Problem dnia

Nie mogę się doczekać, kiedy mój ojciec wreszcie umrze. Byle jak najszybciej! Anonim, 15 l.

25 Czerwca 2015

x

Tata pił odkąd pamiętam. Źle było z nim zawsze ale od jakichś dwóch lat przypomina zwykłego menela. Nieraz musieliśmy się za niego wstydzić, gdy po pijaku wracał do domu przed całą wieś, gdy pod wpływem promili mdlał na podwórku, a ludzie przychodzili i mówili, że tam ktoś leży lub gdy na weselach upijał się do nieprzytomności... Przykładów jest pełno. Przez to, że chodzi pić to nie mamy pieniędzy, by godnie żyć. Przepija dużą część, a resztę pewnie mu kradną. Mama musi nas utrzymywać, płacić rachunki i wysłuchiwać od niego, że w lodówce nie ma jedzenia, a on nie ma papierosów. 

Już od kilku miesięcy nie przynosi wypłaty. Wczoraj przyszedł znów opity. Myśleliśmy, że pójdzie spać i będzie spokój, ale teraz wiem, że tą noc zapamiętam do końca życia... Najpierw zaczął krzyczeć na mnie, bo nie wiedział gdzie jest jego telefon. Zaczął kląć i wszystkich wyzywać. Gdy mama poszła do mojego pokoju, żeby nie musieć siedzieć z nim, zadzwonił do mnie i powiedział, że mam dać telefon mamuśce. Powiedział jej, że o wypłacie może zapomnieć. Mama zeszła wtedy na dół i zaczęli ostrą wymianę zdań...

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (33)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Mariusz 36 lat
(Ocena: 5)
2015-10-18 11:38:08

re: Nie mogę się doczekać, kiedy mój ojciec wreszcie umrze. Byle jak najszybciej! Anonim, 15 l.

Ja mam to samo całe życie rodzicom ledwo starczało na życie. Na remont z bratem i mamą na remont się zrzuciliśmy a ojciec delikatnie popijal .Twierdząc że zabrali mu dodatki za nadgodziny a w kółko przystawał z lumpami w parku/Rok temu miał niby wypadek i rekonstrukcja barku....a potem sie okazało że od lat brali z kolegami pożyczki .....a ja się dziwiłem na około si zmienia a tu skansen ,teraz mam nadzieje ze dostane zawału,udaru zapaści i czesc a pogrzeb będzie taki jak go nie było .popełniłem błąd że mimo wszystko nie układałem sobie wczesniej życia z jakąs kobieta ale to wstyd paraliżował

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-18 11:39:17

plus paczka fajek dziennie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lilia
(Ocena: 5)
2015-06-26 16:24:31

re: Nie mogę się doczekać, kiedy mój ojciec wreszcie umrze. Byle jak najszybciej! Anonim, 15 l.

Witam, twój list mnie bardzo poruszył. Moi rodzice nie piją ale moi dziadkowie jak najbardziej zmagali się z problemem alkoholowym. Pamiętam jak byłam bardzo mała to byłam świadkiem kłótni moich najbliższych i to już ma ogromny wpływ na naszą psychikę. Ja przez takie wspomnienia mam zaburzenia odżywiania się, nie potrafię poprawnie okazywać emocji. W tym roku poszłam do psychologa i jest coraz lepiej. Nagle zdajesz sobie sprawę, że w rodzinie powinnaś przyjąć pozycję córki i siostry, a nie opiekuna. Jedynie co mogę zrobić to zaprosić was na różnego rodzaju terapie, jeśli chodzi o problem alkoholowy to zapraszam do zapoznania się z zagadnieniem dorosłego dziecka alkoholika DDA, wygooglujcie sobie i poczytajcie, może coś w was się poruszy i zdobędziecie się na krok ku wolności. Pozdrawiam trzymajcie się mocno i nie traćcie nadziei

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-26 00:43:01

re: Nie mogę się doczekać, kiedy mój ojciec wreszcie umrze. Byle jak najszybciej! Anonim, 15 l.

To przykre, że tyle osób ma ten sam problem co ty. Przeczytałam komentarze. Ja też tak samo wspominam okres dorastania. Teraz to przykre, gdy jestem dorosła i moi znajomi wspominają jak bardzo chcieliby wrócić do lat szkolnych, a ja wtedy przed oczami mam tylko jeden obraz : alkohol, bicie, awantury. Nie był moim ojcem a ojczymem, chłopakiem mamy.Budziłam się w nocy nasłuchując krzyków i wyzywania ją od ku*ew *s*k dzi*ek itp. poem slyszalam jak ją bił a ona go uciszała, nawet nie chciala glosno płakać bo wiedziała,ze za ścianą ja słysze. Potem było tylko gorzej, musiałyśmy w nocy w piżamie z mamą z domu uciekać i chodzić po mieście do rana, na drugi dzień czasem miałam szkołę, gdzie nikomu o tym nie mówiłam i nikt by sie nawet nie domyślił, byłam zawsze wesoła. Potem przynosił jej kwiatki i czekoladki i przepraszał. Ona wybaczała. Błagałam w myślach by nie wybaczała mu tym razem. Chwila spokoju i znów alkohol. Bałam się zawsze zasypiać gdy go nie było, zastanawiając sie czy to kolejny dzien, gdy obudzi mnie krzyk. Potem było tylko gorzej. Widok, gdy ktoś bije na twoich oczach matke. W myślach wyobrażałam sobie jak biorę nóż i wbijam mu w plecy, jeszcze troche i tak by się to skończyło. Po kilku latach, to były mamy urodziny, przyszły jej koleżanki. Wpadł pijany i pobił ją na naszych oczach, krzyczał jakieś brednie, musiałam dzwonić na policję nie pierwszy raz. Ciągnął ją po podłodze i okładał. One próbowały go odciagnąć ale same bały się i dystansowały by nie oberwać. On bił tylko ją, wpadał w szał tak po prostu. Był wtedy innym człowiekiem, jego oczy były tak przekrwione, twarz też, do dziś sni mi się to po nocach. Nienawidze skurw*syna. Po tych wielu latach ona się opamiętała i tym razem juzm munie wybaczyła, mścił się ale cieszę się,ze była silna. Gdyby nie to, nie wiem czy by dzisiaj zyła i ja też. On krzyczał wielokrotnie,ze nas pozabija i spali dom, gdy będziemy spały. Nikt, kto nie przeżył czegoś takiego nie zrozumie jak to jest bać się iść spać albo miec przy łóżku wszystkie potrzebne rzeczy na wypadek, gdy trzeba by było uciekać w nocy, bać się o życie mamy. Wyparłam po latach te myśli ale one wracają,gdy tylko ktoś wspomni o dzieciństwie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-30 09:59:12

Sorry ale podziekuj swojej matce. Matka powinna chronić swoje dziecko, a naraziła cię na to wszystko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-25 22:48:09

re: Nie mogę się doczekać, kiedy mój ojciec wreszcie umrze. Byle jak najszybciej! Anonim, 15 l.

Dobrze, że mnie rozumiesz. O moich urodzinach też zapomnial bo był w ciągu picia, jak opisałam wyżej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-25 21:00:30

re: Nie mogę się doczekać, kiedy mój ojciec wreszcie umrze. Byle jak najszybciej! Anonim, 15 l.

o Boże, rozumiem Cię nawet nie wiesz jak dobrze. Nienawidzę swojego ojca, nie mogę na niego patrzeć, zrobił z mojego życia, mojego rodzeństwa, mamy, piekło. Jak miałam 16 lat moja mama zebrała się na odwagę i rozwiodła się z nim. Było lepiej, co nie znaczy, że nie nachodził nad, wystawał pod szkołą, domem itd. Kochany kur*wa tatuś nawet nie zna mojej daty urodzenia. Teraz jestem już dorosła i nic się nie zmieniło. Nie szukam z nim kontaktu, nie wiem co się z nim dzieje, nie obchodzi mnie, może nawet umierać pod płotem, nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Nie zasłużył na szacunek, po tylu latach poniewierania. Gwałcenia mojej mamy, duszenia jej na moich oczach, bicia mojego brata aż ten się zsikał. Rozjeb*ał nam życie, nawet teraz- przy względnym spokoju, odcięciu się od tego wszystkiego, mam ogromne problemy interpersonalne, kompulsje, wypaczony sposób reagowania. Ciężko sobie wyobrazić, że czyjaś obecność może tak okaleczyć ludzi wokół.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
SophieQ
(Ocena: 5)
2015-06-25 16:07:45

re: Nie mogę się doczekać, kiedy mój ojciec wreszcie umrze. Byle jak najszybciej! Anonim, 15 l.

Jeśli to prawda to dobrze radzę żebyś nakłoniła mamę na rozwód z jego winy. Zeznania go obciążające macie, i Ty i mama i ludzie potwierdza jaego zachowanie. Lub nagraj do na telefon. Będzie musiał się wynięść i nie dostanie nic. i jeszcze mozesz pozwac go o alimenty. Nawet jesli nie bedzie mial z czego placic, mozesz dostac je z funduszu alimentacyjnego. I twoja mama tez. Musicie to wszystko zgłosić odpowiednim służbom. Mozecie uzyskac zakaz zblizania się itp. W placówkach MOPS/MOPR otrzymacie pomoc, a nawet darmowego prawnika z urzędu jeśli się bardzo postaracie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-25 16:04:14

re: Nie mogę się doczekać, kiedy mój ojciec wreszcie umrze. Byle jak najszybciej! Anonim, 15 l.

łatwo się pisze dzwoń na pilicję, wyprowadz się, niech rodzice się rozwiodą , wyrzuccie go z domu itp. tylko ze to nie jest takie proste! w rodzinie z problemem alkoholowym uzaleznieni są wszyscy i wszyscy cierpią. Ojciec ktory pije ma problem i powinien sie leczyc ale nikt nie moze go zmusic, zona ktora jest bita, mozliwe ze gwałcona i ponizana ma tak słaba samoocene i czesto jest tak zastraszona przez agresora ze mysli ze bez niego sobie nie poradzi. nie wyobraza sobie zycia bez niego- ma na głowie dzieci, czesto niepracuje i poi prostu nie widzi przyszłosci po wyprowadzeniu sie musialaby isc pod most. dzieci z kolei musza patrzec na znecanie sie jednego rodzica nad drugim, wysłuchiwac awantur i czesto same sa bite i wyzywane. Psychicznie nie wytrzymuja i czesto w pozniejszym zyciu maja problemy. W polsce prawo jest chore- to kobieta musi uciekac i jakos sobie radzic a pijak zostaje w ich domu i pije dalej. wziecie na izbe wytrzezwien llub przymusowe leczenie czesto rzynosi odwrotny skutek- agresor wraca i msci się.Bardzo ciezko jest pomoc takiej rodzinie przewaznie alkoholik zapija sie na smierc i wtedy problemy umieraja razem z nim, rzadko kiedy człowiek ogarniety choroba alkoholowa się opamiętuje. Sama wychowywałam się w rodzinie alkoholika. moj ojciec pił i awanturował się od kiedy pamiętam. bił moja mame, rzucał przedmiotami w domu, palił pieniadze byleby tylko nie dołozyć się do utrzymania rodziny, czesto niespałam całą noc a rano musiałam isc do szkoły i udawac ze wszystko jest ok, uciekałysmy z mama w nocy nie raz przed nim i chowałysmy sie gdzies bo groził nam, nie miałam jak się uczyc czy odrabiac lekcji. Gdy o tym pisze lzy same leca mi z oczu. to bardzo ciezkie i złe wspomnienia. Moj ojciec o mały włos nie umarł przez pijaństwo. trafił do szpitala w bardzo złym stanie, ledwo go odratowali i stał sie cud. przestał pic, skonczyły sie awantury. Ja juz sie wyprowadziłam, mam 26 lat własną rodzine i dzieci. Rodzice nadal mieszkaja razem, tamten okres to temat tabu. Ojciec nigdy nas nie przeprosił, nawet o tym nie mówi. Moja mama czesto jest smutna, kilka lat miała depresje ale teraz po mału odzywa. sa na emeryturze, zyja spokojnie. Ciesze sie ze moj ojciec zyje, moje dzieci moga go poznac ale nie mam do niego szacunku. Nie zapomniałam co zrobił, jak nas traktował, jak wygladało moje dziecinstwo. dzieki mamie jestem normalnym czlowiekiem ale czesto zastanawiam sie jakby to bylo gdyby moj ojciec nie pił? moze miałabym wiecej pewnosci siebie? wiecej odwagi i przebojowosci? nie siedziałabym jak trusia i nie zgadzala sie na wszystko tylko walczyła o swoje. Nie piję alkoholu, nie lubie tez gdy ktos w moim towarzystwie za duzo wypije. mam uraz i bede miec juz zawsze. nie porównuje sie do autorki listu bo ona ma gorzej niz ja miałam, ale tez nieraz stawałam w obronie mamy. na mnie krzyczał mniej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-25 14:12:37

re: Nie mogę się doczekać, kiedy mój ojciec wreszcie umrze. Byle jak najszybciej! Anonim, 15 l.

Powinnaś gdzieś zgłosić, jaką masz sytuację w domu, a mamę zmuś do rozwodu... Następnym razem, gdy ojciec się upije, postaraj się nagrać z ukrycia całą awanturę, będziecie z mamą miały dowód w sprawie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Monika
(Ocena: 5)
2015-06-25 13:43:08

re: Nie mogę się doczekać, kiedy mój ojciec wreszcie umrze. Byle jak najszybciej! Anonim, 15 l.

Mój ojciec pije odkąd pamiętam (czyli 24l). Nie ma możliwości wyrzucenia go z domu. Ja mieszkam juz poza domem od kilku lat, studiuje, pracuje. Ale mam wyrzuty sumienia-matka i mój brat męczą się dalej z tym pijakiem. Nie bije już ale znęca sie psychicznie nad nimi. Matka rozwódu nie dostała. Z tego co sie orientuje to raczej nie ma możliwości weksmitowania ojca,chyba ze by znalezli sie odpowiedni swiadkowie,bo zeznania moje,brata, matki to za malo. Polskie prawo policja, sądy zwracają uwage na takie sytuacje dopiero gdy ktoś kogoś zabije czy ktos popelni samobojstwo. Ile mozna zyc w takiej rodzinie. Tak sobie napisalam by sie wygadac.. Dla mlodej osoby jedyna szansa to wyprowadzka z takiego domu, znalezienie pracy. ale gdy sie mysli o matce czy rodzenstwie ktorzy zostali tam. Ja osobiscie mam pewne wyrzuty sumienia. I mam wrazenie, ze nigdy nie bede juz normalna i nie mam szansy na normalne zycie(mimo wyprowadzki).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-25 15:16:27

Powinnaś pójść na terapię dla DDA. Naprawdę to pomaga. Masz szansę na normalne życie, bez demonów przeszłości!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-25 13:21:17

re: Nie mogę się doczekać, kiedy mój ojciec wreszcie umrze. Byle jak najszybciej! Anonim, 15 l.

...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz