Problem dnia

Obroniłam magisterkę, a rodzice tego nie docenili. Nie dostałam nawet złamanego kwiatka! Paulina

16 Lipca 2015

obrona magisterki

Przez 5 lat studiowałam naprawdę trudny kierunek. Kosztowało mnie to wiele stresu, nieprzespanych nocy, przesiadywania w bibliotece. Nie żalę się, ani się nie chwalę. Po prostu stwierdzam fakty. To był wymagający czas. Zamiast imprezować, ja wolałam się uczyć. Chciałam być pierwszą osobą w rodzinie, która zdobędzie wyższe wykształcenie i kilka dni temu mi się to udało. Obroniłam się na 5 i jestem naprawdę z siebie dumna. Gorzej z reakcją moich rodziców, bo oni w ogóle tego nie docenili.

Ja nie mówię, że powinnam z tej okazji dostać samochód albo wakacje w tropikach, ale przydałoby się chociaż jedno dobre słowo, pokazanie dumy z córki, może jakiś drobny upominek z tej okazji. A tutaj zupełnie nic... Żadnej reakcji z ich strony. Co prawda padło słowo „gratulacje”, ale zaraz potem matka zaczęła dopytywać, dlaczego porozrzucałam buty po przedpokoju i kiedy to wreszcie posprzątam. Dla mnie to był najważniejszy dzień w życiu, a dla nich nie znaczył kompletnie nic!

 

Strony

Komentarze (49)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

orientalista
(Ocena: 5)
2017-02-14 18:39:46

Ja miałem tak, że rodzice usiłowali odwlec obronę mojej pracy magisterskiej pod różnymi pretekstami np. wyjazdu na stypendium i podjęciu pracy tymczasowej, żebym zarobił a termin pracy odroczył. Gdy mówiłem że muszę się jak najszybciej bronić, to były krzyki, zastraszanie, szczucie, że "to mi nie ucieknie". Doprowadziło to do tego, że zastawiłem się na pracę, której nie dostałem, a ze względu na nią odroczyłem obronę pracy. Wyszedłem na głupiego, doprowadziło to do tego, że nie zostałbym dopuszczony do obrony pracy magisterskiej, gdyż wystawiłem się na pośmiewisko. Gy się obroniłem, oczywiście ciepłe słowa były, ale nie wiele brakowało, a NIGDY bym w życiu nie otrzymał przed nazwiskiem tytułu naukowago magistra.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jjjjj
(Ocena: 5)
2015-07-18 21:04:22

re: Obroniłam magisterkę, a rodzice tego nie docenili. Nie dostałam nawet złamanego kwiatka! Paulina

Mój brat i bratowa mają średnie wykształcenie, nie mają matury. Zawsze mnie hejtowali z tego powodu, że chcę i lubię się uczyć, rozwijać, zdobywać wykształcenie. Mam pomysł na siebie i cele, do których dążę. Ich możliwości rozumowe to jednak przekraczało, zawsze byłam ta gorsza, bo siedzę w książkach. Obroniłam się 6.07.2015 r., to było dla mnie duże wydarzenie, bo też studiowałam wymagający kierunek (to samo: stres, masa egzaminów, wysokie wymagania, masa notatek do przyswojenia, nieprzespane noce itd. itp.). Oczywiście też nie usłyszałam od nich gratulacji- ale wiesz, gdzie to mam? Głęboko w d.... :) Liczy się własna satysfakcja i udowodnienie sobie, że potrafisz i coś osiągniesz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-17 06:55:43

re: Obroniłam magisterkę, a rodzice tego nie docenili. Nie dostałam nawet złamanego kwiatka! Paulina

na Twoim miejscu od razu po takim zachowaniu rodziców wyszłabym z domu i poszła świętować z kimś, kto to docenia ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Melissa
(Ocena: 5)
2015-07-16 23:00:12

re: Obroniłam magisterkę, a rodzice tego nie docenili. Nie dostałam nawet złamanego kwiatka! Paulina

Powiedz im to w twarz. chyba masz odwage.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
n.
(Ocena: 5)
2015-07-16 21:19:23

re: Obroniłam magisterkę, a rodzice tego nie docenili. Nie dostałam nawet złamanego kwiatka! Paulina

Nie wiem, o co Ci chodzi. Tytuł magistra to nie nagroda Nobla, nie spinaj się tak. Obecnie z 90% dwudziestoparolatków ma wyższe, czym się chwalić? Jak sama się broniłam, to też nie usłyszałam nic, poza "gratulacje" do taty i "no wreszcie, może pójdziesz do normalnej roboty" od matki. Życie, deal with it.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-16 20:44:37

re: Obroniłam magisterkę, a rodzice tego nie docenili. Nie dostałam nawet złamanego kwiatka! Paulina

.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-16 20:14:10

re: Obroniłam magisterkę, a rodzice tego nie docenili. Nie dostałam nawet złamanego kwiatka! Paulina

bylam bardzo dumna z corki i ulzylo mi jak ukonczyla pelne studia a w trakcie kilka kursow było warto wydac ta kase na jej wyksztalcenie były gratulacje i prezent

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-16 19:17:48

re: Obroniłam magisterkę, a rodzice tego nie docenili. Nie dostałam nawet złamanego kwiatka! Paulina

rozumiem Cie. Przy nadarzającej sie okazji powiedz ze bylo Ci przykro ze tak zareagowali

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-16 18:51:14

re: Obroniłam magisterkę, a rodzice tego nie docenili. Nie dostałam nawet złamanego kwiatka! Paulina

ale wymyślasz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-07-16 18:23:11

re: Obroniłam magisterkę, a rodzice tego nie docenili. Nie dostałam nawet złamanego kwiatka! Paulina

nj

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz