraź sobie że może nie chcieć potraktować go jak odpadu medycznego. Może po tym miałaby wieksza traumę niż po pochówku i potraktowaniu tego maleńkiego ciałka jak ciała zmarłego człowieka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-23 14:17:35

Według badań naukowych pogrzeb dziecka działa leczniczo i kojąco na matke! Jestem tego przykładem! Zamiatanie bólu pod dywan nie pomniejszy go! Pochowanie to zamknięcie pewnego etapu. Pochowalam dwójkę dzieci w mogile dzieci zmarłych przed narodzeniem. Byliśmy my i jeszcze inni rodzice z ta sama strata. Dobrze jest mieć miejsce gdzie można przyjść wyplakac to co siedzi w nas głęboko. Czym różni się człowiek 3 mies. Od tego 9 mies.? Niczym! Piękne przykazanie:"zmarłych pogrzebać". Nie życzę nikomu, by ich dzieci leżały na śmietniku, lub były dodawane do kremów czy szczepionek.. Ile to znam matek które porobiło 10-20 lat temu i ciała ich dzieci poszły razem z odpadami medycznymi! Do dziś nie mogą o tym zapomniec, są też takie co wybudowaly symboliczną mogile! O ludzie! Dajmy tym dzieciom odejść ale w szacunku i spokoju! Wyczekane dziecko, zmarle przed urodzeniem to największy ból matki do końca życia! Bezduszne istoty, które tego nie rozumieją!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-20 11:31:36

Tak, lepiej na śmietnik wyrzucić. Lecz sie kobieto, mam nadzieje ze Ciebie nikt nie pochowa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-21 01:05:11

mysle, ze jej po smierci bedzie wszystko jedno co sie stanie z jej cialem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-20 09:15:04

Ja straciłam ciąże w 9 tyg. Nie pochowałam "płodu". I żałuję. Byłam otoczona ludźmi o takich samych poglądach jak Ty a sama w amoku zdarzeń nawet o tym nie pomyślałam. I moje dziecko zostało zutylizowane jak "odpad medyczny". Nie wybacze sobie tego do końca życia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-20 09:13:18

Dobra ja rozumiem twój sposób myślenia, ale powiedz mi czym to się różni od tego, że donosiłaby ciąże, dziecko okazałoby się zdeformowane i żyłoby x godzin po urodzeniu, a już takiemu dziecku robi się normalny pochówek. Gdzie jest granica, że się pochówek należy, a gdzie nie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-23 14:06:32

Racja!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kaja
(Ocena: 5)
2016-08-20 07:50:54

To jest jej wybór. Jeśli ma potrzebę pochowania SWOJEGO dziecka to niech to zrobi. "Życzliwi" niech sobie odpuszczą namawianie jej do czego innego i ją po prostu wspierają!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-20 00:16:50

Każdy sobie radzi z tragedią inaczej. To jej upragnione dziecko, które straciła i jeśli ma potrzebę je pochować, powinniście ją tylko wspierać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-23 14:27:03

Proponuje pogrzebać, tylko nie zapraszać zbyt wielu ludzi. Oni nie wiedza jak się w takiej sytuacji zachować. Często nie rozumieją. Ty mąż i Ci z rodziców którzy poczuli się "zzyci" z dzieckiem niech będą obecni. Np. u nas na pogrzebie byliśmy ja rodzice moi i mąż i najbliższe przyjaciółki. Był to pogrzeb w zbiorowej mogile dzieci zmarłych w wyniku poronienia i aborcji. Byliśmy anonimowi, tylko łzy w oczach zdradzaly między innymi czyje dzieci beda pochowane. :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz