Problem dnia

Od zerówki uczę się angielskiego, a nie umiem się dogadać. Zbłaźniłam się na wakacjach! Dorota, 28 l.

01 Września 2015

x

Mam 28 lat i naukę języka angielskiego rozpoczęłam już w zerówce. Potem cała podstawówka, gimnazjum, liceum, na studiach też. Nawet przez 2 lata chodziłam na kurs. Maturę co prawda zdałam bardzo dobrze, o ile pamiętam, to zdobyłam 80 procent z pisemnej. Ale co z tego? Znam dużo słów, rozumiem teksty pisane, sama potrafię coś napisać, ale z dogadaniem się mam ogromny problem.

Wydawało mi się zawsze, że skoro tak długo się uczę i mam dobre oceny, to znaczy, że jestem w tym świetna. Ale wiecie co? Nie miałam okazji tego sprawdzić. Jakieś głupie rozmówki z nauczycielami były spoko, bo zawsze dotyczyły przerabianego materiału, wyraźnie do mnie mówiono. Wróciłam właśnie z wakacji i przekonałam się, że nic nie umiem!

Pojechałam do głupiej Bułgarii, a i tak się zbłaźniłam.

 

Strony

Komentarze (49)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-24 22:55:14

re: Od zerówki uczę się angielskiego, a nie umiem się dogadać. Zbłaźniłam się na wakacjach! Dorota, 28 l.

:( też czuję że tak się skończy moja nauka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
goska
(Ocena: 5)
2015-09-02 20:26:20

re: Od zerówki uczę się angielskiego, a nie umiem się dogadać. Zbłaźniłam się na wakacjach! Dorota, 28 l.

szczerze.... powinnas to olać i cieszyć sie z wakacji a nie zamartwiac o angielski, spieprzylas sobie wakacje. Mam tyle lat co ty ale uczylam sie angola tylko w liceum i na studiach 2 lata, tez mam blokade jezykowa, to samo z niemieckim. Prawda jest taka ze zeby mowic dobrze to trzeba mowic, probowac mowic. I najwazniejsze nigdy sie nie chwal ze umiesz, lepiej mowic ze troche cos umiesz, przynajmniej sie nie osmieszysz. A czy kazdy musi wszystko umiec? A jak jada starsi ludzie na wczasy i tez nie potrafia? Dogaduja sie na migi. Swoja droga trzeba bylo sobie przed wyjazdem troche powtorzyc, pogadac do siebie, wyobrazac sobie scenki...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-02 06:00:26

re: Od zerówki uczę się angielskiego, a nie umiem się dogadać. Zbłaźniłam się na wakacjach! Dorota, 28 l.

Nikt się nie nauczy języka z idiotycznych czytanek i ćwiczeń z żadnej przereklamowanej książki! Nauka jaką proponują na kursach i w szkołach to strata czasu. Jedyny sposób żeby się nauczyć to mówić, werbalizować swoje myśli po angielsku -na każdy temat. Dopóki nic nie umiesz powiedzieć to spróbuj sobie w myślach przetłumaczyć różne pierdoły o których myślisz, na początku może być ze słownikiem, tak często jak możesz. Potem znaleźć sobie przez neta ludzi do gadania i gadać -najlepiej codziennie. Ja się nauczyłam tylko dlatego, że codziennie gadałam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-01 18:44:55

re: Od zerówki uczę się angielskiego, a nie umiem się dogadać. Zbłaźniłam się na wakacjach! Dorota, 28 l.

Ja nie rozumiem po co Wy siebie nawzajem tak porównujecie? To jest jakaś licytacja tutaj kto nauczył się szybciej i w jakim wieku? Chyba nie do końca o to chodzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-01 18:41:46

re: Od zerówki uczę się angielskiego, a nie umiem się dogadać. Zbłaźniłam się na wakacjach! Dorota, 28 l.

Nie mam pojęcia jak znasz angielski i jak się go uczyłaś, ale według mnie nauka w szkole ma się NIJAK do używania języka w prawdziwym życiu. Ucz się angielskiego sama w domu lub na korepetycjach z kimś, kto nie potrafi mówić po polsku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-01 17:04:10

re: Od zerówki uczę się angielskiego, a nie umiem się dogadać. Zbłaźniłam się na wakacjach! Dorota, 28 l.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-01 16:10:34

re: Od zerówki uczę się angielskiego, a nie umiem się dogadać. Zbłaźniłam się na wakacjach! Dorota, 28 l.

Nie przejmuj sie-to wina polskiego szkolnictwa i to ze nie mieszkasz w kraju anglojęzycznym.A pamietasz ta blogerke Charlize co na www powiedziala wi wi wi a nie dabliju...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-01 15:11:08

re: Od zerówki uczę się angielskiego, a nie umiem się dogadać. Zbłaźniłam się na wakacjach! Dorota, 28 l.

to wszystko dlatego, że w PL szkołach niestety kładzie się duży nacisk na czasy, gramatykę, kucie słówek, a nie na rozmowę. Potem jak przychodzi co do czego to człowiek nawet się nie odezwie, bo będzie myślał w jakim czasie to powiedzieć itd.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-01 16:02:45

Nie uważam żeby kładło się za duży nacisk na słówka i gramatykę, to akurat jest ok. Za to zdecydowanie zgadzam się,że za mało jest konwersacji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-01 18:43:04

Słówka są bardzo potrzebne, bo jak się zna słówka to można się dogadać nie znając gramatyki. Natomiast ja się zgadzam, że w szkołach gramatyki jest zdecydowanie za dużo. Uczyłam się rzeczy, których normalnie nikt w życiu nie używa!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-01 21:29:12

W codziennych sytuacjach może i nie, ale już do czytania artykułów czy książek po angielsku takie struktury się całkiem przydają. A jakbyś wyjechała, powiedzmy, do Nowego Jorku na kilka lat to oprócz pogadania sobie przy cosmopolitanie z nowymi przyjaciółkami, zamówieniu bajgla czy dogadaniu się z kierowcą żółtej taksówki, pewnie czasem chciałabyś sobie usiąść w Central Parku i poczytać kupione po drodze Vanity Fair. No da się i z podstawowymi czasami, ale im więcej struktur masz opanowanych tym płynniej Ci to idzie. Już nie wspominam co się będzie działo jeśli kiedyś wpadniesz na pomysł studiowania nauk społecznych na Oxfordzie. Albo zwyczajnie gdy szefostwo wyznaczyło Cię do mailowych kontaktów z poważnymi kontrahentami z Nowej Zelandii ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-01 21:45:18

Tak się składa, że wyprowadziłam się do Stanów 6 lat temu i od samego początku miałam kontakt tylko i wyłącznie z Amerykanami, amerykańskimi filmami, czasopismami, książkami, itp. W szkole olałam naukę tego, czego mi się uczyć nie chciało, a sama skupiłam się na tym, co mój korepetytor - Amerykanin - uważał za stosowne. Nie miałam żadnych problemów z tym, by porozumieć się z kimkolwiek czy też by przeczytać książkę ze zrozumieniem NIGDY w życiu nie słysząc NIKOGO używającego, na przykład, future perfect continuous.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-01 23:41:52

Ale w artykule chodzi właśnie o codzienne sytuacje ;) W szkole jest za mało rozmów-wyuczona gramatyka, słówka,czy tzw "speeche" nie wystarczą, jeśli będziesz się bała odezwać. Bo żaden nauczyciel nigdy nie wpadł na pomysł, żeby ROZMAWIAĆ, a nie tylko kazać kuć. Ja akurat wiem, że bym sobie poradziła, ale wątpię, żebym używała jednego z najbardziej zawiłych czasów. Nawet rodowici brytyjczycy/amerykanie pewnie ich nie używają.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-02 00:08:31

Napisałam komentarz i mi się nie wysłał :/ W skrócie - płynne porozumiewanie się jest sednem, to prawda, ale znajomość gramatyki jeszcze nikomu nie zaszkodziła ;) Trochę nawet łatwiej się wtedy osłuchać, często coś umyka książki czy (rzadziej) filmu gdy nie znamy dobrze zastosowania danej stuktury, no i to jak się wypowiadamy o nas świadczy, im poprawniej tym lepiej. A Amerykanin to wiadomo - na gramatyce się pewnie nie skupiał bo mało kto zna i potrafi dokładnie wytłumaczyć reguły języka, którym mówi od urodzenia ;) Co jest ok, powtarzam, bo jednak komunikacja jest najważniejsza, ale nadal uważam, że dopełnić ją należy znajomością reguł gramatycznych przynajmniej tak do poziomu matury rozszerzonej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-01 14:37:54

re: Od zerówki uczę się angielskiego, a nie umiem się dogadać. Zbłaźniłam się na wakacjach! Dorota, 28 l.

mi się wydaje że problem leży w tobie. masz 28 lat, dopiero pierwszy raz pojechałaś za granicę i NIGDY nie rozmawiałaś po angielsku? ja uczyłam się angielskiego tylko w podstawówce, bo w gimnazjum i w liceum poziom był tak niski że wszystkie testy zdawałam na 6 bez nauki. poprostu oglądałam filmy z napisami i gadałam dużo z ludźmi po angielsku, nigdy się nie wstydziłam, że powiem coś głupiego bo może każdemu się zdarzyć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-01 15:34:56

No i co z tego że pierwszy raz w wieku 28 lat? Może wcześniej nie miała okazji nigdzie dalej pojechać ani rozmawiać w obcym języku. Różną ludzie mają sytuację. Ja np. nie byłam nigdy za granicą, tak jak całe mnóstwo ludzi których znam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-01 18:43:55

Bez przesady, każdy jest inny i to wcale nie oznacza, że problem leży w niej. Poza tym nie widzę nic dziwnego w tym, że wyjechała za granicę pierwszy raz w wieku 28 lat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-01 11:44:07

re: Od zerówki uczę się angielskiego, a nie umiem się dogadać. Zbłaźniłam się na wakacjach! Dorota, 28 l.

Smieszne. Uczę się angielskiego dziewiąty rok i mimo tego że słabo przykładałam się do nauki + normalnego nauczyciela dostałam dopiero w liceum to nie miałam problemu żeby dogadać w Chorwacji. Mój angielski nie jest na wysokim poziomie a jednak dałam radę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz