Problem dnia

Od 5 lat mam napady obżarstwa. Tylko udaję szczęśliwą! J., 20 l.

05 Stycznia 2014

Mam 20 lat, studiuje dziennie, weekendami pracuję, mam przyjaciół. Niby wszystko jest ok, jednak jestem bardzo nieszczęśliwa, chociaż nic na to nie wskazuje, zawsze jestem pogodna i uśmiechnięta, jednak wewnętrznie wciąż toczę walkę. Jestem gruba. Udaję, że się nie przejmuję, a w głębi duszy cierpię codziennie. Mam 20 lat, mierzę 160 cm wzrostu i ważę jakieś 80 kg. Już sama nie umiem sobie z tym poradzić, próbowałam wiele razy, ale nigdy nie umiałam wytrwać bez kompulsywnego objadania się. 

To mnie już wykańcza, pocieszenie znajduje tylko w jedzeniu. Pustkę i zły humor zajadam wszystkim na co mam ochotę. Jem kiedy inni nie widzą, bo po prostu mi wstyd. Nie dość, że tłusta to jeszcze się objada... - pewnie każdy by tak pomyślał. Nie mam co szukać pomocy wśród bliskich, rodzina do szczupłych nie należy, a każde moje próby schudnięcia wyśmiewają mówiąc, że i tak to mi nic nie da, że wymyślam... przykłady można mnożyć. 

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (37)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

anonim
(Ocena: 5)
2014-01-10 21:18:26

re: Od 5 lat mam napady obżarstwa. Tylko udaję szczęśliwą! J., 20 l.

Też mam napady obżarstwa, a to się nazywa BULIMIA, niestety :( mierze tyle co ty, ale waże 51 kg niby mało, ALE PO MNIE TO WIDAĆ JAK CHOLERA :( kiedyś ważyłam 39 kg i wyglądałam chudziutko, ale to mi odpowiadało bardziej niż teraźniejszy wygląd. Od kilku dni się obżeram jak świnia, przytyłam w ciągu tygodnia ok 4 kg. ja nie wiem, jutro i przez kilka dni będę musiała zrobić sobie głodówkę, bo w przeciwnym razie jak przytyję i ponownie drastycznie schudnę będzie po mnie widać obwisłą skórę czego nie chce. Trzymajcie kciuki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
znajoma
(Ocena: 5)
2014-01-07 17:01:28

re: Od 5 lat mam napady obżarstwa. Tylko udaję szczęśliwą! J., 20 l.

Kobieto, ratuj się psychologiem albo psychiatrą póki jeszcze masz siłę cokolwiek zmienić. Przechodziłam, czy też przechodzę przez to samo piekło, jakim są zaburzenia odżywiania - diety, ćwiczenia, picie wody i inne cudowne wynalazki działają na ZDROWE osoby. A kompulsywne odżywianie się to poważna choroba, którą musisz po prostu wyleczyć. Wtedy problemy z wagą miną jak ręką odjął - zaufaj mi. Na początek polecam książkę "Nadwaga jest sprawą rodziny", jest dostępna na chomikuj.pl, ona pozwala wiele rzeczy na początek zrozumieć. Zaufaj mi, borykam się z zaburzeniami odżywiania od 12 roku życia, przybierały one wszelkie formy, i dopiero dobra terapia może cokolwiek pomóc. Powodzenia, jak coś to pisz!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
J.
(Ocena: 5)
2014-01-07 21:33:04

Dziekuje badzo za odpowiedz, bardzo prosze o kontakt mailowy grwsparciakrk@onet.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
J.
(Ocena: 5)
2014-01-07 13:13:22

re: Od 5 lat mam napady obżarstwa. Tylko udaję szczęśliwą! J., 20 l.

cześć dziewczyny jestem autorką tego listu, jeśli, któraś również ma podobny problem, chce schudnąć i zacząć nowe życie, proszę o kontakt mailowy: grwsparciakrk@onet.pl (osoby z krakowa, jeśli ktoś chętny możemy organizować spotkania, zapisać sie na 1 siłownię itd, lub pozostać przy kontakcie online) pozdrawiam i czekam na Was. J pamiętajcie: grwsparciakrk@onet.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
www
(Ocena: 5)
2014-01-07 11:26:40

re: Od 5 lat mam napady obżarstwa. Tylko udaję szczęśliwą! J., 20 l.

dietetyk = 50zł

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
J.
(Ocena: 5)
2014-01-07 13:17:21

do tej pory nie znalazłam nikogo taniej niż 100zł za 1 wizytę, więc może podasz na miary na dobrego dietetyka w tej cenie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-06 19:58:07

re: Od 5 lat mam napady obżarstwa. Tylko udaję szczęśliwą! J., 20 l.

jeśli rzeczywiście masz duży problem z przybieraniem na wadze,zbadaj tarczycę i poziom cukru we krwi. być może masz niedoczynność tarczycy lub cukrzycę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-06 19:53:41

re: Od 5 lat mam napady obżarstwa. Tylko udaję szczęśliwą! J., 20 l.

ja kiedys miałąm konwulsje tj rzucałam sie jak wieloryb na wszystko,potem zle sie czuam,samoocena drastycznie padała na łeb,ale nawet nie wiem kiedy TOwszytsko samo mi przeszło z wiekiem,moze dlatego,ze przestałam tak myśleć; co zjadłam ,ile itd może znajdź sbie jakieś zajęcie,sport, hobbyżeby nie myśleć o jedzeniu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-06 19:54:45

racja, masz za dużo czasu wolnego i myślisz w kolo o jedzeniu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
J.
(Ocena: 5)
2014-01-07 13:19:06

to nie jest kwestia ilości czasu bo jego mam bardzo mało, pracuję i studiuję nie ma mnie całymi dniami, potrafię jeść późno wieczorem. Więc prosze nie bagatelizować mojego problemu do postaci "masz za dużo czasu to z nudów jesz"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-06 15:57:59

re: Od 5 lat mam napady obżarstwa. Tylko udaję szczęśliwą! J., 20 l.

tez sie objadam, a potem glodze. wiem co czujesz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
J.
(Ocena: 5)
2014-01-07 13:19:28

zapraszam grwsparciakrk@onet.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-06 11:58:28

re: Od 5 lat mam napady obżarstwa. Tylko udaję szczęśliwą! J., 20 l.

Psycholog, to już niestety zaburzenia odżywiania ;S

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
KonaKona
(Ocena: 5)
2014-01-06 11:19:59

re: Od 5 lat mam napady obżarstwa. Tylko udaję szczęśliwą! J., 20 l.

Żeby spalić tkanke tluszczowa musisz wykonywac trening aerobowy (jogging, jazda na rowerku stacjonarnym z malym obciazeniem, interwały)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-05 23:42:48

re: Od 5 lat mam napady obżarstwa. Tylko udaję szczęśliwą! J., 20 l.

to ćwiczenia bez diety nic nie dadzą. ćwiczenia rzeźbią mięśnie i poprawiają jędrność ciała, ale słyszałam w radio wypowiedź jakiegoś trenera, że "na sukces w odchudzaniu składają się w80% dieta a 20% to ćwiczenia". Więc dieta+ćwiczenia. Mam w fitness clubie wiele przykładów babek które chodzą na 2 godziny spinningu dziennie a od wielu miesięcy wyglądają tak samo (tak samo mega grubo, rzecz jasna) więc można tylko się domyślać, jak wygląda ich jadłospis :) ja polecam dla motywacji oglądać zdjęcia "przed i po". Nawet, jeśli to obróbka w photoshopie to i tak robią swoje ;) pomyśl sobie, jak możesz wyglądać za miesiąc, jeśli zaczniesz już dziś. A jak za rok. Rok to dużo? to tylko 1/20 Twojego dotychczasowego życia, pomyśl, ile razy mogłaś już to zrobić. I jak cudownie będzie móc za rok z dumą odetchnąć, że Ci się udało ;) powodzenia! p.s. polecam warzywa, chude mięso, ryby, nabiał, owoce morza. i spinning ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz