Problem dnia

On jest ze wsi, ja z miasta. Zostawił mnie, bo twierdzi, że nie pasuję do jego świata! Ania

07 Września 2013

Mam problem i nie wiem już jak go rozwiązać. Nie rozumiem współczesnych mężczyzn, chyba sami nie wiedzą czego chcą. Chodzi o mojego chłopaka, z którym jestem, a właściwie byłam od ponad roku. Ale zacznę od początku. P. poznałam dość dawno. Zanim jeszcze połączyło nas głębsze uczucie, przyjaźniliśmy się. Dopiero po jakimś czasie nasza znajomość przerodziła się w miłość. Oboje obracamy się też w tych samych kręgach towarzyskich, mamy wspólnych znajomych, wspólne zainteresowania i pasje. Kiedy zostaliśmy parą, wszyscy uznali, że pasujemy do siebie, ładnie razem wyglądamy. Byłam bardzo szczęśliwa, P. też. 

Powiedział mi, że zawsze mu się podobałam. Świata poza mną nie widział. Pomagał mi we wszystkim, chronił mnie. Czułam się przy nim kochana i potrzebna. Był dla mnie lekiem po poprzednim nieudanym związku. Łączyło nas bardzo wiele, ale wiele też dzieliło. Ja urodziłam i wychowałam się w mieście, a on odziedziczył po babci gospodarstwo rolne. Jest to duża posiadłość, około 20 hektarów. Ma też sporą hodowlę krów. Ja nigdy nie uważałam się za lepszą, wprost przeciwnie. Lubię wieś i nie mam nic przeciwko mieszkaniu i pracy na wsi. Dodam, że jego miejsce zamieszkania, znajduje się zaledwie 15 km. od mojego rodzinnego miasta, czyli zaledwie 20min. jazdy samochodem. Niestety dla niego to był spory problem. 

Strony

Komentarze (33)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

AnonimGall
(Ocena: 5)
2014-10-28 00:49:10

re: On jest ze wsi, ja z miasta. Zostawił mnie, bo twierdzi, że nie pasuję do jego świata! Ania

Hahahahah, co za głupie komentarze. Zazwyczaj tak tłumaczą pięknie się miejskie, cwane zdziry, w których zakochał się naiwny krowiarz. On zakochany, polatał polatał, zobaczył miejską, wymalowaną c.p.ę, a ona pewnie skorzystała z wiejskiego ogiera i dowartościowała się, że ktoś za nią lata. "Ot" i związek :D :D :D Penie do dziś tak płacze w oborze :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-09 20:39:10

re: On jest ze wsi, ja z miasta. Zostawił mnie, bo twierdzi, że nie pasuję do jego świata! Ania

Uważam, że powinnaś wyjaśnić sobie z nim sprawy dotyczące jego zachowania. Pomiędzy miastem a wsią jest duża rozbieżność i mimo tego, że Tobie nie przeszkadza to skąd pochodzi to wydaje mi się, że uważa się za gorszego-tak jest w większości przypadków takich związków. Jeżeli macie ze sobą kontakt to świadczy o tym, że nadal mu na Tobie zależy, więc nie odpuścił chociażby przyjaźni. Podsumowując szczera rozmowa będzie najlepszym rozwiązaniem i może doprowadzi do tego, że znowu będziecie razem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-09 17:08:09

re: On jest ze wsi, ja z miasta. Zostawił mnie, bo twierdzi, że nie pasuję do jego świata! Ania

walcz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
bez przesady
(Ocena: 5)
2013-09-08 23:18:46

re: On jest ze wsi, ja z miasta. Zostawił mnie, bo twierdzi, że nie pasuję do jego świata! Ania

nasłuchał się gadania ludzi ze wsi...kurcze skoro Ty tak stawiasz sprawę to on przesadza...spróbuj coś porobić na wsi z nim...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
alissa
(Ocena: 5)
2013-09-08 21:44:24

re: On jest ze wsi, ja z miasta. Zostawił mnie, bo twierdzi, że nie pasuję do jego świata! Ania

Na wsi nie ma przyszłości, tego kwiatu jest pół światu naprawdę. Jedź do miasta do ludzi do cywilizacji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-08 19:23:09

re: On jest ze wsi, ja z miasta. Zostawił mnie, bo twierdzi, że nie pasuję do jego świata! Ania

krowiarz dobra partia:D a tak na serio to jak go kochasz to zadne krowy i gospodarstwo nie moze stac na drodze do twojego szczescia powinnas walczyc o te miłosc

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
r
(Ocena: 5)
2013-09-08 18:10:39

re: On jest ze wsi, ja z miasta. Zostawił mnie, bo twierdzi, że nie pasuję do jego świata! Ania

daj sobie spokój... bo naprawde nie wiesz w co sie pakujesz... jesli ma juz gospodarstwo z krowami mlecznymi od tego nie ma ucieczki nie chodzi tylko o dojenie... od tej pracy niema urlopu... nigdzie na dłuzej z nim nie wyjedziesz wszystko podpozadkowane bedzie pod gospodarstwo... wiem co mówie... sama wychowałam sie w takim gospodarstwie... a rodzice zawsze mnie straszyli ze jak nie bedziesz sie uczyc to bedziesz krowy paść... uwierz pomogło... po prostu zerwij kontakt tak bedzie lepiej dla ciebie i niego

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Bożenka
(Ocena: 5)
2013-09-08 17:43:49

Radom Jadom

Odkręć gaz i sprawdź czy P. przyjdzie na czas.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-08 14:32:33

re: On jest ze wsi, ja z miasta. Zostawił mnie, bo twierdzi, że nie pasuję do jego świata! Ania

On po prostu nie chcę Cię skazywać na tę ciężką pracę na wsi... Tam trzeba założyć stare ubrania/ kalosze i iść doić krowy, a Ty pewnie pracując zawodowo dbasz o siebie, malujesz. Do obory jest to niepotrzebne. Nie pojedziecie na urlop, bo on nie powie krowom "sorry, od dzisiaj przez dwa tygodnie nie jecie, bo gospodarz jedzie do Hiszpanii". On chce Cię uchronić od tego. Nie każda dziewczyna nadaje się na wieś, dlatego też tak duży odsetek ludzi ze wsi idzie na studia i chce pracować zawodowo, bo tam jak masz nawet kilkanaście dni urlopu to możesz jechać gdzie chcesz zamykając dom. Wydaje się pieniądze na dom, samochód, wakacje. Nie myśli się o tym, że teraz trzeba przeznaczyć 10 tysięcy na nawóz - inaczej nie zbierze się plonów. Każda burza, każdy grzmot przyprawia o ciarki na skórze, bo co jeśli przyjdzie grad i zabierze wszystkie plony. Z czego będzie się żyć do następnych zbiorów? Życie na wsi jest trudne. Gdyby było łatwe 90% społeczeństwa prowadziłoby gospodarstwo rolne. 20 ha to mało. Za 10, 15 lat nie będzie można się z tego utrzymać. Rynek zajmą wielkoobszarowi gospodarze, którzy będą po studiach i wykończą małych rolników. Widzę pracę na wsi, bo na niej się urodziłam i wychowałam. Chłopaka mam z miasta i tak jak chłopak Autorki myślę, że nie podołałby pracy na wsi, bo tego trzeba się uczyć od małego. Na żadnym uniwersytecie nie nauczą tego, co dowiesz się o uprawie roli od ojca, dziadka. Moi rodzice nigdy nie byli na wakacjach, bo oboje nie mogliby opuścić na dłuższy czas gospodarstwa. On chroni Autorkę od trudnej, mozolnej pracy, która nie zawsze przynosi owoce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kita
(Ocena: 5)
2013-09-08 12:25:28

re: On jest ze wsi, ja z miasta. Zostawił mnie, bo twierdzi, że nie pasuję do jego świata! Ania

Udowodnij mu że się myli i powiedz mu żeby on Ci udowodnił, że się nie nadajesz na gospodynię ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz