Problem dnia

Nazywał mnie szmatą, oczerniał, wyrzucił z domu, a ja go... KOCHAM?! M.

15 Marca 2014

Na początku związki są takie piękne. Czułe słówka, przytulanie, spacery, poznawanie siebie, odkrywanie swoich cech. Początek mojego związku z K. był niczym z bajki. Dwójka ludzi ciesząca się z tego, że może spojrzeć sobie w oczy leżąc razem w łóżku. Pierwsza wspólna spędzona noc to było spełnienie moich marzeń. Wtedy zrozumiałam, że pragnę budzić się każdego dnia obok ukochanego.

Idealizowałam go dosyć długo, ale wreszcie przestałam. Zrozumiałam, że krzywdzimy siebie nawzajem. Nie jestem bez winy. Związek to dwie osoby, więc dwie osoby odpowiadają. Mimo wszystko nie umieliśmy tego definitywnie zakończyć. Zawsze do siebie wracaliśmy. Potrafiliśmy krzyczeć, płakać i wyzywać siebie nawzajem. Ja nazywałam go śmieciem, on mnie szmatą.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (41)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-18 08:25:14

re: Nazywał mnie szmatą, oczerniał, wyrzucił z domu, a ja go... KOCHAM?! M.

i

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-18 08:16:41

re: Nazywał mnie szmatą, oczerniał, wyrzucił z domu, a ja go... KOCHAM?! M.

dżizas..ale patologia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kobieta
(Ocena: 5)
2014-03-17 23:16:16

re: Nazywał mnie szmatą, oczerniał, wyrzucił z domu, a ja go... KOCHAM?! M.

Niczego nie odwołuj. niech odpowie za to co robił

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-17 16:18:23

re: Nazywał mnie szmatą, oczerniał, wyrzucił z domu, a ja go... KOCHAM?! M.

Dziewczyny, zostawił mnie chłopak. Dla innej. Tak go kochałam, zrobiłabym dla niego wszystko. Wszystko mi o nim przypomina. Szczerze mówiąc to był mój pierwszy taki poważny związek. Boję się, że nigdy o nim nie zapomnę i że nie będę umiała nikogo innego już pokochać( nie, nie myślę o poznawaniu nikogo nowgo). Czy można kogoś jeszcze raz pokochać? kogoś innego? Czy kiedyś o nim zapomnę? DLaczego on mi to zrobił :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-17 19:46:03

hej kochana! jedyne co mogę Ci powiedzieć to to, że czas leczy rany. Ludzie potrafią zapominać o naprawdę strasznych rzeczach i na nowo być szczęśliwym. Kiedyś spotkasz tego prawdziwego "jedynego" i będziesz wspominać z uśmiechem swoją "pierwszą miłość". Trzymaj się i życzę Ci powodzenia:*

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-17 15:55:23

re: Nazywał mnie szmatą, oczerniał, wyrzucił z domu, a ja go... KOCHAM?! M.

nie wycofuj oskarżenia, never ever! to jest potrzebne nie tylko Tobie, ale i innym kobietom,które jeszcze nie zdobyły się na ukaranie sadystów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-17 10:14:10

re: Nazywał mnie szmatą, oczerniał, wyrzucił z domu, a ja go... KOCHAM?! M.

U mnie w domu nie było przemocy fizycznej, ale ciągła nerwówka. Ojciec zawsze był nerwowy, matka to samo. Najmniejsza rzecz potrafiła ich wytrącić z równowagi.Wyładowywali się na mnie nie raz nie da. Ja mam teraz problemy z emocjami, kłócę się z moim chłopakiem, choć go bardzo kocham i nie chcę go ranić słowami i fochami, ale często to robię. W sytuacjach stresowych jest najgorzej. Pracuję nad sobą ile się da. Nie wyobrażam sobie być z chłopem, który robi to samo co miałam w domu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-17 20:10:06

Mam identycznie. :-(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-17 10:11:35

re: Nazywał mnie szmatą, oczerniał, wyrzucił z domu, a ja go... KOCHAM?! M.

Ostatnio o podobnej sytuacji słyszałam od koleżanki. Ona jest z chłopakiem od 2 lat, mieszka z nim i jego rodzicami. On ją non stop poniża, wyzywa, wyrywa od niej pieniądze, sam nie zarabia, rodzice go utrzymują. Ona mi to kilka razy opowiadała. Byłam w szoku, ale się nie wtrącałam. Raz powiedziałam jej, że to nienormalne, to się rzuciła i obraziła, jak tylko się widywałyśmy to miała obrażoną minę. Teraz w ogóle nie mamy kontaktu. Mi jest przykro, bo chciałam tylko pomóc, ale nie chciałam być nachalna. To co on jej robi, jak ją wyzywa od kurew itd. to dla mnie nie do przyjęcia i sama miałam ochotę coś z tym zrobić, ale niby co i jak? Szkoda mi dziewczyny, ale to że ona sama powiedziała, że tak musi być czy coś w tym stylu i że ja mam niby od niej lepiej, to też o niej świadczy. I może sama jest sobie winna, bo powiedziała, że nie zamierza odejść tylko starać się, żeby było lepiej. Aha i dziewczyna ma 25 lat, może sobie pozwolić na wynajem mieszkania itd, więc nie jest zależna od jego łąski, bo sam nie ma ani grosza. Co wy na to?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-16 22:21:37

re: Nazywał mnie szmatą, oczerniał, wyrzucił z domu, a ja go... KOCHAM?! M.

Ile masz lat? 16? Bo dorosły człowiek potrafi odciąć się od uczuć i postępować racjonalnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-03-17 13:40:47

nie powiedziałabym, ze dorosły człowiek tak robi.. jak kobieta nawet 40letnia się zakocha, to zachowuje się tak samo ja nastolatka.. uroki zakochania

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Jessica
(Ocena: 5)
2014-03-16 17:27:45

re: Nazywał mnie szmatą, oczerniał, wyrzucił z domu, a ja go... KOCHAM?! M.

Na Twoim miejscu wycofałabym sprawę i spróbowała zapomnieć. Nie ma sensu "szarpać" się ze sobą w sądzie. Ani Tobie to nie pomoże, ani jemu jakoś szczególnie nie zaszkodzi. Niepotrzebne nerwy i stres. Ale oczywiście decyzja należy do Ciebie. Powodzenia :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Daria
(Ocena: 5)
2014-03-16 14:38:36

re: Nazywał mnie szmatą, oczerniał, wyrzucił z domu, a ja go... KOCHAM?! M.

Przeszłam rok temu podobną historię. Szczerze współczuje. Miałam to samo. Pomimo kłótni,wyzwisk, poniżeń ja nie potrafilam odejść....w zasadzie odejść potrafiłam, ale za każdym razem powracałam jak bumerang. Po pewnym czasie zdałam sobie sprawę,że to juź nie jest miłość, tylko przywiązanie? tak, myślę,że tak to mogę określić i życie wspomnieniami, tymi dobrymi,miłymi,które zapisały się w mojej pamięci. Dzięki swojemu doświadczeniu mówię ci stanowczo i jasno,że musisz zerwać tą toksyczną znajomosć! nic z tego dobrego nie wyjdzie, mnie przez stres nawet wypadały włosy, jestem atrakcujną, ładną kobietą i zdałam sobie sprawę,że żaden śmieć nie będzie mnie poniżał. Oderwałam się od niego, efektem całej tej historii jest to,że traktuje inaczej męczyzn...gorzej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz