Problem dnia

Żałuję, że zostałam chrzestną. To za dużo kosztuje! A., 31 l.

28 Września 2016

obowiązki chrzestnej

Prawie dokładnie 6 lat temu zostałam matką chrzestną. Pierwszy i najprawdopodobniej ostatni raz. Zgodziłam się, bo co mi szkodzi? Przecież to się nie wiąże z żadnymi obowiązkami. Ewentualnie droższe prezenty na komunię i kiedyś na ślub. No i mam chrześnicę, córkę mojej kuzynki. Szybko okazało się, że mają wobec mnie ogromne wymagania - przede wszystkim finansowe. Jak trzeba coś kupić drogiego, to przecież chrzestna nie odmówi. No i nie odmawiałam, bo czułam presję. Każde jej urodziny, imieniny, zakończenie roku w przedszkolu albo cokolwiek, to kolejny kosztowny upominek.

Nie wybierałam ich sama. Najpierw wszystko sugerowała kuzynka, a teraz bezpośrednio moja chrześnica. Jest przy tym niezłą aktorką, ale zawsze wiadomo o co chodzi. Jak tylko zbliża się jakaś okazja, to ona mnie zagaduje, że jej koleżanka ma coś fajnego albo była z mamą w sklepie i coś widziała, a ona nie mogła jej kupić. Bierze mnie na litość i zawsze osiągała swój cel. Tak było z tabletem, aparatem, firmowym plecakiem i wieloma innymi rzeczami.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (12)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Daria07
(Ocena: 5)
2017-02-10 09:52:57

Moim zdaniem każdy daje na chrzest tyle na ile go stać, bez względu czy jest chrzestnym czy zaproszonym gościem. Ja jestem chrzestną u kuzynki i ostatnio kupowałam małej szatkę do chrztu, medalik srebrny i mini album https://www.limiq.pl/towar/view/66/pamiatka-chrztu-sw.-z-grawerem---album-na-4-zdjecia w którym kuzynka umieściła potem 4 zdjęcia córeczki właśnie z uroczystości chrztu. Ślicznie to wyszło i nikt nie narzekał że prezenty były zbyt tanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-14 23:09:01

Wiem jakie to ciężkie. Też jestem matką chrzestną do tego studiuje i pracuje dorywczo za jakieś grosze. Moja kuzynka posuwała się do takiej bezczelności, że dzwoniła miesiąc przed świętami z informacjami na temat listu do mikołaja. No i czytała całą listę i powinnam coś wybrać bo inni też wybiorą. Po sytuacji gdzie zamówiłam lalkę babie, którą mała faktycznie chciała dowiedziałam się, że taką samą lalkę kupiła znajoma rodziny.Dobrze, że zamówienie udało się zamienić. A na mój tekst, że tak się nie robi dostałam odpowiedź przecież może mieć dwie. Przed balem w przedszkolu teksty Chrzestna kupi strój i wiele innych sugestii. Dodam, że rodzice małej dziecka razem nie wychowują i do śmiech na sali, że sami się składają na jakieś prezenty niezbyt drogie. A pod choinkę to w ogóle dokuczanie wzajemne kto kupił lepszy prezent. Raz w zemście chciałam kupić zwierzaka pod choinkę, ale szkoda zwierzaka. W końcu udało mi się wybrnąć, że nie kupuje prezentu pod choinkę różnych zabawek itd. Za to w jej urodziny, które są zaraz po świętach zabieram mała do kina i pizze czasami kupie jej jeszcze jakąś bluzkę jak mi wypłata pozwala :) Wole nie dawać zabawek bo to zawsze więcej miejsca w domu zajmuje kasy też nie mam zamiaru dawać bo nie będę sponsorować nieodpowiedzialnych rodziców. Były takie momenty, że utalentowani rodzice wykręcali małej numer do mnie i podpowiadali co ma mówić. Typu zabierz mnie do zoo, a może kupisz mi telefon. Bezczelność ludzi nie zna granic. Co do komunii to też się obawiam. Ale chyba kupie jakiś droższy medalik czy zabiorę gdzieś na jakiś wyjazd. Rozumiem, że nie każdy rodzic ma pieniądze, ale nie wykorzystuj innych ! Bo to szczyt bezczelności.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-28 17:15:13

Jacy ci ludzie musza być bezczelni ,żeby w ten sposób wymuszać ,jakies prezenty .Czy zostając chrzestnym ,jesteśmy zobowiązani do kupowania tych wszystkich pierdolek ,przecież to nie na tym polega .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-28 17:14:33

Obowiązkiem chrzestnej jest wychowanie dziecka w wierze a nie kupowanie prezentów. Weź dziewczynkę do kościoła w niedzielę i tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-28 15:56:48

Powiedz wprost kuzynce, że nie jesteś jej matką, tylko chrzestną, więc nie masz obowiązku płacić za każdą zachciewajkę dziecka i pokrywać różnych kosztów związanych z jego wychowaniem, bo to jest zasmarkany obowiązek jej rodziców

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-28 20:21:12

Dokładnie! Chrzestny to funkcja "religijno-duchowa", a nie przede wszystkim finansowa. Szkoda, że teraz ludzie tak rzadko o tym pamiętają...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2016-09-28 10:00:43

wiem że cięzko rozmawia się na takie tematy zwłaszcza z rodziną, ale zasugeruj przy następnej okazji że chciałabyś tylko zabrać małą do kina czy coś, kiedy będą Ci narzucać kupno czegoś powiedz wprost że jesteś matką chrzestną a nie rodzicem i będziesz robić prezenty tylko jak jest do tego okazja urodziny itp. lub jeśli sama uznasz że chcesz coś kupić od siebie. Ja nie pojmuję jak można być tak wyrachowanym i bezczelnym żeby sugerować co masz jej kupic. Bardzo przykre jest również to że nauczyli tego dziecka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-28 09:35:14

sama na to pozwalasz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-28 09:25:52

Musisz się postawić bo będą od Ciebie żądali coraz droższych prezentów, mała tak została wychowana i przyzwyczajona, że zawsze jak do niej wpadasz to musi być prezent i już, gdzieś z nią wyjdziesz to musisz jej coś kupić. Sama widzisz, że kuzynka traktuje Cię jak bankomat na zachcianki małej. Już nawet nie zaprasza Cię bezinteresownie na ciastko i kawę tylko kiedy cos od ciebie oczekuje. Musisz postawić sprawę jasno i pogadać z nią, że nie jetses jej matką i nie stać Cię żeby spełniać wszystkie drogie zachcianki małej. Jasne możesz z nią wyjść do kina/lody czy na spacer ale nie żeby każde wyjście kończyło się kupnem drogiego prezentu bo tak wypada/ bo mała chce. Ona se może chcieć ale ktoś musi dać jej do zrozumienia że nie można mieć wszystkiego co się chce, że trzeba zasłużyć a pieniądze nie rosną na drzewie tylko trzeba na nie ciężko zapracować. Musisz powiedzieć to w końcu kuzynce że nie stać Cię, masz swoje wydatki, droższe mieszkanie i koniec. Prezent tylko na urodziny, komunie, święta i ewentualnie jakiś upominek na dzień dziecka i tyle. Mała już teraz jest wyrachowana a co dopiero będzie za kilka lat? Ciociu kup mi iPhona, skuter, komputer a może samochód jak zda na prawko? Postaw się jej!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2016-09-28 04:29:52

Weź się kobieto ogarnij. Pozwalasz z siebie doić to doją. Zamiast się żalić na papilocie lepiej wygarnij to mamusi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-28 01:43:53

Moja chrzestna nie kupowała mi prezentów, chyba że na komunię. Chrzestny jak byłam dzieckiem czasami dawał drobne na cukierki - nie ogarniam jak można wymagać od rodzica chrzestnego, żeby wyręczał finansowo mamusie i tatusia - którzy wolą zachować swoją kasę na co innego. WSTYD I ŻENADA.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz